Co to znaczy mieć tapetę na twarzy?

02.09.11, 12:22
Ponieważ zajęłam się szukaniem podkładu przewija mi się ciągle przez głowę myśl: byle tylko nie zrobić sobie tapety na twarzy!! I choć wiem, że definicja jest subiektywna, chcę was zapytać jak oceniacie, że macie za dużo makijażu na sobie?

Jestem krótkowidzem i dopiero z odległości około 1o cm widzę twarz wyraźnie. Niestety wtedy widzę też podkład i każdy włosek na twarzy, wszystko. Zawsze więc wydaje mi się, że makijaż widać i to jest ZŁE. Ale z takiej odległości praktycznie nikt na mnie nie patrzy, a np. 1m od lustra wydaje się wyglądać ok. Mam więc tapetę czy nie?
    • zawsze_zielona Re: Co to znaczy mieć tapetę na twarzy? 02.09.11, 13:06
      Moja zasada to "mniej znaczy lepiej". IMO tapeta jest wtedy, gdy podklad jest zbyt ciemny lub zbyt jasny, choc to drugie chyba rzadko sie zdarza. No i gdy kosmetyku jest za duzo. Dobrze nalozony podklad jest niewidoczny, zlewa sie ze skora.
      Przyklad "za duzo":
      https://e.lansik.pl/la36/c23a469500123d5c4889ebf7
      Tutaj Doda pomalowala sie na zolto, IMO to tez tapeta, bo wyglada nienaturalnie
      https://e1.pudelek.pl/p2861/963c7f5000204778493b1d9c
      • izas55 Re: Co to znaczy mieć tapetę na twarzy? 16.09.11, 10:16
        Za dużo to chyba jest dobry wyznacznik tapety. Dlatego bezpieczniejsze są wszystkie półtransparentne podkłady i o bardziej płynnej konsystencji, bo wtedy łatwiej jest rozprowadzić na twarzy mniejszą ilość kosmetyku.

        Mi się jeszcze tapeta kojarzy z makijażem źle dobranym i nieodpowiednim do danej sytuacji. Na przykład bardzo ciemne smoky eye jest dla mnie tapetą u licealistki jako makijaż do szkoły (co uwierzcie zdarzało mi się widzieć) ale na imprezę taka tapetą może wcale nie być.
        • kis-moho Re: Co to znaczy mieć tapetę na twarzy? 16.09.11, 10:24
          > Mi się jeszcze tapeta kojarzy z makijażem źle dobranym i nieodpowiednim do dane
          > j sytuacji.

          Albo do pory dnia. Pamietam wyjscie z dwiema znajomymi do knajpy. Jedna miala dosc mocny makijaz, druga bardzo delikatny. Kiedy wychodzilysmy, bylo jeszcze jasno, swiecilo slonce, i ta pierwsza wygladala, jakby zdecydowanie przesadzila z makijazem (dodam, makijaz byl ladny i dobrze zrobiony, ale mocny), ta druga wygladala bardzo ladnie. Natomiast pozniej, wieczorem, w sztucznym swietle (i to niezbyt silnym, jak to w knajpkach bywa), ta pierwsza wygladala swietnie, makijaz w ogole nie razil, ta druga natomiast wygladala raczej blado i bez wyrazu.
          Oczywiscie nie mam tu na mysli tapety polegajacej na nalozeniu na siebie tony pudru i dwoch litrow tuszu do rzes, bo to w zadnym swietle sie nie sprawdzi.
        • zooba Re: Co to znaczy mieć tapetę na twarzy? 16.09.11, 11:23
          Zadając pytanie bardziej chodziło mi o odległość z jakiej widać makijaż, konkretnie podkład. Ja bez okularów widzę wyraźnie twarz z odległości 15 cm i z takiej odległości widzę też podkład na skórze i tych malutkich włoskach na twarzy - czy oznacza to, że ma podkładu za dużo, czy każdy tak ma, że jak zbliży się do twarzy na taką odległość to zobaczy elementy składowe makijażu?
          • izas55 Re: Co to znaczy mieć tapetę na twarzy? 16.09.11, 11:41
            Ja widzę, ale ja to mam poważne odchylenie na tym punkcie. Pewnie 99% społeczeństwa nie przygląda się makijażom innych z odległości 15 cm ;-)
            Bardziej by mnie pewnie raził źle dobrany kolor i widoczna granica pomiędzy szczęką a szyją.
Pełna wersja