Skóra twarzy, problem - co to?

27.11.11, 13:59
Mam problem ze skórą, a właściwie problem się rozwija, bo z biegiem czasu się mi pogarsza ;) Próbowałam ze dwa lata temu sygnalizować problem dermatologowi, ale ponieważ nie miałam aktualnie widocznego problemu, to zbagatelizował mówiąc że przesadzam i pewnie to nic takiego. A ponieważ na wizyty się czeka, a problem pojawia się znienacka, to ciężko mi zdiagnozować leczenie i pielęgnację.

Akurat mam największy atak od dawna, powodem była chyba (?) woda hotelowa i brudne baseny. Najczęściej skóra reaguje na brud - jazda pociągiem Warszawa-Kraków wystarczy, żebym miała problem nie do opanowania. Zmiana wody (prysznic i mycie twarzy) z krystalicznej górskiej na praską warszawską czy inną niekrystaliczną również. Problem dotyczy tylko skóry na twarzy, chociaż kiedy idę na nowy basen, gdzie jest nowy brud - to po pierwszej wizycie pojawiają się mi czerwone placki na brzuchu, a później skóra trochę się przyzwyczaja i reaguje mniej intensywnie.

Przeważnie skóra robi się mi czerwona, pojawiają się mi takie plamy. Kiedyś, w okresie nastoletnim - reagowałam wypryskami bez intensywnych plam. Obecnie pojawiają się czerwone plamy, a następnie skóra zaczyna się mi masowo łuszczyć. Obecnie mam tak, że plamy miałam przez jakieś 3-4 dni, a łuszczenie zaczęło się następnego dnia po pojawieniu się plam.

Jako masochistka w pierwszym dniu zasmarowałam się Epiduo, które teoretycznie jest na trądzik, ale pomaga mi przyśpieszyć wyleczenie. Plamy odczuwałam jak żywe rany. Tym razem jest beznadziejnie, bo Cetapil, który używam jako krem nawilżający w ogóle nie działał nawilżająco na skórę. Smarowałam się i kiedy krem wchłonął się w skórę znowu miałam przesuszoną skórę z ogromnymi łuszczącymi się plamami. Po każdym smarowaniu skóra bardzo bolała, plamy robiły się intensywniejsze. Odstawiłam Cetapil i zaczęłam smarować się olejem kokosowym, który złagodził mi plamy, ale również nie działał nawilżająco (z reguły, kiedy nie mam problemu ze skórą twarzy - działa u mnie lepiej niż krem nawilżający).

Problem mam coraz częściej i coraz intensywniej przeżywam okres plam i bólu twarzy. Moja mama ma również podobny problem - uważa, że to alergia na coś, chociaż testy nie wykazały, żeby miała alergię na cokolwiek. Ona się tym nie przejmuje, bo ma tylko plamy, ale u mnie dochodzi do nich masakryczne łuszczenie skóry, więc chciałabym coś z tym zrobić.

Ze względu na te problemy z twarzą nie mogę używać podkładów i pudrów. Czasami używam puder na ważniejsze wyjścia, kiedy robię to sporadycznie to przeważnie nic się nie dzieje, ale używanie nowego oraz dłuższe używanie jednego powoduje problem o charakterze powyżej opisanym. A wyglądam beznadziejnie, kiedy od nosa i na brodzie mam intensywne czerwone plamy i aż się prosi, żeby to czymś zamaskować, bo wyglądam jakbym chorowała śmiertelnie.

Może wiecie co to i co powinnam robić, żeby nie unikać zmiany wody, jazdy pociągami i autobusami pozamiejskimi, bo planowanie dłuższej podróży i spotkań wygląda u mnie tak, że na podróż zakładam dzień, a dwa dni na wyleczenie i dopiero po tym czasie mogę wyjść z domu do ludzi.
    • izas55 Re: Skóra twarzy, problem - co to? 27.11.11, 17:25
      Chyba znaleźć dobrego dermatologa lub alergologa, a już najlepiej to alergologa, który specjalizuje się w różnego rodzaju skórnych historiach. Sądząc z opisu to nie jest problem kosmetyczny, poczekaj aż ci coś wyskoczy, zrób zdjęcia i pokaż lekarzowi
      • eponak Re: Skóra twarzy, problem - co to? 27.11.11, 18:46
        Szkoda, że nie kosmetyczne, bo wystarczyłoby pewnie zmienić jakieś środki nawilżające i podobne. Przyznam się, że niespecjalnie używam takich środków, bo mam wrażenie, że wszystko poza olejem kokosowym mi szkodzi (trochę nawilża i tyle). A skóra robi mi się mniej "nastolatkowa", a bardziej sucha. Kiedyś nie musiałam się kremować po prysznicu, teraz muszę robić to od razu jak tylko wytrę się ręcznikiem, zwłaszcza jak robię sobie piling ściereczką z mikrofibry.

        Pomysł ze zdjęciami jest świetny, dziękuję. Do tej pory się męczyłam, bo nie było jak pokazać lekarzowi jak to wygląda, więc machał ręką.
        • kryklu Re: Skóra twarzy, problem - co to? 27.11.11, 22:51
          eponak napisała:
          zwłaszcza jak robię sobie piling ściereczką z mikrofibry

          Przy tak wrażliwej cerze nie robiłabym tego, podobnie jak wszelkich pilingów mechanicznych. Tylko enzymatyczne.
    • felisdomestica Re: Skóra twarzy, problem - co to? 27.11.11, 18:09
      www.baseluna.net/chlorine-allergy-symptoms/
      może alergia na chlor?
      • eponak Re: Skóra twarzy, problem - co to? 27.11.11, 18:56
        Takie plamy miewam, ale u mnie to nie jest chyba reakcja na chlor. Basen w rodzinnym mieście nie jest chlorowany, a mimo to również miałam po nim taką reakcję. I z basenami mam tak, że jedna wizyta wystarczy, by później było trochę lepiej i skóra reagowała mniej gwałtownie.

        Kiedy jadę do rodziców na max tydzień, to po powrocie do Warszawy nie mam reakcji na wodę. Jak wyjeżdżam na dłużej - jak najbardziej. Kiedy się tu przeprowadziłam parę lat temu, przez jakiś czas używałam jedynie środków dla osób z łuszczycą. Skóra reaguje mocno na brud - szczególnie traumatycznie wspominam przejazd autobusem kursowym z Katowic do Warszawy. Po 4 godzinach twarz zaczęła mnie piec i boleć, a po następnych 4, kiedy dojechałam na zachodni musiałam schować się pod szalikiem, żeby ludzi nie straszyć. Przy czym - mam wrażenie, że reaguję tak na nowe środowiska z brudem. Nawet jeżeli na coś zareaguję, to po jakimś czasie się przyzwyczajam i skóra się "uodparnia", a reaguje jak się coś zmieni. Przy czym na brud w warszawskich środkach komunikacji miejskiej nie reagowała nigdy, co mnie oczywiście cieszy, bo korzystam z nich codziennie i nie mogę zrezygnować.
        • felisdomestica Re: Skóra twarzy, problem - co to? 28.11.11, 10:46
          eponak napisała:
          > I z basenami mam tak, że jedna wizyta wystarczy, by później było trochę lepie
          > j i skóra reagowała mniej gwałtownie.

          A to akurat nic dziwnego, bo alergię na chlor leczy się metodą desensytyzacji, czyli wielokrotnego wystawiania na dzialanie chloru :-).
          Ciekawe jest to, że dostajesz tych plam w podrózy. Może to jakieś działanie stresu podróżnego, który zaburza twój system immunologiczny?
        • izas55 Re: Skóra twarzy, problem - co to? 28.11.11, 11:34
          Ja się tak zastanawiam czy ta podróż autokarem vs. komunikacja miejska w warszawie to jednak nie jest kwestia brudu (jak go zwał tak to zwał).
          Zauważ że autobusy i tramwaje w Warszawie nawet jeśli nie są nowe to maja albo nowe siedzenia, albo siedzenia z twardego plastiku. Te nowe siedzenia nie są jakoś specjalnie tapicerowane, tylko tez jest to raczej plastik pociągnięty warstwą syntetycznego materiału. Na takich siedzeniach raczej nie zbiera się dużo brudu, kurzu itd. W autokarach są duże wyściełane fotele w które latami wbija się kurz, i jakoś nie za bardzo mi się chce wierzyć że te fotele są jakoś często prane. Poza tym w komunikacji miejskiej, przynajmniej ja, jakoś rzadziej siadam. W komunikacji miejskiej jest większy przepływ powietrza, otwierają się okna, a w takim autokarze jest zwykle klimatyzacja. Więc może to kombinacja różnych rzeczy, stresu, kurzu, suchego powietrza itd.
    • pierwszalitera Re: Skóra twarzy, problem - co to? 27.11.11, 20:53
      To może być naturalnie coś innego, ale ja nazywam coś takiego wrażliwą skórą i miałam tak długie lata. Skóra reagowała alergicznie i stanami zapalnymi, szczególnie gdy została podrażniona nadmiernym odtłuszczeniem. Czyli po basenie, gorącej kąpieli w wannie, agresywnych środach myjących, także matujących podkładach i pudrach. Nawet noszenie wełnianych swetrów na gołe ciało wysuszało skórę, powodowało czerwone plamy i swędzenie. U mnie przede wszystkim na szyi w kierunku uszu, dekolcie, ramionach, udach i brzuchu. Taka skóra łapie szybko bakterie (brud) i może produkować nawet coś w rdozaju pseudotrądziku. Jedyne co mnie przed tym chroni jest nie nawilżanie skóry lekkimi balsamami, bo emulgatory w nich zawarte mogą dodatkowo odciągać tłuszcz ze skóry, ale bogate kremy do ciała (masło do ciała) i to po każdym prysznicu oraz dobrze dobrany krem do twarzy. To chroni skórę przed wysuszeniem. Sam olej nie jest dobry, u mnie się też nie sprawdza. Spróbuj więc z nieco większą ilością tłuszczu w kremie, nawet jak masz wrażenie, że twoja cera tego nie potrzebuje. A jeżeli podkład to nieperfumowany i dla cery suchej.
    • kryklu Re: Skóra twarzy, problem - co to? 27.11.11, 22:58
      eponak napisała:
      > Ze względu na te problemy z twarzą nie mogę używać podkładów i pudrów.

      A masz jakieś doświadczenia z podkładami mineralnymi? Ja w ostrej fazie trądziku różowatego, kiedy dotknięcie miękkim ręcznikiem sprawiało mi ból, z powodzeniem stosowałam pudry mineralne, kompletnie mnie nie drażniły. Oczywiście u Ciebie może być inaczej.
    • kis-moho Re: Skóra twarzy, problem - co to? 28.11.11, 09:25
      Eponak, zdecydowanie do dermatologa, a jeśli da radę, to nie do tego, który wcześniej machał ręką. Pomysł z zdjęciami świetny.
      A w międzyczasie smaruj skórę (nie tylko tam, gdzie masz zmiany, ale wszędzie) w miarę tłustymi balsamami i kremami. Punktowo pewnie im bardziej tłuste, tym lepsze, zwykła Nivea może się sprawdzić. Musisz tylko zobaczyć, czy Ci się skóra twarzy nie zbuntuje, ale jeżeli będziesz stosowała punktowo na zmiany, to nie powinno być problemu.
    • ananke666 Re: Skóra twarzy, problem - co to? 29.11.11, 20:32
      Pierwsze co mi przyszło do głowy, to zdjęcia. W miarę możliwości ostre i w przyzwoitej rozdzielczości, przy odrobinie szczęścia nawet kieszonkowa małpa takie zrobi. Rób zdjęcia całego obszaru skóry dotkniętego problemem i zbliżenia. I do lekarza je.

      Nie mam pojęcia co to, nie pomogę, ale plamy to miejscowo smarowałabym raczej czymś w rodzaju maści bepanthen albo alantan plus, albo wykonaną tuż przed smarowaniem mieszaniną maści i kremu j.w., one ładnie się ze sobą łączą. Samym kremem nie. Suche, łuszczące się miejsca często potrzebują solidnego natłuszczenia. Alantany plus i krem i maść są dużo tańsze niż bepantheny.
      • kis-moho Re: Skóra twarzy, problem - co to? 29.11.11, 21:15
        > Nie mam pojęcia co to, nie pomogę, ale plamy to miejscowo smarowałabym raczej c
        > zymś w rodzaju maści bepanthen albo alantan plus, albo wykonaną tuż przed smaro
        > waniem mieszaniną maści i kremu j.w., one ładnie się ze sobą łączą.

        Tylko sprawdź, czy nie piecze, i jak piecze, to nie używaj. Ja się właśnie próbowałam posmarować podobnym kremem - na zdrową skórę jak najbardziej OK, ale na zmiany szczypie niesamowicie.
        • ananke666 Re: Skóra twarzy, problem - co to? 29.11.11, 22:06
          Ba, to oczywiste. M.in. dlatego podałam alantany - są tańsze, jak się okaże, że coś nie tak, to mniej wyrzuconych pieniędzy.
          I powtarzam, raczej maść.
    • nana1602 [...] 17.01.12, 21:06
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Pełna wersja