izas55 06.10.11, 19:32 Ponieważ w wielu wątkach pojawił się temat retinoidów, zakładam nowy wątek poświęcony informacjom o nich Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ciociazlarada Re: Retinoidy (kopiuje z watku o zmarszczkach) 07.10.11, 14:06 Wlasne doswiadczenia z retinoidami. Tazaroten to podobno najsilniejsza pochodna wit. A (niedoustna). Stosowalam go kilka (2-3) razy w tygodniu na noc, zamiast kremu - zaczelam go uzywac w takim samym celu jak kwasow - aby odswiezyc i znormalizowac cere (wybralam retinoidy, a nie kwasy, bo swiecie wierze, ze mi sie odplaca w przyszlosci:)). Nie powiem - z efektow bylam zadowolona, przede wszystkim pozbylam sie naprawde upartych wagrow i cera sie ladnie rozjasnila, co do skutkow anti-aging nie moge sie wypowiedziec, bo nie wiem co by bylo, gdybym go nie uzywala. Widze, ze mam rowniez wyczuwalnie grubsza skore (w pozytywnym tego slowa znaczeniu, nie grubszy naskorek do zluszczenia:)) i mniej przypadkowych wypryskow. Mialam rowniez zaczatki kurzych lapek, ktorych w tej chwili nie mam, ale nie jestem w stanie ocenic, czy to zasluga retinoidow (nie mam drugiej siebie do porownania:)). Z minusow - zawsze na trzeci dzien po uzyciu luszczylam sie jak jaszczurka, stad ograniczylam te kuracje do 2 mcy - non stop na pewno bym nie dala rady. Nie bylo to nic, czego dobry podklad nie ukryje i znikalo samo na dzien czwarty, niemniej jest to ewidentny dyskomfort. 2 minus - mam wyczuwalnie grubsza skore, wiec kazdy potencjalny wyprysk (mam okolo 2-3 na miesiac, przed retinoidami mialam ok. 5-10/mc) to tzw. rog, ktorego nie da sie w zaden sposob wycisnac. Korektor i biore dziada na przeczekanie. Triacnealu uzywam rowniez 2-3 razy w tygodniu, na noc, na cala twarz (rowniez pod oczy). Bardzo go lubie i sie przyzwyczailam, to taka moja rutyna przeciwzmarszczkowa. Podobnie jak Zorac normalizuje i odswieza, ale jest duzo mniej inwazyjny i efektu Jaszczurki Dnia Trzeciego nie ma. W tym roku pozostane tylko przy Triacnealu, spelnia swoje zadanie rownie dobrze jak Zorac, a nie mam zamiaru kombinowac ze zdobywaniem Retinu A (mocniejszy niz retinaldehydy w Triacnealu, slabszy niz tazaroten) z polegalnych zrodel. Jak widac, biore to raczej na luzie, tj. nie uzywam codziennie, ani nie stosuje zadnych srodkow wzmacniajacych dzialanie retinoidow. Z drugiej strony, wyprobowalam inne kremy retinoidowe Avene i pozostane przy Triacnealu jeszcze pewnie przez kilka lat. Diroseal i Ystheal strasznie mnie zapychaly. Zwlaszcza Diroseal. Mam tez cere naczynkowa i leje na to. Zaden z tych specyfikow nie zaostrzyl mi stanu naczynek, nawet zracy Zorac. Odpowiedz Link
pierwszalitera tretinoina - retinaldehyd - retinol 07.10.11, 15:00 Ok, to teraz Reitn A (tretinoina). ;-) Czy jest on tak trudno dostępny? Pierwsza lepsza apteka wyrzuca Cena nawet przystępna i nie wygląda, że wymagana jest recepta. A Ysthéal (retinaldehyd) istnieje w dwóch wersjach, jako krem dla cery suchej (pewnie zapycha) i lekka emulsja dla cery mieszanej. Jak podaje strona Avene ta emulsja ma tylko 19% lipidów, Triacnéal ma 22%, ale oprócz retinaldehydu ma też jeszcze kwas glikolowy. I czy stosowałaś jeszcze inne kwasy i retinoidy w jednym czasie? Tendencję do pękających naczynek też mam, ale kwasy mi na przykład nie szkodzą. Powiedziałabym nawet, że naczynka stają się mniej widoczne i znikają takie małe czerwone i swędzące pryszczyki, które robią się na pękających naczynkach, gdy cera jest mocno podrażniona, na przykład zimnym wiatrem. Podejrzewam, że to początki rosacea, ale miewam coś takiego tylko sporadycznie i się nie pogarsza. A jak chciałam pokazać dermatolożce, by wyjaśnić, to wszystko zniknęło przez noc i nie było co pokazywać. ;-) Co do moich doświadczeń, to używałam kosmetyku ROC Retin-Ox Rides Correxion Serum. W tym produkcie jest retinol i nie bardzo wiem, czy ma jakiekolwiek działanie. U mnie zachowywał się trochę jak kwasy, ale działanie nie było zbyt duże. Kupowałam przez trzy zimy, ale potem przerzuciłam się na kwasy. Odpowiedz Link
izas55 Re: tretinoina - retinaldehyd - retinol 07.10.11, 15:06 RetinA w Polsce i większości znanych mi krajów jest na receptę, nie wiem jak w Niemczech, bo podałaś link do niemieckiej apteki. Głównie ze względu na bardzo poważne skutki uboczne przy podawaniu doustnym. Czym innym są też retinoidy w kremach, a czym innym w maściach/żelach. Te drugie mają nieporównywalnie silniejsze działanie. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: tretinoina - retinaldehyd - retinol 07.10.11, 15:48 izas55 napisała: > RetinA w Polsce i większości znanych mi krajów jest na receptę, nie wiem jak w > Niemczech, bo podałaś link do niemieckiej apteki. Głównie ze względu na bardzo > poważne skutki uboczne przy podawaniu doustnym. O doustnym podawaniu nawet nie pomyślałam, bo myślałam o RetinA w kontekście zmarszczkowym i zalinkowałam też krem. Preparaty doustne są też w Niemczech na pewno na receptę. > Czym innym są też retinoidy w kremach, a czym innym w maściach/żelach. Te drugi > e mają nieporównywalnie silniejsze działanie. Zdaję sobie z tego sprawę, ale nie zawsze chodzi nam o działanie najsilniejsze z możliwych. Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: tretinoina - retinaldehyd - retinol 07.10.11, 15:23 Nie, stosowalam tylko te dwa, o ktorych napisalam. Retin A jest w wielu krajach albo niedostepny, albo na recepte tylko, stad najprostsza droga dla wielu to apteka internetowa z "dzikszych" krajow (dodatkowo Viagra i Valium bez recepty:)), co mnie nieco odrzuca, bo jestem praworzadna. Moze byc tak, ze w Niemczech mozna go normalnie kupic, bez zadnych problemow - niedostepnosc wynika jedynie z problemow z dystrybucja, jest to lek normalnie dopuszczony do obrotu. Przy stosowaniu Triacnealu nie stosuje kwasow, ew. czasami jak mi sie przypomni, raz w tygodniu. Z drugiej strony Triacneal ma kwas - polaczenie mi swietnie pasuje. Radzilabym Ci wziac probke z apteki, chocby tych retinaldehydow - dzialaja duzo silniej niz Retin-Ox z ROCa (mialam go kiedys), porownywalnie do dobrych kwasow. Te na recepte, zwlaszcza w zelu (Zorac jest zelem, jest tez Retin-A zelowy) dzialaja bardzo, bardzo wybuchowo (w porownaniu z Retin-Ox) i istnieje niebezpieczenstwo, ze cala obejdziesz ze skory za pierwszym podejsciem! Ja sie zluszczylam jak jaszczurka, glownie z brody i bokow nosa, nie od razu (jak pisalam, na trzeci dzien). Ogolnie te zelowo-alkoholowe maja duzo silniejsze dzialanie, niz te w kremie. Co do ewentualnego tradziku rozowatego - nie wiem czy to jest przeszkoda. Mi retinoidy nie wplynely na naczynka w zaden sposob. Stosowalam i stosuje je rowniez pod oczy (Zorac piekl, ale nie wlazil do oczu) i nic mi sie ze skora wokol nie stalo - tak jak pisalam wczesniej, mam wrazenie, ze zniknely mi poczatki kurzych lapek. Moze ten Ystheal to dobry wybor, mialam krem i mnie zapychal. Dirosealu na pewno nie polecam - efekt naczynkowy zaden, za to robil mi kupe grudek i gulek pod skora:( Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: tretinoina - retinaldehyd - retinol 07.10.11, 16:09 ciociazlarada napisała: > Moze ten Ystheal to dobry wybor, mialam krem i mnie zapychal. Dirosealu na pewn > o nie polecam - efekt naczynkowy zaden, za to robil mi kupe grudek i gulek pod > skora:( Sprawdziłam składy i Ystheal, także jako emulsja, zawiera parafinę. Odpada od razu. W Triacnéalu jej nie ma. Dirosealu Avene już pod nazwą chyba nie produkuje. Po wklepaniu nazwy na stronie firmy wychodzi Antirougeurs FORT. Nie ma w składzie ani kwasów, ani retinoidów, za to karité (sheabutter) i dextransulfat, jako substancję przeciwzapalną. Odpowiedz Link
izas55 kremy z retinolem 07.10.11, 16:28 Ja kiedyś używałam Suractif Lancaster. Ma stosunkowo wysoką zawartość retinolu w postaci 2 różnych form. Używalam go parę lat temu jako rodzaj kuracji na noc. W zauważalny sposób poprawił mi stan skóry, zmniejszył pory i wypryski. Nie mam zmarszczek, więc nie wiem czy na nie by zadziałał. Nie wiem czy jest jeszcze produkowany, znalazłam stronę www.retinology-theproof.com/the_science.html Używałam jeszce ROC www.rocskincare.com/anti-wrinkle.jsp też 1-2 opakowania raz w roku jako coś w rodzaju uderzeniowej kuracji. Nie widziałam jakichś specjalnie dużych zmian. Jeżeli gdzieś znajdziesz ten Lancaster to polecam Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: kremy z retinolem 07.10.11, 17:45 izas55 napisała: > Używałam jeszce ROC > Ja kiedyś używałam Suractif Lancaster. Ten ROC używałam jako serum. Przy okazji kupna serum dostałam też próbki kremu na noc i na dzień i okazały się dla mojej mieszanej cery za ciężkie. Serum było przyjemne w użytku. Suractif Lancaster istnieje. Ale w niemieckim Douglasie Suractif High Intensity Serum kosztuje 68 euro (30ml). Owszem, stać mnie, ale nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto, gdy nie muszę i nie przepadam dlatego za dyzajnerskimi kosmetykami. Kupuję nieraz kosmetyki kolorowe z wyższej półki, zwykle dostaję przy tym całą masę próbek kremów i specyfików, wcześniej wykorzystywałam, teraz wyrzucam od razu do śmieci. One wcale nie są lepsze od kosmetyków ze średniej półki, nieraz mają bardzo dziwne i "niezdrowe" składy, a ja znalazłam już to, co mojej cerze robi dobrze. Ale dziękuję, może akurat kiedyś to serum wykorzystam. Odpowiedz Link
izas55 Re: kremy z retinolem 07.10.11, 18:17 Lancaster to rzeczywiście firma z wyższej półki, ja używałam tylko dlatego, ze dostałam w prezencie. Te 10 lat temu to nawet jeśli by mnie było stać to za skarby świata bym sobie nie kupiła. Poproś może w Douglasie o próbkę, ja pamiętam, że widziałam próbki tego kremu w takich mini słoiczkach 15ml, które starczają na jakąś dłuższą chwilę. Nawet nie wiedziałam, że on aż tyle kosztuje w tej chwili. Najzabawniejsze jest to, że ja absolutnie nie wierzę we wzrost skuteczności wraz z ceną, ale nasłuchałam się wtedy całej masy komplementów na temat swojej cery. Było to dla mnie tak szokujące, że pamiętam do tej pory A tak zupełnie oftopowo designerski lub dizajnerski a nie dyzajnerski, jeżeli już przyłączasz się do walki o poprawność językową na forum. Swoją drogą, fajny post do bib24 w wątku lakierowym. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: kremy z retinolem 07.10.11, 18:30 izas55 napisała: > Najzabawniejsze jest to, że ja absolutnie nie wierzę we wzrost skuteczności wra > z z ceną, ale nasłuchałam się wtedy całej masy komplementów na temat swojej cer > y. Było to dla mnie tak szokujące, że pamiętam do tej pory > Ja czasem przy okazji prezentów zbiorowych dostają bony pieniężne do Douglasa i może wtedy sobie sprawię. Nie jestem tylko przekonana do tego retinolu, bo ten w ROCu wprawdzie wygładzał i robią mi ładną cerę, ale podobnie jak kwasy, a te można dostać już o wiele taniej. > A tak zupełnie oftopowo designerski lub dizajnerski a nie dyzajnerski, jeżeli j > uż przyłączasz się do walki o poprawność językową na forum. Swoją drogą, fajny > post do bib24 w wątku lakierowym. Ja myślałam, że to tak jak dyskoteka z disco. ;-) Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: kremy z retinolem 07.10.11, 17:54 Znalazłam ten Suractif, ale nigdzie nie mogę się dogrzebać do składu. Co jest mi potrzebne to przynajmniej retinal/retinaldehyde na liście składników, której niestety nie podają nawet na wizażowym KWC. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: kremy z retinolem 07.10.11, 18:42 ciociazlarada napisała: > Znalazłam ten Suractif, ale nigdzie nie mogę się dogrzebać do składu. Co jest m > i potrzebne to przynajmniej retinal/retinaldehyde na liście składników, której > niestety nie podają nawet na wizażowym KWC. Te drogie marki są często bardzo tajemnicze. ;-) Mój niemiecki Douglas podaje tylko: wolny retinol i retinol w mikrokapsułkach (?). A Lancaster pisze o Double-Dermogrip-Technologie i o Retinol-Matrix Komplex. ;-) I jeszcze jest tam coś, co nazywa się Phycohesin i RPF-Komplex. ;-) Odpowiedz Link
izas55 Re: kremy z retinolem 07.10.11, 18:48 Ja jestem pewna że gdzieś widziałam skład (pewnie na pudełku). Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: kremy z retinolem 07.10.11, 18:49 Retinol to jest ogólnie ta najsłabiej działająca forma wit. A. Nie sądzę, żeby dokonał więcej niż mój ukręcony własnoręcznie kwas z lodówki. Pozostanę na razie wierna Triacnealowi. Taka ciekawostka, mój kolega z pracy używa Triacnealu do pielęgnacji brody. Jest Włochem i hoduje sobie takie kaktusowe pięciodniówki regularnie. Triacneal zalecił mu dermatolog, on twierdzi, że broda mu dużo ładniej rośnie, a przede wszystkim włosy nie wrastają. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: kremy z retinolem 07.10.11, 19:17 ciociazlarada napisała: > Taka ciekawostka, mój kolega z pracy używa Triacnealu do pielęgnacji brody. Jes > t Włochem i hoduje sobie takie kaktusowe pięciodniówki regularnie. Triacneal za > lecił mu dermatolog, on twierdzi, że broda mu dużo ładniej rośnie, a przede wsz > ystkim włosy nie wrastają. To ja sobie ten Triacneal kupię, a jak będzie dla mnie do kitu, to będę wcierać w faceta. ;-) Owłosionego terenu w dostatek. ;-) Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: tretinoina - retinaldehyd - retinol 07.10.11, 15:45 Poza tym nie wiem, czy to co zalinkowalas ma cos wspolnego z Retinem-A (bez "cid"), ktory wyglada tak Trzeba by popatrzec na sklad. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: tretinoina - retinaldehyd - retinol 07.10.11, 15:59 ciociazlarada napisała: > Poza tym nie wiem, czy to co zalinkowalas ma cos wspolnego z Retinem-A (bez "ci > d"), ktory wyglada tak Trzeba by popatrzec na sklad. Nie mam pojęcia. Z tretinoiną dostępne są w Niemczech Airol krem/płyn i Cordes krem. Oba jako leki przeciwrądzikowe na receptę. Dam sobie spokój. Na jszczurkowe efekty nie mam ochoty. ;-) Spróbuję z Avene. Odpowiedz Link
izas55 Re: Retinoidy 07.10.11, 14:27 Tazaroten (Zorac) i Triacneal Autor: pierwszalitera 07.10.11, 13:12 ciociazlarada napisała: > Sama używam raz do roku Zoracu przez około 2 miesiące (tazaroten na receptę) i > Triacnealu praktycznie od trzech lat bez przerwy. OK, a który z tych specyfików twoim zdaniem ma większe działanie anti-anging? I jak używasz Triacnealu? Codziennie wieczorem, solo, czy z innymi kosmetykami? Czy wysusza on skórę? Czy ten retinaldehyd w Triacnealu można zaliczyć do tych "działających" retinoidów? I w jakim celu używasz Zoracu? Co robi on konkretnie ze skórą? Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: Retinoidy 11.10.11, 22:32 Mogę napisać o Triacnealu, bo go używam od kilku miesięcy. Tak, działa, nie wiem jak w porównaniu do innych retinoidów, na mnie działa dużo lepiej niż same kwasy. Jak wywaliłam jeszcze żele do mycia twarzy z SLS (tu już moja własna głupota, należało to wywalić razem z żelami pod prysznic z tym cholerstwem), to wierzę, że mi trądzik całkiem zlezie. Używam codziennie wieczorem bezpośrednio po umyciu twarzy, nie stosuję oprócz tego żadnych innych kremów (filtry pomijamy). IMHO wysusza skórę, ale nie jakoś bardzo strasznie. Ładnie likwiduje za to przetłuszczanie się i mam wrażenie, że "wizualnie" oczyszcza cerę - na pewno mam lepszy koloryt (cera nie jest ziemista, o co u mnie bardzo łatwo), nie mam też takiej typowo trądzikowej, grubej i tłustej skóry (nie umiem tego lepiej wytłumaczyć niestety). Nie likwiduje powiększonych porów, za to ładnie je oczyszcza, są szarymi dołkami, a nie czarnymi kropkami. Anty-aging nie zaobserwowałam, zmarszczki na czole i tak mi się zaczęły robić. Chociaż nie wiem jakby wyglądały jakbym tego nie stosowała :) Odpowiedz Link
anne_stesia Re: Retinoidy 08.10.11, 00:09 Moja przygoda z retinoidami trwa już miesiąc i przyznam, że jestem mocno rozczarowana :( Myślałam, że już jest poprawa, bo pory wydawały się węższe, skóra też jakaś taka gładsza i znowu mam zjazd. Żebym jeszcze miała ten słynny wysyp to uwierzyłabym, że może to działa jednak. A tak, po przejściu z Isotrexu na Differin nie dzieje się kompletnie nic. Zero złuszczania, zero wygładzania, zero wysuszania nawet! Tak jakbym nakładała sobie placebo. Przy najbliższej wizycie się na to pożalę mojej lekarce, ale wczoraj pierwszy raz uznałam, że nie chce mi się smarować i nalożyłam tylko krem nawilżający. Czym odpłaciła mi się cera? Masakrycznym przetłuszczaniem w ciągu dnia. Zwariuję. Podsumowując: to chyba na mnie nie działa. Nie dzieje się nic, o czym piszą chociażby dziewczyny na wizażu - żadnej plagi wyprysków, żanego wysuszenia. Sytuacja bez wyjścia, bo Isotrex koszmarnie boli i już do niego nie wrócę. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Retinoidy 08.10.11, 00:46 anne_stesia napisała: > Podsumowując: to chyba na mnie nie działa. Nie dzieje się nic, o czym piszą cho > ciażby dziewczyny na wizażu - żadnej plagi wyprysków, żanego wysuszenia. Sytuac > ja bez wyjścia, bo Isotrex koszmarnie boli i już do niego nie wrócę. Być może oczekujesz od retinoidów zbyt wiele? Wydaje mi się, że przetłuszczanie, to sprawa genetyki i hormonów, więc nie masz co liczyć na to, że przez środek zewnętrzny cera stanie się nagle normalna i taka już zostanie. Tak całkiem z problematycznej skóry idealnej cery Królewny Śnieżki nie zrobisz. Retinoidy zapobiegają jednak powstawaniu trądziku, zapalnych wyprysków itp. i jak tu wygląda sprawa? Musi cię koniecznie wysuszać i robić jaszczurkowe efekty? Mnie przy użyciu kwasów skóra się też widocznie nie łuszczy, efekty w postaci delikatniejszej, wygładzonej cery i wyrównanego kolorytu pokazują się z czasem, bez dramatycznych reakcji skórnych, a tak jest chyba lepiej? Firma Avene pisze też przy swoim Triacnéalu, że należy stosować go przynajmniej przez trzy miesiące, więc inne, mniej inwazyjne retinoidy pewnie też potrzebują trochę czasu. W końcu skóra ci się już bardzo złuszczyła przy Isotrexie i naskórek musi się najpierw odnowić. Odpowiedz Link
anne_stesia Re: Retinoidy 08.10.11, 10:31 Zdecydowanie nie zabezpiecza przed powstawaniem nowych. Jak mam mieć zaskórnik to mam, jak ma się zrobić boląca gula na brodzie, ciągle w jednym miejscu - zrobi się. Poczekam do trzech miesięcy, bo po tylu powinny być efekty i najwyżej się poddam. Aczkolwiek po raz pierwszy irytuje mnie niesprawiedliwość losu. Mogłabym kurde chociaż ładna być, żeby ta cera się tak w oczy nie rzucała :/ Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: Retinoidy 08.10.11, 13:02 Ale leczysz sobie trądzik? Ja nie miałam żadnego wysypu, skóra mi się przestała tak mocno przetłuszczać i poprawiła się po około pół roku, ale nigdy nie stosowałam Zoracu ani Triacnealu (wtedy to jeszcze był Diacneal) codziennie. Z tym, że nie leczyłam żadnego poważnego problemu skórnego. Zaskórniki nadal mam (nie ma się co łudzić), ale są dużo bledsze i mniej widoczne. Pory - no cóż, to jest kwestia genetyczna - pory nie mają mięśni i się cudem nie ściągną, nie ma chyba takiego cuda, które widoczne pory zlikwiduje na zawsze. Odpowiedz Link
anne_stesia Re: Retinoidy 08.10.11, 14:33 Poszłam do dermatologa z grudkami i zaskórnikami plus rozszerzonymi porami. Lekarka powiedziała, że te pory są od łojotoku i się zmniejszą. Nie oczekuję tego, że będą zupełnie niewidoczne i będę mogła się nie malować (a malowanie sprawia mi frajdę), ale że będę mogła po kilku godzinach, gdy podkład się zetrze, nadal wyglądać nieźle. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Retinoidy 08.10.11, 14:22 anne_stesia napisała: > Poczekam do trzech miesięcy, bo po tylu powinny być efekty i najwyżej się podda > m. Aczkolwiek po raz pierwszy irytuje mnie niesprawiedliwość losu. Mogłabym kur > de chociaż ładna być, żeby ta cera się tak w oczy nie rzucała :/ Przygotuj się na to, że o ładną cerę będziesz musiała walczyć całe życie. Ja nigdy nie miałam czegoś, co można nazwać poważnym trądzkiem i co wymagało leczenia u dermatologa, ot tłustawa cera z tendencją do pojedynczych wyprysków i zaskórników, która kiedyś przeszła w cerą mieszaną i mniej skorą do wyprysków, ale nawet teraz w dojrzałym wieku czasem coś gdzieś mi wyskoczy. W sumie najważniejszym kosmetykiem jest u mnie punktowo nakładany camouflage, bo jakieś zaczerwienienie zawsze gdzieś się znajdzie. Doszłam w tym do perfekcji i dla obcych mam alabastrową cerę. ;-) Więc najlepiej nie oczekuj zbyt wiele, uzbroj się w cierpliwość, znajdź dobry krem z kwasami i retinoidami, który możesz stosować zawsze i spróbuj ze swojego typu cery zrobić najlepsze. Podobno tłusta cera później się starzeje, na sobie mogę potwierdzić, więc odrobina pociechy zostaje. ;-) I jeszcze, pamiętaj, że ludzie są zwykli tak bardzo zajęci sobą, swoim wyglądem i swoim działaniem na innych, że brakuje im mentalnych rezerw na spostrzeganie naszych wizualnych słabości. ;-) Więc nie martw się każdym pryszczem, bo może być, że nikt oprócz ciebie go nie widzi. Zaprzyjaźnij się też z make upem dobranym do typu cery, to, że trądzikowej cery nie wolno malować, to bzdura, a kryjący make up działa cuda i poprawia znacznie samopoczucie. Odpowiedz Link
anne_stesia Re: Retinoidy 08.10.11, 14:31 U mnie z makijażem było tak, że czytając i słysząc rady, że to pogarsza sprawę puknęłam się w głowę i uznałam, że skoro to ostatnia rzecz jaka poprawia mój wygląd to z niej nie zrezygnuję. Potem przyszła obserwacja, że malowanie się nijak nie pogarsza stanu mojej cery i już bez wyrzutów sumienia robiłam sobie kamuflaż. Ogólnie nie ma tragedii. Nie mam blizn, nie mam ropnych wulkanów, nie mam nosa szarego od zaskórników, ale mam naprawdę mocno rozszerzone pory, na które działa tylko baza silikonowa. Teraz sprawdzam, czy nie sprawi ona, że stan skóry się pogorszy, ale tygodniowe testowanie jak na razie daje nadzieję, że będzie ok. Nie przeszkadzałaby mi ona, bo jej nakładanie jest mega przyjemne i ułatwia rozprowadzanie fluidu. Odpowiedz Link
pierwszalitera Retinyl Palmitate 10.10.11, 23:53 Przymierzając się do zakupy surowców komsmetycznych, znalazłam na liście sklepu internetowego coś pod nazwą Vitamin A-palmitat. W składzie jest Aranchis Hypogaea, Retinyl Palmitate, Tocopherol. Aranchis Hypogaea to olej arachidowy, tocopherol witamina E, ale wie ktoś, czy Retinyl Palmitate to coś wartego uwagi i mającego działanie anti-aging? Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: Retinyl Palmitate 11.10.11, 09:19 O ile sie orientuje, to retinyl palmitate to inna nazwa retinolu. Tak jak retinal (w skladzie INCI) to inna nazwa retinaldehydu. Nie bedzie wiec podejrzewam dzialal silniej niz Reti-Ox z ROCa. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Retinyl Palmitate 11.10.11, 12:13 Nie, retinyl palmitate to palmitynian retinylu, a retinol to retinol. Ten pierwszy to największa słabizna ze wszystkich retinoidów. www.laboratoriumurody.pl/forum/palmitynian-retinylu-estrowa-forma-wit-a,t846.html Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Retinyl Palmitate 11.10.11, 13:11 kasica_k napisała: > Nie, retinyl palmitate to palmitynian retinylu, a retinol to retinol. Ten pierwszy to największa słabizna ze wszystkich retinoidów. rel="nofollow">www.laboratoriumurody.pl/forum/palmitynian-retinylu-estrowa-forma-wit-a,t846.html > Ojej, ojej. ;-) Po przeczytaniu tych tekstów przeszła mi ochota na eksperymenty. Będą trzymać się lepiej gotowych kosmetyków, a jak już coś mieszać, to mniej dyskusyjne surowce. Dzisiaj przyszedł mój Triacneal. Spróbuję najpierw na dekolt, bo na twarz daję od kilku dni kwasy. Mam nadzieję, że w połączeniu z moim zwykłym kremem nie będzie wysuszał, a tylko wygładzał i odnawiał skórę. Odpowiedz Link
kasica_k A czym się różni Triacneal 11.10.11, 04:28 od Diacnealu? Ten drugi nawet jeszcze mam, a o tym, że istnieje jakiś Tri dowiaduję się tutaj :) Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: A czym się różni Triacneal 11.10.11, 09:17 Niczym. Diacneal nie jest juz produkowany:) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: A czym się różni Triacneal 11.10.11, 12:53 ciociazlarada napisała: > Niczym. Diacneal nie jest juz produkowany:) Najpierw był Di, teraz jest Tri, następna wersja będzie nazywać się pewnie Tetraacneal. ;-) Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: A czym się różni Triacneal 11.10.11, 21:55 Różni się, dodali chyba jakiś składnik łagodzący podrażnienia czy cuś. W każdym razie powszechna opinia jest chyba taka, że Triacneal mniej wypala twarz niż Diacneal. Sama się nie wypowiadam, bo pomiędzy moimi podejściami do Diacnealu (odstawiony po tygodniu, zdecydowanie za mocny) i Triacnealu (luzik, mogę używać codziennie bez jakiegokolwiek dodatkowego nawilżania/natłuszczania) było kilka lat codziennego stosowania Effaclaru K, co "trochę" przyzwyczaiło skórę do złuszczania. Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: A czym się różni Triacneal 11.10.11, 22:03 A nie, przepraszam, to trzecie to niejakie Efectiose aka Undecyl Rhamnoside, ma działać przeciwzapalnie (o, tu paper: www.springerlink.com/content/7xx71777m0248278/ ) Odpowiedz Link