maria421
02.10.18, 09:00
Pod koniec ubieglego tygodnia przyjechal z oficjalna, panstwowa wizyta do Niemiec prezydent Turcji Erdogan. Byl witany ze wszystkimi honorami , choc krytycy mowia- i zgadzam sie- ze mozna z tego bylo zrobic zwykla , robocza wizyte.
Erdogan troche spuscil z tonu, najwyrazniej w kryzysie w jaki popada Turcja potrzebne sa mu nowe pieniadze niemieckie czy unijne.
Po wizycie w Berlinie Erdogan pojechal do Kolonii gdzie otworzyl "centralny meczet", najwiekszy w Niemczech, ten ktory od lat byl przedmiotem wielu protestow i polemik. Zamknieto cala dzielnice, turecka bezpieka rzadzila sie jakby byla u siebie. Na otwarcie meczetu nie zaproszono NIKOGO z Niemcow! Ani niemieckiego architekta, ani bylego burmistrza Kolonii, ktory tak bardzo sie wstawial za budowa meczetu, ani obecnej burmistrz Kolonii, ani nikogo z wladz landowych.
Ktos napisal pod adresem bylego burmistrza, tego wojownika o meczet w Kolonii "byles uzytecznym idiota, teraz juz nawet uzyteczny nie jestes"....
Nie wiem czy ta historia nauczy Niemcow czegokolwiek....