stephen_s
07.10.18, 20:41
Kilka przykładów głupoty, które znalazłem w mediach w ostatnich dniach:
1. W ramach kampanii w Radomsku radni PiS przyjechali do szpitala, ogłosili, że woda w szpitalu jest skażona, po czym weszli sobie na OIOM bez zgody lekarzy:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24013787,wybory-samorzadowe-2018-w-radomsku-kandydaci-pis-wtargneli.html
Brawo! *facepalm*
2. W czasie programu Elżbiety Jaworowicz obecny ksiądz oświadczył uczestniczce, że ma obowiązek współżyć seksualnie z mężem, niezależnie od swojego samopoczucia:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24005194,zona-ma-obowiazki-takze-wspolzycia-ksiadz-komentuje-konflikt.html
Ja wiem: jeden ksiądz, można powiedzieć. Ale przecież co rusz można poczytać o przykładach absurdalnych wypowiedzi różnych księżach. I znowu: tak, wiem, GW uwielbia je zbierać - ale przecież te wypowiedzi naprawdę się zdarzyły. I tu moje pytanie: skoro tych kwiatków jest tak wiele, to może pora uznać, że ta ilość jednak przechodzi w jakość i świadczy o kondycji duchowieństwa w Polsce? Inaczej mówiąc, ile takich kwiatków musi się trawić, byśmy mieli odwagę przyznać, że masa księży w Polsce to po prostu niedouczeni głupcy? I zaczęli się zastanawiać, jak cotygodniowe nauczanie wiernych przez tychże głupców wpływa na nasze społeczeństwo?
3. Żeby nie było, że chłoszczę jedną stronę - oto wyczyn polityka związanego z PO:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24008002,wybory-samorzadowe-seksistowskie-zarty-prezydenta-legionowa.html
Jak mawiają Amerykanie: fucking unbelieveable... :\\