Czego unikać?

05.08.11, 16:19
Dziewczyny prosiły o wątki dla początkujących, gdzie podstawy zostaną wyjaśnione łopatologicznie.
To zacznijmy od wątku wyjaśniającego: Czego w składzie kosmetyków unikać i dlaczego?
Tu wskazujemy te wszystkie szkodliwe substancje i pastwimy się nad nimi bezlitośnie :)
    • izas55 Re: Czego unikać? 05.08.11, 16:29
      Jak dla mnie to jest sprawa bardzo indywidualna. Cos co na mnie dziala fatalnie, moze miec zbawienne wlasciwosci dla kogos innego. Moze wypiszmy wiec to co u wielu osob powoduje rozne dolegliwosci lub dyskomfort, zaznaczajac jednak podczas pastwienia sie ze wcale tak byc nie musi
      • roza_am Re: Czego unikać? 05.08.11, 17:00
        1. To może raczej nie czego unikać, tylko jak wybierać? Może z podziałem na kategorie. Np. potrzebuje nowego szamponu/kremu na dzień/podkładu. Co robić? Iść do drogerii czy do apteki/zielarza? Stoję przed półkami, widzę mnóstwo podobnych produktów - jak wybrać ten właściwy?

        2. Te słynne SLS-y i SLES-y. Dlaczego są zue? Czy one szkodzą, czy tylko są picem (pianą :)) na wodę z zawyżoną jak na ich działanie ceną? Co jest złego w pianie? A może w niektorych produktach jest OK i nie zawsze należy unikać?
        • izas55 Re: Czego unikać? 05.08.11, 17:10
          Ja bym tak strasznie tych SLS i SLES (czyli detergentow) nie demonizowala.
          Sa bardzo skuteczne w usuwaniu tluszczu, zastosowane jednak w nadmiarze pozbawia skore warstwy tluszczowej i podraznia i naraza na dodatkowe podraznienia. Uzyte w dostatecznie duzym rozcienczeniu nie sa takie straszne. One dzialaja nawet jak sie nie pienia za bardzo

          Ja osobiscie staram sie unikac, bo mam strasznie wrazliwa naczynkowa cere i mnie podrazniaja
          • plecha1 Re: Czego unikać? 05.08.11, 17:16
            Ja już parę razy na offtopach pisałam, że jakby to było takie straszne, to wszyscy byśmy chodzili ze skórą w koszmarnym stanie, a tak przecież nie jest. Uważam, że warto z SLS i SLES zrezygnować na próbę w momencie, gdy coś z naszą skórą jest nie tak - jeśli swędzi, jest wysuszona, szorstka itp., to można spróbować eliminacji. Natomiast jeśli wszystko jest ok, to chyba nie ma sensu zmieniać kosmetyku, który jest w porządku i większej krzywdy nam nie robi :)
            • yaga7 Re: Czego unikać? 05.08.11, 18:06
              Też tak sądzę.

              Ja mam cerę normalną, raczej nie wrażliwą, może ciut naczynkową, ale nie jakoś bardzo. I żadne SLSy i insze nigdy nic jej nie robiły. Dlatego nie rozumiem, dlaczego miałabym aż tak zwracać na to uwagę.
        • pinupgirl_dg Re: Czego unikać? 05.08.11, 17:35
          U mnie skóra nie najlepiej znosi SLES w płynach do kąpieli i żelach pod prysznic. Tragedii nie ma, ale jest bardziej przesuszona, niż po tradycyjnym mydle. Za to nie wyobrażam sobie szamponu bez SLES, co jakiś czas kupuję taki, ale szybko z podkulonym ogonem wracam do tych SLESowych. Bez tego składnika mam tłuste, skołtunione i matowe siano. A ponieważ myję głowę rzadziej, niż biorę prysznic, skóra głowy znosi to lepiej niż reszta ciała.
          • a_gneskka Re: Czego unikać? 05.08.11, 20:26
            pinupgirl_dg napisała:

            > U mnie skóra nie najlepiej znosi SLES w płynach do kąpieli i żelach pod pryszni
            > c. Tragedii nie ma, ale jest bardziej przesuszona, niż po tradycyjnym mydle. Za
            > to nie wyobrażam sobie szamponu bez SLES, co jakiś czas kupuję taki, ale szybk
            > o z podkulonym ogonem wracam do tych SLESowych. Bez tego składnika mam tłuste,
            > skołtunione i matowe siano. A ponieważ myję głowę rzadziej, niż biorę prysznic,
            > skóra głowy znosi to lepiej niż reszta ciała.


            Mam podobnie, SLES mi skórę przesusza i ściąga (użycie balsamu po kąpieli konieczne), unikam we wszystkich "myjkach". Przy włosach przeszkadza mniej (ale rozcieńczam i używam rzadko, raz-2 razy na tydzień, jeśli muszę umyć włosy częściej, używam odżywki), a do zmywania olejków nawet bardzo się przydaje.
        • madzioreck Re: Czego unikać? 05.08.11, 19:46
          > 2. Te słynne SLS-y i SLES-y. Dlaczego są zue? Czy one szkodzą, czy tylko są pic
          > em (pianą :)) na wodę z zawyżoną jak na ich działanie ceną? Co jest złego w pia
          > nie? A może w niektorych produktach jest OK i nie zawsze należy unikać?

          SLES (Sodium Laureth Sulfate - najczęściej występujący i "słabszy niż ten drugi") i SLS (Sodium Lauryl Sulfate - rzadziej spotykany i "silniejszy"), jeśli nie podrażniają i nie wysuszają, używać :) Nie na każdego działaja drażniąco.
          Natomiast uważnie należy czytać składy kosmetyków, które obiecują "delikatne substancje myjące", jak. np. płyny do higieny Intymnej Ziaja, a w składzie mają SLES dokładnie tak samo jak szampony, żele pod prysznic, płyny do kąpieli. Właściwie czytając skład Ziaji zastanawiam się, czym się on różni od żelu pod prysznic poza zawartością tego tam lacti-cośtam ;)
          • izas55 Re: Czego unikać? 05.08.11, 20:02
            jezeli ma lacti costam :-) to pewnie po prostu kwas mlekowy, który ma za zadanie obniżać pH do kwaśnego, co z kolei dobrze robi na utrzymywanie fizjologicznej flory bakteryjnej pochwy
          • roza_am Re: Czego unikać? 05.08.11, 20:26
            jeśli nie
            > podrażniają i nie wysuszają, używać :)

            OK, to do mnie przemawia, dzięki :)

            > Natomiast uważnie należy czytać składy kosmetyków, które obiecują "delikatne su
            > bstancje myjące"

            W sensie, że jak ktoś faktycznie potrzebuje delikatniejszych kosmetyków, to powinien czytać składy, a nie ufać samym tekstom o delikatnym składzie, tak? Czy generalnie w przypadku płynów hig.-int. lepiej czytać składy?
            • a_gneskka Re: Czego unikać? 05.08.11, 20:33
              roza_am napisała:

              > jeśli nie
              > > podrażniają i nie wysuszają, używać :)
              >
              > OK, to do mnie przemawia, dzięki :)
              >
              > > Natomiast uważnie należy czytać składy kosmetyków, które obiecują "delika
              > tne su
              > > bstancje myjące"
              >
              > W sensie, że jak ktoś faktycznie potrzebuje delikatniejszych kosmetyków, to pow
              > inien czytać składy, a nie ufać samym tekstom o delikatnym składzie, tak?

              Tak :)

              >Czy generalnie w przypadku płynów hig.-int. lepiej czytać składy?

              W przypadku większości kosmetyków najlepiej czytać składy ;)
          • ananke666 Re: Czego unikać? 07.08.11, 15:15
            No i tu mam zagwozdkę, bo niebieskie płyny Ziaja to jedyne, które kupuję regularnie od wieeelu lat. Miałam ileś odskoków w różnych kierunkach, zawsze z podkulonym ogonem wracam do niebieskich... bo inne robią mi kuku.
            • madzioreck Re: Czego unikać? 07.08.11, 16:27
              Ananke, ja tez namiętnie używam niebieskich Zaj, nie chodzi o to, że one każdemu muszą robić kuku, tylko o to raczej, że producent ściemnia na etykiecie.
              • ananke666 Re: Czego unikać? 07.08.11, 17:57
                Nie o to mi szło. Ziaja nie robi mi kuku, MIMO, że producent ściemnia na etykiecie i taka super łagodna to nie jest. Bo że ściemnia, to wiem od dawna :)
                • madzioreck Re: Czego unikać? 07.08.11, 21:58
                  No ale może zrobić kuku komuś, komu SLES szkodzi na okolice intymne, a zasugeruje się "łagodnymi substancjami myjącymi"...
    • kis-moho Spis skladnikow 05.08.11, 23:54
      Nie wiem, czy juz kiedys tego nie linkowalam, ale moze tutaj sie przyda:

      www.cosmeticscop.com/cosmetic-ingredient-dictionary/A.aspx
      Spis i krotki opis skladnikow kosmetycznych na stronie Paula's Choice. Wydaje mi sie w miare wywazony, aczkolwiek nie wiem czy na 100% obiektywny. Moze komus sie przyda - albo komus wpadna w oko jakies polprawdy/bzdury?
    • joankara Cl-Me-Izotiazolinon (chloromethyloizotiazolinon) 06.08.11, 00:45
      Często uczula - jest w standardowym panelu testów płatkowych na alergie kontaktowe. Konserwant do szamponów i mydeł w płynie/płynów/żeli do kąpieli. Odkąd wyszło mi w testach uczulenie, sprawdzam w składzie - i ciekawostka - znalazlam to nawet w Białym Jeleniu w płynie, rzekomo najbardziej przyjaznym dla alergików. I często pakują to do kosmetyków oznaczonych jako antyalergiczne (jakie one antyalergiczne, skoro mają w składzie jeden z 22 podstawowych alergenów kontaktowych), a niekoniecznie jest to w "zwykłych" środkach, takich, na których nic o ich przeznaczeniu dla alergików nie piszą.
    • lonely.stoner Re: Czego unikać? 20.08.11, 23:23
      ja mam najlepsza cere/ wlosy gdy uzywam kosmetykow o jak najprostszym skladzie bez dodatku syfu, czyli: SLS - najlepiej jesli juz jakis jest to pochodzenia roslinnego, unikam paraffinum liqudum (pochodna ropy naftowej ,glwony skladnik wazeliny, i np. 'oliwki' hehe do ciala Johnson& Johnson, czesto tez jako glowny skladnik kremow do twarzy). Na mnie dziala jako zapychacz. Poza tym to jesli za krem czy balsam do ciala mam zaplacic nie wiadomo ile, a w skladzie na 2 czy 3 miejscu widze paraffinum liqidum to wole jednak kupic pudelko wazeliny za pol tej ceny, a efekt ten sam. Unikam tez wszelkiej masci parabenow -dodawanych jako konserwanty, i jak niektorzy pisza- musza byc w kosmetykach zeby sie nie psuly i nie tworzyly bakterie- kupuje co jakis czas wielka butle olejku jojoba i w skladzie nie ma zadnego parabenu ani innego syfu, 100%olejek jojoba i ani sie nie psuje ani syf sie nie tworzy. W ogole moja podstawa pielegnacji to olejek jojba i zel aloesowy.
    • miss-alchemist Re: Czego unikać? 21.08.11, 21:57
      Może dorzucę parę uwag od siebie, raczej mocno ogólnych, ale wydaje mi się, że mogą być pomocne.

      SLS i SLES
      Dawno nie widziałam w kosmetykach SLS, często jest natomiast SLES. Nie jestem jakąś przeciwniczką tych środków, ogólnie lubię dobrze pieniące się kosmetyki, a SLS i SLES to gwarantują. Są jednak osoby, którym jedno i drugie szkodzi, wtedy warto poszukać innych detergentów, jak np coco betaine czy coco glucoside. Chciałam jednak zwrócić uwagę na to, że niektórzy producenci piszą na etykiecie "łagodne środki myjące" i podają w składzie Sodium Coco Sulfate - a to jest ten sam środek, do SLS (nie SLES).
      Warto zwrócić też uwagę na Ammonium Lauryl Sulfate i Ammonium Laureth Sulfate, które mają podobne działanie do SLS i SLES.

      Konserwanty
      Wszyscy boją się tych biednych konserwantów, a bez nich przecież kosmetyk byłby do wyrzucenia po kilku dniach ;) Niektórzy straszą parabenami, inni DMDM Hydantoin, a w rzeczywistości jest tak, że różnym osobom różne konserwanty mogą nie służyć. Warto zapamiętać jeszcze takie jak Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Phenoxyethanol. Wszystkie mają bardzo niskie dopuszczalne stężenie maksymalne, w związku z tym cokolwiek się znajduje za nimi w składzie kosmetyku występuje w ilości śladowej.
      Ciekawe są natomiast Behentrimonium Chloride i Cetrimonium Chloride, bo często są wysoko w składzie, podobno łagodniejsze i mają też działanie nawilżające. Niektóre źródła mówią, że często uczulają.

      Zapachy
      Najczęściej jako "fragrance" albo "parfum" ALE istnieje pewna grupa zapachów, na które trzeba uważać, bo mogą uczulać i nie są wskazane dla wrażliwców. I te zapachy muszą być podane w kosmetyku z nazwy - należą do nich Limonene, Linalool, Citronellol, Geraniol, Coumarin, Citral, Benzyl Benzoate, Eugenol. Jeśli ktoś ma problem z jakimś kosmetykiem, to którychś z tych środków może być odpowiedzialny za zniszczenia (ale nie musi).

      Sól
      Pod śliczną nazwą Sodium Chloride, dodawana jako zagęstnik, często w dużych ilościach, potrafi nieźle wysuszyć. Nie jest jakoś specjalnie szkodliwa, ale ja osobiście wolę kosmetyki bez soli w składzie.

      Alcohol denat
      Dodawany jako rozpuszczalnik, często ma na celu ułatwienie przenikania substancji odżywczych, ale nie polecam używania kosmetyków niezmywanych (np odżywek bez spłukiwania) z denatem w składzie, bo wysuszy. Oczywiście, nie wszystko z "alcohol" w nazwie to zbrodniarz - przykładowo Cetyl Alcohol to alkohol tłuszczowy odpowiadający za nawilżenie.

      Glikole
      Propylene Glycol i Butylene glycol, teoretycznie nawilżają jak gliceryna, ułatwiają przenikanie przez skórę i stosowane są jako rozpuszczalniki - nie tylko w kosmetykach, ale też w produkcji przemysłowej, w związku z tym otoczone są złą sławą. Mnie nie szkodzą, komuś mogą.

      Osoby ze skłonnościami do alergii powinny też zwracać uwagę na ekstrakty, bo te pozornie niewinne składniki mogą uczulać. Nie znam się jednak na tym, jakie substancje uczulają najbardziej, bo sama nie mam alergii, a przynajmniej nic o tym nie wiem ;)
      • scarlet_agta Re: Czego unikać? 21.08.11, 22:23
        miss-alchemist napisała:

        > Chciałam jednak zwrócić uwagę na to, że niektórzy producenci piszą na etykiecie "
        > łagodne środki myjące" i podają w składzie Sodium Coco Sulfate - a to jest ten
        > sam środek, do SLS (nie SLES).

        To wyjaśnia dlaczego po szamponie z Aletrry swędzi mnie skóra głowy. :/

        > Warto zwrócić też uwagę na Ammonium Lauryl Sulfate i Ammonium Laureth Sulfate,
        > które mają podobne działanie do SLS i SLES.

        O tym niestety przekonałam się na własnej skórze.
Pełna wersja