Farbowanie włosów dla laika

28.10.11, 19:48
W skrócie - nigdy nie farbowałam sobie sama włosów, u fryzjera raz, a teraz przydałoby się zacząć na serio je farbować, bo siwych włosów może i nie mam dużo, ale na ciemnych włosach są one bardzo widoczne i jakby nie patrzeć dodają mi lat. Wolałabym zacząć od czegoś niezbyt trwałego, bo jak mi ten jeden raz fryzjer strzelił ciepły brąz, to wyglądałam jak kretyn (żeby wyglądać choć trochę naturalnie musiałabym sobie do kompletu zrobić brązową hennę na brwi) i wolałabym tego nie powtarzać. Kolor chcę jak najbardziej zbliżony do mojego naturalnego, czyli dość ciemny, zimny brąz. Ktoś może coś doradzić? Czym to zrobić, na co uważać? Czy się nie wygłupiać i iść do fryzjera?
    • izas55 Re: Farbowanie włosów dla laika 28.10.11, 20:02
      Radziłabym ci spróbować od czegoś zmywalnego. Na ogół na pudełku jest napisane "poziom 2" lub coś w tym stylu. Powinno się zmywać do 24 myć. Na pewno taki jest Casting L'Oreala i jego używałam, nie próbowałam nigdy innych. Takie szampony nakłada się na lekko zwilżone włosy. W zestawie jest buteleczka z aplikatorem i rękawiczki. Generalnie wyciskasz zawartość butelki na włosy rozprowadzasz rękami (w rekawiczkach ;-) i czekasz określony czas. Na prawdę nieskomplikowane. Akurat w kolorze podobnym do twoich włosów nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem. A takie szampony chwycą ci pierwsze siwe włosy.
      • kasiamat00 Re: Farbowanie włosów dla laika 28.10.11, 20:31
        Dziękuję, chyba poznęcam się nad rodziną w długi weekend :> Bo ten kolorek: lorealparis.pl/koloryzacja/kolor/casting-creme-gloss/412-mahon.aspx (nie, to nie jest mahoń ;) na ekranie monitora wygląda zachęcająco, jest chyba wystarczająco ciemny i wystarczająco zimny.
        • pinupgirl_dg Re: Farbowanie włosów dla laika 28.10.11, 20:41
          Nie chcę Cię straszyć, ale mi tak, jak na tym zdjęciu, wyszedł kolor "Mroźny beż" ;).
          Generalnie lepiej wybrać farbę trochę jaśniejszą, przyciemnić zawsze można, ściąganie koloru to wyższa szkoła jazdy. Poza tym chłodne kolory są dość trudne, u mnie większość brązów wpadała w kasztan, albo zmywała się do rudego.
          • zenobia44 Re: Farbowanie włosów dla laika 30.10.11, 11:36
            Nie wiem czy nie za późno, może już się zafarbowałaś:)
            Nigdy nie farbowałam włosów u fryzjera i z moich znajomych mało kto to robi, wszyscy radzą sobie sami w domu.
            Moje doświadczenie ze zmywalnymi farbami jest takie, że one się wcale nie zmywają:)))
            Jeśli nie farbowałaś nigdy włosów to może być dla ciebie niespodzianka i zdziwienie - one nie schodzą z włosów do zera, owszem bledną, wymywają się, ale nie wrócą same do poprzedniego koloru, zawsze będzie lekki odrost.
            Casting farbuje ciemniej niż obiecuje, potem się spiera, ale warto to wziąć pod uwagę.
            Na słynnym wizażu;) są całe wątki na ten temat Castingu. Mnie oprócz b. ciemnych kolorów - prawie czarnych - w Castingu zawsze się te kremu koloryzujące spierały na "ciepło", zyskiwały niechciany przeze mnie ciepły odcień. Poza tym jest to jak dla mnie jedna z firm, która oferuje ładne, naturalne odcienie, bez masakry dla włosów (odradzam Palette z całego serca).
            A o tym, żeby nakremować uszy, czoło i szyję przed farbowaniem wiesz?
            I bardzo lubię te odżywkę, która jest dodawana w komplecie do farbowania, starcza mi na następny miesiąc. Powodzenia.
            • pinupgirl_dg Re: Farbowanie włosów dla laika 30.10.11, 19:44
              > Na słynnym wizażu;) są całe wątki na ten temat Castingu. Mnie oprócz b. ciemnyc
              > h kolorów - prawie czarnych - w Castingu zawsze się te kremu koloryzujące spier
              > ały na "ciepło", zyskiwały niechciany przeze mnie ciepły odcień. Poza tym jest
              > to jak dla mnie jedna z firm, która oferuje ładne, naturalne odcienie, bez masa
              > kry dla włosów (odradzam Palette z całego serca).

              Ja akurat lubię Palette, bo kolory wychodzą mi przewidywalne i trzymają się długo, chociaż fakt, że włosy niszczy.
              Casting się zmył dość szybko (w sumie w przypadku niespodzianki kolorystycznej to akurat plus ;) ), ale nie do "gołych" włosów, odrosty zostały, tyle, że mało widoczne. Z moich włosów znikają też trwałe farby, koleżanka się bardzo namęczyła, żeby wrócić do naturalnego koloru (farbowała latami z blondu na brąz).
              Wczoraj postawiłam na głowie Garnier Color Naturals w kolorze jasny blond (identyczny, jak moje naturalne). Wyszedł ładnie, włosy w dobrej formie.
              • slotna Re: Farbowanie włosów dla laika 31.10.11, 20:41
                Mnie Palette wcale nie niszczyla wlosow, a farbowalam nia przez kilka lat regularnie na krwistoczerwony i kiedys na blond. Trzymalo sie to niesamowicie, mam zdjecia, wg ktorych mam straszne odrosty (bylam za granica przez dwa miesiace), a kolor zywy i blyszczacy, jakby wczoraj polozony. A za to taki rudy Loreal tez nie zniszczyl, ale zmyl mi sie po dwoch myciach do wyblaklej pomaranczy, Clairol natomiast farbowal na dziwnie matowo.
                • daria_as Re: Farbowanie włosów dla laika 31.10.11, 21:09
                  Mi Palette niszczyła włosy i do tego strasznie przerzedzały mi się od niej włosy na skroniach. Farbowałam przez kilka lat na ciemne brązy i czernie - włosy wypadały mi bez względu na porę roku. Po krótkim romansie z Wellą i Londą, przerzuciłam się na Casting Creme Gloss (ten fioletowy, bez amoniaku) i nie żałuję. Od ciemnego brązu przeszłam stopniowo do praliny - ładnie ociepla mi mój naturalny szary brąz. Ta farba właśnie najlepiej się nadaje do koloryzacji "ton w ton", bo się ładnie spiera - od lipca nie farbowałam, a odrostów nie widać.

                  Teraz zamierzam wypróbować Venitę, bo tańsza, też się dobrze wypłukuje, a zawsze to chemii nieco mniej..
                • pinupgirl_dg Re: Farbowanie włosów dla laika 31.10.11, 21:23
                  > Mnie Palette wcale nie niszczyla wlosow, a farbowalam nia przez kilka lat regul
                  > arnie na krwistoczerwony i kiedys na blond. Trzymalo sie to niesamowicie, mam z
                  > djecia, wg ktorych mam straszne odrosty (bylam za granica przez dwa miesiace),
                  > a kolor zywy i blyszczacy, jakby wczoraj polozony. A za to taki rudy Loreal tez
                  > nie zniszczyl, ale zmyl mi sie po dwoch myciach do wyblaklej pomaranczy, Clair
                  > ol natomiast farbowal na dziwnie matowo.

                  U mnie trochę niszczyła, chociaż moje włosy są sianowate z założenia i nie mogę powiedzieć, żeby wyglądały dużo gorzej. Ładnie się trzymała, włosy miały blask (czego naturalnie u nich nie uświadczysz). Generalnie byłam z Palette zadowolona, trochę się dziwię, że tyle osób odradza. Podobnie lubiłam Londę. Z Castingiem się nie polubiłam, wyszedł ciemny, szybko się sprał, w moim wypadku szkoda kasy.
            • kasiamat00 Re: Farbowanie włosów dla laika 31.10.11, 20:28
              O kremie pamiętałam, za to super inteligentnie zapomniałam o zrobieniu sobie prób alergicznych. Może mnie nie wysypie... Jak na razie w sztucznym świetle kolor wygląda bardzo dobrze, zobaczymy jutro w naturalnym. Tego, że wyjdzie ciemniej się nie obawiałam, ciemniejsze od moich naturalnych byłyby po prostu czarne, nie jest to efekt wymarzony, ale ujdzie.
    • yaga7 Re: Farbowanie włosów dla laika 28.10.11, 20:02
      To chyba zależy, jak bardzo jesteś manualna i czy chce Ci się samej bawić.

      Ja się farbuję od nastu lat, ale sama farbowałam się słownie 3 razy, wyłącznie farbą w piance. Tak to chodzę do fryzjera, kiedyś farbowała mnie mama.

      Z kolei są osoby, które od zawsze farbują się wyłącznie same i im to wychodzi. Co kto lubi moim zdaniem.
Pełna wersja