szarsz
03.11.11, 15:09
Moje kosmetyczne maniactwo pod wpływem lobby skoncentrowało się na włosach.
Wczoraj fryzjer potraktował moje włosy tym:
Włosy mam po tym jak lusterko, błyszczące, gładkie, śliskie, sypkie, nie puszą się nic a nic. I to już od wczoraj tak samo fajnie wyglądają. Regularne cudo :) Niby jest to spray chroniący włosy przy prostowaniu itp. Ja nigdy nie prostuję, ale używam regularnie suszarki.
W salonie kosztowało toto ze siedem dyszek, ale na allegro widzę, że za połowę tej kwoty z kosztami wysyłki da się kupić.
Nie wiem, jaki ten spray ma skład - czy dobry czy nie. Jednorazowe użycie nie podrażniło mi skóry głowy. Kupię sobie, chyba że lobbystki odradzą. Znacie to?