Sauna dla urody

26.09.11, 11:06
Uwielbiam siedzieć w saunie i funduję sobię tę przyjemność nawet po kilka razy w tygodniu. Za każdym razem zastanawiam się, czy nie dałoby się jej efektów trochę wzmocnić, bo przecież niby w ciepłym i zaparowanym to i owo ma się wchłaniać lepiej. Chciałabym się czymś pomazać, ale nie wiem czym i gdzie, żeby przypadkiem nie skończyło się to np. usmażeniem sobie włosów.

Macie jakieś urodowo-saunowe doświadczenia? Domyślam się, że jakiekolwiek oleje na ciało odpadają, bo z pocenia nic nie wyjdzie (a poza tym mało higieniczne, bo albo zapaskudzę ręcznik, albo, co gorsza, samą ławkę). Ale co z olejem na włosy? Można, warto?
Czy warto położyć na twarz jakąś glinkę albo inną maskę, a może np. tylko w łaźni parowej?
    • kaga9 Re: Sauna dla urody 26.09.11, 22:30
      O, ja niedawno zaczęłam swoją przygodę z sauną (suchą) i zostałam pouczona, że dla zdrowia to max 1 raz w tygodniu. Czyli to nieprawda?

      Ale dopisuję się do grona fanek, jeśli takie powstanie;)
      • mszn Re: Sauna dla urody 26.09.11, 23:05
        A bo ja wiem, może mi za jakiś czas zdrowie wysiądzie. To też nie jest tak, że ja tam siedzę godzinami, tylko po ćwiczeniach/bieganiu wskakuję na 10 minut i potem się schładzam porządnie. Taki dłuższy seans to faktycznie góra raz w tygodniu się zdarzy.

        bieganie.pl coś mi teraz nie działa, a to jedna z nielicznych sportowych stron, którym ufam, więc nie doczytam teraz, jak to z sauną i treningami jest.
        • mszn Re: Sauna dla urody 27.09.11, 09:07
          O ludzie, nawet bieganie.pl ma sprzeczne informacje. Nic to, i tak najważniejsze to obserwować siebie i reagować, jakby się coś nietypowego zaczęło dziać.
    • pierwszalitera Re: Sauna dla urody 27.09.11, 10:57
      A co takiego dobrego dla zdrowia, albo urody jest w saunie? Pytam, bo nigdy w saunie nie byłam i nie mam zamiaru chodzić. Unikam bowiem wszystkiego, co sprzyja pękaniu naczynek, także gorących kąpieli, więc może coś przy tym tracę?
      • pinupgirl_dg Re: Sauna dla urody 27.09.11, 11:17
        > A co takiego dobrego dla zdrowia, albo urody jest w saunie? Pytam, bo nigdy w s
        > aunie nie byłam i nie mam zamiaru chodzić. Unikam bowiem wszystkiego, co sprzyj
        > a pękaniu naczynek, także gorących kąpieli, więc może coś przy tym tracę?

        Nie wiem, ale to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, które miałam okazje przeżyć. Na saunie byłam tylko raz, za to na takiej full wypas, ileś tam sal z różną temperaturą i wilgotnością, najbardziej mi podeszła sauna aromaterapeutyczna. Też mam pękające naczynka (na udach), od jednego wejścia im się nie pogorszyło, nie wiem, co by było, gdybym chodziła regularnie.
        Wracając do tematu - podobno dobrze jest wmasować we włosy maskę przed wejściem do sauny, nie próbowałam. W sumie muszę się tam kiedyś znów wybrać.
        • kis-moho Re: Sauna dla urody 27.09.11, 11:29
          Ja tez uwielbiam! Nie wiem, co jest w tym dobrego dla zdrowia/urody, ale na pewno sauna relaksuje, wiec posrednio na zdrowie i urode wplywa :o) Chodze dosc regularnie, kiedy jestem w Budapeszcie bedzie ze 2-3 razy w miesiacu (sauna + pare godzin goracych kapieli), negatywnych skutkow nie zaobserwowalam. Natomiast w razie watpliwosci warto sie poradzic lekarza, jest pare dosc powszechnych problemow przy ktorych saune sie odradza (glownie z sercem).
      • ciociazlarada Re: Sauna dla urody 27.09.11, 14:25
        Tez uwielbiam saune. Zwlaszcza po duzym wysilku fizycznym jest to super sprawa.
        Pekajace naczynka mam i z godnoscia je ignoruje, od wielu lat ich stan jest stabilny i sauna na to nie wplywa.
        Tak szczerze mowiac, to samo lezenie w saunie mnie szybko nudzi, nigdy nie wchodze na dluzej niz 10-15 minut. Dla mnie najlepsza rzecza jest pozniejszy skok do zimnego basenu lub morza - najlepiej wspominam wakacje w Finlandii, gdzie mielismy saune wychodzaca na pomost prowadzacy wprost na plaze, a tam cudowna, zimna, morska woda.

        Nie lubie rowniez super goracej sauny, preferuje tzw. saunaria, ktore maja temperature do 60 stopni i sa duzo wilgotniejsze niz tradycyjna sucha sauna. Wypas.
      • besame.mucho Re: Sauna dla urody 27.09.11, 14:36
        Nie wiem co konkretnie jest dobrego w saunie, ale też lubię :). Mnie przede wszystkim relaksuje, ale ja w ogóle uwielbiam ciepełko w niemal każdym rodzaju.

        Aha, jeśli chodzi o zdrowie, to ja mniej choruję kiedy chodzę na saunę i lepiej po niej śpię (mam beznadziejną odporność i problemy z bezsennością). Tzn. nie żeby to było jakieś rozwiązanie wszystkich problemów, ale rzeczywiście zimy kiedy regularnie siedziałam na saunie to zimy z niewielką ilością przeziębień, a wieczory po saunie to takie, kiedy łatwiej mi się zasypia. Ale nie wiem czy to efekt samej sauny, czy autosugestii, że jest tak fajnie i miło, że robi się jeszcze lepiej.

        Swoją drogą strasznie dawno nie byłam, jak miałam takie dojście, to chodziłam do malutkiej prywatnej sauny, ale dojście się skończyło i nie mam gdzie :). Są jakieś fajne miejsca do saunowania w Warszawie?
      • mszn Re: Sauna dla urody 27.09.11, 19:54
        Naczynkom faktycznie dobrze to nie robi, więc lepiej unikać, jak masz z nimi problem.

        Jeśli chodzi o zdrowie, to z tych wszystkich tekstów rzucanych w internecie przemawia do mnie chyba tylko wzmocnienie odporności (cokolwiek to znaczy..) i lepsza regeneracja po wysiłku. No i faktycznie dobrze się śpi. O stawach i reumatyzmach wypowiadać się nie mam jak.

        Dla urody? No właśnie tego chciałam się dowiedzieć :) Skórę po saunie zawsze mam bardzo gładką, jak po pilingu (mówimy już po polsku piling czy mam pisać peeling?). Ponoć włosom raczej szkodzi, co ma sens, bo to w końcu prawie jak suszarka. Dlatego zaczęłam myśleć o smarowaniu ich czymś.
    • kaga9 Re: Sauna dla urody 27.09.11, 19:07
      Dla zdrowia i urody:
      "Dzięki warunkom w postaci podwyższonej temperatury nasza skóra oczyszcza się z zanieczyszczeń, cellulit zaczyna być mniej widoczny, kontuzje, zakwasy czy problemy ze stawami zaczynają się redukować, bóle mięśniowe oraz niektóre bóle reumatyczne przestaną się nasilać, a wszystko to zostanie osiągnięte w bardzo przyjemnych i wpływających na nasze samopoczucie warunkach."
      "Chodzenie do sauny nie tylko pozwala rozgrzać obolałe partie ciała, ale również służy w alce z reumatyzmem, czy z trapiącymi nie jednego z nas schorzeniami stawów. Tym sposobem sauna stanowi specyficzny plaster rozgrzewający, kompres, który wspaniale nagrzewa ciało i ułatwia poruszanie się w przypadku zakwasów po ciężkich i męczących ćwiczeniach fizycznych."
      "Wypacamy toksyczne metabolity oraz prowadzi do tego , że łatwiej nam zlikwidować wiele gramów tłuszczu, stanowiących dla niejednego z nas problem".
      To tylko część zalet sauny z www.saunyplus.pl/
      • mszn Re: Sauna dla urody 27.09.11, 19:48
        No, ja tam na owo wypacanie toksyn (miałyśmy już dyskusję o "oczyszczaniu organizmu"...) i tkanki tłuszczowej to patrzę z przymrużeniem oka. "Wiele gramów tłuszczu" wolę wypocić na bieżni :)
      • pierwszalitera Re: Sauna dla urody 28.09.11, 02:11
        kaga9 napisała:

        > "Wypacamy toksyczne metabolity oraz prowadzi do tego , że łatwiej nam zlikwidow
        > ać wiele gramów tłuszczu, stanowiących dla niejednego z nas problem".

        No to jest chyba lekką przesadą, delikatnie powiedziane. ;-) Jeżeli chodzi o reumatyzm, to ciepło nie pomaga wszystkim, u niektórych wzmaga nawet symptomy, o wiele lepsze efekty daje krioterapia, czyli coś zupełnie przeciwnego do sauny, leczenie zimnem. Cellulit staje się może faktycznie mniej widoczny, ale tylko przez efekt odwadnienia, dzieła tylko przy celluclie woednym i jest efektem przejściowym. Pozostańmy więc przy tym, że sauna jest przyjemnością, odprężeniem, może być fajna po sportowym wysiłku i może nieco udodparniać na przeziębienia. Chociaż to chyba tylko wtedy, gdy wchodzimy po saunie do zimnej wody.
        • marciasek Re: Sauna dla urody 17.10.11, 15:41
          > Pozostańmy więc przy tym, że sauna jest przyjemnością, odprężeniem, m
          > oże być fajna po sportowym wysiłku i może nieco udodparniać na przeziębienia. C
          > hociaż to chyba tylko wtedy, gdy wchodzimy po saunie do zimnej wody.

          Po saunie zawsze należy wejść do zimnej wody :) Albo chociaż wytarzać sie w śniegu lub pospacerowac na mrozie. Rzeczywiście, sauna wzmacnia odpornośc, usuwa zmęczenie, pomaga na zakwasy. Podobno również... obniża ciśnienie. Czytałam o tym w kilku miejscach, ale sam mechanizm powodujący obniżanie ciśnienia nie jest mi znany. Dotyczy to sauny suchej, fińskiej, o temperaturze ok. 90 stopni (lub więcej) na górnych siedziskach. Nie wiem jak to jest z parowymi, nie interesowałam sie tym bo ich nie lubię. Suchą zaś uwielbiam.
    • mszn Olej 09.10.11, 13:42
      Szybki raport: przed ostatnią wizytą w saunie posmarowałam włosy olejem (jakieś 8 ml, dla mnie to niewiele), siedziałam 15 minut, olej został na włosach do rana. Włosy się nie usmażyły :) po myciu były supermiękkie, chociaż to też zasługa nowego oleju, który jest mieszanką jojoby i migdała i jest rewelacyjny. Szkoda tylko, że w butelce jest 15 ml, bo to olej do twarzy jest, i drogo wychodzi na włosy...
Pełna wersja