szampony - chlorek sodu

15.09.11, 10:30
SLS w szamponach to jedno, tajemnicza substancja kryjąca się pod nazwą Sodium Chloride to następne cudo kosmetyki. Chlorek sodu, NaCl, czyli sól kuchenna, z tego, co mi wiadomo, służy do zagęszczania szamponów. Przejrzałam właśnie szampony aktualnie obecne w domu - NaCl ma w składzie Garnier mango i kwiat tiare, Eva Nature Style rumiankowy, Joanna Naturia, Timotei złociste refleksy. Soli nie zawiera tylko Bambino (który SLS ma pod koniec listy składników).
Chyba zacznę myć głowę mydłem albo szamponem Bambino, a potem odżywka na włosy. Przy każdym szamponie po pewnym czasie (jakoś pod koniec pół litra preparatu) mam podrażnioną skórę głowy, to już wolę kołtun po Bambino.
    • anne_stesia Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 11:13
      Tylko co jest złego w tej soli?
      Tak na logikę - skoro jest we wszystkim (zakładając, że pomiędzy innymi szamponami nie używasz bambino) to nie ona powoduje podrażnienia skóry głowy, bo wtedy nie byłoby momentu na początku opakowania szamponu, kiedy skóra podrażniona nie jest.
      • anna-pia Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 12:03
        No właśnie nie wiem :)
        Skóra jest podrażniona praktycznie non stop, po zmianie szamponu podrażnienia się goją, ale na krótko, potem znowu to samo. Tylko po Bambino zagoiły się bez problemu, ale za to zaczęłam zużywać hurtowe ilości odżywki, żeby rozczesać wronie gniazdo.
        Może używam za dużo szamponu? Czytałam parokrotnie, że szampon powinno się rozcieńczać wodą przed nałożeniem na głowę.
        • ananke666 Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 12:21
          O, bardzo polecam metodę z rozcieńczaniem szamponu. Myję tak od bardzo dawna i szlag mnie trafia, kiedy ktoś zabierze/przestawi/wyrzuci dyżurne naczynie. Filozofia żadna, a korzyści są. Szampon działa łagodniej i o wiele łatwiej go rozprowadzić. Ja do szamponu chlapię sporo wody, na długie włosy mam najmarniej setkę roztworu z porcji szamponu.

          Jeśli chcesz uniknąć kołtuna, to polecam metodę OMO (odżywka-szampon-odżywka):

          1. Nałóż na suche włosy odżywkę. Może być z tych tańszych czy generalnie mniej pasujących (u mnie wszystkie "niezbyt" odżywki lądowały jako pierwsze). Zostaw na kwadrans, można dłużej oczywiście.

          2. Umyj włosy rozcieńczonym szamponem, przed nałożeniem szamponu naodżywkowane włosy zmocz, ale nie spłukuj dokładnie. Szampon wystarczy na skalp, reszta włosów niech się myje spływającą pianą.

          3. Spłucz dokładnie włosy, nałóż odżywkę jak zwykle.

          4. Nie trzyj ręcznikiem włosów :)

          Kołtun powinien być znacznie ograniczony.
          • anna-pia Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 12:30
            Ananke, dzięki :)
            Problemem nie jest kołtun (tak czy inaczej, wypróbuje metodę), ale skóra głowy. Od baardzo długiego czasu szukam tego czegoś, co ją drażni, teraz padło na NaCl. A skoro da się połączyć bambino z brakiem efektu wroniego gniazda, to wypróbuję.
            • ananke666 Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 14:52
              Toż pisałam w kontekście kołtuna po Bambino.
              Soli nie zawierają np. szampon Bebi firmy Barwa, Rossmannowski Babydream (ponoć strasznie plącze), szampony Fitomed z serii Mydlnica Lekarska.
      • pierwszalitera Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 12:05
        anne_stesia napisała:

        > Tylko co jest złego w tej soli?

        Skóry głowy nie powinna podrażniać. Soli używa się do peelingów, albo jako dodatku do kąpieli i raczej nikt nie traktuje jej wtedy jako wroga. Trochę inaczej jest z włosami. Jeżeli ktoś spędził wakacje nad bardzo słonym morzem i po kąpieli w nim nie miał okazji szybciutku wypłukać włosów słodką wodą, to wie, że sól w połączeniu ze słońcem robi na głowie przesuszone siano. Wątpię jednak, że ktoś trzymał na włosach szampon tak długo, by sól zaczęła swoje żrące działanie.
        • anna-pia Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 12:34
          Peeling z solą zrobiłam sobie raz i to było traumatyczne przeżycie. Nawet po kąpieli w przecież mało zasolonym Bałtyku miałam wysuszoną skórę. Szampon - wiadomo, nakładasz i spłukujesz, przecież trzeba by chyba z godzinę trzymać, żeby zaczął żreć skórę.
          Z drugiej strony, posolonego surowego mięsa nie dotykam rękami, tylko przewracam widelcem, bo inaczej kończy się pękaniem skóry. WTF?
          • pierwszalitera Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 13:10
            anna-pia napisała:

            > Z drugiej strony, posolonego surowego mięsa nie dotykam rękami, tylko przewraca
            > m widelcem, bo inaczej kończy się pękaniem skóry. WTF?

            Masz więc pewnie suchą i wrażliwą skórę. Sól jest szalenie higroskopijna, więc odciąga wilgoć wysuszając dodatkowo skórę. Zdaje się, że istnieją jeszcze szampony bez zagęszczającej soli, zwykle poznaje się je po tym, że są całkowicie płynne, jak woda. Takie, jak kiedyś polskie szampony rumiankowy i szałwiowy w okrągłej szklanej butelce. Ale prawdę mówiąc, dawno takich nie widziałam, bo są niewygodne w użyciu. Nawet ekologiczna Weleda ma w składzie szamponów sól. Możesz pewnie też chronić skórę głowy wcierając w nią przed myciem odrobinę oleju roślinnego.
            • anna-pia dzięki n/t 15.09.11, 13:14

          • anne_stesia Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 13:31
            A może spróbuj jeszcze szamponów leczniczych, które łagodzą zmiany na skórze głowy? Mnie na przeokropne swędzenie (które ja uważam, że było somatyzacją moich stresów) pomógł mi Selsun Blue do włosów tłustych. Swędzenie minęło, włosy przetłuszczają się też trochę mniej.
    • kasica_k Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 13:11
      Też tak miałam, że każdy szampon dłużej stosowany podrażniał mi skórę głowy. Swędzenie, drapanie, koszmar. Zastosowałam płodozmian, tzn. miałam kilka dyżurnych butelek różnych szamponów i myłam na przemian. Przeszło samo, gdy życie zrobiło się trochę mniej stresujące. Solą się nie przejmuję, niczego nie rozcieńczam.
      • anna-pia Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 13:14
        kasica_k napisała:

        > Przeszło samo, gdy życie zrobiło się trochę mniej stresujące.

        Nie przewiduje się przez najbliższe 20 lat ;)
      • szarsz Re: szampony - chlorek sodu 15.09.11, 18:08
        Ja też muszę zmieniać szampony. Polubiłam fitomed, nawet bardzo, ale że mam już trzecią butelkę, to nerwowo rozglądam się za nowym, pewnie padnie na babydream, skoro lobbystki chwalą :)

        A o soli w szamponach (detergentach ogólnie) dodam tylko tyle, że to naprawde niesamowity widok, jak z rzadkiego robi się gęste. Wszystko to nasza, w sensie konsumentów, wina, bo wydaje nam się, że jak coś gęste, to dobre, bo ma dużo substancji czynnych w składzie. A producenci dają nam to, czego oczekujemy, nie to, czego chcemy... Z podobnych ciekawostek - do zaprzyjaźnionego labu zwróciła się kiedyś firma produkująca cukier. Rozważali eksport do któregoś z krajów azjatyckich czy afrykańskich, a tam cukier kupuje się na objętość (na litry). Zwrócili się z prośbą o opracowanie technologii krystalizacji cukru w jak największych, pustych w środku kryształach. Rzecz okazała się wykonalna, ale nieekonomiczna.
Pełna wersja