Dodaj do ulubionych

Dzisiaj w telewizorze pan powiedział,

07.09.20, 20:43
mniej, niż bardziej świadomie, coś o strategii polityków na okres trzech lat, które dzielą ich od kolejnych wyborów.
I to wydaje się kwintesencją działania politykierów w Ojczyźnie Naszej Umiłowanej i Umęczonej.
Podejmowane przez nich kroki, czegokolwiek by nie dotyczyły, decyzje o budowie dróg, o faworyzowaniu tych, czy innych gałęzi gospodarki, o promowaniu, czy potępianiu takich, czy innych nurtów społecznych. To wszystko ma na celu nie kształtowanie rzeczywistości a jedynie osiągnięcie jak najlepszego wyniku w nadchodzących wyborach.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Dzisiaj w telewizorze pan powiedział, 08.09.20, 08:47
      Zbychu, ja jednak ciagle wierze ze sa tez politycy, ktorzy sie czuja gospodarzami swego terenu i chca na tym terenie budowac, chca go upiekszac, ulepszac dla obywateli. I jezeli lacza z tym nadzieje, ze obywatel te wysilki doceni i wynagrodzi polityka glosujac na niego, to OK. Po polityku- budowniczym pozostana trwale dobra. Po polityku- krzykaczu nie pozostanie nic.
        • a000000 Re: Dzisiaj w telewizorze pan powiedział, 08.09.20, 12:32
          zbyfauch napisał:

          > Na pewno tacy ludzie są. Ci jednak nie trafiają do polityki.
          >

          bo polityka nie jest miejscem dla ludzi prawych i uczciwych. W polityce trzeba umieć walczyć, inaczej cię zjedzą... nie nasi to obcy - bo , jak ciągle słyszę, w polityce się "ugrywa". A tam gdzie się ugrywa, tam nie ma miejsca na uczciwość. Tam jest spryt i wykorzystywanie cudzych słabości.
          W polityce uczciwość jest postrzegana jako słabość. I ci uczciwi którzy w naiwności swej poszli do polityki, prędko są z niej wykopani przez cwańszych od siebie... i dobrze jeśli z resztką honoru...
          Tak zresztą jest nie tylko w polityce.... korporacje czy duże firmy też się kierują takimi zasadami.
          • maria421 Re: Dzisiaj w telewizorze pan powiedział, 08.09.20, 17:11
            a000000 napisała:

            > bo polityka nie jest miejscem dla ludzi prawych i uczciwych. W polityce trzeba
            > umieć walczyć, inaczej cię zjedzą... nie nasi to obcy - bo , jak ciągle słyszę
            > , w polityce się "ugrywa". A tam gdzie się ugrywa, tam nie ma miejsca na uczci
            > wość. Tam jest spryt i wykorzystywanie cudzych słabości.
            > W polityce uczciwość jest postrzegana jako słabość. I ci uczciwi którzy w naiw
            > ności swej poszli do polityki, prędko są z niej wykopani przez cwańszych od sie
            > bie... i dobrze jeśli z resztką honoru...
            > Tak zresztą jest nie tylko w polityce.... korporacje czy duże firmy też się kie
            > rują takimi zasadami.

            Dla mnie polityka to sztuka znajdowania kompromisu w sytuacji kiedy wiadomo ze nie da sie spelnic wszelkich zyczen i zadowolic wszystkich obywateli.

            Dla wiekszosci politykow jednak (nie tylko w Polsce) polityka to narzedzie wladzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka