retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie;)

21.09.11, 23:17
rozmawiam dziś z Tatą - mówię coś o oleju kokosowym - a Tata na to? to takie białe "masło" do wcierania we włosy? ja- tak, a co?, T - a nic, marynarze w latach 60 -70tych przywozili to do Gdyni i koleżanki to kupowały i wcierały we włosy;D aa i jeszcze masło kakaowe do opalania w pakiecie;)
co do retro kosmetyków, to wiadomo - nafta, wychodzi, że kokos też, ciekawe, co jeszcze;)
    • pierwszalitera Re: retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie; 21.09.11, 23:37
      Ja znam jeszcze olejek rycynowy jako środek na porost i przyciemnianie rzęs. W liceum farbowałam sobie rzęsy już henną.
      Masło kakaowe do opalania kupowało się w aptece (jeszcze przed najgorszym kryzysem) zanim pojawiły się w Polsce olejki do opalania z filtrem. Ten pierwszy pojawił się w latach 80-tych i nazywał się chyba Isaura. ;-)
      A moje blond włosy płukałam sobie rumiankiem. Autentycznie chciało mi się zaparzać.
      • anne_stesia OT - farbowanie rzęs 21.09.11, 23:45
        Jak sobie pofarbować samemu rzęsy? Brwi potrafię, ale rzęs się trochę boję, a bardzo bym chciała.
        • pierwszalitera Re: OT - farbowanie rzęs 22.09.11, 00:00
          Kiedyś nie miałam żadnych oporów. Kupowałam proszek czarnej henny w szklanej fiolce i mieszałam z 3-procentową wodą utelnioną z apteki na gęstą papkę. Papkę nakładałam na rzęsy i po paru minutach było gotowe, zmywało się dużą ilością wody. Nic nie szczypało, nie uczulało, rzęsy nie cierpiały, efekt był świetny. U mnie w szkole nie wolno było się malować i to była jedyna możliwość zmienienia trochę natury. Teraz wiem, że w tych fiolkach to nie naturalna henna, tylko jakaś chemia i raczej nie będą już ryzykować. Trochę się boję, że to już nie ten organizm, co w latach naiwnej młodości i prawdę mówiąc, nie chcę narażać się na alergię.
          • anne_stesia Re: OT - farbowanie rzęs 22.09.11, 00:21
            Ja właśnie tą drogeryjną chemią farbuję brwi. Rzęsy tylko parę razy u kosmetyczki, ale teraz skąpiradło jestem i wolę sama się wyskubać i pohennować, ale z rzęsami już jest kłopot, bo nie wiem jak tą paćkę na ślepo nałożyć.
            Chyba TŻta nauczę :D Nitkować brwi się nauczył pierwszy to i rzęsy mi pofarbuje :D
            • pierwszalitera Re: OT - farbowanie rzęs 22.09.11, 00:59
              anne_stesia napisała:

              ale z rz
              > ęsami już jest kłopot, bo nie wiem jak tą paćkę na ślepo nałożyć.

              Kosmetyczki bawią się z jakimiś wacikami itp, zupełnie nie wiem po co. Po prostu robisz tą papkę jak gęsty tusz do rzęs i nakładasz szczoteczką od starej maskary. Nie musisz przy tym zamykać oczu. Większość kobiety, tak jak ja, ma jaśniejsze tylko długości, przy samej powiece rzęsy są ciemniejsze, więc nie trzeba tej mazi wpychać tonami w oko. A jak już koniecznie musisz zamknąć przy tym oko, to zrób najpierw lewe oko, a potem prawe. Zawsze może być, że jakaś kruszyna wpadnie w oko, ale od tego się nie ślepnie, wystarczy wypłukać całość czystą wodą. Możesz spróbować dla bezpieczeństwa też z mniej procentową wodą utlenioną. Ja używałam i tak takiej trochę wywietrzałej i też funkcjonowało.
              • anne_stesia Re: OT - farbowanie rzęs 22.09.11, 12:34
                No tylko właśnie mnie zależy na podstawie rzęs, przy powiece. Rzęsy maluję zawsze, ale nie zawsze udaje mi się pięknie je pomalować przy podstawie i wydają się rzadsze wtedy. Sprawę załatwia niby liner, ale nie zawsze mi się chce. Wypróbuję jedno oko na raz.
            • ananke666 Re: OT - farbowanie rzęs 22.09.11, 11:46
              > Chyba TŻta nauczę :D Nitkować brwi się nauczył pierwszy to i rzęsy mi pofarbuje
              > :D

              Co to jest nitkowanie brwi?
              • anne_stesia Re: OT - farbowanie rzęs 22.09.11, 12:33
                A bardzo proszę: :)
                www.youtube.com/watch?v=iVmbHB2p4WM
    • szarsz Re: retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie; 23.09.11, 13:06
      Masła kakaowego w kostce używała moja teściowa, której to masło przynosiła jej własna mama pracująca w aptece. Rzecz się działa w latach sześćdziesiątych XX w.
      • izas55 Re: retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie; 23.09.11, 18:06
        Bo z masła kakaowego robiło się czopki, dlatego było z apteki, pewnie takiej gdzie robiono leki ;-)
    • pinupgirl_dg Re: retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie; 25.09.11, 19:42
      Z jeszcze bardziej retro, obiło mi się o uszy, że kiedyś kobiety na wsiach używały czarnego bzu do przyciemniania rzęs i kwiatów róży albo maku (nie pamiętam) do barwienia policzków.
      Jedna moja babcia przecierała czasami twarz skórkami z owoców, druga nie stosowała jakiejś szczególnej pielęgnacji, ale codziennie przemywała twarz zimną wodą.
      • bebe.lapin Re: retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie; 25.09.11, 23:30
        przecierac twarz skorkami z obieranych ogorkow, ale to raczej z takich ogrodkowych, a nie przezartych chemikaliami marketowych. by moja babcia. w kazdym razie, fajne uczucie na twarzy i nieodlaczny rytual przy robieniu mizerii w dziecinstwie:)
        • pierwszalitera Re: retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie; 27.09.11, 15:12
          Apropos przecierania twarzy, doskonałym, delikatnym peelingiem i maseczką oczyszczającą były zmielone płatki owsiane albo otręby. Dobre zarówno dla suchej, wrażliwej cery, jak i trądzikowej. Zmielone płatki owsiane są także dobre w wodzie do kąpieli.
          • besame.mucho Re: retro kosmetyki, czyli ciekawostka o kokosie; 27.09.11, 15:15
            Jak się nie zmieli, to też są ok. Tylko trzeba porządnie namoczyć w ciepłej wodzie, żeby się zrobiła taka papka.
            Dawno sobie nie robiłam tej maseczki, a fajna była, cieszę się że mi o niej przypomniałaś, zrobię sobie kiedyś :)
Pełna wersja