kasica_k 16.11.11, 14:16 Działają czy nie? Łykacie jakieś tabletki "na urodę"? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kasica_k Capivit hydro control 16.11.11, 14:19 Mnie ostatnio lekarka polecała Capivit hydro control - przy okazji infekcji, że niby na gardło pomoże, i nawilżenie poprawi. Wyczytałam oprócz witamin A+E jest tam olej z ogórecznika. Nie kupiłam, bo miałam jeszcze stosy zwykłych witamin A+E, ale może faktycznie pomógłby na ten kaloryferowy czas? Odpowiedz Link
kis-moho Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 14:20 Nie. Ja dość ostrożnie podchodzę do wszelkich suplementów - biorę tylko wtedy, jeżeli faktycznie czegoś potrzebuję (mam skurcze czy muszę brać żelazo). Moim zdaniem lepszy jest sensowny tryb życia i zdrowy sposób odżywiania, tego suplementy nie zastąpią. Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 14:29 Mam podobnie jak Kis-moho, do suplementow podchodze z rezerwa. Uzywam czasami jedynie takich naturalnych, jak na przyklad drozdze w tabletkach albo ziele skrzypu czy pokrzywy na wlosy. Zamiast Capivitu - losos i dobre maslo. Odpowiedz Link
zooba Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 15:30 Co to jest dobre masło? Ileś razy spotkałam się z tym określeniem i w sumie nie rozumiem. Czy wystarczy, ze będzie to po prostu masło a nie masmix lub inny wynalazek? Odpowiedz Link
ciociazlarada Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 16:23 No dla mnie to po prostu maslo. Nie margaryna ani zadne miksy. Jestem strasznym maslozerca, bardzo lubie smak masla i moge je jesc samo:), wiec kupuje takie, ktore mi smakuje i zawiera jedynie smietane i sol. Odpowiedz Link
zooba Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 17.11.11, 10:36 Teraz rozumiem, ja też używam słowa 'masło' tylko wobec masła, a nie smarowideł wszelakich. Odpowiedz Link
ac1980 Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 18.12.11, 17:34 W margarynach i innych smarowidłach masłozastepczych jest tyle chemii, że nie moga one pozywnie wpywac na organizm, w tym stan skóry. Trzeba sie trzymać produktów naturalnych, sprawdzonych przez setki lat - masło i tylko masło, ale w rozsadnych ilosciach. Odpowiedz Link
izas55 Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 18.12.11, 18:45 Czy masz jakieś dowody, że margaryna źle wpływa na skórę czy to twoje gdybanie? Utwardzone tłuszcze roślinne mogą wpływać np. na krążenie, ale ich wpływu na skórę nikt chyba nie sprawdzał. Co więcej, prowadzono badania związków między trądzikiem a jedzeniem np czekolady czy ostrych przypraw i nie znaleziono związku pomiędzy nimi, co jest starą obiegową opinią. Jedzenie natomiast dużych ilości nabiału może u niektórych osób przyczynić się do nasilenia objawów trądziku. Tak więc dieta ma oczywiście wpływ na naszą skórę, ale my byśmy chciały dowiedzieć się konkretów, a nie gdybania i straszenia tą straszną "chemią". A gdybyśmy się trzymali tylko tego co sprawdzone o cywilizacja nie ruszyłaby się do przodu ani na jotę. I zaręczam ci, że niektóre sposoby odżywiania sprzed kilkuset lat szybko przyprawiły by cię o wiele chorób. Odpowiedz Link
ac1980 Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 20.12.11, 14:42 re. izas55 Pytasz o dowody na negatywny wpływ jedzenia wszelakiej "chemicznej" żywności na skórę. Nie jestem naukowcem i nie bede sie z Toba licytowac na wyniki badań naukowych. Widze po sobie i mojej rodzinie czy znajomych, że jak człowiek jest zdrowy , ma zbalansowany organizm to jego skóra też nie ma problemów. W przypadku choroby, wcześniej czy później widać ją również na skórze. Jest to stara zasada, która znajduje odzwierciedlenie w wielu medycynach, duża starszych od konwecjonalnej medycyny zachodniej (np medycyna chińska czy ayurveda). Idąc tym tropem, każde jedzenie które źle wplywa na organizm ( a niewątpliwie takim jest jedzenie z chemikaliami) wcześniej czy później odbije się negatywnie na stanie skóry. Jeżeli masz wątpliwości co do negatywnego wpływu sztucznej żywności na nasz organizm - to zapraszam do odwiedzenia przychodni i szpitali onkologicznych. Taka wizyta daje dużo do myślenia. Odpowiedz Link
kis-moho Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 20.12.11, 14:52 @ac1980 W Twojej wypowiedzi nie ma ani jednego konkretu. Ja bym się chętnie dowiedziała, czym jest jedzenie z chemikaliami i sztuczna żywność :o) Odpowiedz Link
anne_stesia Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 20.12.11, 16:03 Wyjaśnij mi proszę zatem, co ma jedzenie do onkologii. Tylko błagam, bez frazesów - konkrety. Skoro odwołujesz się do tej gałęzi medycyny to powiedz dlaczego i jakie to związki obecne w żywności dostępnej w sklepach są związane z onkologią. Powiem Ci więcej - ja się zgadzam z tym, że choroby wewnętrzne często uwidaczniają się na skórze. Nikt temu nie zaprzeczy. Na mojej cerze nawet głupie przeziębienie (a nijak nie związane z jedzeniem!) odbija się w dużym stopniu. Tylko chyba nie to chciałaś przedstawić. Chętnie posłucham co miałaś na myśli i znowu poproszę o konkrety. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 16:26 Nie biorę i nie wierzę. Jadam płatki owsiane, jajka, ryby morskie, produkty mleczne, warzywa i orzechy. Nie powinno mi niczego brakować. Zdaje się nawet, że duńscy naukowcy udowodnili, że przy przeciętnym stylu odżywiania w Europie nie ma się żadnych braków, a suplementy to pic na wodę. A nadmiar niektórych witamin (zwłaszcza A i E) może być niebezpieczny i prowadzić nawet do problemów zdrowotnych. Trzymam się więc z daleka od wszystkich dodatkowo witaminizowanych produktów typu soki multiwitaminowe itp. Przez pewien czas brałam tylko kapsułki z olejem z wiesiołka, miałam problemy z wrażliwą, swędzącą skórą i chciałam wypróbować, czy ten zawarty w nim kwas linolenowy będzie działał pozytywnie. Mam wrażenie, że działał, ale to mógł być równie dobrze efekt placebo, bo aż tak spektakularnie nie było. Możliwe też, że poprawę stanu skóry zawdzięczam totalnej rezygnacji z kąpieli w wannie i dokładnym kremowaniu ciała po każdym prysznicu. Odpowiedz Link
pinupgirl_dg Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 22:48 Ja od czasu do czasu łykam wyciąg ze skrzypu z witaminami w takim zielonym, kartonowym pudełku. Okresowo suplementuję żelazo, zwykle wybieram ten skrzyp, bo jest w miarę tani i ma żelazo w składzie. Czy działa na skórę - trudno powiedzieć, ale na paznokcie chyba tak. Robię też podchody do wiesiołka. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 23:10 Przestałam wierzyć w suplementy i nie łykam. Wyjątkiem jest wiesiołek, który biorę okresowo, coś tam działa na skórę, ale bynajmniej nie spektakularnie. Tylko, że ja go nie biorę w celach urodowych, a zdrowotnych, pomaga mi przy moich głupiejących jajnikach i znosi PMS. Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 23:48 Nie. W ogóle suplementy traktuję jak leki i jeśli mam coś regularnie zażywać, to tylko po konsultacji z lekarzem. Zresztą przy okazji konsultuję też z lekarzem leki OTC, które biorę okazjonalnie np. środki przeciwbólowe. Odpowiedz Link
besame.mucho Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 16.11.11, 23:52 Ja też z frakcji, co nie łyka. Jedyne co to tran, bo nie jadam ryb, a jednak zawarte w rybim tłuszczu kwasy omega są bardzo zdrowe. Koleżanka łykała chrząstkę rekina na paznokcie i mówiła, że pomaga. Ale też przy okazji starała się je w ogóle mniej niż zwykle skubać, więc nie wiadomo czy pomagał jej rekin czy brak grzebania przy pazurach. Odpowiedz Link
kasica_k Kwasy omega? 17.11.11, 00:11 Napiszcie coś o tym, dobre kobiety. Ryb też nie jem, bo jestem wege. O co chodzi z kwasami omega i po co one są? Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Kwasy omega? 17.11.11, 01:21 Bardzo, bardzo ważne. Omega 3, to są esencjalne kwasy tłuszczowe, znaczy takie, których organizm nie może wytworzyć sam i muszą być one dostarczane z zewnątrz, znaczy z żywnością. Badania epidemiologiczne pokazują, że omega 3 ma znaczenie profilaktyczne przy chorobach krążenia i serca. Prawdopodobnie niedobór omega 3 sprzyja też procesom zapalnym w oragniźmie, na przykład przy reumatycznych chorobach autoimunologicznych. Omega 3 gra też pewną rolę przy depresji, demencji starczej i niektórch chorobach psychicznych. Omega 3 znajduje się nie tylko w tłustych morskich rybach. Sporą jego ilość posiada też mięso od zwierząt nie karmionych paszą zbożową, znaczy dziczyzna i takie pasione na zielonej łące oraz niektóre oleje roślinne, takie jak olej lniany, z orzechów włoskich, rzepakowy i sojowy. Jeżeli nie je się ryb, dobrze jest stale używać tych olejów i ograniczyć te z dużą ilością omega 6, na przykład słonecznikowy, by uzyskać korzystniejszy dla naszego zdrowia stosunek omega 3 do omega 6. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Kwasy omega? 17.11.11, 02:08 Przy okazji - jeśli ktoś chce przyjmować omega w postaci olejów roślinnych, to niech sobie daruje kapsułki. Przeważnie strasznie się przepłaca. To samo kupuje się taniej w butelkach. Odpowiedz Link
zooba Re: Kwasy omega? 17.11.11, 10:41 No tak, przepłaca się, problem w tym, że kwasy omega-3 są bardzo niestabilne, czyli jełczeją/gorzknieją, a w kapsułkach, gdzie nie ma dostępu tlenu olej nie starzeje się tak szybko. Kupuje olej lniany w małej butelce 240 ml i nigdy jeszcze nie zdążyłam zużyć więcej niż 1/3 butelki zanim olej się nie zepsuł. Oczywiście przechowuje w ciemnym miejscu i chłodnym (lodówce). Czy znacie jakiekolwiek małe rozmiarem kapsułki z omega-3? Moje dziecko nie przełknie dużych, a z wyciskaniem nie chce mi się bawić. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Kwasy omega? 17.11.11, 10:57 O, nawet nie wiedziałam, miałam jakąś małą butelkę, setkę czy coś. Dzięki za info, w większej nie kupię. Odpowiedz Link
zooba Re: Kwasy omega? 17.11.11, 11:14 O, a setkę gdzie kupiłaś? Taką bym pewnie zużyła. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Kwasy omega? 17.11.11, 12:46 Nie mam pojęcia, dostałam kiedyś. Ale po pobieżnym sprawdzeniu google twierdzą, że są różne oleje w setkach, na pierwszy ogień wrzuciłam lniany, konopny i wiesiołkowy. W setkach, nawet niecałych, regularnie kupuję oliwę z oliwek Goya. Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: olej lniany 25.11.11, 11:39 Ja kupuję zawsze litrowa butelkę oleju lnianego, jeszcze mi się nie zepsuł (raz zaczynał być gorzknieć, ale przez naszą tygodniową nieobecność - zużyłam jako oliwkę do nóg i stóp). mój olej ma termin przydatnosci jakieś 2 miesiące. Zjadam po 4 łyzki dziennie (czasem 6), dziecku daje po 2 łyżki/ok5 razy w tygodniu, czasem mój facet też trochę zajada. robię z twarożkiem chudym zmiksowany. :) a co do głównego pytania - nie używam suplementów "tabletkowych" prawie wcale. czasem kupuję wit.c z cynkiem, czasem wyciąg ze skrzypu (C moze i ma jakiś wpływ na mój organizm, skrzyp minimalny- nie widzę dużych efektów, mam wrażenie, ze lubię poczucie robienia "czegoś" w sytuacji podbramkowej ) Ale z nietabletkowych uzywam jeszcze np.drożdży - zawsze, jak coś w formie zajadów mi sie robi, a na przeziębienie napar lub dżem z owoców dzikiej rózy lub głogu (nie rozróżniam ich :) ). Odpowiedz Link
yaga7 Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 17.11.11, 14:46 Ja jestem z frakcji łykającej nieregularnie. A łykam: glukozaminę z dodatkami na stawy, magnez, luteinę z dodatkami na oczy, jakieś suplementy na włosy i pazury (w sumie chyba pomogły na pazury, bo od jakiegoś czasu na pewno mam lepsze, ale z drugiej strony może to też jest związane z lepszym odżywianiem ogólnie? Na włosy nie pomogły, ale na nie to nic nie pomoże), witaminę B complex. Pewnie jakbym miała super zbilansowaną dietę codzienną, to bym nie jadła, ale ponieważ nie mam i raczej mieć nie będę, to łykam. Odpowiedz Link
mszn Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 17.11.11, 15:45 Ostatnio rozbroiła mnie koleżanka, która zawsze, kiedy wspomnę, że drapie mnie w gardle albo zaczynam gorączkować, odsyła mnie do gripeksów, witamin c i rutinoskorbinów. Ale kiedy powiedziałam, że chcę wrócić do łykania Vitapilu (tabletki na włosy), to zaczęła się krzywić, czy jestem pewna, że chcę to łykać, bo to przecież "zawsze jakaś chemia"... Ogólne spożycie leków i lekopodobnych mam niewielkie, z suplementów łykam tylko co jakiś czas wspomniany Vitapil, włosy potrafią sypać mi się na potęgę, dietę mam już najlepszą, na jaką mnie stać, stres był i będzie. Latem kupiłam sobie zapas w Stanach, w sklepie producenta, w paczce była broszurka o tym, jakie suplementy muszę, ale to koniecznie muszę brać, było tego z 20 rodzajów, przerażąjące. Odpowiedz Link
pawel_ef Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 25.12.11, 10:29 tak naprawdę nie potrzeba ogromnej liczby preparatów. Wystarczy połączenie magnezu z kompleksem witamin B plus skrzyp (może być z pokrzywą). Istotne jest to co jest przyczyną wypadania włosów. Co do chemii w takich preparatach. Zależy co to za chemia. Dużo lepsze są naturalne składniki, plus wspomniana dieta. Dobrym pomysłem jest odżywianie włosów przez maseczki (o tym więcej tutaj porostwlosow.pl/zaloz-maske-na-wlosy.html ). Powinno pomóc Odpowiedz Link
madzioreck Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 17.11.11, 20:34 Nie mam pojęcia, czy działają... raczej nie łykam, pod koniec Dukana kupiłam Vitapil, nastraszona strasznym wypadaniem włosów. Wzięłam oczywiście może z 5 sztuk ;) Odpowiedz Link
kekoa2 Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 17.11.11, 22:32 Ja łykam Revalid,efekty widze,paznokcie które zawsze cieńkie i łamliwe teraz grube błyszczące i nie nadążam z obcinaniem,włosy też lepsze.do tego omega 3,6,9. Odpowiedz Link
winter76 HumavitZ 20.11.11, 16:02 łykam, bo widzę,że działa. Teraz skończyłam opakowanie i cera mi "siadła" :/ Odpowiedz Link
lonely.stoner Re: Pielęgnacja "od wewnątrz" - preparaty doustne 01.01.12, 21:20 ja magnez - i czuje sie lepiej, nastroj sie poprawil :) Do tego Vitapil zaczelam, a wczesniej rozne tam preparaty. Trzeba je zazywac regularnie i efekty to dopiero po 3 miesiacach widac, a nie po paru tygodniach. Odpowiedz Link