agorafobia?

18.12.02, 20:59
jak kazdy wchodzący na to forum i ja mam problem... od pokoleń DDA, sama z
problemem alk.(tak mi sie przynjamniej wydaje), ostatnio doszły drobne
samooklaeczenia, strach przed samotnoscią, ale najbardziej zastanawia mnie
coś, z czym powoli uczę się żyć, ale wiem, że to nienormalne. jestem osoba
towarzyską nie krępują mnie wystepy publiczne, kiedyś zarabialam jako
konferansjerka, śpiewałam, itd. ale teraz w restauracji boje się zamaiwac
zupe, bo trzęsą mi się ręcę, obojętnie w jakim nastroju ducha czy zdrowia
jestem... szerokie ulice, pzrejscia dla pieszych tzw. podwójne, duże
przestrzenie typu sala gimnastyczna czy choćby hala główna dworca centralnego
przyprawiają mnie o drżenie całego ciała, pocę się, serce mi skacze, mam
wrażenie, że trace równowage, zresztą chodzenie wówczas jest b.trudne...
teraz, nawet gdybym chciala na scenie nie zrobilabym kroku, bo balabym siem,
że upadne....nie jestem z wyksztalcenia aktorką, parcuje głkownie przy
komputerze, ale czasem takie stany utrudniają mi życie.... trudno stac w
kolejce po bilet, kiedy trzęse się jak glareta a każdy krok jest jakby w
przepaść...
    • sarenka_forum Re: agorafobia? 03.01.03, 11:59
      Czy próbowałaś rozmawiać o tym ze specjalistą? Jeśli nie, napisz z jakiego
      miasta jesteś, spróbujemy coś poradzić.
      Nie załamuj się.
      Sarenka
      • cal-ineczka nerwica? 28.06.03, 16:26
        Mam identyczny problem. Tyle ze nie trzese sie cala, ale kazda sytuacja wprawia
        mnie w stres taki, ze....... rece to mokre, ze...
        kiedys jeszcze mialam z tego ubaw - ale rece mi sie poca, ale teraz wcale mnie
        to nie cieszy. Zreszta nie tylko rece, serce tez potrafi straszyc, walic jak
        zepsuty zegarek, zimno jak........
        byle stress, nawet ten najmniejszy, zreszta teraz i tak to bez znaczenia,
        jest zle i wcale mnie to nie bawi.
        W dodatku caly czas nie moge skupic sie na nauce a wine zwalam to na bol glowy,
        to na to ze jem, spie, ze pisze cos w komp. Ludzie mi mowia wyspij sie a ja
        wiem ze to i tak nic nie da - jak nie moge zasnac to nie moge, no poprostu, ano
        nie mge bo nie chce bo czasu mam malo, bo terminy egzaminow gonia.
        .................
        ludzie lubia stresowac sie a ja nie potrafie zzynac nie chce mi sie juz,
        wiem jakie sa skutki kazdego zdenerwowania......
        • lavinka Re: nerwica? 02.10.03, 19:34
          Zauważyłam,że corazwięcej ludzi w moim otoczeniu uskarża się na podobne
          dolegliwości. Łęk przestrzeni nigdy mi nie towarzyszył. Raczej typowa dla
          depresji niechęć do świata zewnętrznego.... ale jedno i drugie ma wspólną
          cechę. Ludzie dzisiaj są wobez siebie bardzo nieszczerzy. Kurtuazja zabija
          szczerość. Każdy boi się owłasny stołek, stra się wejść w jakieś układy,
          układziki.... z czasem zaczyna się to nawarstwiać. Lęk przed przestrzenią to
          tak naprawdę lęk przed nieznanym. Nieznanym bo nie poznanym. Dzisiaj nie można
          poznać człowieka. Dziś człowiek jest punktualny i kompetentny bo i naczej nie
          znalazł by pracy. Dziś nie można mieć wad. Myślę,że ludzie nie mogą się
          dostosować do standardów. Nie potrafią być tacy sami jak inni, choć starają się
          ze wszelkich sił. Taka prywatna obserwacja, nie traktuj tego proszę poważnie.
          To raczej luźne spstrzeżenie....

          lav
    • ananke42 Re: agorafobia? 03.12.03, 16:15
      kochani, to objaw nerwicy , jest to typowy irracjonalny lęk,myslę,ze terapia
      jest konieczna, tam nauczycie się go pozbywac i na pewno uczyc sie bedziecie
      rozwiązywac problemy, czym częsciej powtarzac sie będa te sytuacje, tym
      bardziej bedą utrwalac się i pogłębiac, na razie
Pełna wersja