100krotna
22.08.11, 08:40
Mnie chodzi o brata, ale myślę, że część lobbystek może mieć rodzeństwo lub dzieci w tym problematycznym wieku :)
Jak dbać o skórę człowieka, którego organizm przeżywa burzę hormonów? Zwłaszcza, jeśli ta burza ma odzwierciedlenie na twarzy/dekolcie/plecach.
Mówię o zmianach nie wymagających leczenia, a stanowiących defekt kosmetyczny.
Mój brat zrobił się pryszczaty z dnia na dzień i średnio potrafi sobie z tym poradzić.
Używa żeli i środków "na pryszcze" ale z tego co widzę, średnio to pomaga. Próbował już mydła siarkowego, szarego mydła, jakichś żeli do twarzy i czasem, jak go siostra przekonała, maseczki z zielonej glinki. W zasadzie samo wysuszanie, ale nie mamy pomysłu, czym taką skórę delikatnie umyć i nawilżyć.
Najlepiej działa na niego słońce - ale to raczej chwilowe, bo potem cera wraca do poprzedniego stanu. Brat nie zawsze potrafi powstrzymać się przed rozdrapaniem i w rezultacie czasem mała grudka staje się dymiącym wulkanem ;)
Macie jakieś sposoby, które można polecić dorastającemu chłopakowi?
Najlepiej, żeby kosmetyk miał wizualnie formę lekarstwa, nie różowego kosmetyku, może uda mi się go przekonać, że lepiej posmarować na noc niż wydrapać paznokciem ;)