Dlaczego babcie miały fioletowe włosy?

16.09.11, 17:46
Pamiętacie, dawniej (może też jeszcze teraz), były w sklepach dostępne rożowe i fioletowe płukanki do włosów siwych. Rozumiem, że działały na zasadzie dzisiejszych fioletowych/niebieskich szamponów do włosów siwych/rozjaśnianych - usuwając zanieczyszczenia (jak chlor), które mogą zmienić kolor jasnych włosów, oraz pozostawiając na włosach niebieskie barwniki, żeby nadać włosom chłodny odcień i zrównoważyć odcienie żółte i rude, które często są plagą jasnych włosów. Ale nie znaczy to, że włosy od tych szamponów robią się fioletowe lub niebieskie! Po prostu mają chłodniejszy odcień bieli, szarości, lub blondu.

Więc dlaczego pamiętam z dzieciństwa tak wiele starszych pań z fioletowymi lub różowymi włosami?? Czy była to taka moda wśród seniorek, czy co? Czy te nasze płukanki farbowały włosy?

Bardzo mnie ten temat intryguje, od czasu kiedy dwa dni temu przeczytałam wątek "Czy pamiętacie" na forum Kobieta...
    • izas55 Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 18:10
      Płukanki zdecydowanie farbowały włosy. Jak komuś się za dużo polało to wychodziły właśnie różowe lub fioletowe. Moja mama zawsze się farbowała na platynowo i jedynym sposobem na pozbycie się żółtych refleksów była lekko fioletowa płukanka. Zwykle na miske wody do ostatniego płukania włosów wystarczyło kilka kropli takiej płukanki. Kiedyś się jej za dużo wlało.......
      • pierwszalitera Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 21:15
        Najprostszą płukanką do usunięcia zżółknięć była po prostu jodyna. Moja ciocia jej używała. Ale ona miała czarne, lekko siwiejące już włosy z i ten fioletowy odcień całkiem nieźle u niej wyglądał.
        • kryklu Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 21:30
          pierwszalitera napisała:
          > Najprostszą płukanką do usunięcia zżółknięć była po prostu jodyna. Moja ciocia
          > jej używała. Ale ona miała czarne, lekko siwiejące już włosy z i ten fiolet
          > owy odcień całkiem nieźle u niej wyglądał.

          To Była raczej pioktanina. Jodyna zabarwiłaby włosy na brunatno :)
          • pierwszalitera Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 21:47
            kryklu napisała:

            > To Była raczej pioktanina. Jodyna zabarwiłaby włosy na brunatno :)

            Jesteś pewna? Bo moja ciocia mówiła, że używa jodyny. Takiej z apteki. Zapamiętałam, bo zrobiło to na mnie wtedy spore wrażenie.
            • kryklu Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 22:02
              Co do jodyny, to po wpisie ananke666, już nie jestem pewna.
              Natomiast fioletowa pioktanina uratowała mi życie, kiedy lata całe temu postanowiłam samodzielnie w jeden weekend przejść od farbowanego mahoniu do farbowanego blondu i uzyskałam rozpadające się włosy w kolorze młodziutkiej marchewki i rany na głowie.
            • jul-kaa Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 20.09.11, 00:29
              Jodyna jest brunatna fioletowe to gencjana.
              Ciekawostka - na Ukrainie gencjana była pięknie zielona, taka szmaragdowa. Cudnie wyglądały pogencjanowane kolana dzieci :)

              Też kiedyś myliłam gencjanę z jodyną.
              • turzyca Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 22.09.11, 00:51
                > Ciekawostka - na Ukrainie gencjana była pięknie zielona, taka szmaragdowa. Cudn
                > ie wyglądały pogencjanowane kolana dzieci :)

                To nie byla gencjana, to roztwor zupelnie innego zwiazku chemicznego: en.wikipedia.org/wiki/Brilliant_Green_%28dye%29
                Uzywa sie go tez do smarowania ospy wietrznej.
                • ananke666 Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 22.09.11, 11:57
                  Jest i po polsku, jakby kto chciał.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Ziele%C5%84_S
          • ananke666 Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 21:50
            Niekoniecznie, jodyna po wlaniu do wody chyba zmienia kolor. Nie mam jodyny pod ręką, ale czytało się "Trzynaście zagadek" Agathy Christie, gdzie wystąpił atrament sympatyczny zrobiony z wody i jodyny. Miał dawać kolor granatowoczarny.
            • kryklu Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 21:54
              A to ciekawe :)
            • pierwszalitera Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 22:06
              ananke666 napisała:

              > Miał dawać kolor granatowoczarny.

              Dokładnie. Włosy cioci były bardziej niebieskawe, niż różowo-fioletowe.
        • izas55 Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 22:34
          to chyba była gencjana
          • kryklu Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 23:28
            izas55 napisała:

            > to chyba była gencjana


            Czyli pioktanina...
            :)
            • izas55 Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 17.09.11, 17:27
              muszę przyznać, że z tą nazwą nigdy się nie spotkałam, u mnie w domu zawsze się mówiło gencjana. Wujek googiel mówi że rzeczywiście to to samo ;-)
      • enders_friend Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 16.09.11, 21:21
        I co, gustowny fiołek wyszedł? ;P

        W takim razie czy była jakaś różnica między płynem różowym a fioletowym? Czy to tylko kwestia wyborów estetycznych? Coś mi się tak kojarzy, że fioletowy był silniejszy; dobrze pamiętam?
    • madzioreck Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 17.09.11, 20:54
      Hm, dziś też widuję panie z fioletem/różem na głowie... i też zawsze mnie zastanawiało, czy to jakiś etap przejściowy, czy kolor docelowy ;)
      • pierwszalitera Re: Dlaczego babcie miały fioletowe włosy? 18.09.11, 21:47
        No ale do tego nie trzeba być seniorem.
        https://comps.canstockphoto.com/can-stock-photo_csp5966271.jpg
        https://jamioo.com/wp-content/uploads/2010/06/Katy-Perry-17288865-wire.jpg
        https://www.hairweb.de/images-11/lila-per.jpg
    • maith Siwe włosy mocniej łapią kolor 18.09.11, 21:22
      Nie wiem, czy nie gdzieś u nas przeczytałam kiedyś, że siwe włosy o wiele mocniej łapią kolor.
      Dlatego piękny rudy u młodej dziewczyny zrobi się marchewkowym u jej siwiejącej mamy czy babci. Podobnie jak stonowana śliwka na siwych włosach zmieni się w fiolecik.

      Czyli starsze panie powinny tym bardziej używać dobrych sprawdzonych farb, a dodatkowo starzejąc się nabieramy więcej powodów do oszczędności, co może powodować używanie gorszych farb, czasem na pograniczu eksperymentu.

      Na marginesie tego tematu, jak ja będę staruszką i stracę mój ukochany naturalny kolor na rzecz siwizny, a dodatkowo już nic nikogo nie będzie dziwić, to może przefarbuję się np. na błękit i będę do niego nosić błękitne i granatowe sukienki?
      Albo na kolor bzu? I tak samo dopasuję do niego szafę? ;)
      • kryklu Re: Siwe włosy mocniej łapią kolor 19.09.11, 00:01
        maith napisała:
        > Nie wiem, czy nie gdzieś u nas przeczytałam kiedyś, że siwe włosy o wiele mocni
        > ej łapią kolor.

        Moje siwe gorzej łapią kolor, niż nie siwe, niestety. Mam na myśli klasyczne farby, z barwnikami z apteki na razie nie kombinuję :)

        > Czyli starsze panie powinny tym bardziej używać dobrych sprawdzonych farb

        Albo po prostu dumnie nosić swoją siwiznę. Moja mama ma piękne siwe włosy, ani żółtawe, ani szare. Każda nowa fryzjerka się nimi zachwyca. Grzech farbować takie włosy. Jeśli dożyję do tego etapu, też tak chcę.
Pełna wersja