niunka2828
09.10.11, 01:20
Mialam depresje od ok roku...a wczoraj...napad, szal? opetanie?:! juz myslalam ze mi sie polepszylo, koniec depresji i nagle szok.... placz, zal rozpacz nieopanowana i...nie wiem co sie stalo poszlam na dol do kuchni wzielam wszystkie leki i otrzezwialam:co ja zrobilam??? jakby ktos to zrobil za mnie. ZIMNO MI BYLO STRASZNIE NIE PAMIETAM CZY PRZED CZY PO NAPADZIE.pozniej weszlam do lozka i nie pamietam, cos mi swita ze smsa pisalam do kolegi lekarza pisalam zeby mi pomogl...i rano tel obok mnie ...sms nie wyslany, dzis znowu dostawalam napadu kolezanka zadzw i plakalam do tel jej , normalnie w zyciu bym nie plakala przy kims....boje sie panicznie tego napadu nastepnego...nim dojde do lekarza , ze zrobie cos glupiego nie panujac nad tym. co sie ze mna dzieje???!!!! Prosze o jakakolwiek pomoc