jureek 22.12.18, 12:38 W Wiesbaden, bo te święta spędzimy w Niemczech (córka może w każdej chwili urodzić). Coraz więcej rowerów na stojakach przed supermarketami. Za to stojaki na rowery przed dwoma dużymi marketami rowerowymi kompletnie puste. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zbyfauch Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 12:46 Urodziła? (mówiłeś, że w każdej chwili) ;) A u nasz w Netto nie było już szpinaku a ześcierek papierowych była tylko jedna paczka, i to najdroższych, Zewa. Za to kiosek znowu działa w mojej wiosce. Jakiś cygan sprzedał mi cieniasy dla małżąki. Odpowiedz Link
maria421 Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 12:55 Jurek, bedzie wiec Dzieciatko na Boze Narodzenie? Daj znac:-) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 13:07 A propos "dzieciątka" kursuje opowiastka o mnie wśród śląskich znajomych moich śląskich znajomych. Otóż kiedyś na zeznanie mojego śląskiego znajomego, że coś tam dostał w prezencie "od dzieciątka", wyraziłem zdziwienie, że jego syn wykazał się taką chojnością. (Co prawda, nazwanie syna dzieciątkiem uznałem za osobliwe, niemniej faktyczne.) :) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 13:08 zbyfauch napisał: > chojnością OJP! Odpowiedz Link
astra18 Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 14:46 jureek napisał: > W Wiesbaden, bo te święta spędzimy w Niemczech (córka może w każdej chwili urod > zić). Coraz więcej rowerów na stojakach przed supermarketami. Za to stojaki na > rowery przed dwoma dużymi marketami rowerowymi kompletnie puste. No to masz cudne święta w oczekiwaniu na Dzieciątko:) Nie zawracaj gitary tymi stojakami:) Odpowiedz Link
jureek Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 16:43 Właśnie dlatego będę zwracał gitarę, bo chciałbym, żeby mój wnuk miał jeszcze czym oddychać, gdy mnie już nie będzie. Odpowiedz Link
a000000 Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 16:51 jureek napisał: > Właśnie dlatego będę zwracał gitarę, bo chciałbym, żeby mój wnuk miał jeszcze c > zym oddychać, gdy mnie już nie będzie. to zorganizuj wojnę przeciw kopciuchom. Czyli piecom które najbardziej zatruwają atmosferę a są wszędzie. Dołączę się do tej gitary. Też mam wnuka. Odpowiedz Link
jureek Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 19:54 a000000 napisała: > to zorganizuj wojnę przeciw kopciuchom. Czyli piecom które najbardziej zatruwaj > ą atmosferę a są wszędzie. Dlaczego tylko z kopciuchami, a z innymi zatruwaczami już nie? Masz rację, że te piece na miał węglowy zatruwają najbardziej, ale ruch samochodowy (w większości pojazdów widzę tylko jedną osobę) też ma swój wkład. Wymiana kopciuchów to dla wielu ubogich rodzin wydatek nie do przeskoczenia, natomiast ograniczenie przejazdów wymaga tylko zmiany nawyków, żebyśmy nie byli tak wygodniccy, jak teraz. Przez tereny naszej gminy przebiega gazociąg, ale podłączenia do sieci gazowniczej nie ma. Próbuję przekonać sąsiadów, żeby o takie przyłączenie powalczyć (gaz ziemny jest tańszy niż ten w butlach, i tańszy od oleju opałowego), ale nie ma zainteresowania, bo jednak węgiel jest tańszy. Poza tym jest to chyba nienormalne, żeby olej opałowy w Polsce był droższy niż w Niemczech. Powodem jest bardzo wysoka akcyza, państwo traktuje każdego, kto ogrzewa swój dom olejem opałowym jak potencjalnego przestępcę, który zacznie lać ten olej do baku samochodu. To jest chore. Ale oczywiście Sejm nie ma czasu, żeby się tym zająć, bo ważniejsze są pomniki, nazwy ulic, wyklęci, ipeeny, dni wolne itp. itd. I jeszcze jedno, co do kopciuchów. Dużo można by osiągnąć, rozpalając takie piece od góry, a nie od dołu. Prawie wcale nie ma wtedy kopcenia i większa jest wydajność pieca. Zastanawiam się, dlaczego publiczna telewizja nie edukuje w tym zakresie. Odpowiedz Link
astra18 Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 20:08 jureek napisał: > > Dlaczego tylko z kopciuchami, a z innymi zatruwaczami już nie? Masz rację, że t > e piece na miał węglowy zatruwają najbardziej, ale ruch samochodowy (w większoś > ci pojazdów widzę tylko jedną osobę) też ma swój wkład. A jaki masz pomysł na ograniczenie ruchu samochodowego? Odpowiedz Link
jureek Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 20:54 astra18 napisał: > A jaki masz pomysł na ograniczenie ruchu samochodowego? > To nie jest jakaś jedna cudowna recepta, to jest cały pakiet środków. Jak będę miał więcej czasu, to opiszę Ci to w szczegółach. Odpowiedz Link
a000000 Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 23.12.18, 10:44 jureek napisał: > Dlaczego tylko z kopciuchami, a z innymi zatruwaczami już nie? bo kopciuchy zatruwają najbardziej. Moje dziecko mieszka pod Warszawą, teren bez przemysłu, na uboczu, jeden samochód na godzinę... I drogą kupna nabył sobie CZUJNIKI (pył PM10, PM2,5) i powiesił na dachu przy wlocie do rekuperatora (wylot gdzie indziej, sam grzeje gazem)... i wierz mi - przy poziomie dopuszczalnym np 50 - odczyt: 300!!!! Nie jest to constans, bo gdy wiaterek powieje, to się polepsza... ALE!!! to, że polepsza się przy czujniku, nie oznacza że problem znika - jedynie przemieszcza się w wyższe poziomy atmosfery i trwa..... i wisi nad głowami jako ten miecz.... A kominy dymią. Samochody też mają swój udział, ale udziałowców jest wielu.... nawet produkcja wołowiny przybliża nasz koniec - że nie wspomnę o tych, którzy betonują tereny kosztem zieleni. Gdzie jest puszcza Amazońska???? Ile jej zniknęło za naszego życia???? Słyszałam, że ocieplenie Syberii powoduje rozmarzanie wiecznej zmarzliny - a tam metanu wielkie mnóstwo!!!! i to wszystko do atmosfery się przedostanie. Dlatego zatrzymanie ocieplenia jest dla ludzkości równoznaczne z zatrzymaniem końca świata. Powiadasz - zmiana nawyków. Oczywiście i bardzo chętnie. Ale w wielu miastach niemożliwe, przy zanikającej wręcz i coraz droższej komunikacji miejskiej. Pieszo? przy odległościach dom-praca??? - nierealne. bo ważniejs > ze są pomniki, nazwy ulic, wyklęci, ipeeny, dni wolne itp. itd. może nie tyle ważniejsze ile łatwiejsze. Vide: unijni biurokraci. > I jeszcze jedno, co do kopciuchów. Dużo można by osiągnąć, rozpalając takie pie > ce od góry, a nie od dołu. Prawie wcale nie ma wtedy kopcenia i większa jest wy > dajność pieca. Zastanawiam się, dlaczego publiczna telewizja nie edukuje w tym > zakresie. widziałam szkolenie w telewizji.... nawet facet osobiście palił ogień. Tyle, że takie szkolenie powinno się odbywać trzy razy dziennie, obecność właścicieli kopciuchów obowiązkowa. Po czym egzamin i... dron nad kominem i wysokie mandaty. Innej drogi jak siłowa chyba nie widzę. Edukacja owszem, ale od przedszkola - a większość palaczy już nie w przedszkolu. I ustawowy obowiązek zmiany pieca, na wskazany przez naukowe (nie polityczne) gremium. Odpowiedz Link
astra18 Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 18:21 jureek napisał: > Właśnie dlatego będę zwracał gitarę, bo chciałbym, żeby mój wnuk miał jeszcze c > zym oddychać, gdy mnie już nie będzie. Eee od ilości stojaków ani nie ubędzie ani nie przybędzie amatorów rowerowej przejażdżki:) Zdrowia i siły na nadchodzące dni dla córki. Odpowiedz Link
jureek Re: Obserwacja z dzisiejszych zakupów... 22.12.18, 19:35 astra18 napisał: > przejażdżki:) Bardzo symptomatyczne to słowo, którego użyłaś. Jak jedziesz samochodem do kościoła, czy na zakupy, to też nazywasz to przejażdżką? > Zdrowia i siły na nadchodzące dni dla córki. Dziękuję. Odpowiedz Link