Baza pod makijaż - jakie i po co?

04.10.11, 00:36
Jako kosmetyczna dyletantka ale z aspiracjami drobnego kujonika chciałabym się nauczyć jeszcze sporo o malowaniu, bo od lat maluję się właściwie tak samo i tym samym :)
Tu np dowiedziałam się o podkładach mineralnych - ogrom wiedzy do przyswojenia - i na ten etap wtajemniczenia jeszcze nie wdrapałam się

na razie pytanie jak w tytule:
co daje ta baza pod makijaż?
bo po raz kolejny wyczytałam o bazach pod podkład- że cud miód
ale zanim zainwestuję w kolejne mazidło, którego nakładanie zabierze mi znów nieco cennego czasu rano (a maluję się głównie w korkach w aucie) chcę widzieć od osób które to stosowały i mają porównanie: czy to daje na prawdę lepszy efekt niż sam podkład?
Warta skórka wyprawki?
Do jakiego typu cery, typu makijażu stosować? (stosuję zwykle dzienny)
Jeśli tak to podajcie jakieś sprawdzone bazy dla suchej/naczynkowej cery
    • besame.mucho Re: Baza pod makijaż - jakie i po co? 04.10.11, 00:55
      Używam bardzo lekkich, piankowych podkładów, które łatwo się ścierają, więc w sumie jedyne, co interesuje mnie w bazie, to przedłużanie ich trwałości. I do tego calu faktycznie się taki sprzęt sprawdza.
      Nie używam na co dzień, tylko od święta, kiedy np. idę na całonocną imprezę, na której chcę jak najlepiej wyglądać. Czasem mi dorzucają w sephorze czy innym douglasie próbkę bazy do zakupów, i taka malutka saszetka starcza mi spokojnie na 6-7 użyć. Rozrywam saszetkę przed jakimś "bazowym" wyjściem, używam odrobinę, resztę przekładam do jakiegoś małego opakowania (super są takie po małych, zakręcanych cieniach do powiek) i spokojnie mi starcza na dłuuugo, bo tych wielkich wyjść znowu aż tyle nie mam.
      Ostatnio używam głównie Smashbox Photo Finish, bo kupuję ich puder, a do niego dorzucają taką próbkę. Jest niby do cery mieszanej, a ja mam suchą, ale ma przyjemną konsystencję i nie wysusza mi skóry. Tylko że to są spostrzeżenia przy używaniu raz na ruski rok, nie wiem jak się zachowuje przy codziennym nakładaniu na twarz.
    • anne_stesia Baza Sephora vs. inne? 07.10.11, 22:51
      Powiedzcie mi proszę, która z tańszych baz jest podobna do tej sephorowej. Zakochałam się w aksamitnej konsystencji bazy z Sephory, ale choćbym chciała to nie wygrzebię teraz na nią 50zł, a kończą mi się próbki. Używałam jej ostatnio na dzień i do właśnie delikatnego, dośc suchego podkładu w musie sprawdziła się nieźle. Przede wszystkim - maskuje moje rozszerzone pory i robi to w sposób, jakiego jeszcze nie widziałam. Absolutnie wspaniała.
      Wiem, że Eveline, Soraya mają silikonowe bazy, ale czy one wszystkie mają podobną formę? Mogłabym zaryzykować 20zł, ale wolałabym usłyszeć, że nijak się one do siebie nie mają i kupić jednak tę z Sephory.
      • izas55 Re: Baza Sephora vs. inne? 08.10.11, 08:33
        Anne-stesio, niestety akurat tej z Sephory nigdy nie używałam, więc nie jestem w stanie ci powiedzieć. Ale te bazy Dax, albo Soraya i tak kosztują koło 30zł, więc różnica z tą z Sephory nie jest bardzo duża.
        • anne_stesia Re: Baza Sephora vs. inne? 08.10.11, 10:27
          Doczytałam właśnie. Kupię zatem tę Sephorową, bo jest moim absolutnym KWC. Ułatwia mi rozprowadzanie podkładu, a nie cierpię naciągania skóry, żeby podkład rozmazać ładnie.
    • kryklu Re: Baza pod makijaż - jakie i po co? 08.10.11, 07:42
      Kiedyś, z dziesięć lat temu używałam bazy (Dermika? Dax?). Nie chciało mi się codziennie, stosowałam przed większymi wyjściami. Makijaż był o wiele trwalszy, skóra mniej skłonna do świecenia, gładsza, satynowa, pory znacznie mniej widoczne. Warto było. Wtedy stosowałam maziajowe podkłady.

      Ostatnio kusi mnie bardzo chwalony przez wielbicielki minerałów Monistat Chafing Relief Powder Gel:
      zycie-jak-bombonierka.blogspot.com/2010/09/monistat-chafing-relief-powder-gel.html
      Pociąga mnie jego prosty skład.

      • izas55 Re: Baza pod makijaż - jakie i po co? 08.10.11, 08:30
        Ten Monistat to właściwie nie jest baza, tylko świetnie się sprawdza w takiej roli. To jest żel przeciw obtarciom ud i okolic "okołomajtkowych", wyprodukowany jako uzupełnienie maści przeciwgrzybiczej.
        To z reszta nie jest jedyny przykład stosowania "aptecznych" nie-kosmetyków jako kosmetyków. Wśród zawodowych makijazystek w stanach popularny jest żel PrepartionH, którego używają na różnego rodzaju opuchnięcia na twarzy. A jest to żel/maść na hemoroidy....

        A już tak zupełnie na marginesie to ten Monistat-żel o którym piszesz da się kupić w Polsce czy trzeba go ciągnąć ze Stanów?
        • anne_stesia Re: Baza pod makijaż - jakie i po co? 08.10.11, 10:26
          Maści na hemoroidy z kasztanowcem w ogóle są dobrym środkiem w kosmetyce. Chociażby do cery naczynkowej. Swego czasu stosowałam taką na moje leżące tuż pod skórą naczynka na nosie i policzkach, które powodowały, że miałam nos stop rumieńce. Pomogło - teraz mam po prostu cerę różaną, a nie czerwoną. To był z resztą akt rozpaczy po tym jak dermatolog powiedziała, że to akurat nie jest objaw rosacea tylko moja wątpliwa uroda, a potwierdziła to kosmetyczka. Z resztą na całym ciele mam naczynka tuż pod skórą - w pachwinie widać cały układ żylny nawet nie jako zaczerwienienie tylko mogę prześledzić przebieg fioletowych i niebieskich, czasem dużych naczyń. Nie muszę dodawać, że wygląda to makabrycznie?
Pełna wersja