Dodaj do ulubionych

Pasterz serca dziecka, o żesz...!!!

22.01.20, 23:20
"Ciekawa" książka się ukazała:

www.facebook.com/wymagajace/posts/1841291432670788

Autor zaleca regularne bicie dzieci jako metodę wychowawczą. Nawet dzieci poniżej jednego roku życia. Bo co prawda ośmiomiesięczne dziecko nie umie jeszcze mówić, ale już jest zdolne "wybrać nieposłuszeństwo". Czyli jest też zdolne do przyjmowania kar. Wszystko uzasadnione Biblią najwyraźniej...

Napisał amerykański pastor bodajże, wydało w Polsce wydawnictwo baptystów.
Obserwuj wątek
      • stephen_s Re: Pasterz serca dziecka, o żesz...!!! 23.01.20, 18:05
        Wydawnictwo poinformowało, że podjęło decyzję o... tymczasowym wycofaniu książki ze sprzedaży. I że w przeciągu najbliższych tygodni podejmie decyzję, czy wycofa ją na stałe, czy może jednak przywróci.

        W komentarzach na FB wydawnictwa pojawiła się masa oburzonych osób, ale też przynajmniej dwie osoby broniące książki jako bazującej na Biblii i niepotrzebnie atakowanej przez "lewicę światopoglądową"... *facepalm*
    • stephen_s Re: Pasterz serca dziecka, o żesz...!!! 28.01.20, 18:05
      Jeśli kogoś interesuje, co dalej ze sprawą, to wydawnictwo opublikowało oświadczenie:

      "Szanowni Państwo,

      bardzo dziękujemy za okazywaną we wszystkich wpisach i komentarzach troskę o dzieci. Jesteśmy również zdecydowanymi przeciwnikami wszelkich form przemocy.

      W pełni też rozumiemy Państwa obawy. Wskazywane przez niektóre media fragmenty książki "Pasterz serca dziecka" dr. Tedda Trippa mogą, szczególnie wśród osób nie zadających sobie pytań o wychowanie w świetle Pisma Świętego, budzić lęk. Chcielibyśmy jednocześnie podkreślić, że książka ta - przeczytana w całości – uczy przede wszystkim przebaczania i prawdomówności. Dlatego bardzo prosimy, by nie oceniać naszej decyzji o jej publikacji jedynie w oparciu o kilka, wyrwanych z kontekstu, cytatów.

      Wydając książki nie możemy ich edytować według własnego uznania. Dlatego bywa, że pojawiają się w nich poglądy kontrowersyjne zarówno dla baptystów, jak i dla osób o odmiennych przekonaniach. Głęboko wierzymy w zdolność naszych czytelników do wyrabiania sobie własnego poglądu na treści czytanych książek. Jednak ze względu na ogromne emocje, które pojawiły się wokół książki pastora Trippa, podjęliśmy decyzję o wycofaniu jej z dystrybucji w domenie publicznej."

      slowoprawdy.pl/?fbclid=IwAR0K7cvHw8Eh_U5mAnYwm_B1xSGLhpWFP8Y0r_1ldgC86K_3yGUijLu9PSQ
      Czyli nie usunęli książki z dystrybucji, bo jednak uznali, że opisane w książce pochwały karania fizycznie ośmiomiesięcznego dziecka nie są dopuszczalne. Nie, wg wydawnictwa książka jest OK, tylko po prostu wzbudziła zbyt wielkie emocje... I co to znaczy, "wycofaliśmy z dystrybucji w domenie publicznej"? W kręgu baptystów nadal będzie rozprowadzana???
      • gumpel CDD 28.01.20, 18:36
        Tak na marginesie, kiedyś, dawno temu, serfując po sieci natrafiłem na hasło "christian domestic discipline". Jak nie słyszałeś, to warto wygooglać ;) To jest dopiero odlot. Tylko czekać aż ktoś przetłumaczy, a mają też swoją "literaturę" poradnikową ...

        Stephens, to jest Hameryka! Jak bierzemy od nich popkulturę, to takie (i inne) kwiatki będą się zdarzać.

        G.

        --
        ... quaero usque ...
        • maria421 Re: CDD 28.01.20, 18:52
          Jestem w stanie zrozumiec klapsa jako natychmiastowa reakcje (oczywiscie nie dla 8 miesiecznego dziecka, na Boga!) , ale NIGDY nie potrafilabym uderzyc dziecka z premedytacja, a takie wlasnie wymierzanie kary cielesnej to jest bicie z premedytacja. NIGDY!
        • stephen_s Re: CDD 28.01.20, 20:52
          A tak totalnie na marginesie: G., jak się na tym nowym układzie forum zmienia tytuł posta? Bo nie mam zielonego pojęcia...
          • maria421 Re: CDD 29.01.20, 08:44
            stephen_s napisał:

            > A tak totalnie na marginesie: G., jak się na tym nowym układzie forum zmienia t
            > ytuł posta? Bo nie mam zielonego pojęcia...

            Trzeba kliknac "cytuj" pod wpisem i wykasowac tekst wpisu.
            Glupio to urzadzili.
            • a000000 Re: CDD 29.01.20, 09:14
              maria421 napisała:


              > Glupio to urzadzili.

              ano głupio. Ja w dalszym ciągu nie mam dostępu do emotikonów. No i nie wiem jaki był cel zmian, chyba ten cel jest głęboko ukryty, bo nie widzę.... pojawiła się możliwość doczepienia zdjęcia, ale po co? Widocznie nastał nowy informatyk i w ten sposób zaznacza swój teren....
          • a000000 stefciu 29.01.20, 09:08
            stephen_s napisał:

            > A tak totalnie na marginesie: G., jak się na tym nowym układzie forum zmienia t
            > ytuł posta? Bo nie mam zielonego pojęcia...

            klikasz w "cytuj" i masz wszytko do zmiany, jak na tacy.....

            Stefciu, nie podniecaj się tak wszystkim co w mediach znajdziesz.... w USA ( i nie tylko) wolność jest tak daleko posunięta, że potworzyły się różne sekty, przeważnie protestanckie, które z czasem tak daleko odbiegły od doktryny, że aż trudno ich do chrześcijan zakwalifikować.

            Dzieci bić NIE WOLNO. Dzieci to osoby ludzkie a kara cielesna narusza ich godność. A już bicie dla samego bicia to jakiś odlot. Niech taki "macho" bije silniejszego od siebie - wówczas zobaczymy jaki z niego bohater....



            • gumpel Re: stefciu 29.01.20, 10:18
              Myślę, że nie dotykacie tutaj istoty zagadnienia, gdy oburzacie się na karcenie dzieci. A istotą jest, to, że to jest poradnik motywowany religijnie. Autor jest przekonany, że tłumaczy wolę Bożą. Jak to widać na zdjęciu książki załączonym do posta FB, na który powołał się Stephens, w książce jest napisane "karanie musi być wyrazem twojego posłuszeństwa Bożym poleceniom i troski o dobro dziecka" (pkt. 4). Domyślam się (bo czytałem strony o CDD, że wyprowadził to z Biblii, a jego książka jest pełna cytatów, które objaśniają wolę Bożą". Czyli Wasze "bicie z premedytacjom" (Maria), czy "bicie dla samego bicia" (Azerka), to jak rozmowa gęsi z prosięciem, tego typu argumenty do autora nie dotrą w ogóle, bo on kwestię postrzega w zupełnie innych kategoriach.

              To trochę tak jakby ktoś Was chciał przekonać, drogie Panie, że stosunki homoseksualne nie są grzechem w XXI wieku, bo ponieważ są dobrowolne, to nikomu krzywdy nie czynią. Pewnie zarzucilibyście w takiej sytuacji interlekutora biblijnymi cytatami i wyjaśniali mu, że zakazy biblijne są ponadczasowe, czyż nie? I tu mamy do czynienia z analogiczną postawą.

              Słowem, istotą kwestii nie jest karcenie dzieci. To zagadnienie można spokojnie zamienić na dowolne inne. Istotą jest prawo do trzymania się literalnej wykładni Biblii w XXI w.

              G.

              --
              ... quaero usque ...
              • maria421 Re: stefciu 29.01.20, 10:33
                Gumplu, baptysci, jak i rozne inne amarykanskie odlamy chrzescijanstwa, siedza dosyc gleboko w Starym Testamencie i najwyrazniej cytaty starotestamentowe traktuja na rowni z ewangelicznym nauczaniem Jezusa.

                Robia to zreszta dosyc wybiorczo, bo przeciez nie stosuja prawa mojzeszowego tak jak ortodoksyjni Zydzi.

                Tak wiec, gdybym miala rozmawiac z baptysta udowadniajacym ze Biblia daje mu prawo do bicia dzieci, zapytalabym dlaczego swietuje niedziele a nie szabat, dlaczego nie je potraw koszernych itp.
                • gumpel Re: stefciu 29.01.20, 11:07
                  Myślę, że by sobie poradził, tak jak Ty radzisz sobie z grzechem sodomii ;)

                  Dla mnie fascynujące jest inne zagadnienie. Wieki upływają, a my ciągle odpowiadamy na nowo na te same pytania. Bo ja to widzę jako ten sam stary spór: jak pogodzić prawo do własnej interpretacji, jaka jest wola Boża, z wymogami prawa państwowego. Czyli, co dziś oznacza mateuszowe oddać cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie.

                  Fascynujące jest w tym kontekście to, że Autor książki jest święcie przekonany, że nakłania do czegoś dobrego. Dokłada starań, by nakłonić ojca do postawy, które ma, w jego przekonaniu, zapobiec temu, by kara stałą się czymś innym niż przejawem "troski o dziecko"! Wymyśla całą procedurę, która ma zagwarantować, że będzie ona "wyrazem posłuszeństwa Bożym poleceniom"! Nie potrafię mu przypisać złych intencji, a jednocześnie, rzecz jasna, nie mogę się z nim zgodzić. Jak znaleźć rozwiązanie tego dylematu?


                  --
                  ... quaero usque ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka