samaosia
08.11.07, 00:45
znalazłam w necie takie informacje:
cytat:
Jasna sprawa, że potencjał uzależniający SSRI jest nieporównywalnie niższy od
czegokolwiek omawianego zazwyczaj w tej części forum a samo uzależnienie od
antydepresantów jest czymś bardziej subtelnym i pojawia się po latach
regularnego zażywania. Jednak po tych właśnie latach można odkryć, że jednak
coś jest nie tak z nimi - albo z nami. Dziwne zmiany osobowości - raczej w
kierunku niefajnym, takim agresywno-hiperegoistycznym, zanik empatii, uczuć
wyższych, robotyzacja, wybuchy szału, no i niekiedy (na szczęście nie zawsze)
tzw. dysfunkcje seksualne. Nawet jeśli czujesz się dobrze to twoi najbliźsi
nie bardzo. Dobre dla singli i do roboty, albo do wojska, heh.
czy to prawda, że leki przeciwlękowe i/albo przeciwdepresyjne powodują takie
reakcje? czy tylko w skrajnych przypadkach? jesli powodują to po jakim czasie
brania, po jakich dawkach?
jeszcze takie cos znalazłam:
Innym tragicznym efektem niepożądanym jest "emocjonalne znieczulenie",
niemożność odczuwania bólu ani przyjemności; jest ono częstym powodem narzekań
wieloletnich użytkownikiem benzodiazepin i prawdopodobnie wynikiem
inhibicyjnego działania na pewne ośrodki mózgowe. Po udanym odwyku, pacjenci
często gorzko wspominają stracone lata; wielu z nich doświadczyło nawet
rozbicia małżeństwa i utraty rodziny.
nie mam na mysli osoby uzaleznionej od benzodiazepin, ale biorącą
sporadycznie/cyklicznie i biorącą stale antydepresant.
czy osoba na takiej kuracji moze mieć zaburzone "funkcje społeczno-rodzinne"
czy jak je nazwac?
prosze o pilną odpowiedz