CIENIE DO OCZU

07.10.11, 21:27
Macie swoje ulubione firmy albo kolory? Ja muszę przyznać, że obiecałam sobie mały odwyk od kupowania cieni, a do Inglota staram się zaglądać jak najrzadziej. Pokażcie czego używacie i jakie są wasze ulubione kolory, może mi wystarczy zamiast ;-)
    • izas55 INGLOT 07.10.11, 21:27
      • izas55 Freedom System 144 07.10.11, 21:33
        Jeden z moich ulubionych cieni z serii Freedom System, czyli kupowanych wkładów, które można dowolnie zestawiać w magnetycznych kasetkach. Ciepły róż z dość dużą ilością srebrnych drobinek. Znakomity do wykonania pięciosekundowego makijażu oka, bo wystarczy przeciągnąć dużym pędzlem po powiece tylko tym jednym cieniem i jako codzienny makijaż wystarczy w zupełności

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/zf/de/okmd/i5VpHwPab6wA0TgrcB.jpg
      • anne_stesia Freedom system - ogólnie 07.10.11, 22:21
        Lubię paletki, które kompletuję sama. To był główny powód, dla którego wybrałam Inglota. Potem przyszły zachwyty nad samymi cieniami.
        Maty, zauważyłam, że większość, dość trudno się rozmazują. Potrafią robić plamy, ciężko je ładnie rozetrzeć, mogłyby być odrobinę bardziej kremowe. Pigmentacja bez zarzutu (ale ja używam głównie brązów, nie wiem jak z czernią, czy grafitem). Kolory łatwe do dobrania. Osypują się w stopniu dopuszczalnym, wystarczy minimum ostrożności i zdmuchnięcie nadmiaru przed użyciem.
        Błyszczące - genialne. Jestem absolutnie zachwycona cieniami z drobinkami. Nie używam perłowych (nawet nie wiem, czy są), ale lubię te z mieniącymi się drobinkami. Będąc nowicjuszką kupowałam same maty na dzień i początki były trudne. Teraz przestałam się bać tych z drobinkami i mój dzienny makijaż zrobił się i łatwiejszy, i ładniejszy. Drobinki nie są nachalne - na oku po prostu nadają wyrazu, subtelnego metalicznego połysku cieniom, natomiast nie zostawiają brokatu na policzkach po osypaniu się. Mam cień bordowy z wyraźnymi drobinkami w opakowaniu, który po nałożeniu wygląda prawie jak mat, ale dużo ciekawszy i łatwiejszy do nałożenia. Potem dokupiłam cień złoty, zielony i fioletowy - wszystkie z drobinkami, i te cienie są wspaniałe - wcale nie tandetne i wieczorowe jak mogłoby się wydawać.

        Ogólnie - przy Inglocie już zostanę. Łącznie mam 9 cieni w dwóch paletkach, leci do mnie kolejna, na 5 cieni i jestem pewna, że szybko ją zapełnię.
        • izas55 Re: Freedom system - ogólnie 07.10.11, 22:27
          Ja też się prawie wyłącznie przerzuciłam na inglota. Mam podobne odczucia jak ty co do tych cieni z błyszczącymi drobinkami, zupełnie niespodziewanie nie są nachalne. A perłowych jest wśród cieni inglota całkiem sporo.
          Mam pewnie koło 50-60 kolorów, kilka absolutnych faworytów sfotografuję i wrzucę swatche
          • anne_stesia Re: Freedom system - ogólnie 07.10.11, 22:34
            Dokładnie - spodziewać by się można, że to będą typowo wieczorowe, połyskujące z daleka cienie, a okazuje się, że lepiej niż maty sprawdzają się do makijażu pod okulary.
            Perłowych widocznie nie wyłowiłam, bo kompletnie mnie ten typ wykończenia nie rusza i jakoś wzrok sam je omija :D
      • urkye Re: INGLOT 12.10.11, 18:26
        Wpisuję się do grona freedomowców;)
        Pierwsze cienie kupiłam dawno temu, spodobała mi się możliwość dowolnego wyboru kolorów. Aktualne kasetki są przepiękne, szalenie mi się podoba ich prostota:P
        A cienie - mam ich trochę, jedne lubię bardziej, inne mniej. Te z drobinkami są najfajniejsze:)
        Całkiem ciekawe są też te potrójne - mam takie dwa w różnych odcianiach brązów i beży i świetnie się sprawdzają do codziennego makijażu.
      • madzioreck Re: INGLOT 12.10.11, 20:51
        Absolutnie uwielbiam Freedom system - jest właściwie tylko 1 cień, który kupuję w pojedynczym pudełeczku, a całą resztę od dawna w paletkach. Zresztą chyba nie umiem wyjść z Inglota z jednym cieniem ;)
        Mam w tej chwili 4 albo pięć paletek - uwaga - wychodzi sporo taniej za 1 cień, niż za ten sam pojedynczo :)

        "Pokażcie czego używacie i jakie są wasze ulubione kolory, może mi wystarczy zamiast ;-)"

        Hhahaha, naiwna kobieto, zobacz, co się porobiło przy lakierach :)

      • izas55 INGLOT 376 Matte [swatch] 16.10.11, 09:21
        Jeden z matowych cieni Freedom System Inglota

        Zdjęcie dobrze pokazuje różnicę intensywności przy nakładaniu matowych cieni. Nawet jeżeli mają bardzo intensywny kolor jak ten, to właściwie go nie widać przy nałożeniu cienką warstwą. Dopiero te nałożone na mokro lub na bazę maja taki kolor jak ceń w opakowaniu

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/zf/de/okmd/iZzBuFLoepfSvSn5QB.jpg
      • magdalaena1977 Re: INGLOT 20.10.11, 12:42
        Przez długi czas miałam przerwę w malowaniu powiek, ponieważ wszystkie cienie wywoływały u mnie podrażnienia.
        Aż do paletki Inglota kupiłam sobie tak impulsowo jeden cień - nie podrażnia, nie zbija się - w ogóle jest ok. Jak będę w sobotę w Złotych Tarasach, muszę wybrać sobie następny.
    • zarin SLEEK 07.10.11, 22:02
      Bardzo polecam. Paletki z 12 cieniami można kupić na allegro i w sklepach internetowych (stacjonarnie niedostępne w PL) za ok. 30 zł z przesyłką. Są świetnej jakości w stosunku do ceny, niesamowicie mocno napigmentowane. Jedyna wada, to że niektóre trochę się sypią w opakowaniu.
      • anne_stesia Sleek Au naturel 07.10.11, 22:07
        Naprawdę przyjemna paletka, ale nie podzielam zachwytów marką.
        Cienie lubią się osypywać i wpadać do oka, niektóre są dość tępe i ciężko je rozetrzeć. Są raczej trwałe, ale mam wrażenie, że z czasem ciemnieją na skórze (na pewno ten oliwkowy).
        Warte ceny, bo w przeliczeniu na sztukę są tanie i w razie czego można użyć koloru, którego nie mam w inglotowej bazówce. Jest sporo cieni, o których wiem, że nigdy ich nie użyję, bo po prostu mi się nie podobają.

        Ogólna ocena: 3. Nie zachwyciły mnie, bo wcześniej polubiłam moją skompletowaną paletkę Inglota.
      • anne_stesia Sleek Bad girl 07.10.11, 22:12
        Kupiona z myślą o makijażach wieczorowych.

        Cienie mocno się kruszą i osypują - to jest coś, co dla mnie jest olbrzymią wadą i szybko mnie zniechęca do produktu.
        Kolory chyba dobrze dobrane, ale jasne rozświetlające robią dość tandetny efekt i kompletnie nie różnią się od perełek z bazarku. Ciemne, a zwłaszcza matowe robią dobre wrażenie. Moimi ulubionymi są dwa granaty i czysty fiolet.

        Ogólnie: również, tak jak w Au Naturel - 3. Nie zachwyciły mnie, leżą z rozsądku, bo przydadzą się, gdy zachce mi się zrobić sobie mocny makijaż.
      • izas55 Re: SLEEK 07.10.11, 22:22
        Mam dwie: Bad Girl i Storm, czasem używam pojedynczych cieni, częściej ze Storm.
        Jestem zadowolona z tych metalicznych i perłowych, ale matowe są dość słabo napigmentowane. Te metaliczne długo trzymają się na powiece i nie zbierają w załamaniu. Mają jakby lekko tłustą konsystencję i nieco ciężko nabiera się je na pędzel, pacynka sprawdza się znacznie lepiej w tym przypadku

        Swatche można zobaczyć tutaj
        www.theglamorousgleam.com/2010/10/sleek-makeup-i-divine-bad-girl-good-girl-palettes-swatches-review.html
        www.vexinthecity.com/2009/06/review-sleek-eyeshdow-palettes-swatches.html
    • yaga7 DIOR 08.10.11, 14:01
      Przyznaję, jestem Dioromaniaczką ;)

      W calym swoim życiu przetestowałam kilkanaście (a może i więcej), piątek Diora i są to jedne z moich ulubionych cieni. Być może tańsze odpowiedniki można znaleźć gdzie indziej, być może przepłacam, nieistotne, ja te cienie po prostu kocham i już. Oczywiście są kolory, które mi nie pasują, to nie jest tak, że kupuję wszystko ;)

      Oczywiście mam i testowałam cienie innych firm, ale jednak na pierwszym miejscu jest Dior ;)
      • kry0 Re: DIOR 12.10.11, 22:22
        Zgadam się z yaga7 absolutnie.
        Ja stałam się Dioromaniaczką miesiąć temu. Wyjeżdżałam na delegację za granicę i uznałam, że muszę jakoś wyglądać. Przedtem nie robiłam makijażu codziennie. Kupiłam cienie (piątki) 809 Petal Shine. Teraz maluję się codziennie i jeszcze dokupiłam 408 Green Design. Lasuję w otoczeniu hasło "Co Dior to Dior".
        • izas55 Re: DIOR 13.10.11, 07:09
          A ja kiedyś miałam piątkę Diora, kupiłam bo była absolutnie przepiękna, nie pamiętam numeru zestawu, ale miał w sobie takie brudne beżo-róże i bardzo głęboki ciepły fiolet. I leżała u mnie nieużywana przez kilka lat aż ją oddałam koleżance.
          Właściwie nie wiem do końca dlaczego. Miały na prawdę ładny kolor, były trwałe itd. Wydaje mi się jednak, że to wina łatwości mieszania zestawów w Inglocie. Z wielu i cieni po prostu wyciągam wkłady i przekładam je do starej inglotowej kasety (bez podziału na miejsca). A tego opakowania Diora jakoś szkoda mi było łamać, pomyślałam, że komuś lepiej posłużą w całości.
          • yaga7 Re: DIOR 13.10.11, 07:25
            Ja myślę, że to też zależy, co kto lubi.
            Cienie inglotowe też miałam, ale dawno temu, wtedy były głównie maty, nie wiem, jak jest teraz, i te maty tak średni mi podchodziły. Diora lubię za te ich perłowe cienie, które u mnie fajnie wyglądają. Ponoć perła postarza, ale mnie na pewno nie szkodzi ;))
            Druga sprawa, ja już nie lubię kombinować z cieniami. Lubię mieć jedną paletkę i wiem, że mogę wziąć na wyjazd i zrobię dużo różnych makijaży. Do tego mogę mieszać między paletkami i to mi wystarczy.

            No i jestem gadżeciara kosmetyczna, lubię ładne pudełka ;)))
            • izas55 Maty 13.10.11, 07:37
              Bo w ogóle z matowymi cieniami to jest problem. Zwykle są mniej napigmentowane i dużo ciężej się rozprowadzają. Mam ich sporo, ale właściwie nie używam, mam tak z obowiązku, bo powyżej pewnego wieku....
              Ja sobie radzę nakładając matowe cienie na mokro, ale to jak chce się komuś bawić.

              Świetnie więc rozumiem wybór diora , bo ma sporo zalet. Czy próbowałaś jakieś matowe cienie diora? Bo ja szukam nieustająco matu idealnego.

              A, i choć takie klasyczne perłowe cienie mogą w wielu przypadkach wyglądać tanio i postarzać, to takie bardziej metaliczne (te w piątkach diora są bardziej metaliczne niż klasyczno-perłowe) i bardzo drobnym brokatem (tak jak cienie serii DS-double spark Inglota) wcale nie dają efektu postarzenia
              • yaga7 Re: Maty 13.10.11, 07:41
                Faktycznie, metaliczny to lepsze określenie :)

                Na mokro swego czasu nakładałam czarny cień, ale potem już mi się przestało chcieć.

                Wydaje mi się, że w starych piątkach (inne pudełko) były jakieś maty, ale tych piątek już dawno nie mam i nic nie pamiętam :) Teraz z matów mam na pewno coś MACa, próbowałaś MACowe maty? Oni też mają fajne cienie, aczkolwiek ja tu znów preferuję ichnie paletki niż własnoręczne kombinowanie z odcieniami.
                • izas55 Re: Maty 13.10.11, 07:48
                  Miałam kiedyś maty MAC, i te wprawdzie miały intensywne kolory, ale też nakładały się tak bez "poślizgu". I taki skład, że ciężko się nakładały na mokro, była takie niezwilżalne, jakby tłuste.
                  Będę szukać dalej, w końcu jakieś przyjemności muszę mieć ;-)
                  • yaga7 Re: Maty 13.10.11, 07:50
                    To fakt, niektóre MACowe cienie się tak nakładają :(

                    Jak znajdziesz, to się pochwal ;)
        • yaga7 Re: DIOR 13.10.11, 07:26
          Petal Shine miałam, ale się pozbyłam. Aczkolwiek kolory ma fajne, to racja :)
          • kry0 Re: DIOR 13.10.11, 19:08
            Petal shine dobrała mi pani w sklepie po opisaniu stroju, który miałam włożyć. Wyszło świetnie. A zielenie kupiłam bo w przeszłości zwykle używałam tego koloru. W zestawie jest też eyeliner.
      • izas55 śliczne cienie diora 19.10.11, 14:45
        ...z nadchodzącej kolekcji wiosennej

        cosrocewokowpadnie.blogspot.com/2011/10/dior-garden-party-makeup-collection.html
        (tak przy okazji fajny blog, warto zajrzeć)
        • anne_stesia Re: śliczne cienie diora 19.10.11, 15:12
          Jestem na bieżąco z tym blogiem :D

          A takie cienie gdybym dostała pewnie leżałyby na półce do podziwiania :D Zbyt piękne są, żeby ich używać :) Dlatego wolę nieco ascetyczne palety Inglota - przynajmniej wiem do czego są :D Ale nie zmienia to faktu, że gdybym dostała takie cacko to umarłabym ze szczęścia :D
          • yaga7 Re: śliczne cienie diora 19.10.11, 18:36
            Też jestem na bieżąco ;)

            Może sobie kupię paletkę w różach, ale nie wiem, czy nie będą dla mnie za jasne. Zresztą zwykle wiosenne kolekcje cieni są dla mnie zbyt pastelowe i podobnie jak w bieliźnie wolę jesień i zimę :) A na zimę Dior też ma fajne cacka i dzisiaj się do nich śliniłam w Sephorze.
    • anka_z_lasu Bell Satin Mat 13.10.11, 22:05
      Bell Satin Mat, o taki jak tu:
      www.bell.com.pl/pl/2/produkty/1/oczy/2/cienie-do-powiek/22/satin-mat
      Wybór kolorów nie powala, ale akurat mnie urządziły te dwa brązy. Trwałość jak trwałość - na bazie pod cienie trzyma się bardzo dobrze, sam to tak przeciętnie. No i matowy a to niełatwe do znalezienia. Moje wypukłe oczy zobaczyły różnicę po pierwszym pomalowaniu i odtąd unikam perłowych i błyszczących cieni. I nie uczula mnie co Inglot niestety robił :/
      A oprócz tego taniocha - jakieś 10 czy 12 zł.
      • izas55 Re: Bell Satin Mat 13.10.11, 22:37
        Online są po 6zł, zaraz chyba zrobię zakupy ;-)
    • pieczyste Re: CIENIE DO OCZU 14.10.11, 19:14
      A ja w przeciwieństwie do większości z Was wolę gotowe paletki. I zgadzam się z opinią o matowych cieniach Inglota- fatalnie się rozprowadzają. Inglot bije na głowę konkurencję wyborem- ilość kolorów, wariantów, konsystencji jest chyba największa wśród producentów na polskim rynku. I zazwyczaj jak mam "wizję" jakiegoś makijażu czy koloru, to wiem że u nich znajdę. Ale paletki mają gotowe zestawienia, sprawdzające się na co dzień- zazwyczaj maluję się przed 6 rano i naprawdę robię to szybko. Obecnie mam cienie Sephory. Niezłe, ale spodziewałam się więcej. Z używanych przeze mnie wcześniej, najlepiej wspominam Rimmela i Oriflame.
Pełna wersja