Przechowywanie kolorowych kosmetyków

21.08.11, 22:18
Trzymam kolorówkę w łazience, część w metalowym pudełku pod lustrem, część porozwalaną w różnych innych miejscach.
Gdzie trzymacie podstawowe kosmetyki (u mnie: tubka podkładu, korektor, puder, kila cieni, tusz), żeby było wygodnie z nich korzystać?
    • izas55 Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 21.08.11, 22:21
      w łazience, pod ręką. Gdybym miała większe mieszkanie chciałabym mieć toaletkę z milionem szufladek na kosmetyki.
      • jul-kaa Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 21.08.11, 23:02
        Źle zadałam pytanie :( Nie GDZIE (bo to jasne, ze zwykle tam, gdzie się malujemy), ale W CZYM. Pudełka, kuferki, kosmetyczki? Zalinkujcie coś :)
    • yaga7 Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 21.08.11, 22:34
      To chyba zależy też od tego, jakie masz mieszkanie i gdzie się malujesz.

      Przez lata malowałam się w łazience, potem wysiadły nam lampki nad lustrem i jakoś tak długo nam schodziło z ich wymianą, więc zaczęłam się malować w pokoju, przy świetle dziennym w miarę możliwości. I się okazało, że to jest znacznie lepsze rozwiązanie. Tym samym całą kolorówkę trzymam u siebie, łazienka nie jest mi do niczego potrzebna. Mam szufladę z kolorówką i świetnie spełnia ona swoją funkcję.
      • anne_stesia Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 21.08.11, 23:08
        Ja też trzymam poza łazienką, a mianowicie w pokoju, który jest najbliżej szafy z olbrzymim lustrem i dostępem do światła dziennego. Mogę sobie przytknąć nos do lustra bez wspinania się na palce i wyginania, oprzeć łokieć o szafę i otwierając drzwi zmieniać kąt na taki, jaki daje mi najlepsze oświetlenie :D W łazience malować się nie cierpię, bo nic tam nie widzę.
        Kosmetyki trzymam w dużym ozdobnym pudełku po jakimś prezencie :)
    • anka_z_lasu Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 21.08.11, 23:34
      Jako minimalistka przechowuję kosmetyki w plastykowym koszyku, mniej więcej takim: www.bnb.pl/images/1554.jpg Ponieważ jest dziurawy, widać, gdzie czego szukać ;)
    • madzioreck Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 22.08.11, 01:40
      Trzymam kolorówkę w takim czymś:
      2.bp.blogspot.com/_Y3JH9ruTZR8/TU4BlCFd5DI/AAAAAAAAB4E/6HTNcSBr5KQ/s1600/glowne.jpg" border="0" alt="https://2.bp.blogspot.com/_Y3JH9ruTZR8/TU4BlCFd5DI/AAAAAAAAB4E/6HTNcSBr5KQ/s1600/glowne.jpg">
      Mam kilka takich szufladek, stoją sobie w łazience (mam w łazience duża wnękę, w całości zabudowaną, a w tej zabudowie duuuże, wysoookie i głęboookie szafki i trzymam tam wszelkie zapasy kosmetyków, pianek, żeli pod prysznic, depilatory i milion innych rzeczy :))
      Mój system jest taki - maluję się pokoju, kosmetyki w szufladkach są pogrupowane tak, żebym szybko mogła dorwać to, co jest mi potrzebne, przerzucić do szufladki "mobilnej", którą zabieram ze sobą do pokoju; szufladka mobilna na stałe zawiera podkład, puder, róże, pędzle, oraz cienie, których używam najczęściej.
      Kolejne szufladki to pozostałe cienie, kredki/linery, szminki/błyszczyki.
      • madzioreck Poprawny link 22.08.11, 01:41
        tiny.pl/h54c6
    • kryklu Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 22.08.11, 08:03
      Drobne kosmetyki, kolorowe, perfumy i pielęgnacyjne do twarzy trzymam w szafce w łazience.
      Szafka ma lustrzane drzwi, jest dosyć płytka, nie wisi nad umywalką - mogę stanąć blisko, ma dużo wąskich szklanych pólek - wszystko mam przejrzyście poukładane. Regularnie coś wysypuję, wylewam, zwłaszcza rano, więc w łazience łatwiej posprzątać niż w pokoju.
      • jul-kaa Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 22.08.11, 09:23
        Ja jestem niezdarną syfiarą i w sumie głównie dlatego maluję się głównie w łazience - w pokoju zawsze strasznie brudziłam ;)
    • ananke666 Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 22.08.11, 10:29
      W pokoju, w pudełku umieszczonym w szufladzie. Maluję się zawsze przy świetle dziennym, o ile się da. Jeśli się nie da - lampa na stoliku. W łazience nigdy się nie maluję, bo nic nie widzę, mimo lampek nad lustrem. Poza tym jestem krótkowidzem i maluję się nieomal z nosem w lusterku.
      Ponoć najlepiej jest robić makijaż w takim świetle, w jakim później będzie oglądany, to znaczy dzienny w dziennym, na wieczorne wyjście w sztucznym. Sprawdza się, faktycznie sztuczne światło trochę zmienia kolor i natężenie cieni.
    • pinupgirl_dg Palety magnetyczne 22.08.11, 13:37
      Bardzo mi się podoba ten pomysł. Wyjmuje się wszystkie cienie, pudry, róże z opakowań (albo kupuje się same) i wkłada do takiej palety:
      www.youtube.com/watch?v=uWAw9qk4DQs
      Ja swoje kosmetyki mam w małym kuferku z lusterkiem, trzymam je w pokoju, gdy chcę się pomalować, zabieram cały kuferek tam, gdzie akurat jest najwięcej światła i robię makijaż.
      • yaga7 Re: Palety magnetyczne 22.08.11, 18:24
        Ja jestem gadżeciara kosmetyczna, w życiu nie pozbyłabym się opakowań ;)

        Ale podobne palety można sobie zrobić w Inglocie - cienie, róż, puder, co się chce.
        • pinupgirl_dg Re: Palety magnetyczne 22.08.11, 20:39
          > Ja jestem gadżeciara kosmetyczna, w życiu nie pozbyłabym się opakowań ;)
          >
          > Ale podobne palety można sobie zrobić w Inglocie - cienie, róż, puder, co się c
          > hce.

          I Artdeco też je ma, ale widziałam same małe. Moje gadzeciarstwo się skończyło wraz z miejscem w moim kuferku, chętnie bym taką paletkę kupiła. Na razie powywalałam nieużywane rzeczy i teraz trochę żałuję ;).
    • slotna Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 22.08.11, 13:49
      Maluje sie w widnej lazience. Najczesciej uzywane kredki, tusze, pedzelki trzymam w zwyklym kubku, jak dlugopisy. Podklad, roz i puder po prostu sobie leza na wierzchu. Cienie i reszte rzeczy mam w kosmetyczce. Ale ja mam niewiele kosmetykow kolorowych, kupuje niemal wylacznie, kiedy mi sie cos konczy.
    • kaga9 Re: Przechowywanie kolorowych kosmetyków 22.08.11, 15:17
      Ja mam coś takiego:
      www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60127973#/90106506/
      Pod lustrem jest schowek na płaskie rzeczy, kosmetyki mi tam w większości wchodzą. Minusy -do umalowania oczu i tak potrzebuję lusterka (do łapy).
Pełna wersja