Peelingi

14.08.11, 19:25
Używacie? Jakie polecacie?
Ja lubię cukrowe DAX, bo pięknie pachną i bardzo dobrze robią mojej skórze. Lubię też peeling z kawy i np. oleju ze słodkich migdałów. Do twarzy mam jakiś peeling Lirene, ale nie umiem go ocenić.
Jakie peelingi poleciłybyście do cery z trądzikiem różowatym?
    • izas55 Re: Peelingi 14.08.11, 20:13
      Na trądzik różowaty żadne ;-). Zwłaszcza z "naturalnymi " składnikami takimi jakmielone skorupki orzechów albo migdałów. Mają nierówne i szorstkie krawędzie, które moga mocno podrażniać. Lepsze są takie z plastikowymi/woskowymi kulkami. Działają o wiele delikatniej. A na trądzik różowaty to pilingi enymatyczne, albo delikatne kosmetyki z kwasami, które działają lekko złuszczająco. Tlko z tym ostrożnie, i należy zaczynać od niskich stężeń.


      • jul-kaa Re: Peelingi 14.08.11, 20:49
        Lirene, który mam, to własnie peeling enzymatyczny.
        • pierwszalitera Re: Peelingi 14.08.11, 22:44
          jul-kaa napisała:

          > Lirene, który mam, to własnie peeling enzymatyczny.

          Miałam ten enzymatyczny peeling Lirene. Efekt bardzo marny. Polecam gorąco kwasy, ale lepiej dopiero od jesieni. Działają nie tylko złuszczająco, ale moim zdaniem mają pozytwne działanie przy skórze z tendencją do trądzika różowatego. Trzeba jednak by ostrożnym i nie szaleć jak przy przy cerze łojotokowej. Najlepiej kwas używać jako serum, albo tonic pod normalny krem na noc.
    • izas55 Re: Peelingi 14.08.11, 20:15
      Do ciała pilingi robię sobie sama. Wystarczy cukier kryształ, trochę oliwy i jak ktoś lubi, kropla zapachowego olejku. Takiego z kawy będę musiała spróbować
      • pierwszalitera Re: Peelingi 14.08.11, 22:54
        Nie bardzo wiem, co ludzie widzą w tej kawie. ;-) Ja po kawowym peelingu miałam na całym ciele jeszcze przez wiele godzin piekący rumień, parzyło jak diabli, skóra była jak po pokrzywie, a zapach prześladował mnie do wieczora i cały dzień bolała mnie głowa. Nigdy więcej. A lubię ogólnie kawę i piję ją codziennie. Odradzam szczególnie kobietom z tendencją do pękania naczynek, na przykład na udach.
        Mój ulubiony peeling, o wiele bardziej łagodniejszy dla ciała i z o wiele lepszym efektem, to peeling cukrowy. Do cukru dodaję jednak zamiast oliwy dużą łyżkę miodu i trochę soku z cytryny. Nakładnie takiego peelingu to sama przyjemność, czuję się jak orientalna księżniczka. ;-) A miód działa do tego jak maseczka nawilżająca. No i nie brudzi łazienki.
        • slotna Re: Peelingi 14.08.11, 23:14
          Lubie zapach kawy, rowniez na skorze. Pekajacych naczynek nie zauwazylam (zreszta pekaja mi glownie na twarzy, na ciele jakos nie mam z tym problemu). Kawa jest drobniusienka, a to lubie w peelingach. Nie znika jak sol i cukier, nie wysusza jak to pierwsze i nie lepi sie jak to drugie. Jest zupelnie gratis (jesli ktos pije kawe, oczywiscie).

          Dla kazdego cos milego, rozumiesz ;)
          • pierwszalitera Re: Peelingi 14.08.11, 23:22
            slotna napisała:

            slotna napisała:

            > Lubie zapach kawy, rowniez na skorze. Pekajacych naczynek nie zauwazylam (zresz
            > ta pekaja mi glownie na twarzy, na ciele jakos nie mam z tym problemu). Kawa je
            > st drobniusienka, a to lubie w peelingach. Nie znika jak sol i cukier, nie wysu
            > sza jak to pierwsze i nie lepi sie jak to drugie..

            Jeżli pękają ci na twarzy, to prędzej, czy później pokażą się na nogach. U mnie też pokazały się dopiero bardzo późno. Ja zapach kawy też lubię, ale ten był tak intensywny, że po jakimś czasie pękała mi łepetyna. Dziwne trochę, że u nikogo skóra nie pokazywała takiej intensywnej reakcji, jak u mnie, ale to chyba świadczy, że moja jest bardzo wrażliwa.
            • slotna Re: Peelingi 14.08.11, 23:31
              Ja nie mam specjalnie delikatnej czy wrazliwej skory na ciele, raczej odporna. Tylko gebe i dekolt mam takie arystokratyczne. Wiec moze nie zaczna?
              Wcale nie robie tego peelingu juz od dawna, bo i tak uzywam rekawiczek. Niemniej lubie i bede bronic wlasna niepopekana piersia :P
              • ananke666 Re: Peelingi 15.08.11, 00:50
                Dołączam się do klubu kawy. Nic w życiu mnie po kawie nie piekło, nie miałam rumienia ani żadnych innych sensacji. I nie znam nic równie skutecznego, a wypróbowałam dużo.
                Cukier drapał bardziej, ale naskórek usuwał gorzej, a potem się rozpuszczał. Używam kawy po zaparzaniu w ekspresie, czasem dla objętości dodaję trochę cukru, wlewam pierwszy z brzegu olej (był słonecznikowy, rzepakowy, oliwa z oliwek, oliwki dla dzieci i różne do ciała - różnica absolutnie żadna, można wziąć zwykły jadalny i na to samo wyjdzie, a zresztą te oleje są wykorzystywane w kosmetyce, więc nie ma się co szczypać), żeby ten cały interes lepiej się trzymał i już. Kiedyś dodawałam miód, ale przestałam, bo działanie w peelingu żadne i wolałam go po prostu zjeść.
                Rozleniwiłam się i rzadko mi się chce, zwłaszcza, że na co dzień i tak używam wściekle szorstkich gąbek, zwykłą nie umiem się umyć, zawsze mam wrażenie, że się nie domyłam. Ale jak mam ochotę na peeling, to robię właśnie taki. Wszystkie składniki są pod ręką, a równie skuteczny trudno znaleźć. Miałam kiedyś taki, nie przeczę, Jafra, kosztował idiotycznie dużo a rezultat był ten sam.

                Do twarzy kawy raczej nie używam. W ogóle odstawiłam peelingi do twarzy, używam sporadycznie, ograniczyłam się do ściereczki z mikrofibry i jakiegoś delikatnego myjadła. Też nieźle złuszcza. Skopiowane z mineralnekosmetyki.pl.
                • kasica_k A może 15.08.11, 04:15
                  te różne reakcje na kawę to kwestia po prostu grubości zmielenia? :)
                  • ananke666 Re: A może 15.08.11, 10:42
                    Raczej nie, w czasach przedekspresowych używałam różnych.
                  • pierwszalitera Re: A może 15.08.11, 11:15
                    kasica_k napisała:

                    > te różne reakcje na kawę to kwestia po prostu grubości zmielenia? :)
                    >

                    Ja myślę, że to zależy raczej od sposobu parzenia kawy i ilości zawartej w niej jeszcze kofeiny. Bo to zaczerwieninie to nie była reakcja na mechaniczny peeling, po soli i cukrze tego nie mam, tylko wyraźna stymulacja inną, mocno podkręcają ukrwienie substancją. W sumie to, czego sobe przy peelingu z kawy życzymy, ale dla mnie już too much. ;-)
                    • izas55 Re: A może 15.08.11, 11:25
                      Też mi się wydaje że to może być sprawka kofeiny.
                      • mszn Re: A może 15.08.11, 11:35
                        Ja miałam takie podrażnienia jak raz zrobiłam peeling nie z fusów, ale z kawy jeszcze niezaparzanej. Po fusach nie ma problemu.
              • jul-kaa Re: Peelingi 15.08.11, 08:08
                A ja mam wrażliwą skórę, choć bez pękających naczynek, za to skłonną do podrażnień i uczuleń. Kawa robi mi dobrze ;)
                Jutro zrobię sobie peeling cukrowy.
        • black_halo Re: Peelingi 26.08.12, 21:46
          Kocham pilling kawowy o kawe mieszam z cukrem a takze dodaje oliwe z oliwe. Uwazam, ze to jeden z lepszych wynalazkow. Stosuje jakies 6 lat, nawet wazac powyzej setki nie mialam milimetra cellulitu. I nie, ze jestem genetyczna szczesciara, kiedys mialam a potem zaczelam sie pillingowac i foliowac.
    • ciociazlarada Rękawica do ciała - prosty trick 14.08.11, 21:25
      Czasami używam peelingu z kawy, ale debardakizacja łazienki po wszystkim jest dla mnie zazwyczaj zbyt wysoką poprzeczką:) Stosuję więc szorstką rękawicę, bo gąbek nie lubię - mam wrażenie, że nigdy nie dosychają.

      Długi czas stosowałam taką z drogerii, dopóki nie odkryłam rękawic do obierania ziemniaków. Są identyczne jeśli chodzi o "drapliwość" i szorstkość powierzchni, natomiast cała rękawica jest grubsza, lepiej nasiąka żelem do mycia i jest dzięki temu dużo przyjemniejsza w użyciu. Wygrywa również cenowo. Jedyna bariera, z którą trzeba się zmierzyć to często występujący napis "POTATO" na jednej ze stron:-) Mnie osobiście to nie przeszkadza.
      • pinupgirl_dg Re: Rękawica do ciała - prosty trick 15.06.12, 14:26
        Nigdzie nie widziałam takiej rękawicy do ziemniaków :).

        Normalnie używam myjki jak z siatki na warzywa, raczej nie do peelingu, ale do spieniania żeli (ostatnio również szamponu). Do peelingu miałam gąbkę syreny, ale kolorowa strona w sumie trochę za łagodna, żółta drapała, jak kocie pazury. Teraz mam szczotkę do ciała (bez tego kija), włosie mieszane albo sztuczne. Drapie dość mocno, dlatego nie robię nią kółeczek tylko głaszczę długimi ruchami w kierunku serca, ale nie mam wrażenia wręcz porysowanej skóry. Do rękawicy się przymierzam, mam wrażenie, że będzie wygodniejsza w użyciu.
    • kryklu Re: Peelingi 14.08.11, 23:12
      Tak, przy trądziku różowatym żadnych peelingów mechanicznych, tylko enzymatyczne.
      Kiedy rok temu miałam ostrą fazę TR (postać grudkowa, antybiotyki, dotknięcie ręcznikiem sprawiało ból - no koszmar), spokojnie stosowałam peeling enzymatyczny z bromelainą:
      www.biochemiaurody.com/sklep/o-peels.html
      Ma bardzo prosty skład. Bardzo go lubię.
    • madzioreck Peeling kawowy a sajgon w łazience ;) 15.08.11, 23:43
      Ja też uwielbiam peelingować się kawą, udaje mi się nie zapaćkać niczego poza wanną, a wannę łatwo spłukać. Natomiast rozklapianiu kawowej paćki na wszystkie strony zapobiega dodanie do fusów cynamonu - robi z nich plastyczną, zwartą masę, no i nie przesadzać ze składnikami rozrzedzającymi typu olejek czy żel pod prysznic :)
      • pinupgirl_dg Re: Peeling kawowy a sajgon w łazience ;) 16.08.11, 10:00
        W łazience jak w łazience, gorzej z włosami. Peeling z kawy zostaje mi zawsze na granicy włosów na karku i czole, oraz we włosach łonowych. Ale mimo to go lubię, chociaż ostatnio jestem trochę za leniwa :).
    • jul-kaa Peeling cukrowy 16.08.11, 11:58
      Zrobiłam sobie wczoraj peeling cukrowy z: miodem, cytryną, olejem z wiesiołka i odrobiną płynu do kąpieli. Świetny był :)
      Pytanie brzmi: czy mogę zrobić sobie zapas, czy cukier się rozpuści? I gdzie toto przechowywać?
      • izas55 Re: Peeling cukrowy 16.08.11, 12:12
        takie domowe kosmetyki maja bardzo krótki okres przydatności. Zwykle tydzień do dwóch i powinno się je wywalać bo przerastają bakteriami, zwłaszcza w ciepłej i wilgotnej łazience. Co do rozpuszczania to nie jestem ci w stanie powiedzieć, zależy ile tam jest tej cytryny a ile oleju. Spróbuj zrobić sobie porcję w małym opakowaniu, taką która ci wystarczy powiedzmy na 2 tygodnie i poobserwuj jak ci się przechowuje
      • pierwszalitera Re: Peeling cukrowy 16.08.11, 12:43
        jul-kaa napisała:

        > Pytanie brzmi: czy mogę zrobić sobie zapas, czy cukier się rozpuści? I gdzie to
        > to przechowywać?

        Chyba się rozpuści. Czasem po wymieszaniu składników robię jeszcze jakieś inne rzeczy zanim wejdę pod prysznic, golę nogi itp. i widzę potem, że kryształki cukru się powolutku rozłażą. Ja nie robię też peelingu ciała częściej niż raz w miesięcu, częściej skóra nie lubi, nie miałoby dla mnie więc sensu przechowywać. Cukier (i miód) w dużych ilościach ma jednak działanie konserwujące, sok z cytryny dba o kwaśny odczyn, więc tak szybko psuć się ten peeling nie powinien.
    • tfu.tfu Soap&Glory 15.06.12, 12:16
      namierzony w lumpku, cała nowa tuba za 1,75PLN ;-) używam od kilku miesięcy tegoż oto i jestem zachwycona. moja skóra go kocha, zmiany się zmniejszyły, zaczynam być na paszczy gładka jak pupa niemowlęcia. jest tylko jedno "ale": w moim przypadku należy draństwo wcierać delikatnie w paszczę codziennie zamiast namydlania. :-) a ja jestem mało systematyczna i ogólnie nie lubię wcierać w paszczę ;-)
      sam produkt jest bardzo drobnym pilingiem, zielonym i miętowym. fajnie chłodzi, trzeba go jednak bardzo dokładnie spłukać.
      tuba jest wielgachna (125ml) i nie zużyję jej jeszcze przez rok z okładem, bo producent zaleca stosowanie ilości produktu wielkości ziarna grochu (stosuję więcej).
      imho - bomba, bo nie uczula, nie skrobie do skóry właściwej tylko masuje. skórę mam po nim lekko zaczerwienioną, ale to zaczerwienienie znika w 5-10 minut. i poprawa stanu jest widoczna gołym okiem po pierwszym tygodniu stosowania zamiast mydła.
      po raz kolejny stwierdzam, że powinnam się była urodzić facetem, heh.
    • marikooo Rossmann, Synergen Soft - peeling do twarzy 26.08.12, 21:06
      TAKI
      Spróbowałam na twarzy raz, zużyję do ciała. Jest zdecydowanie zbyt gruboziarnisty, w moim przypadku do twarzy kompletnie się nie nadaje. Wracam do używania szczoteczki do twarzy połączonej ze zwykłym żelem.
      Zalety: cena ok. 5zł, ładny zapach.
      • marikooo Rossmann, Rival de Loop, Clean & Care - do twarzy 02.09.12, 09:06
        TAKI
        Peeling mechaniczny w kremie, nie pieni się. Dużo drobinek ścierających, drobnych. Moją skórę wygładza, nie podrażnia i nie wysusza.
        Powiedziałabym, że rewelacja, gdyby eksperci od marketingu nie wymyślili, że zwykły peeling to za mało. Otóż ten konkretny podobno "poprawia naturalny odcień skóry". Otóż nie. Nie poprawia. I jeśli tylko nie będziemy się tego spodziewać, to peeling ma szansę naprawdę przypaść nam do gustu.
        Cena: ok. 6-7 zł za 75 ml.
    • lonely.stoner Re: Peelingi 26.08.12, 21:31
      ja lubie peelingi enzymatyczne do twarzy- Ziaja Ulga i Flos Lek do cery naczynkowej sa bardzo dobre. Do ciala uzywam takich rekawic do masazu ktore zluszczaja i masuja jednoczesnie, w marketach czy rossmanie mozna kupic : https://www.donegal.com.pl/963-936-large/rekawica-do-masazu.jpg

      ja mam moje z H&M - juz chyba maja ze 2 lata, oczywicie regularnie je piore :)
    • marikooo Joanna Naturia, peeling myjący do ciała 27.08.12, 08:09
      TAKI
      Delikatny, drobnoziarnisty, tani (ok. 4-5 zł), pięknie pachnie, bardzo dużo drobinek. No same zalety :)
      Przyczepić się można do beznadziejnie małego opakowania: 100 ml. No, na wyjazd dobre. I niestety niedostępny w Rossmannie, który jest dla mnie podstawowym miejscem zaopatrywania się w kosmetyki.
      Polecam do wypróbowania.
    • pinupgirl_dg Farmona oliwkowy peeling solny Fresh&Beauty 27.08.12, 21:26
      Na fali mody na peelingi cukrowe i solne kupiłam sobie taki:
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=48020
      Użyłam go na razie dwa razy. Tani (około 10zł), niewydajny. Nie ma sensu go oszczędzać, bo w małej ilości działa bardzo słabo. Ale nałożony od serca na niezbyt mokrą skórę działa nie najgorzej, chociaż delikatnie. Najfajniejsze jest to, że nie potrzeba stosować po nim balsamu do ciała, bardzo fajnie nawilża i zostawia warstwę ochronną. Zapach ładny, dość naturalny, ale na dłuższą metę trochę mnie męczy.

      Skład: sodium chloride, paraffinum liquidum, isopropyl myristate, cera alba, glyceryl, dibehenate / tribehenin / glyceryl behenate, helianthus arnuus seed oil, butyrospermum parkii, phenoxyethanol / methylparaben / butylparaben / ethylparaben / propylparaben, parfum, peg-40, hydrogenated castrol oil, cetearyl alkohol, ceteareth-20, glycerin, canola oil, cyclomethicone, propylene glucol, olea europaea (olive) leaf extract, tocopheryl acetate, BHA, Geraniol, CI 16255, CI 19149, CI 42090
    • jagoda_pl Re: Peelingi 12.09.12, 18:52
      Lubię peelingi mechaniczne - jakoś słabo zauważam działanie enzymatycznych. Delikatne policzki omijam. Mój ulubiony gruboziarnisty Lirene i St. Ives zostały niestety wycofane. Obecnie mam z The Body Shop (z olejkiem z drzewa herbacianego) i jest ok. Moim zdaniem najfajniesze są takie kremowe z drobinkami, a nie żelowe z granulkami.

      Do ciała lubię peelingi cukrowe, np. Sephora, Dax Cosmetics, The Body Shop... Ale w kawowy też się bawię:)
      • rosabell Re: Peelingi 16.09.12, 21:50
        uwazam, ze te wszystkie tanie mazidla enzymatyczne sa o kant d..y potluc. najlepszy i najskuteczniejszy jest peeling w proszku kanebo. buzka po nim jest pieknie gladka
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6302
        ewentualnie tez w proszku rewelacyjny, ale chyba w Polsce niedostepny. sporo tanszy niz kanebo jest peeling niemieckiej firmy marbert
        ten

        www.douglas.de/douglas/Pflege-Gesicht-Reinigung-Marbert-Cleansing-Enzyme-Peeling-Powder_productbrand_3000043061.html
        • izas55 Re: Peelingi 17.09.12, 00:18
          Może dlatego, że nie mam buźki te tanie enzymatyczne mazidła na mnie działają. I w kanebo i w ziaji jest proteaza, która ma za zadanie usuwać komórki naskórka. Jedni wolą używać ziaji inni kanebo. Cieszę się, że znalazłaś coś co ci pasuje.
          • besame.mucho Re: Peelingi 17.09.12, 11:56
            Iza, a powiesz coś więcej co to za peeling Ziaji? Bo ja jakiś czas trafiłam na Kanebo, który okazał się dla mnie idealny i już mnie portfel boli na myśl, że za jakiś czas się skończy i trzeba będzie kupić nowy. A jeśli Ziaja ma podobny skład, to jest szansa, że też mi podpasuje, a kosztuje pewnie ułamek tego.
            • izas55 Re: Peelingi 17.09.12, 15:44
              Ja mam ten wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26764
              Mam jeszcze z pół butli kupionej na targach, więc mogę ci trochę dać na spróbowanie.
              Tylko ten jest normalny, kremowy, a nie tak jak kanebo w proszku
              • besame.mucho Re: Peelingi 18.09.12, 13:17
                Zabawa w rozrabianie proszku nie jest aż tak fajna, żeby za nią płacić trzy stówy, jeśli ziajowy piling działa równie dobrze :).
                Już Cię z seche vite obsępiłam, głupio mi i z tego, zwłaszcza że i tak dopiero po kilku razach bym mogła stwierdzić, czy mi pasuje. Ale nie jest drogi, kupię go jak gdzieś zobaczę i będę testować.
                • izas55 Re: Peelingi 18.09.12, 13:27
                  Ciężko ci będzie kupić, bo ten jest akurat z profesjonalnej serii do gabinetów. Ja go kupuję na targach kosmetycznych.
                  Ziaja robi jeszcze inne pilingi enzymatyczne w swoich różnych seriach. Niezła jest też Dermika www.dermika.pl/engine/index.php?page=produkt&seria=44&produkt=271 ma wersję do cery normalnej/suchej i tłustej/mieszanej. Ja mam ten do tłustej i jestem z niego bardzo zadowolona
                • maggianna Re: Peelingi 18.09.12, 14:48
                  Szkoda ze sie nie ogarnelas wczesniej z tym peelingiem :-) bo bylam na targach w sobote i moglam Ci kupic.

                  Polecam tez przejscie sie do Phenome - maja calkiem fajne peelingi - dostalam probki, przetestowalam i kupilam ten, jest mechaniczny ale nakladany na mokra twarz nie jest tak mocny, potem zostawiam go na pare minut i skora jest fajnie nawilzona.

                  Do ciala uzywam tego i jestem nim zachwycona, nawet nie musze potem nakladac balsamu.
          • rosabell Re: Peelingi 17.09.12, 12:32
            a ja z kolei ciesze sie, ze jestes zadowolona z ziaji;) osobiscie nie rozumiem milosci do tej firmy wogole, ale moze dlatego, ze nie mieszkam w Polsce i polskie kosmetyki wogole moga dla mnie nie istniec.
    • balbina11 Re: Peelingi 18.09.12, 13:59
      Do twarzy, szyi i dekoltu używam enzymatycznego z biochemii, do ciała z kawy.
    • flawina Re: Peelingi 19.09.12, 22:34
      ja uwielbiam beECO, solny z oliwą i do tego maselko :-)
    • bathilda A jak często? 17.06.13, 21:41
      Zostałam niedawno właścicielką peelingu Estee Lauder Idealist. No i z moją całkowicie zaniedbaną skórą robi takie cuda, że najchętniej używałabym go 2 razy dziennie ;). Ale rozum podpowiada, ze to jednak przesada. Ku mojemu zaskoczeniu w ulotce nie znalazłam informacji o tym jak często można / powinno się go stosować. Czy na to są jakieś generalne zasady niezależne od marki? Coś mi się po głowie kołacze 1-2 w tygodniu.
      • besame.mucho Re: A jak często? 17.06.13, 22:58
        > Czy na to są jakieś generalne zasady niezależne od marki? Coś mi się po gło
        > wie kołacze 1-2 w tygodniu.

        Dużo zależy od skóry, przy mojej suchej i wrażliwej 1 raz w tygodniu to bywa czasem za dużo (np. w wakacje kiedy skóra jest przez słońce jeszcze bardziej sucha i wrażliwa) nawet przy bardzo delikatnych pilingach enzymatycznych, a przy mniej wrażliwej i bardziej tłustej skórze może być zupełnie inaczej. Na Twoim miejscu spróbowałabym zacząć od używania 1, max. 2 razy w tygodniu i zobaczyła jak się skóra zachowuje - jak Cię zacznie podrażniać, to za często.
    • black_halo Re: Peelingi 18.06.13, 09:04
      Z moich najnowszych odkryc:

      Do ciala rekawica kessa - kupilam na allegro w zestawie z czarnym mydlem (savon noir) i nie musze juz uzywac niczego innego. To jest scieranie mechaniczne, doskonale widac na rekawicy bo zostaja takie biale waleczki naskorka. Co ciekawe - nie ma zadnych podraznien, przynajmniej u mnie. Stosuje od kilku miesiecy a trafilam na nia poszukujac czegos na krostki na posladkach. Aktualnie mam pupe, ze mucha nie siada, gladka jak u niemowlaczka ;D

      Do twarzu: czasem owa rekawica, tak z raz na miesiac a raz na tydzien pilling enzymatyczny ziaja pro z allegro. To jest seria dla salonow kosmetycznych. Mam ten pilling razem z maska z zielonej glinki i bardzo sobie chwale. Obie rzeczy sa bardzo wydaje, uzywam juz rok a pillingu mam jeszcze minimum pol butelki, maseczka jest bardziej na wykonczeniu ale dlatego, ze stosuje tez na biust.
      • kis-moho Re: Peelingi 18.06.13, 10:29
        To jest scieranie mechaniczne, do
        > skonale widac na rekawicy bo zostaja takie biale waleczki naskorka.

        Chyba masz strasznie sucha skore, nie wydaje mi sie, zeby to bylo normalne nawet przy mocnym peelingu. Nie myslalas nad jakims balsamem po prysznicu?
        • pierwszalitera Re: Peelingi 18.06.13, 11:20
          kis-moho napisała:

          > To jest scieranie mechaniczne, do
          > > skonale widac na rekawicy bo zostaja takie biale waleczki naskorka.
          >
          > Chyba masz strasznie sucha skore, nie wydaje mi sie, zeby to bylo normalne nawe
          > t przy mocnym peelingu. Nie myslalas nad jakims balsamem po prysznicu?

          Przy peelingu na mokro, to faktycznie raczej niepokojący objaw, ale przy szczotkowaniu na sucho, to się zdarza. No może nie wałeczki skóry, ale taki drobny pył (na przesuszonych nogach) mi się już też zdarzał. Szczotkowaniem na sucho nie zrobisz sobie jednak krzywdy, usuwasz tylko tyle ile trzeba. A te wałeczki to świadczyły raczej o tym, że skóra ma tendencją do szybkiego rogowacenia, a to się może bardzo często zdarzać skórze peelingowanej zbyt często (i zbyt intensywnie) na mokro.
        • black_halo Re: Peelingi 18.06.13, 12:44
          > Chyba masz strasznie sucha skore, nie wydaje mi sie, zeby to bylo normalne nawe
          > t przy mocnym peelingu. Nie myslalas nad jakims balsamem po prysznicu?

          Wlasnie nie. Duzo starlam tylko za pierwszym razem, teraz raczej malo. Balsamu uzywam tylko zima, teraz nie musze.
Pełna wersja