jak rozgryźć wizaż

07.08.11, 11:47
Wiem, że wiele z Was nie może się odnaleźć na wizażu i między innymi dlatego powstało to forum. Ale ja radzę sobie z nim całkiem nieźle.
Po pierwsze - w zasadzie nie czytam forum, bo mam dosyć tych wszystkich uprzejmości i słodkości bez merytorycznej treści.
Ale nie wyobrażam sobie życia bez działu Kosmetyk Wszech Czasów czyli KWC - wizaz.pl/kosmetyki/
Kosmetyki i akcesoria są pogrupowane w działy, a tam można wybrać najpopularniejszy czy najlepiej oceniany. Ja zwykle wybieram "najlepsze w danej kategorii", pomijam marki, które uznaję za nierozsądnie drogie, a w pozostałych kosmetykach czytam recenzje.

Jeśli coś mi się podoba, wrzucam to do torebki wizaz.pl/kosmetyki/torebka.php podzielonej na działy, a potem przerzucam do edytora tekstowego, drukuję i zabieram do sklepu. Dzięki temu udało mi się znaleźć na rynku sporo perełek mało znanych firm i zminimalizować nieudane zakupy.
    • izas55 Re: jak rozgryźć wizaż 07.08.11, 12:19
      Ja zaglądam właściwie wyłącznie do KWC, bo całej reszty (ochy i achy i buźki) nie jestem w stanie znieść. Czytam opinie o danym kosmetyku i staram się sobie wyrobić o nim jakiś pogląd na podstawie różnych opinii. Ale Wizaż to nie jest moje ulubione miejsce, poza tym bardzo przeszkadza mi wizualnie
    • ananke666 Re: jak rozgryźć wizaż 07.08.11, 15:33
      Tylko KWC. Forum ma więcej koła wzajemnej adoracji niż treści, chociaż czasem uda mi się wywlec upragnioną informację. Na tyle rzadko jednak się wbijam, że uznaję to za błąd statystyczny ;)

      Ma ktoś pojęcie, dlaczego recenzje na KWC czasem wyparowują? Moje dwie niedawno szlag trafił.
    • samo_zloto Re: jak rozgryźć wizaż 07.08.11, 16:12
      niektóre wątki mają dobre pierwsze posty- taki podsumowanie, najważniejsze informacje, przydatne linki.
    • yaga7 Re: jak rozgryźć wizaż 08.08.11, 06:25
      Ja do KWC zaglądam czasem, bo nie raz się już nacięłam, ale na wizażu regularnie wymiankuję.
      Swego czasu regularnie czytałam forum perfumowe i dzięki temu zdobyłam kilkanaście fajnych zapachów, ale potem stwierdziłam, że już więcej mi nie potrzeba.
      Fora makijażowe też kiedyś regularnie czytałam i się udzielałam.

      Generalnie nie rozumiem tego problemu z wizażem - koła adoracji były, są i będą wszędzie, czasem mniejsze, czasem większe. Ale żebym przez to miała rezygnować z czytania i pisania? Bez sensu :)
      • ananke666 Re: jak rozgryźć wizaż 08.08.11, 10:12
        Nie chodzi o to, że koła są, tylko że czasem trudno się przez nie przedrzeć do szukanej informacji :)
        • kasica_k Re: jak rozgryźć wizaż 08.08.11, 18:21
          Otóż to, mnie się fora typu wizaż kojarzą z dłuuuuugimi stronami pełnymi skaczących buziek i wkurzeniem brakiem konkretów :)
          • yaga7 Re: jak rozgryźć wizaż 09.08.11, 05:59
            Może macie za duże wymagania do tego wizażu? ;)
            Bo dla mnie wlaśnie o to w nim chodzi - o trochę informacji, trochę pogadania o niczym, trochę plotkowania itp.
            Zwykle nie biorę udziału w tasiemcowych wątkach, bo to nie mój styl, ale nie denerwuję się też, że tam tak jest, bo moim zdaniem tam tak ma być i o to chodzi po prostu.
            Mogą się Wam nie podobać te założenia, jasne ;)
    • kasica_k A wierzycie w recenzje w KWC? 08.08.11, 18:24
      Bo ja się zastanawiam, czy działają tam jakiekolwiek mechanizmy eliminujące kryptoreklamę? Mnie też zdarzało się korzystać z KWC i czytać recenzje, ale w końcu doszłam do wniosku, że i tak nic nie wiadomo, póki się osobiście nie wypróbuje. Na pewno można się stamtąd dowiedzieć o istnieniu tego czy owego mniej znanego produktu, natomiast do czerpania informacji z recenzji trzeba chyba znać ich autorki i mieć do nich zaufanie, co bez uczestniczenia w forach jest słabo wykonalne.
      • izas55 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 08.08.11, 19:21
        Jak slysze same ochy i achy to raczej nie.
        Ale czasem trafiaja sie wywazone recenzje, bardziej merytoryczne. Na te zwracam uwage, i jakos mnie to kieruje na dobre tory. Potem oczywiscie testuje sama
      • urkye Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 08.08.11, 19:50
        Kiedyś próbowałam podjąć decyzję jaki podkład/tusz/whatever (już nawet nie pamiętam dokładnie) będzie dla mnie najlepszy czytając recenzje na KWC. I się poddałam, bo nie szło wyciągnąć żadnych sensownych wniosków. Często recenzje były skrajne i byłam totalnie wygłupiona. Postanowiłam sama spróbować i od tego czasu nie zaglądam już do KWC, raczej podpytuję kumpele co używają i z czego są zadowolone.
        • ananke666 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 08.08.11, 23:45
          Nie, no wiadomo, że trzeba wypróbować samemu. Za to kwc pomaga czasem uniknąć kompletnej wtopy - jeśli wiele osób twierdzi, że kosmetyk capi na przykład, to lepiej się dwa razy zastanowić.
        • kotwtrampkach Re: A wierzycie w recenzje ? 09.08.11, 00:46
          a to nie jest tak jak u nas ze stanikami?
          na poczatku próbowałam zbierac opinię od wszystkich i wychodziły skrajne rzeczy - jedna pisała, ze stanik ma wąskie fiszbiny, druga, ze sięgają na plecy; jedna ze robi naturalny kształt, a inna ze nic nie robi; jedna ze bardzo zabudowany, kolejna że mgiełka delikatna a nie stanik... Potem zaczęłam poznawać po nickach użytkowniczki Gplusów i Gminusów (a przez chwilę i Jplusów...) i rozróżniać ich opinie, zauważać, które dziewczyny są perfekcjonistakami, któe są nowe i jesczze mało doświadczenia z ubieraniem swojego biustu, a które mają trudny biust.

          To powód dla którego trudno mi wejść w wizaż - nie mam czasu poznawać osoby i nicki i dopasowywać do nich recenzje na taką olbrzymią skalę..
      • ananke666 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 08.08.11, 23:42
        Ja tam staram się pisać samą prawdę ;)
      • magdalaena1977 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 08.08.11, 23:47
        kasica_k napisała:

        > A wierzycie w recenzje w KWC?
        > Bo ja się zastanawiam, czy działają tam jakiekolwiek mechanizmy eliminujące
        > kryptoreklamę?

        Raczej tak. W końcu nie chodzi tylko o jedno kliknięcie, ale o napisanie całej recenzji wskazującej wady i zalety produktu. A te najlepsze mają po kilkanaście, kilkadziesiąt recenzji pisanych z kont konkretnych użytkowniczek.
        • ananke666 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 09.08.11, 00:17
          Jakieś formy kryptoreklamy są. Dla mnie podejrzane są recenzje chwalące kosmetyk, ale pisane bardzo ogólnikowo, właściwie bez konkretów. Podwójnie podejrzana jest taka "recenzja", kiedy po kliknięciu w profil właścicielki wychodzi parę wpisów na krzyż i wszystkie podobne - pięć gwiazdek nie wiadomo za co, oprócz oczywiście że świetny, super i ach.
          Różnorodne, w miarę konkretne recenzje, różne oceny - myślę, że są raczej w porządku.
      • yaga7 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 09.08.11, 06:01
        Ja średnio wierzę, bo sądzę, że i tak trzeba samemu sprawdzić na własnej skórze.
        Dlatego nigdy nie kieruję się ocenami w KWC, żeby coś kupić nieznanego. Wolę jednak zakupowe decyzje podejmować w miarę sama.
      • maith Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 10.08.11, 18:04
        Jako że jest tam sporo zachęcających recenzji naprawdę zapomnianych kosmetyków, firm, które o marketingu chyba się jeszcze nie dowiedziały, to myślę, że z tą wiarygodnością nie jest źle.
        Szczególnie że ilość recenzujących daje szansę na szybkie wyeliminowanie oszustów. Bo ktoś napisze, że super, a zaraz pod nim będą recenzje tych, którzy się nacięli.
        Oczywiście trudno wykluczyć działania firmowych szeptaczy, ale nie przypuszczam, żeby wizażowi byli inteligentniejsi od tych, którzy od czasu do czasu kompromitują się na naszych łamach...
      • ciociazlarada Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 10.08.11, 18:32
        Mam własny wizażowy test: jeśli w recenzji stoi: "na mnie bynajmniej działa" to nie czytam dalej;o)

        Ja osobiście piszę recenzje tylko perfumom i zgłaszam tylko perfumy. Taka moja działka i tego się trzymam:) Z drugiej strony w recenzje perfum w KWC sama raczej nie wierzę: w tym celu czytam Now Smell This (znam już gust piszących tam i wiem mniej więcej czy coś co oni chwalą, będzie według mnie capiło czy nie:), Basenotes i Bois de Jasmin.

        Od recenzji kremów, etc. trzymam się z daleka, bo prawie ich nie kupuję, mam swoje sprawdzone, albo takie, które sama kręcę. Ale często kojarzę użytkowniczki z forów, np. mineralnych czy biochemii, więc wiem, że są wiarygodne.
        • winter76 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 10.08.11, 21:35
          O,kolejna fanka perfum? :)
          Często zaglądam na KWC i zdarza mi się kupić zachwalane produkty.Tak średnio co 5 jest mało trafiony :)
          • ciociazlarada Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 10.08.11, 21:45
            Ano:) Pozdrawiam!
            Co prawda trochę przystopowałam z kupowaniem, bo wisi nade mną wizja mnóstwa przeterminowanych flakonów - choć przechowuję w ciemności, w chłodzie i na leżąco.
            Czasem żałuję, że nie mieszkam w Polsce, bo nigdy nie wymieniałam się na wizażu na odlewki, po prostu się nie opłaca.
            • winter76 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 10.08.11, 21:55
              O,a nick jaki? :)
              • ciociazlarada Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 11.08.11, 00:09
                Tapioka:) Na wizażu udzielam się mało, głównie czytam. A Ty?
                • winter76 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 11.08.11, 16:30
                  Taki jak tutaj :) Perfum na KWC nie recenzuję,ale siedzę w tym hobby po uszy :)
                  • ciociazlarada Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 11.08.11, 17:23
                    Staram się poskramiać i nie kupować więcej niż 1 flaszki raz na 1,5-2 miesiące:). W związku z czym unikam, zwłaszcza Basenotes:)
        • magdalaena1977 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 11.08.11, 00:34
          ciociazlarada napisała:

          > Ja osobiście piszę recenzje tylko perfumom i zgłaszam tylko perfumy. Taka moja
          > działka i tego się trzymam:) Z drugiej strony w recenzje perfum w KWC sama racz
          > ej nie wierzę: w tym celu czytam Now Smell This (znam już gust piszących tam i
          > wiem mniej więcej czy coś co oni chwalą, będzie według mnie capiło czy nie:), B
          > asenotes i Bois de Jasmin.

          Ja muszę przyznać, że nie jestem w stanie opisać większości perfum słowami i potrafię tylko wąchać i oceniać.
      • dinka444 Re: A wierzycie w recenzje w KWC? 29.11.11, 20:48
        kryptoreklama na pewno jest. firmy zatrudniają wręcz ludzi, którzy tworzą profile na forach i wychwalają produkty bądź krytykują konkurencję. I pewnie robią to bardzo sprytnie, nie na zasadzie same achy i ochy, ale pomarudzą trochę, że tubka nieporęczna, ale sam produkt na pewno kupią jeszcze nie raz! (tak przynajmniej gdybam; ja bym tak robiła, jakby mi zapłacili i jakbym miała brzmieć wiarygodnie:). Ponadto, piszą tam też osoby (myślę że piszą szczerze) bardzo podatne na sugestie, i opisują kremy po których biust im rośnie o jeden rozmiar, z pośladków robią się dwa jabłuszka, z brzucha deska, a z twarzy znikają zmarszczki.. Oczywiście nie można w 100% wierzyć tym recenzjom, ale jakąś ogólny pogląd można wyciągnąć. Zauważyłam, że całościowa ocena produktu rzeczywiście odpowiada rzeczywistej jego jakości (piszę oczywiście o tych produktach, które posiadam). Jeśli kilka, kilkanaście osób pisze, że krem się nie wchłania, to prawdopodobnie tak jest i taki produkt odpuszczam. Jesli natomiast ogólnie są pochwały to produkt jest moim zdaniem godny zastanowienia. I zazwyczaj to się sprawdza.
        ps. muszę przyznać, że na żadnej innej stronie, nawet zagranicznej nie widziałam tak rozbudowanej i kompleksowej strony o kosmetykach..no,chyba że coś żle szukam..
    • maith Re: jak rozgryźć wizaż 10.08.11, 17:58
      Ja na Wizaż trafiłam dzięki założonemu przez jedną z lobbystek wątkowi
      Nosimy dobrze dobrane biustonosze (teraz już 5 odsłona)
      wizaz.pl/forum/showthread.php?p=26709402#post26709402
      Na Wizażu siedzi sporo kobiet i pomysł, żeby dotrzeć i do nich wydał mi się bardzo sensowny.
      KWC odkryłam później i spodobało mi się, że wszystko tam jest pogrupowane i recenzje brzmią o wiele lepiej niż oceny ubrań czy komentarze w wątkach. Tam nie ma żadnego "Fajnie", "Mi też się podoba", "Do kitu" czy podobnych, wiele wnoszących, obszernych i opisujących problem, komentarzy ;)
    • kasjopea55 Zwykła maszynka do robienia pieniędzy i ........ 12.08.11, 11:58
      ..... oszukiwania ludzi.
      Wystarczy sobie poczytać regulamin KWC, totalna bzdura stąd znikające recenzje. Napisałam grubo ponad 100 recenzji, które sukcesywnie znikają. Kupowałam produkty z dużą ilością gwiazdek, które się okazywały szkodliwe dla zdrowia. Zaczęłam szukać po ich forum i co się okazało.
      - krem musisz stosować miesiąc, możesz przez krem stracić wzrok, może ci wypalić skórę, ale nie masz prawa o tym napisać, bo musisz go stosować miesiąc, stąd są kasowane recenzje niepochlebne i tak właśnie zniknęły mi wszystkie recenzje AA i Soray'a.
      - mydło - nie myje, szczypie, ściąga, ale nie wolno ci o tym napisać, bo umyłaś się nim tylko dwa razy, więc ku chwale ojczyzny dajmy sobie zniszczyć buzie, bo nasza recenzja będzie wykasowana.
      - farby do włosów, kupiłaś, ufarbowałaś, zniszczyłaś włosy lub ci wypadają garściami, z ciemnej czekolady wyszła marchewa. Nie masz prawa o tym napisać, bo użyłaś farby tylko raz. Prawdziwa recenzentka, poświęci swoje włosy i wizerunek, kupi tę farbę jeszcze 4 razy, żeby móc ustrzec inne kobietki.
      - lakiery do paznokci - odpada ci lakier po 2 godzinach ? To co ? Maluj przez miesiąc i wyglądaj jak idiotka z odpryśniętym lakierem.
      - tusze do rzęs - to samo
      Rozumiem, że stosowanie niektórych kosmetyków wymaga czasu, ale te absurdy są po to, by podbijać daną markę, bo mają pieniądze z reklam. A skoro na 50 recenzji, 30 jest takich, że produktu nie kupisz bo jest szkodliwy, to się je kasuje, więc produkt ma tylko 20 pochlebnych recenzji.
      Po za tym istnieje tam jakaś banda denuncjatorów, trzymających władzę, którzy donoszą o wątkach, które im się nie podobają i bez dyskusji z autorką są kasowane. Jeśli o mnie chodzi sukcesywnie kasowane są moje wątki kilku polskich marek. Czasem widzę, że dany kosmetyk ma niepochlebne recenzje, które na drugi dzień znikają i słupki idą do góry.
      Ja w wizaż nie wierzę i się stamtąd wypisuję.
      • kekoa2 Re: Zwykła maszynka do robienia pieniędzy i ..... 17.11.11, 23:00
        no to oszukuja,a ja naiwna wierzyłam w te recenzje.
        • mysiulek08 Re: Zwykła maszynka do robienia pieniędzy i ..... 18.11.11, 13:55
          Jak jeszcze Wizaz byl wlasnoscia prywatnej osoby (nie pomnej nazwiska) to dalo sie tam jako tako poruszac i mozna bylo wierzyc w to co pisza. Od kiedy zostal kupiony przez koncern prasowy stal sie, tak jak pisze Kasjopea, maszynka do robienia pieniedzy. KWC tez nie jest do konca takie prawdziwe, odnosze od dawna wrazenie, ze czesto recenzje (szczegolnie kosmetyku z wyzszej lub niszowej polki) pisze ktos kto kosmetyku na oczy nie widzial. Inna sprawa, ze faktycznie recenzje znikaja, wpisy na forum czekaja na moderacje (tych mniej udzielajacych sie) a czesto nie sa publikowane.

          Forum Uroda na gazecie tez zeszlo na 'psy' :)

          p.s
          a tak w ogole to dzien dobry :)
      • dinka444 Re: Zwykła maszynka do robienia pieniędzy i ..... 29.11.11, 21:07
        oj, nie zgodzę się. duża część recenzji wygląda tak: stosuję od kilku dni, piszę na podstawie próbki jaką dostałam, właśnie kupiłam itp.itd I jakoś nie są kasowane.
        Ja mam z kolei wrażenie, że weryfikacja jest bardzo pozytywna. Dosyć niepochlebnie wyraziłam się o drogim pudrze i podałam jego odcień. W odpowiedzi dostałam maila od moderatorki: "Czy na pewno jesteś pewna że masz "01"? w serii x taki odcień nie istnieje". Poinformowano mnie tez, ze jeśli nie poprawię błędu (do kt sie przyznałam w mailu) to recenzja zostanie usunięta. I bardzo dobrze, bo pewnie były podejrzenia, że kupiłam podróbkę na allegro w jakimś nieistniejącym odcieniu i teraz niesłusznie oczerniam dobrą markę i wprowadzam ludzi w błąd..
        Pieniądze to oni robią z banerów reklamowych a nie z "wpuszczania" lipnych recenzji..Gdyby dana marka była chamsko promowana, to by rzeczywiście było podejrzane. Ale ja zauważyłam, ze siły są tam rozłożone równo. Jeśli już ktoś kombinuje, to jacyś "podstawieni" recenzenci a nie właściciele portalu.
    • pinupgirl_dg Re: jak rozgryźć wizaż 18.11.11, 19:18
      Korzystam z wizażu. Z KWC też, chociaż w mniejszej części, z reguły czytam recenzje kosmetyków, które i tak chce kupić (a jak już się nakręcę, to nawet najgorsze recenzje mnie nie powstrzymają), "perełki", na które inaczej pewnie bym nie wpadła, odkrywam głównie dzięki forum.
      Według mnie wizaż robi w swojej dziedzinie to, co Lobby w bieliźnie. Nie obywa się przy tym bez błędów, u nas było to owijanie się miskami, na wizażu propagowanie jedynie słusznej, bez slsowej, silikonowej, parabenowej itd pielęgnacji, codzienne wysokie filtry dla każdego. Ostatnio rzadziej tam bywam, ale widzę, że wizażanki też odkryły, że nie ma jednej dobrej drogi dla wszystkich. Mimo wszystko wizaż to dla mnie skarbnica wiedzy, chociaż przy jej przyswajaniu trzeba pamiętać o sporej dozie dystansu. Ale trudno nie docenić tego, co dziewczyny robią w swojej dziedzinie.
      Co do KWC - mi się to też nie podoba, chociaż pamiętam też, że denerwowały mnie recenzje typu "ten krem nie działa! wcale nie usunął mi zmarszczek... Używam tego produktu od: dwa razy użyłam Ilość zużytych opakowań: jedna próbka". Podejrzewam, że o to chodziło autorom, chociaż chyba wylali dziecko z kąpielą. Podobnie denerwowało mnie kiedyś usuwanie recenzji "za kogoś", gdy wizażanka pisała recenzję np. w imieniu swojej mamy. Nie pamiętam, czy wtedy były już profile cery itd, ale moim zdaniem szkoda było tych recenzji, bo wiadomo, że nikt nie będzie zakładał konta tylko dla jednej recenzji. Czasami te opinie były bardzo przydatne. Na wizażu i tak siedzą głównie osoby młode i fajnie było poczytać opinie kobiet z innego przedziału wiekowego.
      Jeśli chodzi o reklamę - wydaje mi się, że jest ona dość szybko wyłapywana. Wizażanki są wręcz uczulone na takie rzeczy.
      Nie podoba mi się też sposób moderowania forum. Czasami za inne zdanie, niż uznane za jedyne słusznie, można mieć problemy, a obrażanie innych uczestników uchodzi zwykle na sucho. Ale trzeba przyznać, że ogólnie atmosfera nie jest najgorsza.
    • burina Re: jak rozgryźć wizaż 21.11.11, 07:06
      Ja czasem wchodzę na forum wizażu, ale umiem poruszać się tylko po aktualnych wątkach (tzn. albo czytasz wątek od deski do deski, albo nowe posty w regularnie śledzonym). Wyszukiwanie czegoś jest okropne, bo odsyła do całego wątku, nie do konkretnej podstrony. Brak struktury drzewka wpływa też na przebieg dyskusji.
      Na wizazu jest parę takich for/wątków, które na gazecie już dawno umarły. Niestety mimo tego, że forum wizazu i tak wyewoluowało, to nadal poziom intelektualny nie jest zbyt wysoki. (Choć przyznam bez bicia, że czasem czytam dział 'Intymnie'. W celach, że tak to ujmę, krytycznoliterackich.)


      Jednak KWC trochę pobronię. Nie mieszkam w Polsce, wiele kosmetyków, które mogę kupić, nie jest sprzedawanych w Polsce a recenzje na wizazu mają. Nikt z wypisujących laurki chyba nie ma z tego żadnych korzyści. Oczernianie chyba też nie miałoby większego sensu.

      Co do wymogu stosowania recenzowanego kosmetyku przez minimum miesiąc, to w pewnym sensie to rozumiem. I jako ktoś potencjalnie korzystający z recenzji nawet doceniam: uczulenie po jednym użyciu, to raczej kwestia osobnicza (uczulenie, burza hormonalna, która akurat zbiegła się w czasie). Odpadnięcie lakieru też może być kwestią użytych wcześniej kosmetyków, nieodtłuszczenia paznokci.
      Może to naiwne, ale zadeklarowanie używania dłużej niż miesiąc, w pewnym sensie broni przed zbyt emocjonalnymi recenzjami. Zarówno tymi negatywnymi, jak i zbyt optymistycznymi (np. to, że po jednym razie jakiś szampon wydaje się super, ale długofalowo wysusza skórę głowy). Zwłaszcza przy droższych kosmetykach, efekt działania może być nieco podbity przez rozradowane ego.

      No i też trzeba umieć posługiwać się takimi recenzjami, wtedy marketingowcy niestraszni. Ja się skupiam nie na tym, czy ktoś 'miał po tym szamponie super włoski', ale na konkretach, np. że ciężko zmyć jakiś tusz, nawet specjalistycznymi płynami do demakijażu.
      A przede wszystkim, dzięki przejrzeniu KWC, nauczyłam się nie kupować pod wpływem impulsu. Już choćby to, że sobie wrócę do domu i dokładnie przeczytam opis producenta i skład, pomaga w ograniczeniu nabywania niewypałów. Można się spokojnie zastanowić, mając przed oczyma wybór produktów z danej kategorii, wybrać sobie taki, który wydaje się nam najlepszy, zwrócić uwagę na coś, czego w 'naszym' sklepie nie ma, albo na co nie zwrócilibyśmy uwagi, bo ma nieciekawe opakowanie czy też nic nie mówiącą nazwę.

      Ja korzystam jeszcze z MakeupAlley.com - bardziej dostępne dla recenzentek z różnych krajów, bo po angielsku, zatem może nie aż tak skorumpowane;).
Pełna wersja