ananke666
08.09.11, 14:43
Nie tak dawno temu coś mnie zastanowiło, przy okazji czytania składu mydła pod prysznic. Żeby nie było niejasności, na opakowaniu widniał napis "mydło". Rzuciło mi się w oko, że chemicznie z mydłem większość żeli itp. nie ma nic wspólnego. Mydła to sole metali i wyższych kwasów tłuszczowych, np. stearyniany i palmityniany. A ogromna większość "mydeł", żeli i szamponów to jednak zaledwie roztwór SLS z rozmaitymi dodatkami.
Ponieważ jestem zwierzęciem ciekawskim, natychmiast wykonałam eksperyment.
Dodajmy dla sprawiedliwości, że używam szamponów o prostym składzie i bez silikonów.
Użyte zostały kolejno:
- płyn do higieny intymnej Ziaja, ten sam, z którego kiedyś rżała Madzioreck w wątku o błędach z forum WDPD
- mieszanina mydła bioorganicznego i mydła oliwkowego Ziaja
- samo mydło bioorganiczne z probiotykami (to raczej ściema, w składzie nic takiego nie ma, chyba, że jest niekompletny)
- mieszanina mydła bio z szamponem kapniętym dla zapachu.
I wiecie co, różnicy wielkiej nie ma. Jedne rzeczy wypadły lepiej niż inne, ale ogólnie rzecz biorąc, nie zgadłabym, czy myłam głowę szamponem czy mydłem.
Zatem dla osób, które używają szamponów bez silikonów - da się umyć głowę czymś innym niż szampon.