SLS - szampony a "mydła"

08.09.11, 14:43
Nie tak dawno temu coś mnie zastanowiło, przy okazji czytania składu mydła pod prysznic. Żeby nie było niejasności, na opakowaniu widniał napis "mydło". Rzuciło mi się w oko, że chemicznie z mydłem większość żeli itp. nie ma nic wspólnego. Mydła to sole metali i wyższych kwasów tłuszczowych, np. stearyniany i palmityniany. A ogromna większość "mydeł", żeli i szamponów to jednak zaledwie roztwór SLS z rozmaitymi dodatkami.
Ponieważ jestem zwierzęciem ciekawskim, natychmiast wykonałam eksperyment.
Dodajmy dla sprawiedliwości, że używam szamponów o prostym składzie i bez silikonów.
Użyte zostały kolejno:

- płyn do higieny intymnej Ziaja, ten sam, z którego kiedyś rżała Madzioreck w wątku o błędach z forum WDPD
- mieszanina mydła bioorganicznego i mydła oliwkowego Ziaja
- samo mydło bioorganiczne z probiotykami (to raczej ściema, w składzie nic takiego nie ma, chyba, że jest niekompletny)
- mieszanina mydła bio z szamponem kapniętym dla zapachu.

I wiecie co, różnicy wielkiej nie ma. Jedne rzeczy wypadły lepiej niż inne, ale ogólnie rzecz biorąc, nie zgadłabym, czy myłam głowę szamponem czy mydłem.
Zatem dla osób, które używają szamponów bez silikonów - da się umyć głowę czymś innym niż szampon.
    • kis-moho Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 14:59
      > I wiecie co, różnicy wielkiej nie ma. Jedne rzeczy wypadły lepiej niż inne, ale
      > ogólnie rzecz biorąc, nie zgadłabym, czy myłam głowę szamponem czy mydłem.
      > Zatem dla osób, które używają szamponów bez silikonów - da się umyć głowę czymś
      > innym niż szampon.

      Z tym, ze ja myje wlosy szamponem bez silikonow nie dlatego, ze silikony mi w jakis sposob szkodza, tylko dlatego, ze moj (teoretycznie przynajmniej) delikatniejszy srodek myjacy w szamponie sobie z silikonami nie poradzi. W zwiazku z tym mycie wlosow mydlem w plynie mija sie z celem, bo glowna motywacja jest dla mnie unikanie silniejszych detergentow, a nie samych silikonow.
      Tak na marginesie coraz bardziej mnie zastanawia, jak to naprawde jest z tym zmywaniem silikonow. Od jakiegos czasu stosuje je na koncowki wlosow, i nie zauwazylam, zeby mi sie cos na tych koncowkach strasznego osadzalo, nie zmywalo i obciazalo. Moze jednak lagodniejsze szampony radza sobie z silikonami lepiej niz myslimy? Albo moj szampon nie jest wcale tak lagodny, jak mi sie wydaje :o) (Alverde cytrynowo-brzoskwiniowy, dla zainteresowanych skladniki w pierwszym poscie tutaj: www.langhaarnetzwerk.de/phpBB2/viewtopic.php?t=3082)
      • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 15:24
        > Z tym, ze ja myje wlosy szamponem bez silikonow nie dlatego, ze silikony mi w j
        > akis sposob szkodza, tylko dlatego, ze moj (teoretycznie przynajmniej) delikatn
        > iejszy srodek myjacy w szamponie sobie z silikonami nie poradzi.

        A nie nie, ja nie dlatego wspomniałam o silikonach. To dlatego, że szampony bez silikonów w działaniu nieco się różnią od tych silikonowych, przynajmniej u mnie. Wiele osób unika takich bezsilikonowych, twierdząc, że ich włosy są po nich bardziej splątane i szorstkie - u mnie akurat nie, ale wspomniałam o silikonach po to, żeby zaznaczyć, że efekt po mydle bio jest podobny do szamponu bez silikonu. Takie uściślenie.
        • kis-moho Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 15:31
          > A nie nie, ja nie dlatego wspomniałam o silikonach. To dlatego, że szampony bez
          > silikonów w działaniu nieco się różnią od tych silikonowych, przynajmniej u mn
          > ie. Wiele osób unika takich bezsilikonowych, twierdząc, że ich włosy są po nich
          > bardziej splątane i szorstkie - u mnie akurat nie, ale wspomniałam o silikonac
          > h po to, żeby zaznaczyć, że efekt po mydle bio jest podobny do szamponu bez sil
          > ikonu. Takie uściślenie.

          Hmmm, ale nie wiem, jakie bylyby zalety mycia wlosow mydlem? Bo ono nie bedzie mialo delikatniejszych detergentow jak lagodny szampon bez silikonow, ani wlasnie silikonow, ktore zlagodza efekty silniejszego detergentu, prawda?
          Swoja droga, widzialam u TZ takie cos - mydlo i szampon w jednym, bodajze Nivea for men. Glownie SLS plus jakies dodatki zapachowe. Chyba w kosmetykach dla panow takie rozwiazanie - szampon jako mydlo - jest czesto stosowane.
          • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 16:20
            Właściwie to nie wiem :p Ciekawość mnie sparła, chodziło mi raczej o sprawdzenie, czy aby na pewno jest jakaś dzika różnica między jednym a drugim, bo przecież między normalnym mydłem a szamponem jest kolosalna. Tu raczej nie. No i czy w sytuacji awaryjnej da się bez szkody umyć głowę czymś innym niż szampon, który się właśnie skończył albo wylał, i to tak, żeby nie wyglądać potem jak ofiara losu. Da się :)
            • kis-moho Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 16:35
              > No i czy w
              > sytuacji awaryjnej da się bez szkody umyć głowę czymś innym niż szampon, który
              > się właśnie skończył albo wylał, i to tak, żeby nie wyglądać potem jak ofiara
              > losu. Da się :)

              Zdecydowanie da sie :o) Podpytalam wlasnie TZ, ktory twierdzi po obserwacjach wyjazdowo-basenowych, ze opcja mydlo&szampon w jednym to popularna opcja wsrod meskiej czesci spoleczenstwa.
              • anne_stesia Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 16:43
                Ja sama tak robię na wyjazdach :P Kupuję właśnie męski szampon&żel w jakimś miłym zapachu i nie wożę miliona buteleczek tylko jedną. :)
                Fajna sprawa, domywa włosy jak każdy inny szampon, a że i tak nie używam odżywek do włosów to różnicy na wyjeździe nie widzę.
                • anna-pia Re: SLS - szampony a "mydła" 10.09.11, 00:02
                  Jest wiele produktów dla dzieci typu 2w1, czyli żel pod prysznic i szampon.
              • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 16:45
                U mnie mydło bio na pewno częściowo pójdzie do włosów. Ładnie zmyło oleje, a włosy miękkie.
              • turzyca Re: SLS - szampony a "mydła" 13.09.11, 00:22
                Podpytalam wlasnie TZ, ktory twierdzi po obserwacjach w
                > yjazdowo-basenowych, ze opcja mydlo&szampon w jednym to popularna opcja wsrod m
                > eskiej czesci spoleczenstwa.

                Aczkolwiek testy przeprowadzane na moim chlopie dowiodly, ze jest to rozwiazanie, po ktore nalezy siegac ostroznie. Skorze najnowszy wynalazek nie zrobil nic, ale wlosy i skora glowy zbiesily sie rowno. Teraz w ramach wyrownywania strat testujemy na organizmie zywym szampon supernawilzajacy do wlosow kreconych. :)
                • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 13.09.11, 18:51
                  Bo ja wiem, czy akurat to ma jakieś znaczenie. Mało to szamponów potrafi zrobić katastrofę na głowie...
      • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 15:25
        > Tak na marginesie coraz bardziej mnie zastanawia, jak to naprawde jest z tym zmywaniem silikonow.

        To zależy, jakich silikonów. Jedne zmywają się łatwiej, inne trudniej.
        • kis-moho Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 15:33
          > To zależy, jakich silikonów. Jedne zmywają się łatwiej, inne trudniej.

          Do tej wiadomosci juz dotarlam :o) i stwierdzilam, ze jezeli mam dokladnie wiedziec, jaki silikon moge miec w odzywce/szamponie, a jaki nie, to chyba jednak zostane przy produktach bez silikonow.
      • mszn Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 18:07
        Albo moj szampon nie jest wcale tak lagodny, jak mi sie
        wydaje :o) (Alverde cytrynowo-brzoskwiniowy, dla zainteresowanych skladniki w pierwszym poscie tutaj: rel="nofollow">www.langhaarnetzwerk.de/phpBB2/viewtopic.php?t=3082)

        Kis-moho, Sodium Coco Sulphate to SLS pod inną nazwą. Jestem zresztą od dawna zła na Alterrę, że ładuje to w szampony i pisze, jakie one delikatne. Widzę, że Alverde też.
        • kis-moho Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 18:25
          > Kis-moho, Sodium Coco Sulphate to SLS pod inną nazwą.

          Serio? Po tym, jak przez milion postow wychwalam wplyw lagodnych detergentow na loki? :o) W takim razie musze wszystko odwolac, jak widac szampony z SLS moim wybrednym wlosom nie robia wiekszej krzywdy. Jestem w takim razie o krok blizej do odpowiedzi na pytanie co moim wlosom tak naprawde pomoglo :o)
    • miss-alchemist Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 17:58
      O ile dobrze mi wiadomo, odczyn mydła jest zasadowy, więc przy długotrwałym jego stosowaniu zauważyłabyś różnicę na minus - włos lubi odczyn kwaśny, przy zasadowym łuski się otwierają, włos tracą blask i są bardziej narażone na uszkodzenia. Zwróć uwagę, że zdecydowana większość szamponów ma citric acid w składzie.

      Być może przy samym myciu nie widać różnicy i w razie wu pewnie też umyłabym włosy płynem Ziaji :P, ale długofalowo nie polecam mydła do włosów ;)
      • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 18:32
        Mydła tak. Ale te kosmetyki to nie są mydła. One się tylko tak nazywają. Ale chemicznie nimi nie są. Wszystkie to roztwory SLES z rozmaitymi dodatkami, identico jak szampony, wszystkie zawierają kwas cytrynowy, Ziaja dowcipna mlekowy. Clou działania leży pewnie w dodatkach, tak samo jak w szamponach, niemniej zasadniczo żaden wykorzystany przeze mnie kosmetyk nazwany mydłem nie jest mydłem.

        Do mojej siostry też za nic nie chciało trafić, że to mydło to nie mydło :)
        • ananke666 Zagadka 08.09.11, 18:51
          1. Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Disodium PEG-5, Laurylcitrate Sulfosuccinate, Chamomila Recutita Flower Extract, Panthenol, Polyquaternium 10, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, Butylphenyl, Methylpropional, Linalool, Citric Acid.

          2. Aqua, Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Cecearate, Glycerin, Cocamide DEA, Lanolin, Sodium Chloride, Citric Acid.

          3. Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Olive Oil PEG-8 Esters, Panthenol, Polyquaternium-67, Cocamide DEA, Sodium Chloride, EDTA, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Mitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Citric Acid.

          4. Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Aloe Vera Extract, Sodium Chloride, Parfum, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Hexyl Cinnamal, Limonene.


          Serio potraficie bez pudła odgadnąć, co jest co? Bez pytania googlowej wróżki - które to szampon, a które mydło, z napisem "mydło" na opakowaniu? I dlaczego akurat to? Bo wyznam, że ja nie. Ze składów wykopsałam tylko barwniki. Google znajdzie, ale na oko bez komputera - nie odgadnę, co to jest.
          • kis-moho Re: Zagadka 08.09.11, 19:02
            Na moje oko 1 i 3 to szampon. Co mozna wygrac? :o)
            • ananke666 Re: Zagadka 08.09.11, 19:07
              Satysfakcję :D
              Pudło, niestety. I nawet nie powiem, czy któreś trafiłaś.
              • kis-moho Re: Zagadka 08.09.11, 19:16
                > Satysfakcję :D
                > Pudło, niestety. I nawet nie powiem, czy któreś trafiłaś.

                Serio? Myslalam, ze polyquaternium to bedzie trop. Jezeli nie, to faktycznie sa nie do rozroznienia, przynajmniej dla mnie.
                Za to lubie to forum, ze lobbystki wszystko najpierw poddadza w watpliwosc.
                • ananke666 Re: Zagadka 08.09.11, 19:21
                  Serio. Też chciałam rozróżnić w ten sposób i kupa :)
                  Może jedno trafiłaś, a może żadne. Ułatwień nie przewidziano.
              • ananke666 Re: Zagadka 08.09.11, 19:17
                Za trafione uznam, jeśli ktoś poda oba prawidłowo, i to ze wskazaniem, dlaczego. Inaczej to będzie szczęśliwy traf :D
          • ananke666 Zagadka dla porównania 08.09.11, 19:02
            ...ale tu już bez problemu pokażecie palcem, które to szampon, które to mydło w kostce, a które krem do twarzy.

            1. Water (Aqua), Jojoba (Buxus Chinensis) Oil, Alcohol, Glycerin, Glyceryl Linoleate, Hydrolyzed Beeswax, Magnesium Aluminum Silicate, Calendula (Calendula Officinalis) Extract, Witch Hazel (Hamamelis Virginiana) Distillate, Orris (Iris Germanica) Root Extract, Xanthan Gum, Sodium Beeswax, Fragrance (Parfum).

            2. Aqua/Water, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Coco-Betaine, CI 47005/Acid Yellow 3, CI 14700/Red 4, Cocamide MEA, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Sodium Methylparaben, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Ethylparaben, Salicylic Acid, Polyquaternium-10, Limonene, Linalool, Magnifera Indica Fruit Extract/Mango Fruit Extract, Geraniol, Caramel, Gardenia Tahitensis Flower, Citric Acid, hexylene Glycol, Hexylene Cinnamal, Parfum/Fragrance.

            3.Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua, Sodium Palm Kernelate, Parfum, Glycerin, Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum, Titanium Dioxide, Tetrasodium EDTA, Silk Amino-Acids, Lanolin, Beeswax, Etidronic Acid, Disodium Distrylbiphenyl Disulfonate.
            • kis-moho Re: Zagadka dla porównania 08.09.11, 19:18
              Krem/szampon/mydlo. Przyznaje ci pelna racje.
              I mimo wszystko nalegam na nagrody rzeczowe :o)
            • anne_stesia Re: Zagadka dla porównania 08.09.11, 19:28
              1. Krem - brak detergentów, dużo substancji pielęgnujących.
              2. Szampon - dużo detergentów, metodą eliminacji odróżniony od mydła które...
              3. Mydło - ...które ma sole palimitynianowe i generalnie składa się w dużej części z soli sodowych, parafiny i gliceryny dla zmiękczenia.
              • ananke666 Re: Zagadka dla porównania 08.09.11, 19:31
                Oczywiście trafione. Mówiłam, że prościzna. A pierwsze cztery?
          • izas55 Re: Zagadka 08.09.11, 19:42
            Ja też nie ;-). Druga część była łatwa, teraz strzelam

            2 do ciała - nie widziałam chyba rzeczy do włosów które by miały lanolinę
            1 Szampon rumiankowy???
            3 do ciała - czy to oliwkowa ziaja?
            4 jakiś żel do mycia ciała, choć równie dobrze może być szampon aloesowy
            • anne_stesia Re: Zagadka 08.09.11, 20:09
              A szampony rumiankowe to nie dla blondynek są polecane?
              • anna-pia Re: Zagadka 10.09.11, 00:00
                anne_stesia napisała:

                > A szampony rumiankowe to nie dla blondynek są polecane?

                Są :) Blondynką nigdy nie byłam i nie będę, a używam tylko rumiankowych, bo mi najbardziej odpowiadają.
            • ananke666 Re: Zagadka 08.09.11, 20:27
              Izas - pudło.
              • ananke666 Re: Zagadka 08.09.11, 20:32
                A nie, przepraszam, nie zwróciłam uwagi, że podałaś w niewłaściwej kolejności.
                Jesteś najbliżej prawdy :)

                1. Szampon Ziajka
                2. Mydło bioorganiczne
                3. Ziaja oliwkowa - chociaż pewnie byś nie zgadła, gdybym wcześniej nie podała, że takowej użyłam :p
                4. Szampon aloesowy Malwa

                Płynu do higieny nie podałam - kwas mlekowy natychmiast by go zdekonspirował.
          • 100krotna Re: Zagadka 08.09.11, 20:02
            Nr 1. to płyn do higieny intymnej? Bo Kwasu mlekowego nigdzie nie widzę, ale zawiera wyciąg z rumianku i Panthenol, które podobno łagodzą podrażnienia (nie zaobserwowałam u siebie efektu, stąd podobno). Chociaż rumianek może być też w szamponie, żeby jasne włosy zrobiły się żółte (u mnie tak działa)

            nr. 2. "mydło" - jak na szampon dosyć krótki skład i to jedyne moje wytłumaczenie ;)

            nr. 3. Szampon. PEG-i. Na jakimś forum wyczytałam, że to "zastępcy" silikonów w szamponach bez silikonów, wygładzające.

            nr.4 "mydło"? krótki skład, oprócz dodatku aloesu.

            (wszystkie odpowiedzi są strzelane, opierają się jedynie na wspomnieniach spod prysznica. Już tak mam, że przy codziennych czynnościach muszę coś czytać, a pod prysznicem czytam składy na butelkach od kosmetyków)
            • ananke666 Re: Zagadka 08.09.11, 20:28
              100krotna - pudło.
        • miss-alchemist Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 20:28
          Zasugerowałam się tym, że najpierw o produktach nazywanych "mydłem" a nim nie będących pisałaś "mydła", a o prawdziwym mydle mydło bez cudzysłowu ;) Dlatego w dalszej części posta słowo mydło odbierałam jako mydło prawdziwe, a nie "mydło" :P

          Oczywiście, że clou leży w dodatkach :P Ale ja często używałam szamponów jako myjadeł albo myjadeł jako szamponów w sytuacjach awaryjnych. Kiedy jednak ma się szczególne wymagania (ja np mam bardzo mocno przetłuszczające się włosy), to różnica w dobieraniu kosmetyków jest ogromna (tzn moim szamponem nadal mogę się myć w całości, ale to za drogi interes, ale w drugą stronę to już nie pójdzie - nie mogłabym na co dzień myć ziają włosów, bo bym miała strąki 12 godzin po myciu :P)

          No i też trzeba odróżnić zwykły drogeryjny szampon (czyli właśnie roztwór SLS + silikony + zapachy + konserwanty + czasem jakiś ekstrakt) od dobrego szamponu dobieranego odpowiednio do typu włosa i skóry głowy ;) Ten pierwszy faktycznie niewiele się będzie od myjadła zwykłego różnił.
          • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 22:33
            > No i też trzeba odróżnić zwykły drogeryjny szampon (czyli właśnie roztwór SLS +
            > silikony + zapachy + konserwanty + czasem jakiś ekstrakt) od dobrego szamponu
            > dobieranego odpowiednio do typu włosa i skóry głowy ;)

            Z ciekawości - jakie to?
            Mam za sobą większość drogeryjnych, kilka profesjonalnych, parę niby-full-natura, a i tak zacumowałam na Pollenie Malwie za niecałe trzy złote.
            • miss-alchemist Re: SLS - szampony a "mydła" 09.09.11, 21:52
              Aktualnie używam Fitomedu, tego:

              www.fitomed.pl/szampon-ziolowy-do-wlosow-tlustych-mydlnica-lekarska/cms_t/?idt=3&idk=1
              Myślę, że tu dość łatwo rozpoznać, że to szampon do włosów tłustych ze względu na pokrzywę i chmiel ;) (brakuje tylko czarnej rzepy :P). W tym szamponie faktycznie są składniki czynne, odpowiedzialne za regulację pracy skóry głowy, która ma problem z nadmiernym wydzielaniem łoju. Żaden szampon drogeryjny, czy to bez silikonów, czy z nimi, czy z mocnymi detergentami czy bez nie dał mi takiego efektu. Ale zaznaczam, że mam problemowe włosy - komuś innemu nie musi zależeć na odpowiednim szamponie, bo nie ma takich kłopotów ;) No i SLES nisko, niby mi nie szkodzi jakoś szczególnie, ale mocne detergenty mają tendencję do wysuszania skóry, a wysuszanie skóry -> większe wydzielanie łoju.
              • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 10.09.11, 00:35
                Miałam już któryś Fitomed, nie pamiętam dokładnie który, bo to jednak było dosyć dawno temu. Zyskałam kłąb siana na głowie i dałam sobie spokój.
                • miss-alchemist Re: SLS - szampony a "mydła" 10.09.11, 08:24
                  No bo one nie mają w ogóle żadnych substancji wygładzających i też musiałam się nauczyć myć nim włosy, bo faktycznie plątał. Tyle, że dla mnie nie ma mycia włosów bez odżywki/maski.

                  Wiesz, gdybym nie miała mocno przetłuszczających się włosów, to i może mogłabym myć czymkolwiek z drogerii, ale był taki okres w moim życiu włosy umyte rano już wieczorem tego samego dnia były nieświeże. Może nie takie całkiem tłuste, ale wyraźnie już nieświeże. Obecnie myję codziennie, ale gdy zdarzy mi się z jakiegoś powodu nie umyć, to nie wyglądają źle - nie są może lekkie i przyjemne w dotyku, ale nie wyglądają na przetłuszczone, co dla mnie jest wielkim sukcesem.
                  • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 10.09.11, 11:06
                    Mój szampon też żadnych substancji wygładzających nie ma. Skład ma śmiesznie krótki:
                    Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Aloe Vera Extract, Sodium Chloride, Parfum, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Hexyl Cinnamal, Limonene, CI 19140, CI 44045.

                    Nie musiałam się nim uczyć myć, myję jak zawsze, no chyba, że dwie stosowane przy myciu sztuczki się liczą, ale ja ich używam od wieków i nie umiem inaczej :) Nie mam kłopotu z rozczesywaniem, a na to jestem czuła, bo włosy mam nie dość, że cienkie i skłonne do plątania, to jeszcze długie - nawet, gdybym je skróciła równo o połowę, to jeszcze nazywałyby się długie. Odżywki oczywiście też używam, ale rozczeszę włosy spokojnie nawet z prostacką Glorią za 4,50.

                    Mój drugi ulubiony szampon, którego nigdzie nie mogę dostać, miał jeden ułatwiacz, polyquaternium, które nie robiło mi kuku, chociaż silikony w szamponach zwykle mi na dłuższą metę szkodzą. Też był szał cenowy, niecałe pięć zł za 400 ml:

                    Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Polyquaternium-7, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Arnika montana flower extract , Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Hexyl Cinnam-Aldehyde, Linalool

                    Nie ma reguły, co komu będzie pasować i niestety, super skład nie gwarantuje dobrego działania...
    • kis-moho Cala prawda o SLS 08.09.11, 19:00
      W zwiazku z tym, ze mszn oswiecila mnie, ze sodium coco sulphate to to samo, co SLS, postanowilam siegnac do zrodel. Wydawalo mi sie, ze nazwa INCI to nazwa INCI, i nie mozna jej zmieniac nawet w celach marketingowych, wiec inna nazwa=inna substancja. Wychodzi na to, ze obie mialysmy racje. Tutaj dane o SLS i SCS z bazy INCI:
      ec.europa.eu/consumers/cosmetics/cosing/index.cfm?fuseaction=search.details_v2&id=37946
      ec.europa.eu/consumers/cosmetics/cosing/index.cfm?fuseaction=search.details_v2&id=37829
      a tu wyjasnienie (pominmy milczeniem uwage o wodzie na koncu strony):
      forums.longhaircommunity.com/showpost.php?p=17189&postcount=12
      Czyli jak rozumiem, sa to podobne substancje, z tym, ze o innym stopniu czystosci.
      Przy okazji dowiedzialam sie, ze SLS inna nazwa SDS (co niektorym forumkom moze cos mowic), i czuje sie, jakbym odkryla Ameryke.
      Jednym slowem, juz nie jestem taka pewna, czy to takie wazne, jaki detergent mam w moim szamponie. I czy przypadkiem nie zostalam ofiara alternatywnego marketingu :o)
    • pinupgirl_dg Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 20:23
      O proszę, to już wiem, co zrobić z żelem pod prysznic z sles, który mi wysusza trochę skórę ciała, ale dwa czy trzy razy w tygodniu na włosach nie powinien zrobić krzywdy. Awaryjnie myłam już włosy żelem do higieny intymnej oraz zwykłym szarym mydłem w kostce.
    • mszn Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 20:45
      Hmm, ale o co właściwie w tym wątku chodzi? Że przeróżne myjące środki mają bardzo podobne składy? Że "żel pod prysznic", "płyn do higieny int.", "szampon", "mydło do rąk w płynie" to dokładnie te same kosmetyki, tylko z inną nalepką i czasem jakimś kwasem mlekowym czy silikonem?

      Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak bardzo ludzie są przywiązani do tego, co te nalepki mówią. Teraz coraz częściej widać porady, żeby myć twarz płynem intymnym (hmm, jak to brzmi), kwas mlekowy, te sprawy, ale wizaż wciąż roi się od osób, którym ten pomysł wydaje się to rewolucyjny, to obleśny, a przede wszystkim kontrowersyjny. Bo przecież napisali inaczej.
      • ananke666 Re: SLS - szampony a "mydła" 08.09.11, 22:31
        Dokładnie o to chodzi. Wszystkie zapytane osoby reagowały na pomysł umycia głowy mydłem w płynie lekkim przerażeniem, bo jak to, mydło na włosach?! A i ja niejeden raz z rosnącą paniką patrzyłam na pustą butelkę, bo zapomniałam dokupić szamponu. I samą świętą prawdę napisałaś o nalepkach. Po to założyłam wątek.
    • lonely.stoner Re: SLS - szampony a "mydła" 09.09.11, 00:19
      ja z tego wszsytkiego uzywam szamponu jason/ew. australian organics, sklad jasona: Aqua (Water), Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulfoacetate, Glycerin, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice(1), Calendula Officinalis Flower Extract(1), Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract(1), Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Equisetum Arvense (Horsetail) Leaf Extract(1), Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract(1), Ascorbic Acid, Panthenol, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Panthenyl Ethyl Ether, Panthenyl Hydroxypropyl Steardimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Sodium Sulfate, Sodium Chloride, Citric Acid, Alcohol(1), Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Salicylate, Fragrance (Parfum) (1)Certified Organic

      mydlo w kostce, Oliva soap, skladniki: Saponified olive oil, water, mineral salts.
      • lonely.stoner Re: SLS - szampony a "mydła" 09.09.11, 00:23
        w ogole to mydlo Oliva polecam, bo jest genialne, nie wiem czy mozna je dostac w Polsce? wyglada tak: www.ethicalsuperstore.com/reviews/good-ideas/oliva-olive-oil-soap---125g/

        ja je kupuje w moim lokalnym sklepie ze zdrowa zywnoscia, zapakowane w taki kartonowe pudelko, kosztuje £1, i uzywam go nie tylko do mycia ciala ale i do twarzy. Wlosow tym myc nie polecam bo sie malo pieni i byloby pewnie dosc ciezko (nie probowalam).
    • izas55 Zwykłe mydło 11.09.11, 10:01
      A czy w ogóle używacie zwykłego mydła? Ja tak. Robię je sama w różnych wersjach i świetnie się sprawują. Używam głównie oliwy, czasem z dodatkiem oleju kokosowego bo wtedy lepiej się pieni. Robię sobie mydła na różne okazje i do różnych zastosowań, np. pilingujace z cynamonem i płatkami owsianymi, łagodzące z zieloną glinką, albo dekadenckie z czekoladą.
      Mam ochotę spróbować zrobić sobie szampon w kostce.
      • ananke666 Re: Zwykłe mydło 11.09.11, 15:35
        Prawie nie używam. Mam dyżurną kostkę białego jelenia, czasem służy do umycia twarzy, bo przysusza zmiany rozmaite. Częściej ląduje na rozmaitych plamach, bo świetnie wywabia różne rzeczy.
        Zwykłych mydeł nie używam, bo nie lubię i zostawiają na wszystkim osad. Jakąś straszną ilość kostek mam tylko poupychaną w na półkach, różane i jakieś owocowe.
        Zainteresowałaś mnie, pojęcia nie mam o wyrobie mydła w domu...
        • izas55 Re: Zwykłe mydło 11.09.11, 23:15
          A mi się wydawało, że masz coś z chemią wspólnego ;-). Zrobienie mydła to 15 minut + czekanie jakieś 12 godzin aż przereaguje i stwardnieje a potem czekanie 2-3 miesiące aż całość przereaguje. Niedługo trzeba będzie zacząć wyrób na świąteczne prezenty.
      • mszn Re: Zwykłe mydło 11.09.11, 16:00
        Kilka lat temu dostałam od znajomego jakieś 15 kostek mydła z Aleppo, jak się skończyło, to był płacz i zgrzytanie zębów. Jest rewelacyjne, a w Europie ma jakieś idiotyczne ceny. Nie znoszę mycia rąk i ciała żelami, więc mydło zawsze jest i przy umywalce, i pod prysznicem.

        Od kilku dni w desperacji pt. ja już nie wiem, o co mojej skórze chodzi, myję twarz też mydłem, konwaliowym Alterry. Twarz nie jest do końca zadowolona, ale musi przeczekać.
      • kasiamat00 Re: Zwykłe mydło 11.09.11, 23:24
        Używam, najzwyklejszej Nivei, w najróżniejszych wersjach kolorystyczno-zapachowych. Ze wszystkich rzeczy do mycia moja skóra reaguje najlepiej właśnie na zwykłe mydło - nawet super delikatne żele bez SLS ją przesuszają, a mydło nie. Tłustą skórę to ja mam tylko na twarzy, wszędzie poza tym jest normalna z tendencją do suchej i bardzo wrażliwa. I bardzo nie lubi wszelkich kremów, balsamów i innych mazideł.
      • madzioreck Re: Zwykłe mydło 12.09.11, 01:52
        Używam, do pachnienia w szafie ;)
        Do mycia - nie, bo zostawia jakąś taką tępą warstwę na skórze, nie cierpię tego. Natomiast mój małżonek od dość dawna odmawia mycia się czymkolwiek innym niż biały jeleń w kostce.

        Izunia, dawaj receptury na te mydła, chyba, że to tajemnica ;D
        • izas55 Przepis na mydło 12.09.11, 07:54
          Ależ żadna tajemnica. Jak znajdę chwilę to napiszę w szczegółach ;-).
          • ananke666 Re: Przepis na mydło 12.09.11, 10:32
            Podstawowe przepisy są w necie. Oczyma duszy mojej widzę dziury wypalone sodą kastyczną :p
            • izas55 Re: Przepis na mydło 12.09.11, 11:37
              Ja jeszcze nic nie wypaliłam, choć wszystko przede mną ;-)
            • ananke666 Re: Przepis na mydło 12.09.11, 11:42
              Kaustyczną! kasty to są w Indiach...
            • izas55 Re: Przepis na mydło 12.09.11, 17:02
              www.millersoap.com/
              tu jest na przykład cała skarbnica informacji i mnóstwo użytecznych linków. Na informacjach zaczerpniętych z tej strony uczyłam się robić mydło.
          • izas55 Re: Przepis na mydło 12.09.11, 16:54
            Robienie mydła jest banalnie proste aczkolwiek wymaga pewnej logistyki.

            Potrzebny będzie sprzęt.
            1. Koniecznie gumowe lub lateksowe rękawiczki i dobrze by było mieć okulary
            2. Ubranie raczej niewyjściowe, którego nie będzie szkoda jak je coś wyżre
            3. Drewniana łyżka (dla cierpliwych) lub taki mikser en.wikipedia.org/wiki/Immersion_blender (dla niecierpliwych czyli dla mnie, najprostszy do kupienia w supermarketach za około 30-35zł)
            4. Dokładna waga
            5. Foremki. Ja używam zwykłych keksówek wyłożonych folią i woskowanym papierem, dobrym wyjściem jest lateksowa lub jednorazowa papierowa foremka.
            Foremki dobrze jest przygotować na samym początku zanim weźmiemy się do pracy

            Materiały
            1. Tłuszcz. Może być najróżniejszy, mogą być mieszanki
            2. NaOH czyli wodorotlenek sodu (do robienia mydła w kostce) lub KOH czyli wodorotlenek potasu do robienia mydła w płynie
            3. Woda

            proporcje tłuszcz-woda-NaOH są zmienne w zależności od rodzaju użytego tłuszczu i bardzo ważne. Wszystkie miary oparte są na wadze tłuszczu i NaOH a nie objętości. Do policzenia ile będzie potrzeba wody i NaOH na określona porcję danego tłuszczu najlepiej użyć przeznaczonego do tego kalkulatora. Ja używam www.thesage.com/calcs/lyecalc2.php

            Załóżmy że robimy mydło z oliwy,przetłuszczone 10%, ja używam zwykłej typu "pomace".
            Na 1000g oliwy odważamy:
            % nadmiar tłuszczu g NaOH
            5 128.68
            6 127.32
            7 125.97
            8 124.61
            9 123.26
            10 121.91
            Podane ilości NaOH odpowiadają mydłu, które jest "przetłuszczone" tzn. zawiera w sobie od 5-10% dodatkowej oliwy, która w tym mydle zostanie jako niezwiązany tłuszcz. Mydło z 10% nadmiarem oliwy będzie bardziej tłuste i miękkie w porównaniu z tym które tej oliwy będzie miało 5%

            W dobrze wentylowanym pomieszczeniu, bardzo ostrożnie i w rękawiczkach dodajemy powoli 121.9-122 g odważonego NaOH do około 300ml wody. Mieszamy drewniana lub plastikową łyżką w plastikowym pojemniku. Najlepiej w zlewie. Roztwór zrobi się bardzo gorący, uwaga, to jest bardzo silny i żrący roztwór. Należy bardzo uważać żeby nie pryskać. Zostawić do przestygnięcia.

            W tym samym czasie zważyć 1000g oliwy i przelać ją do plastikowego naczynia. Dodać do niej rozpuszczone NaOH i zacząć mieszać. Dla cierpliwych jest wersja z mieszaniem drewnianą łyżką, ale to trwa i pół godziny. Ja jestem niecierpliwa więc używam blendera, zanurzam go pod powierzchnię tak żeby nie pryskało i mieszam roztwór zasady sodowej z oliwą kilkoma pulsami. Mieszanina zaczyna przypominać po pewnym czasie gęstniejący budyń. Na anglojęzycznych stronach ten etap nazywany jest "trace". Gdy mydło osiągnie to stadium, a trwa to kilka minut, można do niego dodać np cynamonu, zmielonych płatków owsianych, kakao (wtedy się cudnie barwi na brązowo), olejków zapachowych itd. Całość należy przelać do keksówki, przykryć powierzchnię folią spożywczą lub papierem woskowanym, przykryć czymś ciepłym i zostawić do następnego dnia.

            Następnego dnia wyjąć z foremki, pokroić na około 2.5cm plastry i mydło właściwie gotowe. Trzeba je tylko odleżakować przez około 2 miesiace aby wszystkie resztki wody wyparowały, NaOH przereagowało z oliwą i mydło stwardniało.

            Takie przetłuszczone, oliwkowe jest bardzo miłe w użyciu, ma w sobie tak potworną ilość gliceryny że wydaje się aż nią ociekać i w związku z tym potrzebuje mocno przewiewnej podstawki na mydło, żeby mogło regularnie wysychać. I bardzo mało się pieni
            Więc jeżeli ktoś woli pieniące się mydło dobrze jest zrobić mydło z mieszanki 75% oliwy 25% oleju kokosowego.
      • bebe.lapin Re: Zwykłe mydło 12.09.11, 22:37
        ja nie robie, ale kupuje - albo alep, albo jakis marek ekologicznych - biore tylko te, ktore maja krotki sklad i wygladaja na w miare naturalne.

        jedyny problem, jaki mam, to to, ze dlugo sie zuzywaja, a ostatnio kupowanie fikusnych mydelek to moja pasja i mam ochote je wszystkie wyprobowac.

        aaa, i od czasu porzucenia zeli pod prysznic na rzecz mydel nie mam juz problemow z przesuszona skora.
        • pinupgirl_dg Re: Zwykłe mydło 19.09.11, 21:51
          > ja nie robie, ale kupuje - albo alep, albo jakis marek ekologicznych - biore ty
          > lko te, ktore maja krotki sklad i wygladaja na w miare naturalne.
          >
          > jedyny problem, jaki mam, to to, ze dlugo sie zuzywaja, a ostatnio kupowanie fi
          > kusnych mydelek to moja pasja i mam ochote je wszystkie wyprobowac.
          >
          > aaa, i od czasu porzucenia zeli pod prysznic na rzecz mydel nie mam juz problem
          > ow z przesuszona skora.

          U mnie też. Zawsze unikałam mydeł, bo wydawało mi się, że bardziej przesuszają od żeli pod prysznic, ale odkąd używam mydła to skończył się schodzący płatami naskórek na łydkach. Wybieram takie, których zapach mi pasuje i który wydaje mi się w miarę neutralny, unikam mocno perfumowanych mydeł. Sama nie robię, trochę mnie kusi, żeby spróbować. Najbardziej lubię mydełko Bebi dla dzieci. No i mam odwrotny problem, mydełka kończą mi się szybko i chociaż mydełka są tanie (kupuję po około 2-4zł/szt) to jednak sumaryczny koszt wydaje mi się większy, niż przy żelach.
    • zarin OT: zapach mydła 16.09.11, 11:04
      Może trochę nietypowe pytanie: jaki składnik może odpowiadać za to, że żel jedzie mydłem? Z tych, które pamiętam stwierdziłam taką przypadłość w Lactacydzie, Ziai kozie mleko i Ziai med do higieny intymnej. Ciężko nie znoszę zapachu mydła, autentycznie mnie mdli przy kontakcie i chciałabym wyeliminować ryzyko na przyszłość.
      • izas55 Re: OT: zapach mydła 19.09.11, 22:08
        Może ci po prostu chodzi o jakąś kompozycję zapachową. Ja nie lubię takiego kolońskiego zapachu niektórych mydeł.
        Wszystkie mydła ci tak pachną? Bo ja jak robię takie zwykłe mydło to ono najwyżej ma zapach oleju, który był użyty do jego robienia.
        • zarin Re: OT: zapach mydła 24.09.11, 20:15
          To jest coś takiego pudrowo-mydlanego, proszki do prania też tym jadą. Najbardziej to czuję w zwykłym białym mydle, ale w zapachowych też, zawsze. Swoich nie robiłam siłą rzeczy.
Pełna wersja