Dodaj do ulubionych

Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!!

15.10.20, 17:42
Niechlubny rekord, oczywiście.

Przypomnę jeszcze raz pamiętne słowa PMM z lata: "Dobrze, że się już nie boimy! Wirus jest w odwrocie!"

I jeszcze PAD: "Na jesieni krzywa będzie się wypłaszczać".

A tak osobiście: jest przerażony. Wkrótce się na pewno zarażę i będzie po mnie i mojej rodzinie... :(((
Obserwuj wątek
      • a000000 Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 15.10.20, 19:21
        zbyfauch napisał:

        > Jacy "my"?

        sądzę, że chodzi o obywateli Polski. Ale tuszę iż rekord jest jeszcze przed nami.... to było do przewidzenia. Widziałam te beztroskie tłumy turystów bez zabezpieczeń..... młodzi, silni ..... i zarażeni bezobjawowo przekazywali wirusa kolejnym młodym, kolejnym bezobjawowym... aż sprawa się rypła - ujawnili się objawowi... ale tych bezobjawowych (i niezdiagnozowanych) jest już taka ilość, że czarno to widzę.... nie zdziwi mnie wprowadzenie stanu wyjątkowego. Bo tylko wówczas będzie można zdyscyplinować uliczne zgromadzenia antykowidowców, płaskoziemców i wszelkich chętnych do pobrania wirusa drogą kropelkową....

        Jak długo siedzi wirus u bezobjawowych??? miesiąc? dwa? tego nikt nie zbadał. Badani są ci, którym podaje się leki. I jeśli taki bezobjawowy roznosi wirusa przez miesiąc lub dłużej, to albo musi być więcej testów (co jest mało prawdopodobne z powodów finansowych i technicznych ), albo.... idziemy drogą Szwecji.... czyli niech się dzieje wola Boska....
          • a000000 Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 11:59
            zbyfauch napisał:

            > a000000 napisała:
            >
            > > sądzę, że chodzi o obywateli Polski (...)
            >
            > Niemożliwe! :)


            Stefan słowo :my: pisał w kontekście aktualnej ilości zakażeń dobowych w POLSCE. Czyli chodziło mu o sytuację u nas, w Polsce..... nie w Niemczech czy gdzie tam...


            > Ja tylko chciałem po raz n-ty wyrazić moją awersję do pojęcia "my". :)
            >

            Zauważyłam, że masz różne awersje.... co Ci przeszkadza słowo "my" ?????? co tam widzisz pejoratywnego czy uwłaczającego? Przecież to jest zwykły i poczciwy zaimek osobowy, który pomaga nam w opisywaniu sytuacji.

              • a000000 Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 12:34
                zbyfauch napisał:

                > Sam zaimek mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi identyfikowanie się z jakąkolwiek
                > zbiorowością. Bo to oznacza pozytywny stosunek emocjonalny, a to nie jest kul.
                > :)
                > Wyjaśniłem? Chyba nie.
                >

                zgadza się, chyba nie.....nadal nie rozumiem. Każdy z nas identyfikuje się z jakąś zbiorowością.... już samo pojęcie "zbiorowość" determinuje identyfikację. Bo żeby tą zbiorowość określić, trzeba ustalić warunki brzegowe. Np: wedle koloru oczu... włosów.... wzrostu..... albo i poziomu intelektu czy utalentowania... lub choćby wedle kryterium płci...
                Sam korzystasz z tej identyfikacji, bo należysz do zbiorowości ludzkiej, męskiej, pracowniczej, słowiańskiej, łysej, owłosionej, młodej, starej, kaszubskiej.... i.t.d.....
                więc dlaczego Ci to wadzi, jeśli powiem : my, kobiety....?

                • zbyfauch Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 14:08
                  Nie rozumiesz, bo nie chcesz zrozumieć, że istnieje różnica między fizyczną niejako przynależnością do jakiejś zbiorowości a identyfikowaniem się z nią. Jako istota dwunożna należę siłą rzeczy do dwunożnych ale nigdy nie powiem, "my, dwunożni" bo to nadawałoby emocjonalną wartość mojemu byciu dwunożnym. Identyfikowanie się ze stadem jest anachronicznym sentymentalizmem.
                  • a000000 Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 14:35
                    zbyfauch napisał:

                    > Nie rozumiesz, bo nie chcesz zrozumieć, że istnieje różnica między fizyczną nie
                    > jako przynależnością do jakiejś zbiorowości a identyfikowaniem się z nią. Jako
                    > istota dwunożna należę siłą rzeczy do dwunożnych ale nigdy nie powiem, "my, dwu
                    > nożni" bo to nadawałoby emocjonalną wartość mojemu byciu dwunożnym. Identyfikow
                    > anie się ze stadem jest anachronicznym sentymentalizmem.


                    ja nie jestem aż tak emocjonalna. Nie przeszkadza mi gdy ktoś powie: idziemy na rekord.... Już bardziej by mi przeszkadzała forma wypowiedzi, gdyż idziemy po rekord, a nie na rekord. No ale Stefan to duży chłopiec, pisze jak uważa.

                    Czyli podejrzewasz jakieś niecności związane z identyfikowaniem się z grupą? Nie widzisz tego jako opis faktu, tylko jako ogłoszenie światu jakiegoś podtekstu, który poniża tych, którzy do grupy nie należą ?
    • a000000 Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 15.10.20, 19:06
      stephen_s napisał:


      > A tak osobiście: jest przerażony. Wkrótce się na pewno zarażę i będzie po mnie
      > i mojej rodzinie...

      a niby dlaczego miałbyś się zarazić???? I skąd wiesz, czy nie będziesz bezobjawowy? Zachowuj zalecenia sanitarne, niepotrzebnie nie włócz się po mieście to zwiększysz swoje szanse...

      • zbyfauch Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 15.10.20, 19:14
        Ja od dzisiaj, co najmniej do końca roku, a właściwie jeszcze w nowy rok, pracuję w domu. Pambuk obdarował mnie taką profesją, że mogę workować remotely. Mnie to bardzo odpowiada. W tym aspekcie, co nie muszę dojeżdżać do pracy, korąka zadziałała jak najbardziej pozytywny wpływ.
        • jureek Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 15.10.20, 21:28
          zbyfauch napisał:

          > Ja od dzisiaj, co najmniej do końca roku, a właściwie jeszcze w nowy rok, pracu
          > ję w domu. Pambuk obdarował mnie taką profesją, że mogę workować remotely. Mni
          > e to bardzo odpowiada. W tym aspekcie, co nie muszę dojeżdżać do pracy, korąka
          > zadziałała jak najbardziej pozytywny wpływ.

          Z tego punktu też mogę tylko chwalić koronkę. Przed koronką miałem tydzień na tydzień na zmianę pracę w biurze i pracę z domu, a teraz od marca byłem w biurze tylko 1 dzień (Ty, jak widziałem, chyba trochę więcej, prawda?), a poza tym mogę sobie siedzieć w mojej podopolskiej wiosce i stamtąd pracować. Co miesiąc doładuję sobie kartę w orange, więc mam internet i co mi więcej trzeba. Wcześniej rozważałem przejście na przyspieszoną emeryturę, ale w tych warunkach mogę sobie jeszcze popracować.
          • zbyfauch Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 07:42
            jureek napisał:

            > (Ty, jak widziałem, chyba trochę więcej, prawda?) (...)

            Po letnim urlopie, kiedy fala zachorowań okresowo spadła, planowano częściowy powrót do pracy biurowej i zarządzono 50/50. Jak wiadomo, tydzień pracy ma 5 dni, co zostawia pewną dowolność w interpretacji rzeczonego fifty-fifty. Niemniej w zeszłym tygodniu zaraza się na tyle obudziła, że zalecono wszystkim, którzy mogą pracę w domu.
            • jureek Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 20:13
              zbyfauch napisał:

              > Ile tego internetu masz i za ile? Mam co prawda 4G w moim domku ale ja potrzebu
              > ję permanentnego połączenia, komunikacji via skype i zdalnego łączenia z innymi
              > komputerami.

              Mam kartę prepaidową (czyli bez umowy) z Orange. Co miesiąc doładowuję ją za 25 złotych i aktywuję miesięczny pakiet też za 25 złotych i mam w tym rozmowy i sms-y na numery w Polsce bez ograniczeń (flat rate) i chyba 15 GB internetu. Internetu przybywa też po każdym doładowaniu, nie wiem ile tego jest, ale przez ostatnie 2 lata, gdy dość intensywnie pracuję z Polski, nazbierało mi się tego tyle, że nie wiem, kiedy to w ogóle wykorzystam - mam w tej chwili ponad 600 GB. Może inni operatorzy mają lepsze oferty, ale dla mnie istotne jest też to, że akurat w mojej wsi orange jest dostępne w prędkości LTE. Dlatego na Twoim miejscu sprawdziłbym najpierw na miejscu tę jakość sieci u różnych operatorów kupując różne prepaidowe karty nawet po 5 złotych (na test wystarczy, a potem możesz sobie wyrzucić). Nie używam też żadnego specjalnego routera, po prostu na komórce uruchamiam funkcję udostępniania internetu (wada jest taka, że jest to funkcja dość prądożerna, ale w domu to nie problem) i mój laptop widzi wtedy komórkę jako źródło sieci wi-fi.
              Na tej stronce możesz sobie zobaczyć, jakie różne opcje internetu na kartę są dostępne:
              antyweb.pl/pakiety-internetowe-orange-gdzie-dostaniecie-najwiecej-za-najmniej/

              • zbyfauch Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 22:04
                Akurat orange ma na mojej działce fatalny zasięg. Virgin daje też 15 GB na miesiąc, za tę samą cenę. Ale to za mało na moją pracę. Myślałem, może Ty masz jakąś lepszą ofertę. Aczkolwiek pomysł z kilkoma kartami uważam za godny rozpatrzenia. Muszę chyba kiedyś zabrać laptoka ze sobą i zmierzyć, ile internetu zużywam w ciągu dnia.
                • jureek Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 16.10.20, 23:35
                  zbyfauch napisał:

                  > Akurat orange ma na mojej działce fatalny zasięg. Virgin daje też 15 GB na mies
                  > iąc, za tę samą cenę. Ale to za mało na moją pracę. Myślałem, może Ty masz jaką
                  > ś lepszą ofertę.

                  15 GB za mało na pracę? To Wy tam jakieś filmy w jakości HD robicie, czy co? :)
                  Ja pracuję w ten sposób, że mój roboczy komputer stoi sobie we Frankfurcie, zaś mój laptop to tylko terminal. Tak więc jedyne, co jest przekazywane przez sieć, to sygnały z mojej klawiatury i myszy z domu do pracy i w drugą stronę obraz ekranu tego frankfurckiego komputera. Żadne pliki nie latają po sieci, bo wszystko to odbywa się w wewnętrznej sieci firmowej we Frankfurcie. Mój laptop nie musi być wcale wypasiony, bo on tak naprawdę nie pracuje, tylko ogranicza się do roli zdalnej klawiatury i ekranu. Z tego powodu i transfer danych jest niewielki - wystarcza mi spokojnie 1 GB na miesiąc na pracę.
                      • jureek Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 21.10.20, 09:16
                        zbyfauch napisał:

                        > Dzisiaj rano licznik pokazał 1,24 GB. Czyli taka karta powinna mi na tydzień wy
                        > starczyć.

                        To chyba te skajpy tyle Ci żrą. Ale i na to byłby sposób, to by się nazywało Remotdesktopverbindung, z tym, że potrzebowałbyś 2 laptopy, a ten Twój służbowy w Niemczech musiałby być włączony 24 godz. na dobę.
                        • zbyfauch Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 21.10.20, 09:25
                          Zazwyczaj pracuję na tzw. maszynie wirtualnej. Tzn. na firmowym serwerze jest udostępniona przestrzeń "udająca" rzeczywisty komputer. Mimo to, że operacje dokonują się na tym "kliencie" moje połączenie jest obciążone. Mam też firmowego laptoka, który łączy się z firmą przez tunel. Ale połączenie jest dużo powolniejsze i używam go tylko w przypadku padnięcia internetu z mojej kablówki. Łączę się wtedy przez sieć komórkową.
              • astra18 Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 17.10.20, 08:46
                jureek napisał:


                > Mam kartę prepaidową (czyli bez umowy) z Orange. Co miesiąc doładowuję ją za 25
                > złotych i aktywuję miesięczny pakiet też za 25 złotych i mam w tym rozmowy i s
                > ms-y na numery w Polsce bez ograniczeń (flat rate) i chyba 15 GB internetu. Int
                > ernetu przybywa też po każdym doładowaniu,

                Jesteś pewny, że sumuje się niewykorzystane GB do następnego miesiąca?
                Zawsze było tak, jeśli chodzi przynajmniej o rozmowy i smsy, że niewykorzystane w danym miesiącu, przepadały i nowe były naliczone po doładowaniu karty.
                • jureek Re: Osiem tysięcy! Idziemy na rekord!!! 17.10.20, 12:59
                  astra18 napisał:

                  > Jesteś pewny, że sumuje się niewykorzystane GB do następnego miesiąca?

                  Jeśli po miesiącu doładujesz kartę, to do starych gigabajtów dodaje się nowe. Gdybyś nie doładowała, to po jakimś czasie (chyba 10 dni) stare by przepadły. Ja jednak nie mam tak długich przerw i dlatego nazbierało mi się już ponad 600 GB. Tak jest w orange na kartę, nie wiem, jak to wygląda u innych operatorów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka