teresa104
16.11.11, 13:08
Nieuchronnie nadejdzie zima, jak co roku, a z nią posiekane poliki, pałające od zmiany temperatur nosy, obsuszone w ogrzewanych wnętrzach, wysmagane mokrym wiatrem na dworze czoła.
Moja babka na największe mrozy stosowała nacieranie twarzy słoniną, z wielkim powodzeniem zresztą. Ale czasy się zmieniły, wieprzki mają być teraz fit, o słoninę trudno.
Ja w zeszłym roku napatoczyłam się na serię zimową Flos Lek i prawie całą zimę przechodziłam w nim bez szwanku.
A Lobbystki jaki krem polecają? Co stosują?