Dodaj do ulubionych

"Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny

14.08.11, 23:26
Przypuszczam, że niejednej z Was zdarzyło się zetknąć z taką praktyką: oto stoicie przed półką pełną, powiedzmy, lakierów do paznokci, i chcecie wypróbować jeden z produktów. Testera brak. Pomocna sprzedawczyni jednak sięga po normalny produkt i proponuje Wam przetestowanie go "w drodze wyjątku, bo testery się nam skończyły".

Niedawno miałam taką sytuację w Doglasie i trochę straciłam ochotę na kupowanie tam lakierów, bo nie chcę płacić niemałej ceny za coś, co było wcześniej otwierane i używane. Tylko jeśli nie tam, to gdzie? Kto mi zagwarantuje, że we wszystkich sklepach z kosmetykami nie postępuje się podobnie? Podejrzewam, że gdyby klientki nie zgadzały się nagminnie i ochoczo na takie propozycje, sklepy częściej inwestowałyby w testery. Jak się zachowujecie w takiej sytuacji? Ja odmawiam.
Obserwuj wątek
    • kryklu Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 14.08.11, 23:59
      Nie znalazłam się dotąd w takiej sytuacji. To oburzające. Też bym odmówiła, wyjaśniając obszernie, dlaczego to jest niewłaściwe.
      Chyba, że ten normalny produkt jest w drodze wyjątku przeznaczony do testowania i nie będzie potem sprzedany. Jednak wątpię.
      • kasica_k Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 02:05
        Jeśli jest odstawiany z powrotem na półkę, gdzie natychmiast może go wziąć inna klientka, to raczej sprawa jest przesądzona... Ja zetknęłam się z takim procederem już kilka razy i zachowanie sprzedawczyń za każdym razem świadczyło o tym, że nie jest to wyjątek - owo "to ja pani odkręcę" przychodziło im nad wyraz naturalnie...
        • izas55 Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 02:16
          Mi się nie przytrafiło, ale za o często widzę klientki psikające dezodorantami nie-testerami, albo wodami toaletowymi. Parę razy zwróciłam uwagę takiej osobie, że jest to nie w porządku w stosunku do następnej osoby która taki dezodorant będzie chciała kupić. Gdyby sprzedawczyni chciałaby odkręcić nowy lakier to też bym jej powiedziała to samo.
          Jedyne rozwiązanie to chyba foliowanie. Tak z resztą zabezpieczane były wszystkie nowe lakiery OPI jakie miałam i większość kosmetyków kupowana np. w USA. Zauważyłam że w Sephorze wiele kosmetyków jest zaklejane bezbarwną taśmą
    • daslicht Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 11:29
      Obrzydliwe. Wkurza mnie strasznie psikanie dezodorantami/perfumami, choć zapach jest bardzo dobrze wyczuwalny na nakrętce. Na szczęście kupuję sztyfty, które są zaklejone. W przypadku aerozolu można zdjąć nakrętkę i sprawdzić, czy kawałki plastiku tutaj są w całości. Jeśli są złamane, ktoś już go używał.
      • ciociazlarada Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 11:46
        Zapach nie jest wyczuwalny na nakretce. Nie jest rowniez na papierku, bo na papierku sie go nie nosi, a na skorze. Jesli ekspedientka podaje mi bloterek, to i tak biore i sprawdzam perfumy na przegubie reki. Jak nie ma testera, to prosze o wyciagniecie testera z czelusci sklepu. W razi odmowy polecam zmienic sklep:)

        Perfumy nalezy sprawdzac na skorze, tam gdzie jest cieplo (w miejscu, gdzie zyly sa blisko pod powierzchnia skory), nie rozcierac i dac im sie rozwinac przez dluzszy czas. Najlepiej poprosic o zrobienie probki, ktora mozna wziac do domu. Jezeli ekspedientka odmawia, to wtedy dopiero zaczynam toczyc piane:) Amen.
        • izas55 Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 11:54
          Tak, ale kasica mówiła o sytuacji braku testera i daslicht do tego nawiązała. W perfumeriach i drogeriach niestet zdaża się to dość często. Jeżeli już teoretycznie kupuję dezodorant w sprayu to wolałabym żeby był cały. Czy kupiłabyś otwarty flakon perfum z którego już ktoś psikał? Ja nie.



          • pierwszalitera Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 12:17
            izas55 napisała:

            > Tak, ale kasica mówiła o sytuacji braku testera i daslicht do tego nawiązała. W
            > perfumeriach i drogeriach niestet zdaża się to dość często. Jeżeli już teorety
            > cznie kupuję dezodorant w sprayu to wolałabym żeby był cały. Czy kupiłabyś otwa
            > rty flakon perfum z którego już ktoś psikał? Ja nie.

            Akurat spray, albo flakon z atomizerem, to najmniejszy problem, ale większy problem widzę w kremach i kolorowych kosmetykach, to jest po prostu niehigieniczne i nie chcę, by ktoś wtykał brudne paluchy z ulicy do kremu, albo cienia, którego użyję potem na twarz. Wstrząsa mnie na tą myśl, dlatego sprawdzam opakowania na ślady otwierania i użytkowania. Ale czasem widzę w drogeriach ślady mazania, nawet jak dostępny jest tester. To już całkowite przegięcie.
          • ciociazlarada Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 12:22
            Wiem o czym pisala Kasica, bo czytalam:). Niemniej perfum sie z nakretki powachac nie da. Ciezko mi ocenic jak jest z dezodorantami, bo ostatni zapachowy dezodorant mialam w osmej klasie podstawowki (Limara, anyone?;-))
            Napisalam, ze jesli nie ma testera, to nie korzystam ze sklepu i tyle - wiec poniekad lobbuje wychodzac:)
            Z praktyka, o ktorej piszecie tutaj tez sie niestety spotkalam i zawsze reaguje swietym oburzeniem. Z drugiej strony rzadko kiedy spotykam sie z sytuacja, gdzie testerow nie ma. Bardzo czesto ekspedientki natomiast nie chca robic probek perfum (ciekawe, czy to te same panie, ktore otwieraja produkty?), a wtedy ja zamieniam sie w Valkirie z mieczem:)
              • ciociazlarada Re: Pytanie ignorantki 15.08.11, 12:47
                To znaczy, ze na skladzie w dobrej perfumerii sa male flakoniki, takie o pojemnosci kilku ml i ekspedientka napelnia je (psikajac) z testera. Po czym mozesz je sobie wziac do domu i w spokoju sprawdzic przez kilka godzin, jak sie perfumy rozwijaja na Twojej skorze.

                Jak kupujesz perfumy przez internet to w dobrych sklepach rowniez mozna zamowic takie robione probki, zwykle za drobna oplata (np. 1-2 euro) - wtedy probki sa nieco wieksze, okolo 3-5 ml.

                Czasami uparte osoby nosza wlasne flakoniki i nie daja sie splawic prostym "nie mamy opakowan":)
                  • ciociazlarada Re: Pytanie ignorantki 15.08.11, 12:57
                    Oczywiscie, ze mozna:) Ciesze sie, ze moglam pomoc. Trudno "zakochac sie" w zapachu, jezeli nad glowa stoi chetna do pomocy pani dzierzaca bloterek, ktora dokladnie co 3 sek. pyta: "i jak?":)

                    Jesli nie chca robic probek, warto chociazby pojsc na perfumowe zakupy jako pierwsze, psiknac testerem na przegub (nie rozcierac), zrobic reszte zakupow i na koniec wrocic do perfumerii. Zwlaszcza zapachy z ciezka baza potrafia rozwijac sie kilka dobrych godzin. Tzw. "dry-down" moze byc zupelnie inny od pierwszych, bijacych w nos akordow.
                    • jul-kaa Re: Pytanie ignorantki 15.08.11, 13:01
                      Mam przyjaciela fana perfum (ja zupelnie nie podzielam tej pasji), mówił mi kiedyś, że jak się chce powąchać kilka zapachów, to żeby między nimi niuchnąć trochę kawy. Ponoć to czyści nos. Prawda to?
                    • kasica_k Re: Pytanie ignorantki 01.09.11, 02:23
                      Instytucja robienia próbek jakoś w PL mało jest znana. Ja zazwyczaj podejmowałam decyzję po spsikaniu się testerem (nadgarstki, bo w biust jakoś mi głupio pryskać publicznie) kilka, albo i kilkanaście razy, nie w ciągu jednego dnia oczywiście, tj. specjalnie chodziłam do perfumerii wielokrotnie w celu testowania konkretnego zapachu. Dość często się włóczę po sklepach, to i zawsze się jakiś Douglas czy inna Sephora w pobliżu znajdzie. Dzięki temu mogłam wiele razy zaobserwować zarówno dry-down, jak i post-dry-down na rękawie swetra oraz reakcję krewnych, znajomych i zwierząt :)
                      Pewnie wyglądałam przy tym jak jedna z tych, co to codziennie przychodzą pełen makijaż i uperfumienie uskutecznić na testerach (swego czasu głośno było o takich). Maluję się jednak w domu (o ile w ogóle) :-)
              • izas55 Re: Pytanie ignorantki 15.08.11, 12:50
                W Polsce robienie próbek perfum jest właściwie nieznane. Jeżeli już to zdarzało mi się za granicą. Czy któraś dotała próbki (nie takie gotowe zapaakowane) w Polsce? A jeśli tak to gdzie?
                A probki perfum to "odpsikane" z testera perfumy w małej ilości, żeby można je było sprawdzić np. później. Ja wymiękam po powąchaniu 2 zapachów.
                • ciociazlarada Re: Pytanie ignorantki 15.08.11, 13:01
                  Owszem, zdarzylo mi sie, i to w Sephorze w Katowicach:)
                  Zdarzylo mi sie rowniez, ze pani ekspedientka nie chciala zrobic mi probki w och-ach bulke przez bibulke butiku Hermesa w Londynie (mimo, ze kupilam tam perfumy, wiec ewentualne zaliczanie do kategorii "powacha, a nie kupi" nie wchodzilo w gre). Wiec nie ma regul.

                  Trzeba o probki pytac i sie dopominac, bo naleza sie nam jak psu micha:) Jednym slowem, lobbowac!

                  izas55 napisała:

                  > W Polsce robienie próbek perfum jest właściwie nieznane. Jeżeli już to zdarzało
                  > mi się za granicą. Czy któraś dotała próbki (nie takie gotowe zapaakowane) w P
                  > olsce? A jeśli tak to gdzie?
                  • zenobia44 Re: Pytanie ignorantki 23.08.11, 18:47
                    W Sephorze, którą od tamtej pory omijam na kilometr, zdarzyło mi się za to słynne "nie mamy testerów" i to nie raz (byłam sama lub z koleżankami). Chodzi o Sephorę Wrocław.
                    Myślę, że za "tanio" wyglądam, żeby paniom się chciało mnie obsłużyć;)
                    • elftherinii Re: Pytanie ignorantki 23.08.11, 20:58
                      zenobia44 napisała:

                      > W Sephorze, którą od tamtej pory omijam na kilometr, zdarzyło mi się za to słyn
                      > ne "nie mamy testerów" i to nie raz (byłam sama lub z koleżankami). Chodzi o Se
                      > phorę Wrocław.
                      > Myślę, że za "tanio" wyglądam, żeby paniom się chciało mnie obsłużyć;)

                      Nie skreślałabym całej Sephory - w katowicach, krakowie i mikołowie testery są zawsze (w każdym razie te marki sephora), do każdego zakupu dostaję próbki.
                      Dzisiaj pani spędziła dobre 30 minut rozmawiając ze mną o podkładach i różach, dobierając, pokazując - a przyszłam w podartych dżinsach, więc na pierwszy rzut oka wcale nie wyglądałam na dobrą klientkę ;)
                    • besame.mucho Re: Pytanie ignorantki 01.09.11, 09:18
                      Trudno mi powiedzieć, bo nie kupowałam. Jeździłam głównie po wiochach, gdzie drogerie może miały lepszy wybór niż drogerie w wiochach w Polsce, ale też bez szału. Do miasta wyskoczyłam tylko po świetne skórzane kozaki ;)

                      A Galilu polecam (są dwa blisko siebie, jeden z perfumami, itp, drugi z szamponami do włosów, balsamami do ciała i tak dalej), mają mnóstwo fajnych rzeczy i bardzo sympatyczną i pomocną obsługę.
              • ciociazlarada Re: perfumy 15.08.11, 13:04
                Popelniaj:) Moznaby wtedy przeniesc ten offtop tam, np. podlinkowujac.
                Tyle, ze ja musze sobie niestety zalozyc Leechblocka na Lobby, bo mam kilka waznych deadline'ow nad glowa, wiec oczywiscie siedze na forum zamiast pracowac jak mrowka:D
                • jul-kaa Re: perfumy 15.08.11, 13:35
                  ciociazlarada napisała:
                  > Tyle, ze ja musze sobie niestety zalozyc Leechblocka na Lobby, bo mam kilka waz
                  > nych deadline'ow nad glowa, wiec oczywiscie siedze na forum zamiast pracowac ja
                  > k mrowka:D

                  A ja właśnie robię tak nudną książkę, że mam ochotę się... no wiecie.
                  Perfumy nie interesują mnie W OGÓLE, nie mam chyba żadnych (i ze 2-3 wody toaletowe - czy Wam tez ta nazwa kojarzy się z papierem toaletowym?), ale lepsze perfumy niż wieś polska...
    • izas55 Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 11:38
      Może powinnyśmy bardziej świadomie zwracać uwagę na takie zachowanie. I mówić otwarcie, że coś takiego nie jest w porządku.
      I lobbować za "towar otwarty uważa się za sprzedany". Tylko z kolei nie wiem czy sklepy i producenci byliby czyms takim zainteresowani.
    • kasia_grubasia Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 15.08.11, 13:55
      A no właśnie - wielki regał lakierów w Douglasie i cztery testery na krzyż. Czyżby też Arkadia? Nie wiem co oni robią z tymi testerami, ale jeśli czyta nas kierownictwo tego przybytku to donoszę uprzejmie, że na sklepie na pewno nie stoją. Mam podejrzenia, że wszystkie zagarnęło sobie zatrudnione tam stado manikiurzystek do malowania paznokci klientek za pieniądze, i nie do końca jestem pewna czy na pewno o to chodzi w idei testerów.
    • pinupgirl_dg Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 22.08.11, 21:02
      Jak nie ma testera, to zwykle nie kupuję kosmetyku, chociaż czasami robię wyjątek i kupuję w ciemno. Za to do szału doprowadza mnie brak składów na kolorówce, zwykle w szafce gdzieś wisi tabela ze składami, ale czasami, mimo długich i wnikliwych poszukiwań, nie udaje mi się znaleźć i wtedy najczęściej rezygnuję z zakupu.
    • kasica_k Foliowanie kosmetyków 01.09.11, 02:28
      To chyba najlepszy sposób, by zapobiec "testowaniu" kosmetyków stojących na półkach - tych, które testerami nie są. Niestety nie zawsze jest stosowane. W Sephorze - lakiery pozaklejane bezbarwną taśmą wokół zakrętek, tak trochę po partyzancku, i to nie wszystkie. Douglas - zero zabezpieczeń i brak pewności, czy ktoś sobie tych lakierów nie otwiera i nie maże :(
    • besame.mucho Re: "Nie mamy testerów" - wątek lobbystyczny 01.09.11, 09:15
      Z tego powodu najbardziej lubię kosmetyki zabezpieczone folią. Zdarzało mi się (w mniejszych drogeriach, nie w Sephorach, Douglasach i innych dużych sieciówkach), że ekspedientka otwierała mi taki kosmetyk z folii, kiedy nie było próbki. Ale nie chowała go później z powrotem na półkę, tylko kładła na wierzchu jako nowy tester i już.
      Z otwieraniem i kładzeniem z powrotem na półce się nie spotkałam, to paskudne. Ale może podświadomie to wyczuwałam, bo jakoś zawsze jak biorę lakier czy inny kosmetyk z półki, to sięgam zawsze łapskiem wgłąb i wyciągam ten, który stoi gdzieś daleko ;).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka