Dodaj do ulubionych

Kosmetyki mineralne - podkłady

06.08.11, 20:36
Używacie? Macie ulubione marki? Sama wypróbowałam na swojej twarzy około 20 różnych firm/formulacji i niestety nie udało mi się jeszcze trafić na ideał - zawsze muszę dołożyć jakiś składnik od siebie, żeby było OK:)

Proponuję w postach oprócz ogólnych informacji podawać także podstawowe dane na temat swojej cery.
Obserwuj wątek
    • ciociazlarada Earthen Glow Minerals 06.08.11, 20:42
      Mam tłustą skórę i była to jedyna firma, której podkłady (składy Light & Natural oraz Youthful Glow) odpowiadały mi bez zastrzeżeń. Firma w tajemniczych okolicznościach, w ciągu dosłownie kilku dni poszła pod wodę, takie moje szczęście.
      Jeśli macie tłustą cerę, z tendencją do zaskórników i wyprysków, a trafi się okazja nabycia jakiegoś zapomnianego słoiczka, polecam.

      Skład Light & Natural jako jeden z niewielu podkładów mineralnych na rynku był oparty na proszku ryżowym jako głównym składniku. Mojej tłustej cerze pasowało to świetnie i nauczyłam się dodawać proszku ryżowego do innych minerałów, których używam obecnie. Świetnie radzi sobie z sebum i świeceniem.
    • ciociazlarada Lucy Minerals 06.08.11, 20:51
      Obecnie to moja ulubiona marka. Bardzo różni się od reszty minerałów dostępnych na rynku ciężką, kremową, jedwabistą i mocno kryjącą konsystencją. Dzięki temu opakowanie starcza na lata, ponieważ przy jednokrotnym nałożeniu zużywa się tylko odrobinę podkładu.

      Polecam każdemu, kto chciałby spróbować podkładów mineralnych - świetne krycie, ale naturalny, lekko rozświetlony efekt. Duuuże próbki - warto zamówić kilka różnych odcieni i pamiętać o tym, że ten konkretny podkład lekko ciemnieje około pół godziny po nałożeniu.
      Dostępne są również bardzo, bardzo jasne odcienie.

      Podkłady dostępne są pod adresem www.lucyminerals.com/ Przesyłka do Europy zajmuje ok. 10 dni od zamówienia. Dostępne są również odcienie mieszane na życzenie, ja akurat takiego używam, bo po wypróbowaniu wylądowałam między dwoma dostępnymi. Miłym gestem jest to, że Annie, właścicielka firmy nazywa takie zamawiane odcienie naszym imieniem - dostajemy słoiczek z elegancko wydrukowaną etykietką, gdzie zamiast nazwy odcienia jest nasze imię:)
        • ciociazlarada Re: Lucy Minerals 06.08.11, 21:13
          Mają również wersję dla tłustej cery, nie próbowałam:)
          Ich sztandarowy produkt zawiera:
          zinc oxide, titanium dioxide, mica, magnesium stearate, iron oxides, allantoin, Apple Poly® polyphenols, trans-resveratrol, green coffee bean extract, magnesium ascorbyl phosphate. (skopiowałam ze strony)

          Ja muszę sobie dodawać do tego swojego ukochanego ryżowego proszku, efekt nieświecenia to ok. 6 godzin.
      • scarlet_agta Re: Lucy Minerals 01.10.11, 16:18
        Nigdy wcześniej nie używałam podkładów mineralnych ani pseudomineralnych, ale po przeczytaniu tego wątku postanowiłam spróbować. Wybór padł na Lucy Minerals - skusiła mnie darmowa wysyłka.
        Zamówiłam odcień Bisque w formule Light oraz odcień Light w formule Original. Ten drugi okazał się trochę za jasny (może zimą będzie lepszy?). Natomiast Bisque Light jest tylko minimalnie ciemniejszy niż moja skóra w najjaśniejszych miejscach, ale jego odcień wydaje mi się zbyt pomarańczowy. Mimo to jest to chyba mój najlepiej dobrany kolorystycznie podkład do tej pory, oczywiście licząc wcześniej próbowane podkłady tradycyjne.

        Nie mam porównania z innymi minerałami, ale generalnie polubiłam się z Lucy Minerals i przedwczoraj zamówiłam kolejne próbki. Podoba mi się malowanie minerałami dużo bardziej niż zwykłymi podkładami w kremie, musie itp. Lucy ładnie kryje, a jednocześnie prawie nie jest widoczna na twarzy.
      • phial Lucy Minerals Oil Control with Silica 14.10.11, 17:27
        Wprowadzenie:
        Zamówiłam próbki, dopasowałam kolor. Używam już jakieś 10 dni. Ostatnio używałam (wyłącznie na strefę T) matującego podkładu w musie (chyba Bourjois, nie pamiętam w tej chwili).

        Moja cera jest mocno tłusta na czole, nosie, policzkach blisko nosa i brodzie. W tych rejonach mam też naprawdę duże pory - mocno rozszerzone, plus zaskórniki.
        Na pozostałych fragmentach twarzy raczej normalna, może sucha.

        Nowego podkładu używam na całą twarz (także pod oczy, na powieki, na okolice ust). Używam pędzla z zaokrąglonym końcem - też z LucyMinerals. Na nietłuste okolice nakładam wcześniej serum z Biochemii Urody. Po nałożeniu podkładu czekam 10-15 minut, rozcieram jeszcze raz pędzlem strefę T i dokładam jeszcze odrobinę podkładu. Na podkład daję puder bambusowy, też z BU. Nie stosuję pudru pod podkład, bo mam wrażenie, że wtedy świecę się jeszcze bardziej.

        O samym podkładzie:
        -minusy:
        Nie matuje na cały dzień - ale żaden podład nie dał rady z moją skórą. W pracy matuję twarz papierową chusteczką - 2 do 4 razy. Nadal widać rozszerzone pory, ale zaskórników już raczej nie. Czerwone ślady po gojących się wypryskach też są widoczne, tylko trochę mniej.

        plusy:
        No, to teraz pieśn zachwytu (uwaga, zawiera subiektywne odczucia i opinie). Wyglądam bardzo naturalnie, nie ma efektu maski czy jakiejkolwiek sztuczności. Właściwie to nie widać, że na całej twarzy mam podkład. Kolor cery jest dużo bardziej wyrównany. Podkład nie warzy się. Na policzkach, tam gdzie nie są tłuste, mam bardzo fajną, wręcz aksamitną cerę - nie ściąga skóry, pod oczami też nie. Daje najlepszy efekt, jaki kiedykolwiek udało mi się osiągnąć. Zamawiam pełne opakowanie, to już pewnik.
        Aha - używam go raczej mało. Próbka faktycznie na długo wystarcza - myślę, że zużyłam trochę ponad połowę.

        Na koniec
        Jak dla mnie, to hicior. Próbuję znaleźć jakiś aspekt, w którym któryś z moich poprzednich podkładów był zdecydowanie lepszy, ale nie widzę takiego.
        Dzięki Lobby mam coraz więcej dobrych staników, ubrań, a teraz też kosmetyków. Dziekuję!
        • izas55 Re: Lucy Minerals Oil Control with Silica 14.10.11, 19:45
          Mi bardziej podpasował ten drugi podkład do tłustej skóry z LucyMinerals (OCC) i podobnie do ciebie jestem nim zachwycona. Wytrzymuje na mnie do późnego popołudnia bez poprawek.
          A dzisiaj koleżanka forumka zachwyciła się moją cerą, co przypisuję w dużej mierze dobremu wpływowi tego podkładu na moją zwykle wiecznie podrażnioną skórę.
          Zamówiłam duże opakowanie, przesyłka dotarła do mnie błyskawicznie.
        • mszn Re: Lucy Minerals 26.01.12, 21:35
          Chodzi Ci o swatche czy samą listę na stronie producenta? Cathy na blogu miała świetne swatche chyba wszystkich odcieni, ale jej blog od jakiegoś czasu nie działa. Tutaj są niezłe:
          art-and-beauty-by-maggielet.blogspot.com/2010/07/lucy-minerals-mineral-foundation.html
          • kocio-kocio Re: Lucy Minerals 27.01.12, 14:58
            Nie mam pojęcia o co mi chodzi :o)
            Próbuję coś kupić, ale nie umiem ;o/
            Mam cerę ciepłą/zielonkawą, ale bardzo jasną. Zawsze wszystko jest dla mnie za ciemne. W dodatku nikt w to nie wierzy, bo ja wcale blado nie wyglądam.
            Zupełnie nie wiem, w które kolory próbek strzelać. Szczególnie, że mam marne doświadczenie z podkładami.
            Czuję się jak dziecko we mgle.
            • pierwszalitera Re: Lucy Minerals 27.01.12, 15:19
              kocio-kocio napisała:

              > Mam cerę ciepłą/zielonkawą, ale bardzo jasną. Zawsze wszystko jest dla mnie za
              > ciemne.

              Mam chyba taką w podobnym kierunku. Dałam sę zarazić i zamówiłam sobie wczoraj próbki na niemieckim rynku tu www.mineral-puder.de/
              Mają taką fajną tabelę z podziałem na odcienie żółtawe, neutralne i różowe w różnych intensywnościach (od prawie białego do bardzo ciemnych). Zamówiłam sobie dwa z tych bardzo jasnych żółtawych Alabaster i Cristal oraz dwa z bardzo jasnych beżowo-neutralnych Perlato i Ivory. W tym podkładzie podoba mi się, że ma bardzo krótki skład (Titanium dioxide, Mica, Silica, [+/- CI 77491 (Iron oxides), CI 77492 (Iron oxides), CI 77499 (Iron oxides), CI 77007 (Ultramarines)]) i jak podaje producent nie posiada substancji intesywnie matujących, znaczy nadaje się też dobrze dla suchej cery.
      • tatakine Lucy Minerals - jak aplikowac puder z opakowania 26.01.12, 21:11
        Od niedawna uzywam podkladu mineralnego Lucy Minerals - udalo mi sie dobrac kolor, fajnie kryje i wogole jestem zadowolona. Mam tylko jeden maly problem - po zrobieniu makijazu umywalka i polka na kosmetyki jest zolto-bezowa od pudru (lustro mam nad umywalka i tuz kolo tej polki). Jakos strasznie mi sie "kurzy" ten podklad przy nakladaniu. Nie mialam nigdy wczesniej doczynienia z kosmetykami mineralnymi wiec pewnie robie cos nie tak. Czy macie jakies sposoby na "czystsze" obchodzenie sie z sypkim podkladem?

        Aha, moja technika wyglada tak, ze najpierw przesypuje odrobine proszku do nakretki i potem nakladam puder pedzlem juz z nakretki. Najbardziej sie kurzy przy strzepywaniu nadmiaru pudru z pedzla i przy ponownym przesypywaniu resztek z nakretki do sloika. Ahh, ale ja to mam problemy:)
        • mszn Re: Lucy Minerals - jak aplikowac puder z opakowa 26.01.12, 21:31
          Wydaje mi się, że używasz za dużo podkładu, albo ta nakrętka jest za mała (nie wiem, jak duże są opakowania Lucy, ja używam nakrętki o średnicy ok. 6-7 cm). Wysypuj jednorazowo tyle podkładu, żeby po wkręceniu w pędzel nic się z niego nie sypało i nic nie zostawało na wieczku - wyobraź sobie monetę 2 lub 5 groszową przysypaną podkładem. Taką ilość da się spokojnie rozprowadzić równomiernie na pędzlu, a jeśli krycie nie będzie Ci odpowiadać, możesz dodać kolejne warstwy.

          Sama używam podkładu dużo bardziej suchego od Lucy, który czasem potrafi mi zrobić chmurę wokół twarzy, jak mi się spieszy za bardzo, ale nie brudzę niczego dookoła, trochę tylko osypuje mi się puder jedwabny, który nakładam w sporych ilościach jako primer.
          • tatakine Re: Lucy Minerals - jak aplikowac puder z opakowa 27.01.12, 20:29
            mszn napisała:

            > Wydaje mi się, że używasz za dużo podkładu, albo ta nakrętka jest za mała (nie
            > wiem, jak duże są opakowania Lucy, ja używam nakrętki o średnicy ok. 6-7 cm). W
            > ysypuj jednorazowo tyle podkładu, żeby po wkręceniu w pędzel nic się z niego ni
            > e sypało i nic nie zostawało na wieczku - wyobraź sobie monetę 2 lub 5 groszową
            > przysypaną podkładem. Taką ilość da się spokojnie rozprowadzić równomiernie na
            > pędzlu, a jeśli krycie nie będzie Ci odpowiadać, możesz dodać kolejne warstwy.

            Nakretka Lucy ma tak na oko z 5 cm srednicy. Jednorazowo wsypuje tyle podkladu ze wystarczy na nalozenie na cala twarz i jeszcze zwykle odrobinka zostaje. Wsypywanie jednorazowo tak precyzyjnej ilosci jak opisujesz to dla mnie jeszcze wyzsza szkola jazdy ale bede cwiczyc:)
    • izas55 BareMinerals 06.08.11, 20:55
      Mam bardzo tłustą, naczynkową cerę skłonną do alergii i podrażnień.
      Swoje makijaże dzielę na erę przed i po podkładach mineralnych ;-). Ze względu na bardzo zły stan skóry, kiedyś często stosowałam wyłącznie ciężkie i całkowicie krjące podkłady. Jako jedyne dawały mi wystarczający stopień krycia. Pewnie do tej pory stosowałabym Dermablend gdyby nie podkłady mineralne

      Ja jestem ich wielką fanką. Zaczęłam 5-6 lat temu od BareMinerals i właściwie po dziś wierna. Kupuję zwykle zapas w USA, bo kiedyś nie było tej firmy w Polsce. Teraz jest w Sephorze ale w koszmarnej cenie, w USA podkład kosztuje 26 dolarów. Lubię je za dość dobre krycie i takie odbijające śwatło wykończenie.
      W międzyczasie próbowałam EveryDayMinerals i polskiego Pixie. EDM jakoś nic specjalnego mi nie robił. Pixie jest OK, dobrze kryje i ma dobrą cenę.

      Podkłady nakładam na mokro, pędzlem zwilżonym hydrolatem lub tonikiem, a na to puder bambusowy z jedwabiem. Wytrzymuje około 5h bez świecenia co jak na mnie jest na prawdę wyczynem, bo używając standardowych pudrów czy podkładów potrafię się świecić po 40 minutach
      • sbarazzina Re: BareMinerals 24.04.12, 20:24
        Bardzo chciałam uniknąć kupowania pierwszych minerałow przez internet, dlatego w czasie ostatniej wizyty w Londynie odwiedziłam firmowe stoisko Bare Minerals.

        Poprosiłam panią ekspedientkę/konsultantkę o dobranie odcienia podkładu, pani przeprowadziła ze mne krótki wywiad i zmyła mi mój makijaż. Nałożyla mi coś co miało nawilżyć moją twarz a od czego twarz mi zapłonęla i zrobiła się pięknie czerwona. Uprzedzałam, że wrażliwa...
        Zmyłyśmy więc nawilżacz i na twarz dostałam bazę pod makijaż o takiej silikonowej konsystencji.
        Na to podkład mineralny, bronzer (chyba ten o którym pisała Izas) i na koniec rozświetlacz ;)
        Pani konsultantka malowała mi tylko połowę twarzy, tak żebym widziała różnicę, no i żebym drugie pół mogła sobie pomalować sama (i nauczyć się nakładac minerały).
        Z efektu byłam nawet zadowolona, chociaż mam wrażenie, że moja twarz wyglądałaby i czuła się lepiej gdybym, po demakijażu mogła na nią nałożyć mój krem.

        Wyszłam ze sklepu z podkładem Bare Minerals SPF15 Foundation kolor Fairly Light. Zobaczymy jak sie będzie sprawował.


    • ciociazlarada Lumiere Cosmetics 06.08.11, 21:10
      www.lumierecosmetics.com/
      Bardzo przyjemne minerały w 4 różnych formułach oraz mnóstwie kolorów. Używałam tylko ich próbek, nie zdecydowałam się na zakup całego opakowania, ponieważ pracowałam wtedy w bardzo agresywnie klimatyzowanym budynku i Lumierki spadały mi z twarzy dosłownie w kawałkach - ale cerę miałam również w fatalnym stanie (mieliśmy <30% wilgotności w biurze). Mam zamiar dać im drugą szansę, ponieważ składy są ciekawe, większość ma bardzo jedwabistą konsystencję i kryje bez maskowania.

      Veena Velvet nadaje się do tłustej cery, ciemnieje trochę po nałożeniu, mnie dość wyraźnie ściągała.
      Próbowałam jeszcze formuł Luminesse i Cashmere, przymierzam się po raz kolejny do tej ostatniej, ponieważ ma ciekawy skład - jedwab i azotek boru dawały razem fajny, aksamitny efekt przy nakładaniu. Uczucia ściągania nie zauważyłam.
      Opiszę szerzej po kolejnych próbach:)
      • ciociazlarada Re: Jasna, bardzo sucha skora? 06.08.11, 21:34
        Tylko mineralne:) Do wyboru masz zazwyczaj ponad 10 bardzo jasnych odcieni w każdej firmie, tak jasnych, że nie znajdziesz odpowiedników w zwykłym kosmetycznym.
        Zajrzyj na strony, zamów próbki. Proponuję Ci omijać z daleka Everyday Minerals - większość osób od nich zaczynała (ja też) i nie jest zadowolona - potwierdzam, składy są takie sobie.

        Pod dwoma adresami, które podałam, możesz za bardzo małe pieniądze zamówić spore próbki (te z Lucy starczają na ok. 2 tygodnie!) i sama się przekonać. Na stronach są też bardzo dokładne opisy formuł i cer, do jakich się nadają. Zwykle wysyłka próbek jest tańsza niż całych opakowań. Koszt takiego podkładu (całego pudełka) to ok. 10-20 dolarów+kilka za wysyłkę. Próbki są zwykle w symbolicznych cenach (np. 1 $, czasem darmowe)
        • kis-moho Re: Jasna, bardzo sucha skora? 06.08.11, 21:37
          Super, dzieki! Zwykle slysze o podkladach mineralnych od dziewczyn z bardziej tlusta cera, stad to pytanie. Nie jestem jakos ekstremalnie jasna, zwykle najjasniejszy odcien podkladow jest dla mnie akurat, ale tu mnie zaniepokoily wzmnianki o ciemniejacych odcieniach. To sie w takim razie porozgladam :o)
        • pierwszalitera Re: Jasna, bardzo sucha skora? 06.08.11, 22:27
          ciociazlarada napisała:

          > Tylko mineralne:)

          Otóż ja nie jestem pewna, czy podkłady mineralne sprawdzają się przy suchej skórze. Moim zdaniem zbyt wysuszają, odkładają się w zmarszczkach i robią uczucie ściągania cery. Sucha cera nie potrzebuje matowienia i pudrowana może wyglądać jak maska.
          • kis-moho Re: Jasna, bardzo sucha skora? 06.08.11, 22:32
            > Sucha cera nie potrzebuje matowienia i pudrowana może wyglądać
            > jak maska.

            O, bo tego sie wlasnie bym bala. Pytam jak na razie z ciekawosci, bo bardzo jestem zadowolona z mojego healthy mix, ale chetnie bym sprobowala - jezeli ma to sens i mam szanse nie miec maski na twarzy. Bo jezeli glownym celem podkladow mineralnych jest matowienie, to nie dla mnie, matowa jestem z natury i wcale tego nie lubie.
            • pierwszalitera Re: Jasna, bardzo sucha skora? 06.08.11, 22:55
              kis-moho napisała:

              > O, bo tego sie wlasnie bym bala. Pytam jak na razie z ciekawosci, bo bardzo jes
              > tem zadowolona z mojego healthy mix, ale chetnie bym sprobowala - jezeli ma to
              > sens i mam szanse nie miec maski na twarzy. Bo jezeli glownym celem podkladow m
              > ineralnych jest matowienie, to nie dla mnie, matowa jestem z natury i wcale teg
              > o nie lubie.


              Moja cera jest mieszana, nie powiedziałabym, że sucha, ale nie potrzebuje matowienia przez cały dzień. Unikam więc wszelkich pudrów, także mineralnych, jak ognia, bo jeżeli nie mają czego matowić, to po prostu odbierają naturalny blask i postarzają. Szczególnie w makijażu codziennym, bo wieczorem może być nawet trochę maskowo. Minerały znoszę jednak całkiem dobrze w postaci make upu w kremie, chociaż i tu trzeba liczyć się, że kryją nieco mocniej niż ze zwykłymi pigmentami. Całkiem dobrym i tanim produktem jest Mineral Make Up marki Alverde z niemieckiej drogerii DM. Kosztuje coś koło 3 euro. Używam czasem (ale nie codziennie) ich najjaśniejszego koloru 01 naturelle. Ich make up jest w wyjątkowo jasnych odcieniach, pewnie zakładają, że kobiety korzytające z ekologicznych kosmetyków kolorowych się nie opalają i w ogóle mają bladą, wrażliwą cerę. ;-) Dla mnie tylko na korzyść, mam bardzo jasną cerę, muszę się nieźle naszukać, by trafić na coś odpowiedniego. Standardowe marki odpadają kolorystycznie już na starcie.
              • izas55 Re: Jasna, bardzo sucha skora? 06.08.11, 23:05
                Nie wszystkie podkłady mineralne matują, jest całkiem sporo takich które właśnie rozświetlają lub mają bardzo kremową konsystencję, mogą być również transparentne i żadnego blasku nie odbierają. Dokładnie tak jak z każdym kosmetykiem trzeba dobrać odpowiedni dla siebie skład i konsystencję.
                W przypadku suchej skóry, bardziej obawiałabym się podkreślania wysuszonych skórek niż efektu maski czy wysuszania, zwłaszcza przez puden nałożony na krem
                • pierwszalitera Re: Jasna, bardzo sucha skora? 06.08.11, 23:24
                  izas55 napisała:

                  > Nie wszystkie podkłady mineralne matują, jest całkiem sporo takich które właśni
                  > e rozświetlają lub mają bardzo kremową konsystencję, mogą być również transpare
                  > ntne i żadnego blasku nie odbierają.

                  Ależ oczywiście, dlatego podałam produkt na bazie kremu. Wydawało mi się jednak, że wątek jest o tych proszkowych, rozprowadzanych pędzlem. Moja wrażliwa skóra nie lubi pędzlowania.
          • ciociazlarada Re: Jasna, bardzo sucha skora? 07.08.11, 00:40
            To nie są pudry sensu stricte, nie porównywałabym ich z takim klasycznym pudrem w proszku czy w kamieniu. Moja koleżanka ma bardzo suchą skórę (atopową) i z powodzeniem używa Lucy i Buffd. Trzeba po prostu próbować różnych formulacji i różnych firm. Nie jest tak, że do suchej skóry nadają się tylko podkłady "mokre". Mineralne podkłady proszkowe mają zupełnie inną konsystencję i właściwości od opartych na talku i tym podobnych składnikach pudrów w kamieniu czy też proszku, to jest po prostu inny produkt, dlatego warto próbować.

            Ja mam cerę tłustą, ale efekt maski występuje u mnie po użyciu właśnie podkładu w płynie. Z dobrym pędzlem i odrobiną wprawy odpowiednio dobrany minerałek można tak dozować, że praktycznie go nie widać, stapia się ze skórą. Ogólnie - warto próbować:) Po to jest możliwość kupienia dość dużych próbek, żeby nie kupować kota w worku.
            • sbarazzina Re: Jasna, bardzo sucha skora? 07.08.11, 08:44
              Czyli to są proszki do których używa się pędzli? Bo ja już też się lekko pogubiłam;)

              Ja mam skórę raczej suchą, świeceniem reaguje na przesuszenie i najbardziej boję sie właśnie podkreślonych skórek i ściągnięcia.

              W tej chwili nie używam w ogóle podkładów. Twarz smaruje, kremem nawulżającym, filtrem, a na to jeśli za bardzo się świeci puder sypki transparentny od Clinique. Efekt jest baardzo naturalny, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Twarz mam raczej w porządku :) No może czasem przydałoby się większe wyrównanie kolorytu, ale duże krycie na pewno nie jest mi potrzebne.

              Ta różnorodność kolorów, firm i formulacji (cokolwiek to w tym przypadku oznacza) przeraża mnie najbardziej w wyborze minerałów.

              Może ktoś może jakoś konkretniej zaproponować kilka opcji dla bardzo jasnej (ciepły różowawy odcień), suchej i wrażliwej cery?
              • ciociazlarada Re: Jasna, bardzo sucha skora? 07.08.11, 09:20
                Wysmarowałam długiego posta, gdzie możesz sobie przeczytać co i jak. Niestety, nie jestem w stanie zaproponować Ci określonego koloru czy też opcji, ponieważ nie dość, że nie wiem jak wyglądasz, to jeszcze dostępnych na rynku kolorów podkładów mineralnych jest na pewno więcej niż rozmiarów staników:) Ponad 60 odcieni x formuł w jednej firmie to norma (zazwyczaj kilkadziesiąt odcieni oraz tak ze 4 różne składy).

                Składy są bardzo krótkie i zazwyczaj podobne, ale nie udało mi się jeszcze trafić na dwa podkłady różnych firm, które zachowywały się na twarzy identycznie i dawały identyczne wrażenia przy nakładaniu.

                Trzeba czytać opisy i testować. Na pewno warto. Proponuję wejść na jakąś stronę, np. Lumiere ma dwa podkłady nadające się do suchej skóry, poczytać o odcieniach i wypróbować.
    • ciociazlarada Dobre pędzle (na wagę złota;)) 06.08.11, 22:05
      Czym nakładać minerały? Najlepiej pędzlem i to dobrym. Marny pędzel może sprawiać kłopoty z nakładaniem - zazwyczaj to nie wina samego podkładu, a dziadowskiego pędzla.

      Swoje pędzle kupowałam kilka lat temu i z całego serca mogę polecić dwa doskonałe miejsca pędzlowe: www.blusche.biz/Store/ - Blusche oraz Everyday Minerals: www.everydayminerals.com/

      Pędzle w obu sklepach są tej samej jakości: mam kabuki z EDM oraz flat-topa (kabuki z płaską górą) z Blusche i wygląd, włosie, drewno rączki, wykończenie oraz trwałość są identyczne. Pędzle obu firm są doskonałe, nie wychodzą z nich włosy, łatwo się suszą - mam oba ponad 3 lata i piorę je bez litości co drugi dzień. W jednym i drugim sklepie polecam te z drewnianą rączką. Ceny w Blusche są dużo przyjaźniejsze - dolary kanadyjskie i tańsza przesyłka.

      Źródłem bardzo tanich pędzli jest również Coastal Scents: www.coastalscents.com/ Nie jestem w stanie nic o nich powiedzieć, ponieważ nie mam żadnego. Warto czytać recenzje na stronie, ponieważ niektóre gubią włosy jak szalone bądź drapią. Natomiast sam sklep Coastal Scents jest rewelacyjny, zamawiam tam regularnie półprodukty i miki - przesyłka jest bardzo tania i z Florydy do Danii zajmuje 4 (słownie cztery!) dni.
    • ciociazlarada Czy podkład mineralny nadaje się do każdej cery? 07.08.11, 09:13
      Ponieważ w wątku wynikły pewne wątpliwości na ten temat, spróbuję je rozwiać wedle swojej najlepszej wiedzy.

      Po pierwsze primo: sypkie minerały na pewno nadają się dla każdego. Odpowiednio dobrane i nałożone nie dają efektu maski, nie zbierają się w zmarszczkach i nie podkreślają skórek. Używa ich z powodzeniem moja mama emerytka, koleżanka z trądzikiem oraz inna koleżanka z AZS. Używałam ich ja w czasie ostrej kuracji retinoidowej zimą, kiedy moja skóra była bardzo sucha i łuszczyła się (to tak a propos podkreślania skórek).
      Jest też wiele specjalnych, minimalistycznych formuł dla alergików (LaurEss Minimalist, Meow Mica Free)

      Po drugie primo;): sypki podkład mineralny to nie jest puder, nie należy go nakładać tak jak pudru, nie ma również właściwości pudru - jest to zupełnie inny kosmetyk o odmiennej konsystencji. Najbliższy jest chyba dobremu cieniowi do powiek - odpowiednio nałożony i dobrany cień ma jedwabistą konsystencję, nie zbiera się w załamaniach powieki i trzyma się cały dzień. Minerałkami nie pudrujemy sobie noska, ale odpowiednim pędzlem lub gąbeczką wcieramy je kolistymi ruchami w bardzo małej ilości w buzię. Prawidłowo dobrany i nałożony podkład mineralny stapia się z naszą cerą i go nie widać.

      Po trzecie primo: na rynku dostępnych jest całe mnóstwo form, składów, typów i konsystencji sypkich podkładów mineralnych. Dla wygody i orientacji podzieliłabym je na:

      bardzo "suche" i pyliste, silnie matujące (np. Everyday Minerals Matte i Semi-Matte, Blusche Original Matte);
      bardzo suche i pyliste, matujące ale z dużą ilością drobinek błyszczącej miki (np. The Body Shop, M.A.C.);
      jedwabiste, o aksamitnym połysku do bardzo tłustej cery (np. Lumiere Veena Velvet, Meow Flawless Feline) - dają niesamowity (nie kompletnie matowy) efekt przy cerze bardzo tłustej i trądzikowej, niestety potrafią dość mocno ściągać;
      ciężkie, mocno kryjące, o aksamitnym połysku (np. Buff'd Original, Everyday Minerals Intensive, LaurEss Ethereal);
      jedwabiste, przeznaczone specjalnie dla suchej cery (np. Lumiere Cashmere i Luminesse, Lucy Original, Meow Purrrfect Puss) - generalnie warto szukać takich formuł, które zawierają składniki nawilżające/zatrzymujące wodę, takie jak jedwab, wit. E, owies, propolis, itd.

      Po czwarte primo: "prawdziwe" podkłady mineralne dostępne w drogeriach (krótki skład złożony z minerałów i ewentualnie kilku naturalnych składników takich jak jedwab czy mączka ryżowa) są niestety dość średniej jakości. Na przykład podkład z Body Shopu, który jest bardzo suchy i matujący, a przy tym zawiera mnóstwo nabłyszczającej miki. Efekt końcowy na pewno nie dla każdego:( Warto więc szukać na sieci.

      Warto też testować różne firmy i różne formuły - to trochę tak jak z poszukiwaniem stanika idealnego:) Jeżeli szukamy podkładu o jedwabistej konsystencji, "śliskiego" w nakładaniu, to polecam sprawdzać, czy jest w składzie azotek boru (boron nitride) - to on właśnie nadaje minerałom ten jedwabisty poślizg przy nakładaniu i sprawia, że szybciej stapiają się z cerą.

      Z minerałami jest trochę tak jak z dobrze dobranymi stanikami:) Wiele nawróconych "minerałoholiczek" nagle odkrywa jak bardzo lubi się malować, jakie to fajne, jak idealnie i naturalnie jednocześnie może wyglądać podkład. Używam sypkich minerałów od ponad czterech lat i jak wiele innych osób nie wyobrażam sobie powrotu do "normalnego", płynnego podkładu. Ale podobnie jak ze stanikami, droga do idealnego podkładu jest długa, tym bardziej, że wymagania rosną w miarę testowania. Ale naprawdę warto:) Dostępnych na rynku podkładów jest całe mnóstwo, wymieniłam tu przykładowo tylko kilka firm, które testowałam na własnej cerze.
        • ciociazlarada Meow Cosmetics 07.08.11, 10:39
          www.meowcosmetics.com/
          Odpowiadam na Twojego posta, bo chcę Cię przestrzec: testowałam ich podkłady i były naprawdę rewelacyjne, ale sklep jest dla BARDZO CIERPLIWYCH. Wysłali moje zamówienie po ponad dwóch tygodniach od płatności, w sumie czekałam prawie miesiąc na przesyłkę. Myślałam, że mieli jakąś wyjątkową obsuwę, ale próbki zamawiały również dwie koleżanki z pracy, prawie pół roku po mnie. Jedna czekała 5 tygodni, druga 2 miesiące. Jednym słowem sklep dla wytrwałych.

          Minerałki są świetne, bardzo jedwabiste, Flawless Feline dla bardzo tłustej skóry to jest po prostu magia, ponieważ daje bardzo delikatny, niesamowicie aksamitny efekt, i kryje nie kryjąc:) jeśli wiesz, o co mi chodzi. Pampered Puss również bardzo mi się spodobał, jest podobny do Flawless Feline, tylko mniej ściąga. Niestety, obsługa klienta taka, jak w naszym drogim stanikowym Avocado. Piszę ku przestrodze.
            • izas55 Re: Meow Cosmetics 26.08.11, 10:45
              Zamówione 7.08, wysłąne 14.08, doszło 23.08. Dokładnie tak samo jak zamówione tego samego dnia Lucy Minerals. Obydwa listy zostały przysłane z deklaracja celną i przeszły przez cło.

              Lumiere zostało przysłane zwykłym listem i doszło ponad tydzień przed Meow i Lucy Minerals

              Zabieram się za testowanie ;-)
          • polta Re: Meow Cosmetics 29.08.11, 11:09
            Ja swoje zamówienie w czasie tej ogromnej promocji (urodziny) dostałam po półtora tygodnia, więc nie powiedziałabym, że to wyjątkowo długo.

            Próbowałam różnych minerałów (edm, pixie, silk naturals) i meow jak do tej pory są najlepsze.
          • marta_monika Re: Meow Cosmetics 21.09.11, 09:37
            Meow to moj faworyt na rynku kosmetykow mineralnych. Nawrocilam sie na mineraly 4 lata temu i wyprobowalam wiele firm zanim trafilam na Meow. Zawsze mialam problem z dobraniem koloru, a w kolorowce Meow moge powybrzydzac i dobrac sobie kilka pasujacych odcieni. Mam nie tylko podklady, ale takze roze, korektory pod oczy i chyba ze dwa cienie. Zamawiam tez probki w malych torebkach i zabieram je potem ze soba na wyjazdy zamiast duzych pudelek. Duze opakowanie podkladu mam od 2 lat i nie wyglada na to ze skonnczy sie przed uplywem nastepnych 2 lat. Nie mialam nigdy zadnych problemow z zamawianiem i nigdy nie czekalam na przesylke dluzej niz dwa tygodnie.
      • pierwszalitera Re: Czy podkład mineralny nadaje się do każdej ce 07.08.11, 12:36
        ciociazlarada napisała:

        > Ponieważ w wątku wynikły pewne wątpliwości na ten temat, spróbuję je rozwiać we
        > dle swojej najlepszej wiedzy.

        Ok, jesteś chodzącą mineralną encyklopedią. ;-) Ale ta różnorodność mnie właśnie całkowicie odstrasza. Znaczy to, że możliwe, że istnieje gdzieś podkład mineralny dobry dla mojej cery, ale jak przypomnę sobie poszukiwania koloru i dobrej kompatybilności z moją cerą w podkładach kremowych, to mi się odechciewa zamawiania tony nowych próbek. Tym bardziej, że większość kobiet stosujących i używających podkłady mineralne to właśnie kobiety z cerą tłustą, które w przypadku podkładów płynnych, do tego jeszcze takich z parafiną itp, miały na twarzy tłusty sajgon. Do takich nie należę, więc ich doświadczenia wiele mi nie pomogą w wyborze. I dobrze zdaję sobie sprawę, że podkład mineralny, to nie zwykły puder. Próbowałam przecież. Gorzej właśnie, bo zwykły puder, jak potrzebuję raz na ruski rok, to przyłożę sobie delikatnie wacikiem na nos i gotowe. Swoją drogą używam właśnie pudru mineralnego. Ale podkłady wymagają właśnie pędzlowania, dociskania i takie tam, a sucha wrażliwa cera, tego po prostu nie lubi, u mnie reaguje na przykład zaczerwienieniem i swędzeniem. Suchy podkład uważam za bardzo nieprzyjemny i mój musi być płynny, kremowy, ze sporym poślizgiem. Może zawierać mineralne pigmenty, wiele firm ekologicznych takie stosuje, ale kremowa baza z olejem roślinnym, masłem shea i podobymi dogadzaczami jest mile widziana. Podkład mineralny obiecuje wprawdzie hypoallergiczność, w porządku, jeżeli chodzi o składniki, ale jego fizyczne właściwość też mogą być drażniące i wysuszające. Jestem pewna, że jest doskonały przy tłustej, a nawet łojotowej skórze, ale jak napisałaś, na pewno nie nadają się dla każdego. Polecają go sobie dziewczyny na przeróżnych forach trądzikowych, ale uczciwi producenci przypominają, że przy suchej cerze trzeba ewentualnie użyć nieco bardziej pielęgnującego kremu pod. Czyli zaczyna się jeszcze dodatkowo poszukiwanie nowego współgrającego kremu. Aż takiego wspaniałego efektu tem podkład nie robi, by eksperymentować na nowo. To jednak nie to samo, co staniki w nowym rozmiarze. ;-)
        Polecam jednak gorąco podkłady mineralne płynne, albo kremowe. Mój nie zawiera ani talku, ani parafiny i pigmenty są czysto mineralne.
        • ciociazlarada Re: Czy podkład mineralny nadaje się do każdej ce 07.08.11, 13:35
          To prawda, że różnorodność może odstraszać:)
          Dla kogoś, kto lubi dostawać paczki z internetu (ja!!) jest to z drugiej strony doskonałe hobby, bo próbki minerałów są taniutkie (np. 1 cent za komplet 5 różnych do wyboru), a dają radochę jak przychodzi list:)

          Ja miałam dodatkowy problem z płynnymi podkładami - strasznie mnie postarzały, a wypróbowałam tego dziadostwa mnóstwo. Mam rozszerzone pory na policzkach i płynne podkłady bardzo to eksponowały. Dzięki minerałkom mogę mieć naprawdę aksamitną buzię, dla mnie jest to różnica nawet większa, niż dobrze dobrany stanik, bo biust miałam zawsze zupełnie niekłopotliwy i lubiłam go od zawsze, a mordę zakazaną;).
          Moja cera nie jest już tak tłusta jak kiedyś, doskonale się wyregulowała, przechodziłam też strasznie suche fazy dzięki Zoracowi, mimo to pozostałam przy proszkach, używam tylko tych bardziej "gęstych" i śliskich.
        • kiepureczka Earthnicity mineralnie 28.11.13, 15:44
          Nie wiem ja mam normalną cerę i odkryłam kosmetyki mineralne i może z początku miałam problem z aplikowaniem, ale kupiłam od razu tez pędzel ten na stronie kabuki (?) i nauczyłam się. Wiadomo z początku tu za dużo, tam za mało itd ale dało rade i terz już smigam :) Fajnie że dlugo się tryzma
    • kis-moho Dlaczego mineraly? 08.08.11, 00:01
      Przejrzalam troche roznych stron o podkladach mineralnych, i mam nieco mieszane uczucia. Z jednej strony wiem, ze jezeli wieksza grupa lobbystek jest czyms zachwycona, zdecydowanie warto jest przynajmniej rzucic na to okiem :o) Z drugiej strony mam wrazenie, ze wiele stron jest pelne pustych sloganow o braku chemii, pelnej naturalnosci itp., od czego zwykle sie najezam. Stad moje pytanie - co jest takiego w mineralach, czego nie daja "tradycyjne" podklady? Z jednej strony entuzjazm ciocizlejrady i Izy bardzo do mnie przemawia, z drugiej strony przeraza mnie wglebianie sie w tajniki podkladow mineralnych, jezeli (jeszcze?) nie wiem, dlaczego ich potrzebuje...
      • izas55 Re: Dlaczego mineraly? 08.08.11, 00:29
        Ja o wszystkich kosmetykach mam zdanie, że dla każdego coś miłego. Jeżeli ktoś ma swój ulubiony podkład to zupełnie nie widze powodu żeby zmieniać cokolwiek. Mnie slogany, że naturalne i "bez chemii" zupełnie nie ruszają. Bo wszystko w życiu to chemia, na czele z nami.
        Ja po prostu uwielbaim próbować wszstkich kosmetyków, a moja lodówka stopniowo przestaje mi służyć do przechowywania jedzenia. Spróbowałam więc i mineralnych podkładów w czasach kiedy właściwie były na rynku czymś zupełnie nowym

        Jak napisałam w jednym z postów, mam bardzo trudną skórę. Właściwie wszystko ze mnie spływa natychmiast, a poza tym niezbyt często jest w stanie w którym mogę sobie pozwolić na nie noszenie mocno kryjących podkładów (choć to podobno tylko mój wymysł). Przez lata poszukiwałam podkładowego ideału, trafiałam na lepsze lub gorsze, ale efekt był zawsze daleki od oczekiwanego.

        Jeżeli chodzi o sypkie podkłady mineralne to zadecydował efekt. Po prostu przy pierwszym nakładaniu pomalowałam sobie tylko połowę twarzy, i nie mogłam wyjść ze zdumienia. Po prostu nie mogłam uwierzyć że po raz pierwszy w życiu nie mam na twarzy scenicznej tapety tylko rozświetlający puder, któr jest mi w stanie zamaskować wszystkie popękane naczynka i przebarwienia. Różnica pomiędzy jedną połową a drugą była po prostu dramatyczna.

        Są to jedyne podkłady w których wyglądam jakbm była nieumalowana, tylko miała taką różaną cerę. Bardzo mi się ten efekt podoba. W zależności od wymaganego stopnia krycia, można dodać np dodatkową warstwę tylko w jednym miejscu. Poza tym dzięki niesamowitej ilości odcieni jestem w stanie dobrać absolutne idealnie kolor podkladu do koloru skóry, np mieszając odcienie.

        I tak już zostało, choć czasem robię skok w bok i kupuję zwykły podkład (mówię sobie że to do testow),ale potem grzecznie wracam do podkładów mineralnych. Nie wypróbowałam ich tylu co ciociazlarada (ale nadrabiam ;-), bo właściwie na początku znalazłam coś co mi odpowiadało. Muszę przyznać że nie do końca przepadam za tym że te podkłady są sypkie, ale się przyzwyczaiłam. Nakładnie trwa tyle samo co zwykłego podkladu.

        I jak mówiła ciociazlarada, różne podkłady zachowują się róznie na skórze, i są przeznaczonie nie tylko do tłustej skóry.
        • yaga7 Re: Dlaczego mineraly? 08.08.11, 06:33
          A czy te podkłady są trwałe?

          Całą tapetę (w sensie podkład + puder + korektory itp) nakładam na twarz tylko wtedy, gdy idę do knajpy na nocną imprezę albo na jakieś inne wyjścia, bo na co dzień podkładu nie używam. W związku z tym mam odporny podkład, który wiem, że mi nie spływa po x godzinach i który się elegancko trzyma na twarzy. Ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby sypki podkład trzymał mi się na twarzy przez x godzin w pocie skakania imprezowego? Ale może się mylę? Albo się nie mylę i te podkłady są tylko do normalnego zycia?
      • ciociazlarada Re: Dlaczego mineraly? 08.08.11, 10:17
        W zasadzie mogę podpisać się pod tym, co napisała Iza.

        Plus dodać jeszcze, że mam jakiś "dziwny" kolor skóry, a że lubię się malować to większość życia przechodziłam albo z twarzą w podejrzanym odcieniu, która na szyi wyglądała jak przykręcona główka księżniczki Nierychliwej, albo z wszystkimi kołnierzykami uwalanymi tapetą. Dla producentów podkładów mineralnych żaden kolor nie jest dziwny, a dla perfekcjonistów jest zawsze Coastal Scents i inne sklepy z półproduktami mineralnymi:)

        Moja skóra reaguje również nie najlepiej na silikony w tradycyjnych podkładach. Poci się pod nimi, dusi, tłuszcz się z niej zaczyna lać nawet jeśli wcześniej była zasuszona, pory wyłażą i zazwyczaj ma zmęczony, szary odcień.

        Co do składów to owszem, również jest to dla mnie istotne. Na przykład omijam polecane przez Izę BareMinerals ze względu na chlorek bizmutylu (niech mnie jakiś chemik poprawi:)), ponieważ należę do dużego grona osób, które ten składnik i podrażnia (wypróbowałam go akurat w minerałach M.A.C.), i nadaje mi taki nieco suchotniczy połysk.

        Minerały to również filtry UV, nie lubię się pokrywać non-stop filtrem, ale uważam, że owszem, powinnam. Przy słabej ekspozycji na słońce podkład mineralny zawierający tlenek tytanu i cynku jest dobrymi i zdrowym kompromisem w porównaniu z chemicznymi filtrami-pochłaniaczami promieni.

        No i przecież wiadomo - naturalne kosmetyki nie zawierają związków chemicznych:-P
        • kis-moho Re: Dlaczego mineraly? 08.08.11, 10:41
          > No i przecież wiadomo - naturalne kosmetyki nie zawierają związków chemicznych:-P

          To jak widziane przez moja znajoma pomidory bez genow ;o)
          Bardzo przekonujaco brzmi to, co piszecie. Chyba trzeba bedzie przy okazji wyprobowac... :o)
    • ciociazlarada Blusche 08.08.11, 15:25
      www.blusche.biz/Store/
      Przyjemne minerały w bardzo przyjaznej cenie (dolary kanadyjskie!), które mi niestety w ogóle nie podpasowały. Testowałam jednak tylko skład Original Matte - jest suchy, pylisty, mocno matujący, średnio kryjący.

      Właścicielka sklepu ma coś wspólnego z Filipinami i chyba azjatyckie korzenie, a odcienie Blusche są dość żółtawe i oliwkowe w porównaniu z ofertą innych firm - dobra wiadomość dla tych, którzy w normalnej ofercie znajdują tapety zbyt szare i zbyt różowe:).

      Blusche ma w ofecie dwa absolutnie genialne produkty: pierwszy to tanie i niezniszczalne pędzle z drewnianą rączką; drugi to to: Iluminiser. Radiant (to nazwa koloru) Iluminiser pasuje do absolutnie każdego ciepłego odcienia skóry - wszystkie wiosny i jesienie mogą brać w ciemno. Na zdjęciu wygląda na agresywnie pomarańczowy, w rzeczywistości jest to taki trochę beż, trochę róż, trochę pomarańczowy z bardzo, bardzo delikatnymi drobinkami mieniącymi się ciepło, ale niezupełnie złoto. Odcień absolutnie uniwersalny. Używam go zamiast różu do modelowania twarzy. Stapia się, rozświetla, nadaje bardzo naturalny efekt niesamowicie świeżej, wypoczętej buzi. Podkreśla rumieńce, a jeśli się ich nie ma, to rozświetla policzki:) Jest bardzo trwały, wytrzymuje 10 km biegu (wczoraj niechcący sprawdzone). Jeśli ktoś chciałby spróbować takiego wynalazku, to Radiant Iluminiser jest bardzo dobry na pierwszy raz, daje super efekt nawet gdy człowiek lekko z nim przesadzi.
    • azymut17 podkłady mineralne z drogerii 08.08.11, 15:30
      A czym się różnią podkłady mineralne opisywanych przez Was firm (o których nigdy wcześniej nie słyszałam, dostępne chyba tylko przez net?) od tych z drogerii, np. Max Factor lub L'Oreal? Od tego choćby:
      www.maxfactor.pl/pl/products/Face/Foundations/NaturalMinerals/detail.aspx
      Są jakoś bardziej ekskluzywne i droższe, czy istnieje jakaś poważniejsza różnica w składzie?
      • ciociazlarada Różnią się składem 08.08.11, 17:27

        Max Factor: Talc, Mica, Avena Sativa Kernel Flour, Zinc Stearate, Calcium Silicate, Titanium Dioxide, Isopropyl Myristate, BHT, Glycerin, Dimethicone, Methylparaben, Propylparaben, Sodium Dehydroacetate, Quaternium-15 [ /- CI 77007, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 75470].

        Przykładowo Meow Pampered Puss: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides

        Ten pierwszy ma więcej "minerałów" w nazwie, niż w składzie. Ktoś, kto chce kupić podkład mineralny bo zapycha go silikon czy talk, srodze się zawiedzie.

        Podkłady mineralne, o których tu piszemy to mieszanina tylko kilku tlenków metali, czasami z dodatkiem sproszkowanego jedwabiu, etc. Nie mają też konserwantów, ponieważ ich nie potrzebują, w przeciwieństwie do tego Maxa Factora zawierającego składniki nawilżające, tłuste i silikony. Kawałka skały w proszku konserwować nie musisz:). Najprostsze podkłady mineralne (bez dodatków jedwabiu, wit. E, etc.) nie mają też daty ważności, bo są wieczne i zawsze tak samo świeże.
        • kasica_k A czy w Polsce 08.08.11, 18:28
          którekolwiek z tych prawdziwych podkładów mineralnych są do dostania stacjonarnie?

          Prawdę mówiąc, na razie niezbyt przemawia do mnie kupowanie podkładu przez net, bo kolor trzeba dobrać do skóry, a jak się jest takim bladawcem jak ja, to wszystko jest za ciemne. Bez testera ani rusz.
          • izas55 Re: A czy w Polsce 08.08.11, 18:53
            Na pewno BareMinerals w Sephorze, tylko kosztuja jakos oblednie drogo.
            O innych nie wiem.

            Wszystkie znane mi firmy sprzedaja probki, bede zamawiala Lucy Minerals, dorzucic ci jakies?
            • kasica_k Re: A czy w Polsce 09.08.11, 03:29
              O ile sama potrafię ocenić, to raczej ciepły niż chłodny, ale nie żółty ani oliwkowy. Nie używam podkładu w ogóle, kilka razy próbowałam coś dobrać, ale się zniechęciłam. Zawsze wyglądałam szaro i staro oraz okropnie się świeciłam po 5 minutach :) Jako upiększacza na całą twarz używam wyłącznie Meteorytów Guerlaina w odcieniach Mythic 01 oraz Pink Fresh 02 (czyli raczej róż niż beż).

              Na próbki jestem bardzo chętna, a nuż minerały to jest właśnie to, co mojej cerze będzie odpowiadało? Dzięki z góry :)
          • samo_zloto Re: A czy w Polsce 08.08.11, 19:17
            z minerałami jest tak, że się okazuje często, że istnieje jeszcze kilka odcieni jaśniejszych od naszych bladych cer :D

            a tak w ogóle to zawsze fascynuje mnie fakt, że w Polsce dystrybutorzy nie sprowadzają najjaśniejszych odcieni podkładów drogeryjnych, mimo że istnieją. tak jakby Polki były śniade vel opalone na solarium cały boży rok!
        • azymut17 dziękuję za wyjaśnienie :-) 08.08.11, 18:49
          ciociazlarada napisała:
          > Najprostsze podkłady mineralne (bez dodatków jedwabiu, wit.
          > E, etc.) nie mają też daty ważności, bo są wieczne i zawsze tak samo świeże.
          O, to by było coś dla mnie! Maluję się bardzo rzadko i zazwyczaj kolorowe kosmetyki wyrzucam zanim są zużyte do połowy, aż żal. Może jednak mineralnych podkładów i pudrów używałabym częściej, bo tych z drogerii używam rzadko, ponieważ strasznie zapychają.
      • pinupgirl_dg Isa Dora Mineral Foundation Powder 16.08.11, 20:24
        Podkład jak najbardziej drogeryjny, który kupiłam jakąś godzinę temu. Wybrałam się na zakupy z moją mamą, a przemyślane, spokojne zakupy w jej towarzystwie są niemożliwe, bo ona chce mieć wszystko już, natychmiast i mi się to udziela. Teraz czytam recenzje na wizażu i strach testować ;).
        Wybrałam kolor 01 light apricot, w sumie widziałam 6 odcieni. Kolor dla mnie chyba ciut zbyt żółty, ale kolejny był zbyt różowy i za ciemny, mimo wszystko jakiejś znaczącej różnicy w odcieniach na twarzy nie było widać, bo krycie nie jest mocne.
        Skład:
        Mica, ZincOxide, Amethyst Powder, Citrine, Tourmaline, Aquamarine Powder [may contain: CI77891/Titanium Dioxide, CI88491/Iron Oxides, CI77007/Ultramarines, CI77742/Manganese Violet, CI77163/Bismuth Oxychloride, CI77510/Ferric Ferrocyanide, CI77510/Ferric Ammonium Ferrocyanide, CI77288/Chromium Oxide Greens, CI77289/Chromium Hydroxide Green]
        Mam nadzieję, że się nigdzie nie pomyliłam.
        Do opakowania dołączony jest pędzel, proszku jest chyba 3g. Kosztował 59zł. Jak go trochę ponoszę to dam znać co i jak, chociaż zastrzegam, że nigdy w życiu żadnego mineralnego (ani prawie mineralnego) podkładu nie miałam i ogólnie mam niewielkie doświadczenia z podkładami. Na razie moim ukochanym podkładem jest matujący Sensique.
        • pinupgirl_dg Re: Isa Dora Mineral Foundation Powder 21.08.11, 23:57
          Po kilku dniach mogę coś o nim napisać. Nie jest mistrzem krycia, wyrównuje trochę kolor, lekko matuje, ale mi wystarczy. Na poważniejsze sprawy typu moje cienie pod oczami czy dojrzały pryszcz i tak naprawdę pomaga tylko korektor. Resztę cery mam raczej bezproblemową, poza piegami, ale są podkłady, które sobie z niedoskonałościami radzą dużo lepiej. Nie wysusza, nie podrażnia, nie robi żadnej innej krzywdy, z powodu słabego krycia trudno przesadzić i uzyskać maskę, więc można go nałożyć średnio starannie, nawet niezbyt idealnie dobrany odcień nie razi. Generalnie moje wymagania co do podkładu (chociaż to chyba taki puder bardziej) na co dzień spełnia, od święta potrzebuję czegoś bardziej konkretnego.
          Aha, i bardzo mi się spodobał sposób nakładania pędzlem, wolę to, niż fluid. Za to mojej mamie nie przypadł do gustu, ona zdecydowanie woli inne konsystencje, nadające się do noszenia w torebce. Mi się te podkłady w pudrze tak spodobały, że chociażby tylko z tego powodu mam ochotę na dalsze eksperymenty z minerałami.
          Sam pędzelek - trudno ocenić, to mój pierwszy, w każdym razie bardzo gubi włosie.
          • pinupgirl_dg Re: Isa Dora Mineral Foundation Powder 01.09.11, 16:51
            Niestety, wysypało mnie. Nie wiem, czy to na 100% po nim, ale na 80% obstawiam, że jednak tak. Na razie go odstawiłam i zobaczę, co będzie. Wydaje mi się, że jest dla mnie za suchy, czasami po nałożeniu mam uczucie lekkiego ściągnięcia i wydaje mi się, że twarz szybciej mi się błyszczy, niż bez niego. A może jakiś składnik mnie uczula. Chyba jednak lepiej się dogaduję z podkładami w kremie. Chciałabym jeszcze dać szansę innym, bardziej kryjącym minerałom, ale to już chyba w przyszłym roku, bo na sezon jesienno-zimowy potrzebny mi jest konkretny, parafinowy klajster :). Z tym spróbuję jeszcze raz po zaleczeniu twarzy, bo może niewinnie go podejrzewam.
        • pinupgirl_dg Pędzel 06.05.12, 10:33
          Ten pędzel w sumie skusił mnie do zakupy (podkład jest sprzedawany w zestawie z kabuki), ale chyba oddam ojcu do golenia (dzięki Teresie104 znajdzie jakieś zastosowanie). Testowałam go z Lumiere i totalna klapa. Na początku używałam Lumiere z moim starym pędzlem o wszechstronnym zastosowaniu, którym kiedyś kładłam pudry, róże, brązery itd. Potem sobie przypomniałam o tym kabuki i sądziłam, że teraz to już w ogóle będzie super. A tu klapa. Ten pędzel z IsaDory nabiera grudkę, po czym tę grudkę przykłada do twarzy, grudka się pięknie osypuje na ubranie. W ten sposób można się malować do końca opakowania, a krycie dalej zerowe, co najwyżej lekkie matowienie. Jedyny plus pędzla IsaDory - jest miękki i nie drapie. Mój stary pędzel rozbija te grudy, nabiera idealną porcję kosmetyku i jestem w stanie się pięknie umalować szczyptą podkładu.

          Dam więc jeszcze jedną szansę temu podkładowi IsaDory z innym pędzlem, ale dopiero, jak skończę testowanie Lumiere.
          • izas55 Re: Pędzel 06.05.12, 11:34
            Chyba nie wkleiły ci się linki do pędzli. Pokażesz o jakim mówisz?
            A poza tym ja nigdy żadnej grudki nie przykladam do twarzy. Podkładu mineralnego nakładam na pędzel tak mało, że po prostu nie ma mi się co osypywać. A dodatkowo strzepuję na wieczko lub wnętrza dłoni. Gdy krycie jest za małe po prostu powtarzam nakładanie bardzo małej lości podkładu.
            • pinupgirl_dg Re: Pędzel 06.05.12, 16:43
              Pędzel IsaDory był dołączony do podkładu, widać go trochę tutaj:
              wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=20183
              Ten mój to chyba jakiś niefirmowy, kupiony dawno temu na szybko do brązera, wygląda trochę jak kabuki z dłuższą rączką. Jest trochę sztywniejszy, niż pędzel IsaDory.

              Ja mam teraz próbkę w folii, więc robię to tak: wysypuję parę grudek na czystą kartkę, rozbijam je pędzlem, pomerdam nim, pomerdam i nawet nie muszę otrzepywać, wmasowuję okrężnymi ruchami. I tak miejsce po miejscu, w razie potrzeby idzie druga warstwa.
              Ten pędzel IsaDory nawala przy rozbijaniu grudek - te grudki się do niego przyklejają, wchodzą między włoski i tyle, nie potrafię nim położyć podkładu. Może to wina np. płynu do mycia (używam płyny dla niemowląt Nivei), może czegoś innego - nie wiem. W każdym razie tak odkryłam, jak ważny jest pędzel w tym rodzaju makijażu.


              > Chyba nie wkleiły ci się linki do pędzli. Pokażesz o jakim mówisz?
              > A poza tym ja nigdy żadnej grudki nie przykladam do twarzy. Podkładu mineralneg
              > o nakładam na pędzel tak mało, że po prostu nie ma mi się co osypywać. A dodatk
              > owo strzepuję na wieczko lub wnętrza dłoni. Gdy krycie jest za małe po prostu p
              > owtarzam nakładanie bardzo małej lości podkładu.
          • pinupgirl_dg Re: Pędzel 09.05.12, 15:53
            > Dam więc jeszcze jedną szansę temu podkładowi IsaDory z innym pędzlem, ale dopi
            > ero, jak skończę testowanie Lumiere.

            Sprawdziłam i to rzeczywiście kwestia pędzla. IsaDora położona innym pędzlem zachowuje się bardzo przyzwoicie, krycie takie, jak u Lumiere, czyli niezbyt mocne, ale dla mnie wystarczające. Kolor dość ciemny, moja mama stwierdziła wręcz, że brązujący ;), ja aż tak ciemno go nie widzę. Nie wiem, dlaczego minerały wychodzą u mnie tak ciemno z czasem, być może to kwestia tego, że kładę same tłuściochy pod nie (ale inaczej nieciekawie to wygląda, podkład się osypuje, ściąga, podkreśla suche skórki, a po jakimś czasie zaczynam się błyszczeć). Mimo wszystko mi ten lekko opalony kolor nie przeszkadza, bo wygląda bardzo naturalnie, na lato będzie fajnie, o ile mnie znów nie wysypie.
    • ananke666 mocno kryjący 08.08.11, 23:40
      Chciałabym za czas jakiś sprezentować bliskiej osobie pędzel i parę próbek. Poradźcie, czego szukać.

      Skóra jest problemowa: po czterdziestce, z dość wyraźnymi zmarszczkami mimicznymi, cienka, mieszana ze skłonnością do przesuszania, a największy kłopot to wyraźne przebarwienia. Dlatego potrzebny jest podkład mocno kryjący, ale nie całkowicie matowy. Jakieś propozycje? W życiu nie miałam mineralnego podkładu i pojęcie o nich mam dość nędzne.
      • ciociazlarada Mocno kryjące minerały 09.08.11, 10:50
        Najbardziej kryjący podkład jaki próbowałam to Buff'd Original, można sobie nim zrobić istną maskę wenecką na twarzy, jak ktoś się uprze i nałoży w kilku warstwach. www.buffd.com/
        Kryjąca ale niezupełnie jest też formuła Intensive Everyday Minerals, a jeszcze bardziej kryjąca i jeszcze bardziej rozświetlająca jest Original Glo Everyday Minerals, która nadaje się również do suchej skóry.
        www.everydayminerals.com/
        Bardzo kryjąca jest również Lucy Original (w tej chwili mam na buzi). Ten podkład jest nieco bardziej "gęsty" od pozostałych i jeśli chce się uzyskać delikatny efekt, to trzeba nakładać BARDZO oszczędnie.

        W ogóle, to nie wiem, czy wiesz o co pytasz;). Podkłady mineralne w ogólności bardzo mocno kryją przebarwienia, to nie jest puder do pudrowania noska:). Ja osobiście unikam takich super kryjących, bo kilkoma ruchami jesteś w stanie zrobić sobie na twarzy własny odlew gipsowy. Siła krycia zależy również od metody aplikacji - gąbeczką "jajkiem", na mokro, można się praktycznie otynkować, suchym pędzlem flat-top efekt będzie dużo bardziej naturalny, a suchym pędzlem kabuki jeszcze bardziej subtelny.

    • magdalaena1977 Re: Kosmetyki mineralne - podkłady 09.08.11, 00:02
      To co piszecie wygląda bardzo zachęcająco i jestem gotowa spróbować.
      Mam dość jasną cerę i się nie opalam (tj. chronię się przed słońcem). Mam niezbyt idealną skórę, którą zaakceptowałam, uznałam leczenie dermatologiczne za zbyt inwazyjne.
      Raczej jest tłusta niż sucha, zmarszczek chyba niezbyt wiele.
      Nie używam podkładu w kremie, bo tak zalecił mi dermatolog, tylko puder i róż, ale chętnie wyglądałabym "idealniej".
      Kiedyś używałam pudru mineralnego essence i był super, ale przestali go produkować :-( Ostał mi ino pędzel.

      Ergo - co mam kupić na początek, żeby nie było za drogo i zbyt kłopotliwie?
      Wolałabym wybrać stacjonarnie, a jeśli już to zamawiać z allegro niż z ebaya, bo moja poczta gubi niektóre zagraniczne przesyłki.
    • scarlet_agta Pixie - kolorystyka? 10.08.11, 20:35
      Zaciekawiłyście mnie tymi minerałami i stwierdziłam, że może spróbuję zamówić jakieś próbki i wybór padł na Pixie (a przy okazji zamówię pędzel, skoro ich są dobre). Wyżej pisałyście, że najjaśniejsze odcienie mineralnych podkładów są jaśniejsze od najjaśniejszych drogeryjnych, ale jak bardzo?
      Co doradzacie, jeśli najjaśniejszy drogeryjny healthy mix ma dla mnie mniej więcej odpowiedni odcień? W jakie próbki celować (bo wszystkich 55 odcieni nie zamówię ;-))? Domyślam się, że np. Calista 0 będzie za jasna, ale Calista 1 ma szanse być OK? Czy dopiero Calista 2?
      • izas55 Re: Pixie - kolorystyka? 10.08.11, 23:36
        Nie probowalam healthy mix
        Radziałabm ci spróbować od odcieni nr 1 w Pixie. Zamów sobie 2-3 "jedynki" w neutralnych odcieniach. Jeżeli będą za jasne zostaw sobie na zimę i sięgnij po ciemniejszy, a jeżeli za ciemny to zawsze masz "zerówkę w odwrocie.
      • kryklu Re: Pixie - kolorystyka? 11.08.11, 09:34
        Też się przymierzam do Pixie. Ale jeśli chce się mieć mocniej kryjący mocniej kryjący podkład (obecnie CDL), lepiej trochę poczekać. We wrześniu lub na początku października pojawi się nowa formuła, a CDL będzie wycofywany. Wiem to od producentki. Lepiej przeprowadzać procedurę dobierania koloru na próbkach podkładu, który potem będzie dostępny. Nie wiadomo, czy kolory będą identyczne jak dotychczasowe...
      • scarlet_agta Pixie - zmiany w kolorystyce 13.07.12, 21:59
        Wyczytałam właśnie na aukcji allegro, że Pixie zamierza ograniczyć liczbę kolorów.

        "Następujące odcienie pozostaną dostępne w ofercie (reszta odcieni zostanie wycofana, przy czym pojawi się kilka nowych):
        - Ailive 0,1
        - Aubrey 1, 2, 3
        - Calista 1, 2, 3
        - Ellette 1, 2, 3
        - Faylinn 2
        - Shaylee 1, 3
        - Sinnie 1"

        Szkoda. :( Zniknie kolor, który wydaje mi się idealnie dopasowany do mojego odcienia skóry. Co prawda twierdzę tak tylko na podstawie próbek, bo z zakupem pełnowymiarowego opakowania wstrzymywałam się dopóki nie skończę podkładu Lucy Minerals. A teraz nawet jak kupię to pewnie będzie to pierwsze i ostatnie opakowanie. :(
        • mszn Re: Pixie - zmiany w kolorystyce 13.07.12, 22:50
          Uff, upiekło mi się ;) Chociaż podejrzewam, że Calista, której teraz używam, to jeszcze nie jest mój idealny kolor.

          Podkłady mineralne z krótkimi składami (bez jakiś dziwnych dodatków) ponoć nie mają szans się zepsuć, więc możesz sobie strzelić duże opakowanie i zachomikować może? One wystarczają na tak długo, że i tak się nacieszysz chociaż trochę.
    • pinupgirl_dg A inne kosmetyki mineralne? 12.08.11, 11:55
      Do przetestowania mineralnych podkładów już mnie przekonałyście :). Sądzę, że zacznę od wizyty w Sephorze i TBS, może zamówię jakieś próbki Pixie. Cerę mam chyba mieszaną, generalnie moje doświadczenie z podkładami jest niewielkie. Chętnie zobaczę, jaki efekt dają podkłady mineralne.

      A co z innymi kosmetykami mineralnymi? Warto? Chodzi mi głównie o cienie, za róż robi mi Ziemia Egipska, z bardzo dobrym skutkiem. Miałam kiedyś taki cień mineralnych, chyba L'Oreala, nie wiem, jaką miał zawartość minerałów w minerałach, ale byłam zadowolona.
    • ciociazlarada Lumiere Cosmetics - testy 14.08.11, 14:00
      Obiecałam, że opiszę - et voila. Zamówiłam 7 sierpnia, wysłane 9, u mnie w skrzynce wczoraj (13 sierpnia). Koszt 5 dowolnie wybranych próbek wraz z przesyłką to 6.01$.
      Dla ułatwienia: Mam jasną skórę, beżowo-złote piegi na całym ciele, niebieskie oczy, rudziejące włosy. W najjaśniejszych, beżowych odcieniach z drogerii wyglądam szaro i nijako, w żółtych jak gruźlik, a w tzw. brzoskwiniowych (z zimnymi, różowymi tonami) jak żywy trup. W większości firm mineralnych pasuje mi tonacja warm - brzoskwiniowa, ale ciepła, gdzie żółte tony są równoważone przez czerwone - czyli taki ocieplony beż.
      W Lumiere mój odcień to Light i Light Medium (Warm). Skóra tłusta.

      Próbki testuję bez primera, wszystkie nakładam bezpośrednio na wchłonięty krem Avene Hydrance Optimale Legere.

      Luminesse Light Medium Warm - testowałam wczoraj. Trochę pyli przy nakładaniu, krycie średnie - bardzo naturalny efekt odświeżonej i rozświetlonej buzi, ale pryszczy nie zakryje na bank. Za to fajnie maskuje pory. Po 5 godzinach (nałożyłam sam podkład, bez wykończenia) efekt akceptowalny - nie wlazł w zmarszczki, ale nos dość porządnie się błyszczał. Nie ciemnieje na twarzy, szybko stapia się ze skórą. Raczej dla osób o bardziej suchej skórze niż moja. Nawet dość hojnie użyty nie dał efektu maski.

      Flawless Face Light Medium Warm - testuję dziś. WOW. Siła krycia niesamowita, musiałam zmyć pierwszą próbę, bo kompletnie się zagipsowałam. Polecam użycie sporej miseczki, żeby można było wygodnie otrzepać pędzel i nakładać podkład BARDZO OSZCZĘDNIE. Kryje świetnie, ale matuje średnio, cera wygląda zdrowo i świetliście. Przez pierwszą godzinę, ponieważ jest to definitywnie podkład dla suchej skóry. Na mojej tłustej wytrzymał 2h, potem podkład wszedł w pory, musiałam "wykończyć się" krzemionkowym pudrem - na razie jest dobrze.

      cdn
      • ciociazlarada Re: Puder perłowy? 15.08.11, 09:42
        Przeklejam:)

        Jest to rewelacyjna baza pod makijaż, czasami stosuję też zamiast makijażu. Matuje, ale wchłania się bez śladu. Chroni przed utratą wilgoci (czyli ma właściwości nawilżające). Twarz jest gładka i aksamitna, minerały dłużej się na niej trzymają. Podobno (nie wiem, bo badań na ten temat nie czytałam) ma również filtr UV.
        Nie da się tym pudrować - bierzesz trochę na ręce i wcierasz w twarz. Ma kolor biały (nie perłowy) ale nie pobiela.
        Używam go również po depilacji okolic bikini, ogranicza powstawanie krost i podrażnień.
          • ciociazlarada Re: Puder perłowy? 15.08.11, 11:08
            Wiem, ze moze byc dodawany (wkrecany) do zwyklego kremu nawilzajacego w niewielkich ilosciach, osobiscie tego nie probowalam i nie wiem jak to dziala - sa natomiast na rynku rozne kremy "z perlami", ktore jak przypuszczam, maja w skladzie wlasnie ten proszek.
            Uzywam go najczesciej jako bazy pod makijaz - malutka ilosc go wklepac w twarz i poczekac chwile, az sie w nia wtopi:) Rewelacyjna alternatywa, jesli nie toleruje sie silikonowych baz pod podklad.
            • izas55 Re: Puder perłowy? 15.08.11, 11:24
              Bardzo mnie zachęciłaś do sprobowania. Będę testować. Zobaczymy jak się na mnie będzie spisywać. Próbwałaś go stosować jako puder matująco na podkład?
              • ciociazlarada Re: Puder perłowy? 15.08.11, 12:29
                Nie probowalam, ale sadze, ze nie da sie. On ma specyficzna konsystencje, lepi sie do siebie w malych kuleczkach. Na skorze po chwili sie wchlania, bardziej jak mokry kosmetyk niz jak suchy puder. Nie wiem, jak zachowalby sie na podkladzie. Ja stosuje na krem, kilka razy zdazylo mi sie rowniez na gola twarz - rowniez jest to mozliwe, sciaga przez pierwszych kilka sekund.
    • anka_z_lasu Krem pod minerały 15.08.11, 18:01
      Dziewczyny, będę wdzięczna za polecenie kremu, najlepiej filtra, który dobrze "dogaduje się" z minerałami. Mój dotychczasowy filtr z Lirene jest fajny i dobrze spełnia swoje zadanie ale nałożenie na niego minerałów jest mocno utrudnione :/ Podkład nie jest jednolity i widać go na twarzy (nakładam niewielką ilość...)
      Albo ja coś źle robię, co jest całkiem prawdopodobne.
      Dzięki!
      • izas55 Re: Krem pod minerały 15.08.11, 18:31
        Każdy krem, który jest dobry dla twojej skóry i nie zostawia filmu na skórze powinien być dobry. Może masz źle dobrany odcień podkładu lub niedostatecznie rozprowadzony jeżeli go widać. Podkład powinno się wcierać małymi kolistymi ruchami w twarz. Albo krem jest niewchłonięty ostatecznie. Czy musisz nosić dodatkowe filtry, podkłady mineralne mają zwykle filtr 15-20?
      • ciociazlarada Re: Krem pod minerały 15.08.11, 19:51
        Przyczyn może być kilka. Stawiam na:

        -jeśli jest to filtr-filtr, a nie krem z filtrem, to niestety nie ma cudów i musisz pomyśleć o jakimś primerze/bazie podkładzie. Na czymś tak tłustym jak filtr pokład mineralny nie będzie się dobrze rozprowadzał i tyle. Co do dobrych baz, to każda firma mineralna, o której pisałam ma jakąś w ofercie. Ja lubię swój puder perłowy, niektórzy chwalą sobie puder do ciała dr Hauschka. Trzeba próbować co Ci podejdzie.

        -jeśli jest to krem z filtrem, to albo nakładasz go po prostu za dużo (niektórzy tak mają, np. ja:)) i po prostu po nałożeniu trzeba odczekać, a potem, przed nałożeniem minerałów "odsączyć" twarz, chociażby np. w papier toaletowy.

        -jeśli nie nakładasz za dużo, to być może nakładasz minerały od razu po posmarowaniu się kremem. Polecam reżim: prysznic-krem na twarz-ubranie-śniadanie-i dopiero makijaż na samym końcu, tak żeby twarz zdążyła się uspokoić po myciu i nałożeniu kremu. U mnie to działa i ogólnie każdy jeden makijaż na każdym jednym kremie lepiej się wtedy trzyma.

        Ogólnie ten problem powinien rozwiązać primer. Zdarza mi się kłaść na buzię zimą bardzo tłusty filtr (Avene Mineral) albo bezpośrednio olej zimnotłoczony (bez żadnych "rozcieńczalników"), a innego makijażu niż mineralny od dawna nie używam. Primer/baza załatwia sprawę elegancko.
        • anka_z_lasu Re: Krem pod minerały 15.08.11, 23:44
          Dzięki za pomoc :) Odpowiem zbiorczo.

          Jak na razie niestety nie spotkałam kremu, który nie zostawiałby choćby lekkiego filmu a jednocześnie nie powodował uczucia ściągnięcia lub przesuszenia skóry.

          Robię dokładnie tak, jak radzisz Ciociu: rano krem - makijaż: minimum pół godziny odstępu. Kremu nie za dużo, nadmiar odciskam w chusteczkę, potem primer - puder jedwabny. Może warstwa primera jest za cienka? Następnie minerały wcierane zgodnie z zasadami, w małej ilości oraz chyba dobrym pędzlem, flat topem z Pixie.

          Po dzisiejszych eksperymentach kolejna obserwacja. Przynajmniej jeden minerał jest ok - EDM matte base. Testowane Lumiere Flawless Face i Cashmere oraz Pixie Cover de luxe (czyli średnio i mocniej kryjące podkłady) nie dają mi się nałożyć gładko, nawet gdy użyte w małej ilości. Co mnie zupełnie zdezorientowało, EDM pozwolił się nałożyć w ilości nieprzyzwoicie dużej i nadal wyglądał naturalnie, a wręcz mógłby lepiej kryć...

          Hmm, a naprawdę taki podkład zastąpi filtr 15? Laikiem jestem.
          • ciociazlarada Re: Krem pod minerały 16.08.11, 03:43
            Może być albo nie taki primer w takim razie, albo nie takie minerały - sama widzisz, że EDM akurat Ci lepiej posłużył. Nie mam doświadczenia z Pixie, ale próbowałam przedwczoraj i wczoraj Lumiere Flawless Face i ma potworną siłę rażenia:), za pierwszym podejściem zagipsowałam się w paski.

            Próbowałam się bazować jedwabiem, ale u mnie osobiście się to nie sprawdziło, trochę zbyt nawilżający ten jedwab się okazał. Również mam tak, że 100% kremów zostawia na mnie film, ale ja wiem, po porównaniu się z koleżankami, że mam tendencje do nakładania kremu nieco zbyt hojnie:)

            Co do filtra - nie wiem. Normalnie, zimą i jesienią, w Skandynawii, pracując w pomieszczeniu nakładam kiepski filtr 20, puder perłowy i minerał, ale ja się jesienią i zimą retinoiduję. Latem zawsze staram się mieć na twarzy coś więcej, chyba że leje jak z cebra/pracuję cały dzień - wtedy patrz wyżej.
    • ciociazlarada Lumiere Cosmetics - testy 2 21.08.11, 13:35
      Flawless Face (Light Medium Warm) ciąg dalszy - w moim przypadku wykończenie pudrem krzemionkowym/ryżowym/skrobiowym okazało się konieczne, ponieważ podkład nie nadaje się w ogóle do tłustej cery. Po wykończeniu trzymał się jednak bardzo ładnie cały dzień, ogólnie wydaje mi się wart rozważenia - nie waży się, nie zbiera w zmarszczkach, BARDZO wydajny - kryje bardzo mocno.

      Cashmere (Light Medium Warm) - pamiętam, że chciałam kiedyś kupić cały słoik, ale cieszę się, że po raz kolejny zdecydowałam się na próbkę. Efekt jak dla mnie średni - twarz wygląda poprawnie, ale na nieco zatynkowaną, podkład słabo stapia się ze skórą. Okazał się natomiast bardzo wytrzymały, bez szwanku wytrzymał pięciokilometrowy bieg. Próbka jest duża, więc dam mu jeszcze szansę:)
      • pinupgirl_dg Re: Lumiere Cashmere Light Golden 04.05.12, 13:49
        > Cashmere (Light Medium Warm) - pamiętam, że chciałam kiedyś kupić cały słoik, a
        > le cieszę się, że po raz kolejny zdecydowałam się na próbkę. Efekt jak dla mnie
        > średni - twarz wygląda poprawnie, ale na nieco zatynkowaną, podkład słabo stap
        > ia się ze skórą. Okazał się natomiast bardzo wytrzymały, bez szwanku wytrzymał
        > pięciokilometrowy bieg. Próbka jest duża, więc dam mu jeszcze szansę:)

        Mam próbkę w kolorze Light Golden. No i teraz rozumiem, co ludzie widzą w minerałach :).
        Kolor na początku idealny, potem trochę ciemnieje, ale i tak wygląda to dobrze. Na lato będzie, jak znalazł, ale zimą pewnie potrzebowałabym jaśniejszego koloru. Za to jest idealnie dopasowany tonacją, nie za żółty, nie za różowy.
        Efekt na twarzy - krycie dla mnie idealne, świetnie radzi sobie z niespodziankami, ale nie daje maski. Wydajny, trwały bardzo. Cieni pod oczami nie ukryje, ale twarz wygląda po nim tak dobrze, że nawet te przebijające cienie ujdą, nie używam do niego korektora.
        Nawet mój M. powiedział, że tak ładnie, promiennie wyglądam, a nie wiedział, że mam nowy podkład i niczym mi nie podpadł wcześniej, żeby się przymilać, więc coś musi w tym być ;).
        Teraz przejdę do minusów. Nałożony na coś lekkiego (np. Nivea soft) trochę podkreśla zmarszczki. Muszę pod niego położyć tłusty krem, ale mnie w sumie specjalnie nie boli. Nie daje efektu ściągnięcia.
        Mam nadzieję, że na dłuższą metę mnie nie podrażni ani mnie nie wysypie, bo bardzo bym nie chciała się z nim rozstawać.
    • ciociazlarada Joppa Minerals 21.08.11, 13:56
      www.joppaminerals.com/
      Do wyboru zauważyłam cztery formuły - Full Coverage, Soft Coverage, Simple Radiance i Morning Dew. Zamówiłam wszystkie oprócz Full Coverage.

      Próbki ukrywają się pod zakładką "starter kits" - za 5 dolarów można zamówić 2 różne podkłady, dwa róże, jeden korektor i jeden puder. Dorzucili mi do paczki trzeci podkład w wersji Soft Coverage i w pasującym do pozostałych odcieniu, miło z ich strony:)

      Za czas przesyłki dwója - pakowali moje zamówienie przez 7 dni, na szczęście poczta sprężyła się i dostarczyła je w kolejne 4.

      Soft Coverage w odcieniu Medium Light - podobne nieco do Lumiere Cashmere - nieźle kryje, ale na mojej skórze nie do końca działa, nie chce się ładnie wtapiać. Próbowałam na olej zimnotłoczony truskawkowy i primer z pudru perłowego.

      Morning Dew (w odcieniu Goldenrod) - czy tylko mi się ta nazwa kojarzy z Austinem Powersem;)? to bardzo specyficzne ustrojstwo. Zawiera mianowicie mnóstwo bardzo drobnych, rozświetlających drobinek, już w pudełku wygląda strasznie:) Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - podkład jest niesamowicie rozświetlający, czegoś takiego jeszcze nie miałam na twarzy. Drobinki są maluśkie, z daleka wygląda to nieziemsko, skóra promienieje wewnętrznym blaskiem, cera wygląda idealnie, zdrowo i niesamowicie świeżo. Z bliska jest dużo gorzej, bo podkład przez te drobinki po prostu widać, podkreśla też pory. Wydaje mi się, że jest to świetny wybór do modelowania twarzy, a już w ogóle numer jeden dla osób, które z założenia mają być podziwiane z daleka - na pokazach tańca, sesjach zdjęciowych i tym podobnych. Dość dobrze stapia się ze skórą, jest również mocno kryjący - ma właściwości typowego podkładu, nie rozświetlacza.

      cdn
    • szarsz Re: Kosmetyki mineralne - podkłady 25.08.11, 23:08
      podkład mineralny, od czego zacząć? Jeśli nie bardzo wiem, jaką mam cerę - chyba częściowo tłustą, bo świeci mi się wiecznie broda, nos i trochę czoło, trochę normalną? Raczej bez problemów, za to ze sporymi porami. Po przeczytaniu wątku mam wrażenie, że takie podkłady mogłyby się sprawdzić, dobrze kombinuję?

      Nie mam też pojęcia, jaki mam kolor skóry :) Chyba nie całkiem jasny, ale też nie ciemny.

      Czy TAKI laik jak ja, ma szansę, aby dobrać sobie podkład w miarę bezboleśnie?
    • besame.mucho MAC, Mineralize satinfinish SPF 15 foundation 01.09.11, 17:14
      Używam tego podkładu, ale nie polecam go wszystkim, z takich powodów:

      1. Jest bardzo mało kryjący. Jeśli ktoś szuka podkładu, który zamaskuje niedoskonałości cery, to odradzam. Ja używam samego maca kiedy mam czas się porządnie wysypiać i kiedy wrażliwa skóra na nic mi się nie razi. Kiedy się nie wysypiam/reaguję na coś wypryskami/mam jakieś zaczerwienienia, to mieszam go z odrobiną la roche posay, który jest bardziej kryjący.
      2. Nie matuje. Nie polecam osobom z cerą tłustą i mieszaną, bo nie zmniejszy świecenia, może nawet zwiększy. Za to dla suchej jest fajny, płynno-piankowy i delikatny.

      Polecam za to tym, które nie mają problemów z niedoskonałościami i błyszczeniem, a od podkładu oczekują, żeby był lekki, nie robił efektu maski, ładnie rozświetlał i dawał bardzo naturalny efekt. Aha, jest też wydajny - opakowanie ma pompkę (lubię to rozwiązanie, jest jakieś takie najbardziej higieniczne), jedno lekkie naciśnięcie wypluwa mi ilość podkładu spokojnie wystarczającą na całą twarz.
    • madzioreck Re: Kosmetyki mineralne - podkłady 04.09.11, 01:34
      No tak. Napaliłam się na te minerały, ale czuję się, jak pierwszego dnia na LB ;) To co chcę, gdzieś jest, ale jak to wyłowić w tym mętliku ;)
      Wolałabym zacząć od czegoś dostępnego w Polsce, jeśli już nie stacjonarnie - weszłam tu:
      www.pixiecosmetics.pl/
      ale... sklepu netowego to ja nie widzę... sklep nie działa, katalog też nie...?
      • polta Re: Kosmetyki mineralne - podkłady 04.09.11, 10:24
        Sklep działa przez allegro (oni nadal "ruszają"):
        allegro.pl/listing.php/user?us_id=1025823
        Przy czym ostatnio podnieśli ceny o jakieś 15 zł na produkcie. Niektórzy się firmą zachwycają, ja nie polecam (jedyny podkład z mineralnych, który mi się ważył) plus cena :/. Równie łatwo w Polsce można kupić np edm przez dystrybutorów (a big podkładu kosztuje ok 50 zł, próbki chyba około 5 zł, ale są większe i w słoiczkach).
        Chociaż ja jestem wierną fanką meow (które wypada cenowo chyba najlepiej, bo często mają zniżki i darmowe przesyłki).
      • kryklu Re: Kosmetyki mineralne - podkłady 05.09.11, 18:35
        Madzioreck, ja się obkupiłam w próbki w tym polskim sklepie internetowym:
        kosmetyki-mineralne.com/
        Przetestowałam Lily Lolo i Everyday Minerals. Zdecydowałam się na te ostatnie (+ pędzel oczywiście) i od tygodnia cieszę się pierwszym prawdziwie mineralnym podkładem, któremu nie zaszkodzila wysoka temperatura i wilgotność w czasie ostatniego weekendu. A cerę mam naczyńkową, błyszczącą i ze zmarszczkami - trzy w jednym ;)
        Jestem zachwycona.
    • kryklu Podkład się warzy czy waży? 05.09.11, 18:52
      Na forach i blogach kosmetycznych ciągle spotykam ten sam błąd.
      Może zawalczmy o poprawność?
      Moim zdaniem, podkład na twarzy zmienia swoją konsystencję (pod wpływem potu, sebum, temperatury itd.) - waRZy się (tak jak mleko, piwo, sól), od słowa war.
      Podkład można też waŻyć, odwaŻać (np. próbki), od słowa waga.
      Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka