zawsze_zielona
30.08.11, 17:10
Czyli egzema. W sumie problem kosmetyczny, wiec chyba tu pasuje.
Dzis dermatolog stwierdzila, ze paskudne luszczace sie wykwity na pysku i w innych mejscach to najprawdopodobniej egzema. Wczesniej lekarzowi udalo sie wyhodowac z tego bakterie (nie wiem, jakie..), ale antybiotyk za wiele nie pomogl; doszlismy wspolnie do wniosku, ze bakterie to pewnie efekt wtorny wczesniejszych zmian na skorze. W kazdym razie dostalam hydrokortyzon do smarowania, mam nadzieje, ze przejdzie.
Ale problem nie bedzie tak do konca rozwiazany, bo sprawcy, czyli alergenu nie zidentyfikowalam. Testow alergicznych zrobic nie moge, bo karmie Celine. A ze to szybko sie nie skonczy, to bede szukac alergenu metoda prob i bledow.
Czy alergia na jakis skladnik pozywienia mozes sie objawiac bez sensacji zoladkowych? Na razie zdecydowala wywalic czekolade, orzechy, miod (podobno silny alergen). Wiem, ze niektorzy zalecaja wywalic nabial, ale to dla mnie bardzo trudne, wiec sie na razie wstrzymuje.
Kosmetyki do tego lekarka kazala nie myc twarzy mydlem (mylam plynem do higeny intymnej) tylko sama woda. Do twarzy uzywalam olejku z truskawki, teraz przeszlam na olejek z kiwi. Tez odstawic?
Co jeszcze moge zrobic?
Za tydzien mam sie u niej zjawic na kontroli.