anne_stesia
16.09.11, 10:45
Wyjaśnijcie mi moje drogie, na czym polega fenomen bazy pod cienie?
Kupiłam takową (przyznaję, na spróbowanie, więc jak najtańszą) Essence I <3 stage i zachwycona nie jestem. Baza jest lepka, trochę jak korektor i nie sposób na niej rozetrzeć cienia w załamaniu powieki. Robią się plamy, a całość jest tępa, nieprzyjemna. Na bazę nakładam oczywiście cielisty cień na całą powiekę, dopiero potem kolorowy. Dużo lepiej wychodzi mi makijaż bez bazy, ale wtedy potrafi się po kilku godzinach zrolować (cienie Inglot freedom).