stephen_s
05.04.19, 10:37
Jeśli możecie, to przeczytajcie:
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24615062,nie-zgadzal-sie-kolor-sw-jana.html
Historia w skrócie: starsza pani oddaje proboszczowi na przechowanie obraz. Po roku chce go odebrać. Proboszcz oddaje, ale... okazuje się, że oddał kopię. Oryginał sobie zachował.
Przez następne kilkanaście lat pani domaga się od proboszcza zwrotu, bezskutecznie. Kiedy w końcu idzie do prokuratury, ta... z początku nie widzi przestępstwa. Dopiero później udaje się doprowadzić do procesu. Ksiądz oddaje obraz, ale zaczyna szykanować starszą panią...
I znowu: jednostkowy przypadek, powiecie. Ale ileś takich jednostkowych przypadków naprawdę w pewnym momencie przechodzi w jakość i pokazuje mentalność polskich księży. Którzy nauczają potem wiernych o moralności, zostają biskupami, próbują kształtować politykę państwa...