kosmetyczne fakty i mity

05.08.11, 15:38
Czyli jak dajemy sie zwiesc reklamie.

Czasami zastanawia mnie gleboko, jak kobiety daja sie tak strasznie oglupiac reklamom kosmetykow. Mnie zawsze powalaja te wszystkie "naukowe" odkrycia. Ostatnio dostaje szalu na widok reklamy L'Oreal Kod Mlodosci "zainspirowany nauka o genach".

Czy daje sie nam wmowic kazda bzdure? Na prawde na palcach da sie policzyc na prawde czynne substancje, ktore maja rzeczywisty wplyw na skore, a cala reszta to tylko emulsja ktora ma za zadanie utrzymywac pewien poziom nawilzenia i natluszczenia skory.

Czy zastanawiacie sie co w reklamie kosmetyku jest prawda a co najzwyklejszym klamstwem?
    • wariamiktoria Re: kosmetyczne fakty i mity 05.08.11, 23:14
      Mnie ciekawi co ze tego co slyszalam jest mitem.
      1. Posmarowac twarz pasta do zebow, na poczatku bardziej wysypie ale potem bedzie czysta skora (nie probowalam bo brzmi dla mnie niebezpiecznie).
      2. Soda oczyszcona do mycia zebow - tu niemal na 100% wiem ze to niezdrowe i niszczy szkliwo.
      Tyle mi przychodzi na szybko do glowy.
      • izas55 Re: kosmetyczne fakty i mity 06.08.11, 00:01
        Całej twarzy pastą nigdy nie smarowałam, ale na wypryski działa jak nie ma nic innego pod reką.
        Pasty do zębów zawierają antyseptyczny mentol, często przeciwbakteryjny triclosan i krzemionkę. Wszystko wysusza i dezynfekuje
        • maith Re: kosmetyczne fakty i mity 06.08.11, 12:53
          Dawno dawno temu jakiejś dziewczynie na letnim obozie zrobiło się "zimno" na wardze. Ludzie zdobyli jej taką staroświecką postkomunistyczną pastę do zębów (nie wiem, czy teraz takie cuda da się gdzieś jeszcze kupić) z tekstem że to skuteczniejsze od zoviraxu. Faktycznie szybko jej zeszło i sama potwierdziła, że z zoviraxem buja się zwykle dłużej.
        • moniach_1 Re: kosmetyczne fakty i mity 12.08.11, 02:08
          Z nastolatkowych ksiązek pamiętam, że bohaterka "Pamiętnika księżniczki" smarowała pryszcze pastą do zębów ;)
    • azymut17 ciekła parafina 06.08.11, 13:58
      Zastanawia mnie zła sława, jaka otacza ostatnio ciekłą parafinę. Mnie natomiast w szkole rodzenia polecano ją jako najlepszy kosmetyk natłuszczający ciało dziecka, bo zwykłe oliwki mają w składzie parafinę z dodatkami i te dodatki najczęściej uczulają, więc najlepiej używać ją samą, taką kupioną w aptece. I rzeczywiście, była lepsza nawet niż oliwa w oliwek, po której dziecię wysypało.

      Jak to zatem z nią jest?
      • pierwszalitera Re: ciekła parafina 06.08.11, 15:23
        Parafina to produkt z ropy naftowej. Natłuszcza, tworząc film ochronny ny skórze, ale nic poza tym. Jeżeli ktoś ma bardzo suchą skórę, to parafina może nie jest zła, ale w większości przypadków nie jest ona korzystna, a dla skóry skłonnej do wyprysków i zaskórników wprost zabójcza. Wszystkie naturalne oleje mają za to potencjał alergiczny, ale tak jest ze wszystkimi roślinnymi (i zwierzęcymi) produktami. W przypadku niemowląt należy zwracać uwagę na świeżość takich oliwek, bo zjełczały tłuszcz zawiera drażniące kwasy tłuszczowe. Parafina się nie psuje, więc wydaje się bezpieczniejsza. Ja jednak swojego dziecka parafiną bym nie smarowała. Alergicznie działają też najczęściej zapachy dodawane do tych oliwek, nie sam olej. Istnieją oliwki dla dzieci bez parafiny, zwykle zawierają olej słonecznikowy, sojowy, sezamowy czy inne neutralne oleje. Oliwa z oliwek nie jest dla dzieci najlepsza.
        • kis-moho Re: ciekła parafina 06.08.11, 21:33
          Ja jestem wielka zwolenniczka parafiny, bo czesto (nawet w postaci wazeliny) ratowala moja sucha skore. Zauwazylam jednak, ze nie moge jej uzywac zawsze. W zimie, kiedy mam jeszcze bardziej sucha skore + ogrzewanie w pracy + zimny wiatr parafina jest jak najbardziej OK. W lecie kompletnie ja odstawilam, bo wyskakuja mi od niej krostki (to samo zreszta w przypadku fantastycznego w zimie olejku migdalowego). Wiec pewnie nie jest dla wszystkich i nie przez caly rok.
          Szkodliwa natomiast na pewno nie jest. Wydaje mi sie, ze poleca sie ja dla dzieci, bo ma male szanse wywolac u nich reakcje alergiczna.
          • ananke666 Re: ciekła parafina 07.08.11, 14:58
            Zależy co uznamy za szkodliwe. U mnie parafina w kremie = pryszcze.
            Ogólnie jestem raczej wrogiem parafiny, bo zauważyłam, że na mojej skórze problem z suchością jeszcze się pogłębia. Tzn. po zmyciu parafiny jest gorzej niż było. Staram się unikać.
        • ananke666 Re: ciekła parafina 07.08.11, 15:03
          Z dostępnych łatwo albo dość łatwo - Hipp, Bubchen pflege öl (są dwa, jeden ma parafinę, drugi nie), Babydream. Tego ostatniego nie miałam. Hipp mam.
    • mania_aniam szampon na wlosach 09.08.11, 15:19
      czy trzymanie szamponu po umyciu wlosow na glowie przez kilka minut naprawde je obciaza? fakt czy mit?:)
      • azymut17 Re: szampon na wlosach 09.08.11, 16:11
        Chyba raczej przesusza niż obciąża? Bo środki zmywające tłuszcz (detergenty?) dłużej "żrą"?
Pełna wersja