zbyfauch
05.03.19, 18:30
bełkot niektórych przedstawicieli zagranicznej Polonii.
Wkurwia.
Potrafię zrozumieć sporadyczne ortografy, kiedy autor wyjechał sto lat temu, ale nie rozumiem i nie chcę rozumieć pisania np. "Israel", używania z lenistwa obcojęzycznych nazw, zwrotów, kiedy dzisiaj wszystko nieomal można wyguglać.
I nie mam tu na myśli okrutnego śląsko-niemieckiego żargonu (czy polsko-niemieckiego, bo Ślązacy nie są jedynymi, którzy kaleczą oba języki), a wpisy na forum, gdzie jest czas, żeby wysłać coś w miarę przyzwoitego językowo, nie klikać niechlujnie.
Tak tylko.
Chciałem się wykrzyczeć.