Pasta cukrowa

03.09.11, 14:14
Kiedy ostatnio założyłam temat o depilacji bikini (wtedy jeszcze na Offtopach), uświadomiłam sobie, że ze wszystkich mechanicznych metod nie próbowałam jeszcze pasty cukrowej - albo raczej próbowałam zrobić pastę, ale nie doszłam do etapu wypróbowania jej na sobie ;)

Krem daje radę (dzięki Azymut!), chociaż na razie włoski odrastają jeszcze dość szybko, ale ma małą wadę - nie można go użyć do pełnego bikini. W każdym razie ja, pani Wieczne Podrażnienie, w dodatku z moim brakiem wprawy, nie odważę się. Tak jak mówiłam, jest to ostatnia deska ratunku i chyba będę musiała powoli się do niej zwrócić, żeby zastąpić maszynkę w "antykremowych" miejscach.

Czy ktoś robił depilację pastą i mógłby się podzielić wrażeniami, ewentualnie polecić przepis albo jakąś gotową pastę? Znacie może jakąś sensowną (nie chcę mieć znów masakry) kosmetyczkę na Śląsku, która przeprowadza takie zabiegi?
    • eponak Re: Pasta cukrowa 03.09.11, 14:42
      Ja też z podrażnieniowców. Pastę używałam, robiłam w domu (1:1 wody z cukrem, sok z cytryny, szukaj na youtube dobrych filmików z przepisami). I powiem szczerze, że polecę tę metodę. Nie było może w 100% bezboleśnie, ale skóra nie była podrażniona. Ma poważną wadę: czasochłonność. U mnie depilacja trwała godzinę-półtora, ale wystarczała na jakieś dwa tygodnie (powrównywalnie do wosku).

      Jeżeli nie chcesz robić sama pastę, to na allegro są dostępne gotowce (z ziołami). Ta domowa ma tę wadę, że pod wpływem wilgoci w powietrzu szybko traciła swoje właściwości. Nie wiem jak musialabym ją przechowywać (lodówa?), żeby móc ją używać miesiącami czy latami - niektórzy po użyciu, kiedy w paście jest masa włosków, podgrzewają ją, a potem cedzą przez starą pończochę.

      Jestem wielką zwolenniczką pasty cukrowej, ale czasochłonność i jednoczesna niemożność czytania lub pisania w tym samym czasie skreśliła u mnie ten sposób. Kupiłam elektryczną maszynkę do golenia ze złotą siateczką do wrażliwych miejsc - depilacja jest na pewno częściej niż raz na tygodnie, ale mogę się depilować pod prysznicem, albo na szybko rano przed wyjściem - przy regularnym depilowaniu to kilka minut machania. Jeżeli jeszcze nie próbowałaś - to polecam.
      • indigo-rose Re: Pasta cukrowa 03.09.11, 14:50
        U mnie problem to nie samo golenie, bo to mi szybko i sprawnie idzie, ale błyskawiczne odrastanie. A trochę podrażniona skóra + odrastające włoski-igiełki = au au au.

        A próbowałaś którejś z Allegro, żeby mi polecić jakąś sensowną? Może zacznę od gotowej, żeby mieć potem porównanie przy robieniu swojej, bo tak to trochę błądzenie po omacku ;) Tylko nie chcę się nadziać, widziałam już w drogeriach rzeczy "cukrowe" do depilacji, ale przy bliższym przyjrzeniu okazywało się, że to zwykły krem/wosk.
        • yaal Re: Pasta cukrowa 05.09.11, 18:49
          Ja używam tej (link pierwszy z brzegu): allegro.pl/pasta-cukrowa-camsakizi-lagodna-depilacja-wosk-i1756950550.html

          Owszem, wymaga praktyki i jest dość czasochłonne, ale (opinia własna):
          a) boli mniej niż wosk,
          b) nie podrażnia mi skóry, wręcz przeciwnie - zostawia ją przyjemnie gładką,
          c) włosy odrastają "od nowa", więc nie mają ostrych końców, a i dłużej ich nie widać, bo są cieńsze niż ogolone (co dla mnie, bladawca z dość mocnym, czarnym owłosieniem, ma spore znaczenie).
          • yaal Re: Pasta cukrowa 05.09.11, 18:51
            Aha, pełne bikini jest wykonalne (czasem z zaciśniętymi zębami...), acz trzeba się trochę pogimnastykować.
          • felisdomestica Re: Pasta cukrowa 05.09.11, 19:35
            yaal, jeśli jesteś blada z ciemnym owłosieniem, to jesteś idealną landydatką na laser diodowy. Działa, choć nie tak szybko, jak zachwalają gabinety. Trzy zabiegi mogą nie wystarczyć, ale i tak warto.
            • yaal Re: Pasta cukrowa 06.09.11, 01:12
              Wiem i mam to już w planach od jakiegoś czasu, tylko wolnych funduszy wciąż brak.
          • indigo-rose Re: Pasta cukrowa 14.09.11, 22:51
            Kupiłam ją :) Tylko albo z rozpędu wywaliłam instrukcję z kopertą, albo jej tam po prostu nie było, a na opakowaniu jest po niemiecku - w języku, który mimo moich ambicji na poliglotkę jest mi zupełnie obcy... pomożesz? Chyba tylko udało mi się zrozumieć, żeby to podgrzewać przez 10 minut w wodzie, ale co potem? Gotowe?
            • yaal Re: Pasta cukrowa 15.09.11, 05:30
              Oczywiście (:

              1. Najpierw trzeba podgrzać trochę, tylko tyle żeby zmiękła wystarczająco, żeby dało się wydłubać kawałek, ale jeszcze nie była płynna. Na podgrzanie metod jest kilka, można w mikrofali (tu musisz poeksperymentować, zależy od mikrofali), ja po prostu wstawiam pojemnik do szklanej miseczki i zalewam gorącą wodą (tylko ostrożnie, żeby do środka nie nalać), zostawiam na te parę minut i wtedy łyżeczką (uwaga, musi być solidna, bo się wygnie) albo nożem stołowym (wygodniej) sobie nabieram kulkę wielkości niedużego orzecha włoskiego.
              2. Teraz trzeba tę kulkę przygotować, niżej już pisałam jak: forum.gazeta.pl/forum/w,103682,128525506,128629314,Re_Pasta_cukrowa.html, ale powtórzę: cały trik jest w tym, żeby jej nie ugniatać, bo wtedy się za bardzo rozgrzeje od twoich dłoni. Zamiast ugniatać, złap kulkę oboma rękami i rozciągnij trochę jak plastelinę albo gumę do żucia (tak na 10 cm?), taki rozciągnięty pasek złóż (można na pół, ja zwykle na trzy), złap za końce, rozciągnij, złóż, czynność powtarzaj, aż zrobi się żółta i matowa, konsystencją powinna przypominać gęstą plastelinę. Wtedy zwiń bardziej w kształt kulki.
              3. Przygotowaną kulkę przykładamy do skóry i rozsmarowujemy pod włos na placek przyklepując palcami, dajemy chwilkę, żeby się dobrze przyczepiła, po czym trzymając za koniec odrywamy (nie musi być bardzo energicznie wbrew pozorom, ale jeden ciągły ruch) z włosem. Trudno to wytłumaczyć, ale po kilku próbach powinnaś sama wyczuć, jak ci najwygodniej. Po prawidłowym wykonaniu powinnaś mieć w ręce placek z przyklejonymi odstającymi włosami, który z powrotem zwijamy w kulkę i powtarzamy punkt 3 od początku.
              4. Kiedy kulka zacznie się mazać i kleić, wyrzucamy do śmieci i nabieramy nową. Mi w tej chwili jedna wystarcza na całe bikini albo jedną nogę.
              5. Po zakończeniu operacji pojemnik z pastą zamykamy i odstawiamy, myjemy wydepilowane okolice letnią wodą - nie trzeba mydła, smarujemy czymś raczej delikatnym (ja używam oliwki dla niemowląt) i cieszymy się efektem.

              Uwagi:
              * Na pierwszą próbę zarezerwuj sobie godzinę-dwie. Jak nabierzesz wprawy, będzie szybciej, ale przetrenowanie techniki chwilę zajmuje.
              * Porządnie wysuszyć ręce przed wzięciem w nie pasty, bo do mokrych się strasznie lepi!
              * Porządnie wysuszyć skórę depilowanych okolic, podobno można też lekko natalkować, ale ja nigdy tego nie potrzebowałam.
              * Warto wcześniej zrobić peeling, ale nie bezpośrednio przed depilacją, tylko chociaż z pół godziny dać skórze odpocząć.
              * Przy nakładaniu/odrywaniu drugą ręką lekko napinamy skórę, wtedy mniej boli. Najbardziej kłopotliwe są pachy, bo trudno jednocześnie naciągać skórę i przylepiać pastę.
              * Mniej boli, jeśli na gęsto porośniętym włosami obszarze operuje się na małej powierzchni - na najwrażliwsze okolice kulkę przykładam i rozsmarowuję dosłownie o pół centymetra-centymetr, tyle żeby tylko trochę włosów złapała.
              * Można depilować już dwumilimetrowe włoski, ale takie podhodowane do 3-4 dużo łatwiej, zwłaszcza za pierwszym razem.
              * Pojedyncze uparte włoski wyrywam pęsetą, nie staram się pastą do idealnie czystej skóry.
              * Czasem po depilacji, zwłaszcza jeśli mi jakoś słabo szło i długo się bawiłam z tym, skóra jest lekko zaczerwieniona, ale nigdy jeszcze nie zdarzyły mi się krwawe kropki ani zapalenie mieszkow włosowych, co po depilatorze/wosku było standardem.
              * Jak się za bardzo rozmaże i nie będzie chciała odkleić, to można przyłożyć pasek albo nawet cienką ścierkę bawełnianą i tym zedrzeć, albo po prostu zmyć, łatwo się rozpuszcza.
              * Druga opcja, jeśli nie będzie ci wychodziło z kulką, to podgrzanie do bardziej płynnej konsystencji i nakładanie jak wosku z użyciem pasków, ale ja tak nie umiem, więc nie podejmuję się tłumaczyć.

              Powodzenia! Daj znać, jak ci poszło (:
              • indigo-rose Re: Pasta cukrowa 15.09.11, 12:18
                OK, dzięki! :)
                Nie wiem, kiedy się zabiorę - pewnie za parę dni, jak mi włoski nieco urosną, a ja wygospodaruję więcej czasu :)
                • yaal Re: Pasta cukrowa 15.09.11, 12:50
                  Nie ma pośpiechu przecież (:

                  W każdym razie jeszcze takie drobne rzeczy:
                  * siostra mi podpowiada, że zamiast odrywać, można odklejać zwijając;
                  * pozostałą pastę można po prostu zamknąć i odstawić na półkę do następnego użycia, nie szkodzi jej nawet wielokrotne podgrzewanie.

                  Chyba tyle. Pytaj, jak będziesz mieć jakieś wątpliwości.
                  • indigo-rose Re: Pasta cukrowa 28.09.11, 16:58
                    Między byciem niegotową a roztopieniem się i lepieniem do wszystkiego kulka usunęła mi może z 5 włosków xD

                    Jeszcze się całkiem nie zraziłam, może wieczorem spróbuję ;)
        • turzyca Re: Pasta cukrowa 06.09.11, 01:10
          Może zacznę od
          > gotowej, żeby mieć potem porównanie przy robieniu swojej, bo tak to trochę błąd
          > zenie po omacku ;)

          Ja sie rzucilam na gleboka wode, zakladajac, ze w razie czego sprobuje efekt wyjesc lyzeczka. No i drogie to nie jest, mozna zaryzykowac zabawe. Poczytalam sobie na forum rozne wskazowki:
          forum.gazeta.pl/forum/w,211,40891606,40947661,Re_Al_fatina_pasta_cukrowa.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,211,40891606,43608272,moja_pasta_cukrowa_udana_.html
          i wyszlo za pierwszym podejsciem. Tylko trzeba miec nastawic sie, ze calosc chwile potrwa, to sie bulgotalo dosc dlugo. Aha, depilowalam metoda kulki, a nie z plotnem, co tez dosc dlugo trwa. Ale mysle, ze mozna to robic przed telewizorem. :)
    • kis-moho Pytanie laika 03.09.11, 15:18
      Zupelnie sie nie znam na pascie cukrowej, wiec wybaczcie pytanie laika... Czym sie rozni pasta cukrowa od innych sposobow wyrywania wloskow?
      Na mojej skorze wszystkie te sposoby (poza wlasnie pasta, bo jej nie probowalam) daja mniej wiecej te same efekty, ewentualnie wloski moga odrastac wolniej albo szybciej w zaleznosci od tego, czy lamie sie ich wiecej czy mniej... Podraznienia mam te same po wosku, depilatorze czy tez wyrywaniu pesetka, one u mnie biora sie z wrastajacych wloskow (czemu mam nadzieje zaradzic balsamem z kwasami, ale to juz bylo w innym watku :o)).
      • turzyca Re: Pytanie laika 06.09.11, 00:53
        Po pierwsze za pomoca pasty mozesz wyrywac z wlosem, a nie pod wlos.
        A po drugie nie wiem, jak to dziala, moze przez to ze to ten ruch jest inny, ale nawet jak wyrywasz pod wlos to jest mniej podraznien. W kazdym razie ja tak mam. :)
        • kis-moho Re: Pytanie laika 06.09.11, 09:07
          > Po pierwsze za pomoca pasty mozesz wyrywac z wlosem, a nie pod wlos.

          A, teraz rozumiem. Bo zawsze sie zastanawialam skad tyle zamieszania wokol pasty cukrowej, skoro robi to samo, co wosk czy depilator, a zachodu wiecej. Czyli to jednak nie to samo :o)
          Ale chyba sie nie skusze, bo ja mam podraznienia nie po samej depilacji, tylko w momencie, kiedy wloski odrastaja, a to juz pewnie bedzie to samo przy obu metodach...
          • ja_joanna Re: Pytanie laika 28.09.11, 23:18
            Kis-moho, ja próbowałam wszystko oprócz pasty cukrowej, ale chyba jeszcze dużo wody upłynie zanim się do niej przekonam po przejściach z woskiem. Miałam po wosku tyle krost, że nie mogłam chodzić inaczej niż w rozkroku w spódnicy i bez majtek ;-) Także na razie dziękuję. (szczególnie, że niestety kosmetyczka mi wiele z włosów urwała, a nie wyrwała, efekt niestety był taki, że krótko po zabiegu już mi włosy odrastały)
            Na moje mocno głęboko zaczynające się włosy działa krem, ale to jest straszna chemia, jakoś nie czuję tego, no i jest to niezła papranina, nie lubię tego.
            Najlepiej mi się sprawdza golarka elektryczna, nie mam żadnych podrażnień. Wprawdzie trzeba golić trochę częściej niż przy zwykłej golarce, ale za to nic mnie potem nie boli, co mnie wcześniej skutecznie odstraszało od wszelkich goleniowych zabiegów.
    • elftherinii Re: Pasta cukrowa 03.09.11, 15:20
      Ja użyłam ze dwa razy kupnej - z allegro. Ta, którą zrobiłam sama przypominała cytrynowy karmel.
      I szczerze mówiąc nie jestem przekonana. Faktycznie do skóry na nogach się nie klei ale do palców już jak najbardziej. Depilacja zawsze kończyła się odpryskami na paznokciach:/
      Do tego mam wrażenie, że pasta potrafi zawilgnąć od najmniejszej ilości potu.

      Generalnie boli mniej niż wosk na gorąco, jest tańsze i bardziej czasochłonne. Włoski wrastały porównywalnie do wosku i depilatora. No i miałam problemy z ugniataniem jej palcami - jak już ugniotłam na odpowiednią konsystencje to traciła właściwości (nie czepiała się włosków).

      Ale nie jestem chyba miarodajna - wosk u kosmetyczki wyrwał mi ze 3 włoski (i tak był to lepszy efekt niż wosk na zimno), wosk na gorąco w domu jakoś daje radę po kilkakrotnym zerwaniu wosku z tego samego miejsca, kremy nie działają, maszynka w ogóle nie daje efektu gładkich nóg (ani zwykła ani elektryczna, ta druga chociaż nie podrażnia). Do tego po wszystkim włoski wrastają mimo nawilżania i peelingów. Chyba nie pozostało mi nic innego jak uzbieranie na laser?
      • indigo-rose Re: Pasta cukrowa 03.09.11, 16:08
        Też o tym myślę, ale przy takim owłosieniu jak moje musiałabym chyba od razu na ten najdroższy zbierać, albo zainteresować się możliwością zafarbowania :/
      • yaal Re: Pasta cukrowa 07.09.11, 01:56
        > No i miałam problemy z ugniataniem jej palcami - jak już ugniotłam na odpowiednią
        > konsystencje to traciła właściwości [...]

        Cały trik jest w tym, żeby jej nie ugniatać, bo wtedy się za bardzo rozgrzeje od twoich dłoni. Zamiast ugniatania złap kulkę i rozciągnij trochę (tak na 10 cm?), takie rozciągnięte złóż (można na pół, ja zwykle na trzy), złap za końce, rozciągnij, złóż, czynność powtarzaj aż zrobi się w miarę jednolicie matowa. Wtedy zwiń bardziej w kształt kulki i zacznij depilację.
    • sbarazzina Re: Pasta cukrowa 03.09.11, 17:15
      indigo-rose napisała:

      > Krem daje radę (dzięki Azymut!), chociaż na razie włoski odrastają jeszcze dość
      > szybko, ale ma małą wadę - nie można go użyć do pełnego bikini. W każdym razie
      > ja, pani Wieczne Podrażnienie, w dodatku z moim brakiem wprawy, nie odważę się
      > . Tak jak mówiłam, jest to ostatnia deska ratunku i chyba będę musiała powoli s
      > ię do niej zwrócić, żeby zastąpić maszynkę w "antykremowych" miejscach.

      Nie wiem co dla Ciebie znaczy pełne bikini, ale pasta cukrowa z sokiem z cytryny też by mnie podrażniła.

      W czasach gdy jeszcze używałam kremów do depilacji, depilowałam nim także pełne bikini. U mnie oznaczało to w zasadzie na zero. Zaklejałam strategiczne miejsce plastrem opatrunkowym i nakładałam krem w zasadzie po całości.
      • indigo-rose Re: Pasta cukrowa 03.09.11, 18:05
        > W czasach gdy jeszcze używałam kremów do depilacji, depilowałam nim także pełne
        > bikini. U mnie oznaczało to w zasadzie na zero. Zaklejałam strategiczne miejsc
        > e plastrem opatrunkowym i nakładałam krem w zasadzie po całości.

        O.o
        Plaster tam? Nie bolało Cię?
        • sbarazzina Re: Pasta cukrowa 03.09.11, 22:44
          indigo-rose napisała:

          > O.o
          > Plaster tam? Nie bolało Cię?

          :))) Naklejałam plaster na długość, że tak powiem. Po odczekaniu przepisowego czasu ściągałam krem szpatułką, później plaster, a na koniec wszystko dokładnie wodą. Ten plaster za dobrze się tam nie klei ;) Zresztą namaka też trochę od kremu. To taki zwykły plaster ma być, nie taśma izolacyjna ;)
          • agafka88 Re: Pasta cukrowa 04.09.11, 11:19
            sbarazzina napisała:

            > indigo-rose napisała:
            To taki zwykły plaster ma być, nie taśma izolacyjna ;)

            LOL. Aż sobie zaczęłam wyobrażać ;)
    • balbina11 Re: Pasta cukrowa 10.10.11, 22:44
      U mnie specjalistą od pasty jest M. Sam znalazł przepis, zrobił i na mnie zastosował. Kulka nie sprawdziła się dobrze, więc robi bardziej rzadką, rozprowadza na mojej skórze, przykleja kawałek bawełnianej szmatki i zrywa. Jak wosk u kosmetyczki tylko odwrotnie. Depiluje mnie dokładnie, bikini też. Skóra jest potem gładka, nie mam problemu z wrastaniem.
    • indigo-rose Help! Najlepiej jak dla debila. 18.01.12, 23:37
      Ja chyba jestem jakaś niepełnosprytna z tą pastą :/
      Wyciągam kulkę i to jest takie twarde cholerstwo, które się do wszystkiego klei. Rozciągam i składam, rozciągam i składam. Cholerstwo przyjmuje w tym czasie coraz bardziej półpłynny stan skupienia, w żadnym momencie nie ma konsystencji plasteliny ani niczego takiego, co po przyklejeniu do skóry można by było odkleić z powrotem. Ja już naprawdę nie wiem, jak się z tym obsługiwać, więc wytłumaczcie jeszcze raz, jak idiocie :) Z góry dzięki!
      • ciociazlarada Ja swoją sama zrobiłam, a potem sama zjadłam 21.01.12, 17:35
        zachowywała się identycznie jak Twoja, więc nie udało mi się wyrwać ani jednego włosa, gdyby ktoś się zobrzydliwił po przeczytaniu tytułu posta.
        Natomiast zaklinam się, pasta pyszna, moja była z domieszką cytryny i cudownie karmelowa (przepis z wizażu.pl). Depiluję się depilatorem Philips (niejadalnym).
        • kotwtrampkach Re: Ja swoją sama zrobiłam, a potem sama zjadłam 26.01.12, 16:47
          :):) Ciężko się depilować będąc na diecie ..
          WIdziałam kiedyś film instruktażowy, w którym dwie śniade i czarnowłose kobiety przygotowywały pastę, a mały chłopiec w tym podjadał przy okazji :)
        • indigo-rose Re: Ja swoją sama zrobiłam, a potem sama zjadłam 26.01.12, 17:32
          No niestety, ja mam kupną, więc nie wiem, czy tam czegoś niejadalnego nie dodali :P
      • yaal Re: Help! Najlepiej jak dla debila. 22.01.12, 02:18
        Najlepiej by było pokazać, zademonstrowałabym, ale mam trochę daleko \:
        To jest jedna z tych rzeczy, które trudno wytłumaczyć, a jak już załapiesz właściwą technikę, wydaje się ona oczywista i banalnie prosta (:
        Może póki co przeczytaj jeszcze raz moją instrukcję i pooglądaj sobie na youtube, mozna różne techniki pooglądać. Zauważyłam, że dość często nie wyrabiają kulki, tylko zaczynają z trochę mocniej podgrzaną pastą. Może tak ci będzie lepiej szło? Albo po prostu z paskami?
        • indigo-rose Re: Help! Najlepiej jak dla debila. 26.01.12, 17:44
          Ale z paskami to nie będzie się wiele różniło od wosku, chyba mam zbyt wrażliwą skórę na to :/
Pełna wersja