balsam do ciała na zimę

03.12.11, 11:43
poszukuję dobrego balsamu na zimę;) Ma mieć ciężką, tłustą konsystencję, bo lekkie balsamy na mojej skórze, szczególnie w zimie, nie zdają egzaminu. Przetestowana Ziaja - kakao, oliwka - jest ok, ale bez szaleństw, bielenda afrykańska chyba - trochę chyba jednak zbyt duszący zapach, choć generalnie ok. Smarowanie się oliwką, nawet w żelu - odpada - mam chwilę czasu po prysznicu i wtedy wcieram balsam, ale ta chwila jest za krótka na wchłonięcie się oliwki. Ostatnio zużywam balsamy hurtowo - skóra jak papier - i potrzebuję czegoś naprawdę dobrego;)
    • ola_pozytywna Re: balsam do ciała na zimę 03.12.11, 12:40
      Treściwiec/otulacz - mój nr jeden, dwa i osiem od października do kwietnia to rossmannowski Babydream Natural Lotion z nagietkiem. Dobry hipoalergiczny skład, zero parabenów, ale nie licz na doznania węchowe typu papaja-marakuja-czekolada z rodzynkami. Zapach jest medyczny, co niektórych odrzuca, ale dla mnie jest zaletą - mnie wysypuje po tych marakujach akurat.
      No i kosztuje grosze.
    • ochanomizu Re: balsam do ciała na zimę 03.12.11, 15:48
      Balsam Pharmaceris z ich zimowej serii https://sklep.eris.pl/foto/produkty/big/p328_pha_body-sensilium_d.jpg
      Rzeczywiście jest dość tłusty, zapach IMO niewyczuwalny. Wadą jest dość wysoka cena.
      • ostyrka Re: balsam do ciała na zimę 21.12.11, 19:37
        oj tak pharmacerisy sa doskonale :-)
    • kis-moho Nivea 03.12.11, 20:15
      Mój nr 1 już od dłuższego czasu to mleczko do ciała Nivea do skóry suchej (w ciemnoniebieskiej butelce). Z tym, że to mleczko jest bardzo tłuste - ja mam bardzo suchą skórę, więc dla mnie to super.
    • lonely.stoner Re: balsam do ciała na zimę 03.12.11, 21:32
      zrezygnuj z mycia ciala plynem/zelem pod prysznic, kup sobie zwykle mydlo w kostce ( najlepiej naturalne), i wlasciwie tez nie namydlaj calego ciala przy kazdym myciu - a tylko strefy najbardziej potliwe ze tak powiem, moze po prostu zmywasz z siebie kazdorawowo caly plaszcz lipidowy, do tego dochodzi ogrzewanie, ubranie ktore obciera skore i gotowe. Skora wysuszona na wior, ktora trzeba nabalsamowac i tak w kolo... wyeliminuj to co przesusza skore i dopiero potem ja balsamuj. OCzywiscie - ogrzewania i ubrania zima sie nie da wyeliminowac, ale mycie detergentami calej powierzchni skory tak.
      • mszn Re: balsam do ciała na zimę 03.12.11, 22:50
        Faktycznie warto przyjrzeć się, czym się myjemy, ale to nie jest tak, że każdy żel pod prysznic jest zły, a każde mydło dobre (w sensie że nie wysusza skóry). Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że zwykłę mydło w kostce wcale nie robi skórze lepiej niż delikatny żel, np. Babydream. Ale już przetłuszczone mydło, np. z Aleppo, zrobione faktycznie z oliwy i oleju laurowego, to bardzo fajna rzecz.
    • mszn Re: balsam do ciała na zimę 03.12.11, 22:55
      Znowu napiszę o Isanie z mocznikiem. Sama wymiękłam i nie używam na całe ciało, bo jest za ciężki, ale na łydki i stopy nie ma równych (stóp nie muszę już ścierać w ogóle, a wystarczy tydzień bez tego kremu i już tarka).

      Nie wiem, czy w Polsce da się je kupić, ale Balea ma fajne masła do ciała, składowo chyba nawet lepsze od maseł Body Shopu (też zacne, ale, na Zeusa, nie za tę cenę! no i zapach potrafi zbić z nóg), a 5 razy od nich tańsze. Gęste, ale nielepiące, dużo masła shea. Mam aloesowe, jest też czekoladowe.
      • kis-moho Re: balsam do ciała na zimę 03.12.11, 22:58
        To? www.dm-drogeriemarkt.de/cms/servlet/segment/de_homepage/balea_home/balea_produkte/balea_produkte_koerperpflege/balea_produkte_koerperpflege_jede_haut/8326/balea_bodybutter_kakao.html

        Bo ja przerabiam wszelkie kremy na litry, chętnie przygarnę coś nowego.
        • mszn Re: balsam do ciała na zimę 04.12.11, 00:17
          Tak, tak, to. Aloesowe jest niebieskie i pachnie czystą łazienką :) Nie wiem, jak u Ciebie się może sprawdzić, spójrz na skład - same fajne rzeczy, dosyć ciężkie, ale jednak nie ma tam parafiny, więc nie bardzo zostawia warstwę na skórze, na mnie wchłania się w zasadzie całkowicie (może też dlatego, że używam po saunie, kiedy wszystko we mnie wsiąka). Acha, ale jednak kakaowe ma cięższy skład. Wydaje mi się, że warto spróbować.
          • kis-moho Re: balsam do ciała na zimę 04.12.11, 11:25
            Super, na pewno przetestuję. A ta Isana z mocznikiem to Isana Med Urea+? 10%? To wygląda jak dobry zamiennik SebaMed z mocznikiem, może też rzucę okiem.
            • marikooo Z mocznikiem: Cerkobalm 05.12.11, 21:11
              Stosunkowo lekką konsystencję a skuteczne działanie ma Cerkobalm, który pomimo różnych eksperymentów pozostaje moim ulubionym balsamem:
              wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33487
              Skład: Aqua, petrolate, urea, cetearyl alcohol, glycerin, ceteareth-20, propylene glycol soyate, glyceryl linoleate, glycol oleate, sodium lactate, l-arginine, lactic acid, cholesterol, phenoxyethanol, methylparaben, ethylparaben, beta-carotene.
      • kis-moho Re: balsam do ciała na zimę 16.12.11, 13:05
        > Znowu napiszę o Isanie z mocznikiem. Sama wymiękłam i nie używam na całe ciało,
        > bo jest za ciężki

        Mam i donoszę, że dla suchej skóry jest świetny. Dla mnie bardzo dobra alternatywa dla SebaMedu z mocznikiem.

        > Nie wiem, czy w Polsce da się je kupić, ale Balea ma fajne masła do ciała

        Mam od jakiegoś czasu kakaowe, świetne, super się wchłania i bardzo natłuszcza. Nie uczula mnie nawet w miejscach, gdzie odezwał sie AZS. Jedyny potencjalny minus to zapach, przez jakiś czas skóra pachnie czekoladą (dla mnie to akurat plus :o) ale pewnie nie każdy lubi).
    • besame.mucho Re: balsam do ciała na zimę 04.12.11, 12:38
      Zacznij od mydła, nie balsamu. Od jakiegoś czasu odstawiłam żele pod prysznic, itd, i myję się głównie naturalnym czarnym mydłem - skóra jest o niebo mniej sucha.

      Jeśli powietrze jest ekstremalnie przesuszone i potrzebuję też balsamu, to używam głównie takich z masłem shea, świetnie nawilżają. A najlepiej działa po prostu samo masło shea, a nie balsamy na jego bazie, tylko jest bardzo tłuste, więc polecam raczej nasmarowanie się na noc niż w ciągu dnia. No i nie każdemu odpowiada jego zapach.
    • kaga9 Re: balsam do ciała na zimę 06.12.11, 00:01
      Ja sobie bardzo chwalę czerwonego Garniera, rewelacyjnie się wchłania, robi mi porządek ze skórą na nogach (tam go stosuję). Ale on chyba nie ma ciężkiej konsystencji.
      • nientepaura Re: balsam do ciała na zimę 16.12.11, 19:55
        kupiłam polecaną tu isanę z mocznikiem - szczypie;/ może do stóp zużyję, całe szczęście, że tani byl;)
        • kis-moho Re: balsam do ciała na zimę 17.12.11, 14:22
          > kupiłam polecaną tu isanę z mocznikiem - szczypie;/

          Może nie lubisz się z mocznikiem? :o( Mnie szczypie tylko w miejscach, gdzie mam alergię, więc tam nie używam, ale np. na nogi jest świetny.
    • sbarazzina Re: balsam do ciała na zimę 17.12.11, 08:35
      W moim przypadku sprawdzil sie Xerialine SVR. Nie jest ciezki, ale jest naprawde dobry. Gdy uzywam go regularnie zapominam, ze mam sucha skore i czasem nawet nic sie nie dzieje gdy nie posmaruje sie raz czy dwa po kapieli. A kiedys skora na lydkach odchodzila mi platami.

      Nie jest tani, ale jest bardzo wydajny. Poza tym w zasadzie nie pachnie. No po prostu ma same zalety i moim zdaniem naprawde warto go wyprobowac.
    • zawsze_zielona Re: balsam do ciała na zimę 18.12.11, 19:22
      Tez radze wywalic zwykle plyny do kapieli, zele pod przysznic itp i zainwestowac w cos delikatnego do mycia albo w jakies przetluszczone mydlo. Ostatnio udalo mi sie kupic mocno przetluszczone mydlo kokosowe i w zasadzie po jego uzyciu nie musze sie specjalnie balsamowac. Polecam tez maslo shea. Jesli nie chcesz sie nim smarowac w wersji saute, to polecam peeling maslo, jakis deliaktny zel do mycia ciala i cukier (ja uzywam trzcinoweg). Po tym peelingowaniu nie trzeba sie balsamowac.
      • the_pipeline Re: balsam do ciała na zimę 20.12.11, 00:14
        Bardzo to wszystko ciekawe:) ale czy któraś z was mogłaby wyjaśnić mi, niezorientowanej, co oznacza termin "przetłuszczone mydło"? jakieś konkretne przykłady. I co mam rozumieć przez mydła naturalne - to takie słowo , które może oznaczać cokolwiek, podchodze do niego zazwyczaj nieufnie. Jak wpisałam w google wymienione tu mydło Aleppo to znalazłam info że pH ma 8,7. Czy to możliwe że jest rzeczywiście tak delikatne i niewysuszające? A najbardziej zaintrygowalo mnie mydło czarne:) czy to coś takiego? www.natural-cosmetics.pl/alepia-mydlo-czarne-300gr,id118.html
        Z chęcią bym poszukała jakiejś alternatywy od zwyklych żeli pod prysznic ale tajemniczo to wszystko wygląda i chyba sporo kosztuje:)
        • izas55 przetłuszczone mydło 20.12.11, 08:13
          Mydło to wynik reakcji chemicznej zmydlania tłuszczu i zasady sodowej (twarde mdła) lub potasowej (miękkie mydła). Czyli pod względem chemicznym sól sodowa (lub potasowa) jakiegoś kwasu tłuszczowego. Dlatego na opakowaniach czyta się często sodium palmitynate lub palmitynian sodu. Co oznacza właśnie sól sodową kwasu palmitynowego.
          Jak przy każdej reakcji chemicznej ważne są proporcje, odpowiednia liczba cząsteczek sodu musi przypaść na odpowiednia liczbę cząsteczek kwasu tłuszczowego. I teraz, jeżeli tłuszczu będzie zbyt mało, mydło będzie kruche i ostre, o wysokim pH które zostanie nadane przez nieprzereagowaną zasadę. Jeżeli tłuszczu będzie więcej, nie cały przereaguje z zasadą i w mydle zostanie część oleju/tłuszczu. Tak więc te przetłuszczone mydła to takie gdzie do ich zrobienia użyto nadmiaru tłuszczu w proporcji do zasady, który tam pozostał już po zakończeniu zmydlania. Przemysłowo produkowane mydła zwykle NIE są przetłuszczone. W ręcznie robionym mydle masz możliwość robienia przetłuszczonych mydeł, ale zwykle nie daje się więcej niż 5-7% nadmiaru tłuszczu, bo inaczej mydło się rozmazuje i nie pieni.
          Poza tym reakcja zmydlania trwa długo i prawdziwe mydło po zrobieniu powinno poleżeć 2-3 miesiące żeby całość przereagowała do końca. Wtedy pH takiego mydła spada. Ja mam takie zrobione przez siebie, które leżą sobie i leżakują od roku, a ich pH jest znacznie poniżej 8. Ale mydło samo z siebie nigdy nie będzie kwaśne, co najwyżej obojętne
          • zawsze_zielona Re: przetłuszczone mydło 20.12.11, 14:10
            Dzieki Iza za ten dokladny opis, sama bym tego lepiej nie ujela. Mam mydla recznie robione (efekt pobytu na chustoforum) i to kokosowe jest naprawde tluste:) Uzywam go tez jako maseczke do wlosow (bo nie mam czasu na olejowanie), potem myje delikatnym szamponem, by pozbyc sie nadmiaru tluszczu.
          • the_pipeline Re: przetłuszczone mydło 20.12.11, 16:13
            Dzięki, od razu jaśniej :)
        • besame.mucho Re: balsam do ciała na zimę 21.12.11, 23:47
          Jeśli chodzi o Aleppo - nie za bardzo wiem gdzie się jakie sprzedaje, bałam się zamawiać, bo w internecie trafiałam na informacje, że sporo sklepów ma podróbki. Ja się załapałam na moment kiedy mój ówczesny chłopak jechał do Syrii i zamówiłam sobie u niego sporą paczkę bezpośrednio z fabryki z Aleppo, to było już ze dwa czy trzy lata temu, mam jeszcze ze dwie kostki, ale niedługo pewnie będę się już rozglądała gdzie je dorwać w Polsce. Te moje mydła nie mają żadnych opakowań z opisem, są po prostu owinięte w folię, więc nie wiem jakie mają pH. W użyciu są dokładnie takie jak pisze Iza, czyli nie pienią się, tylko rozmazują. Zostawione na podstawce, na której zalega trochę wody, zachowują się zupełnie inaczej niż zwykłe mydło z drogerii - ta część, która leżała w wodzie, zamienia się w ciągnącą się papkę (podobną do tego zalinkowanego czarnego mydła, tylko jaśniejszą). Skóry nie wysuszają mi ani trochę.

          Czarne mydło miałam w dwóch rodzajach - w kostce lub właśnie taką papkę jak ta zalinkowana przez Ciebie. Wolę papkę. Tak jak te opisane wyżej mydła - nie pieni się, tylko rozmazuje. Nie wysusza mi skóry, taką papką myłam sobie nawet co 3-4 dni twarz zostawiając ją na skórze przez kilka minut i ani trochę mnie to nie wysuszało (a mam suchą cerę ze skłonnością do naprawdę mocnego przesuszania się od źle dobranych kosmetyków). Chyba muszę skądś dorwać taką papkę i znów sobie zrobić taką serię, bo bardzo fajnie to wpływało na zimową przyszarzałą i zmęczoną cerę :).
    • ostyrka Re: balsam do ciała na zimę 21.12.11, 19:34
      Balsam z Miodem Manuka bedzie idealny, jest polecany osobom z AZS bo doskonale nawiza i regeneruje sucha skore


      www.miodymanuka.pl/pl/p/Tonizujacy-i-Nawilzajacy-Balsam-do-Ciala-z-Miodem-Manuka-MGO-250-250ml/115
    • tfu.tfu Re: balsam do ciała na zimę 21.02.12, 10:36
      w przypływie ropaczy nabyłam w tesco za jakieś 6 zeta z kawałkiem plastikowy pojemnik oznaczony all about body. i o dziwo nie robi mi źle. konsystencję ma podobną do medidermu, ale decydowanie lepiej się wchłania. może nie jest to jakieś cudo i pachnie jakąś zwiędłą różą, ale póki nie ściąga skóry i nie uczula, to ja go lubię :-)
      .............. fusy precz!
      • kis-moho Re: balsam do ciała na zimę 21.02.12, 10:45
        > w przypływie ropaczy nabyłam w tesco za jakieś 6 zeta z kawałkiem plastikowy p
        > ojemnik oznaczony all about body. i o dziwo nie robi mi źle. konsystencję ma p
        > odobną do medidermu, ale decydowanie lepiej się wchłania. może nie jest to jaki
        > eś cudo i pachnie jakąś zwiędłą różą, ale póki nie ściąga skóry i nie uczula, t
        > o ja go lubię :-)

        A co ma w składzie? Bo jak dobrze na Ciebie działa, to bym przy tym została, ewentualnie poszukała czegoś o podobnym składzie, a przyjemniejszym zapachu :o)
        • tfu.tfu Re: balsam do ciała na zimę 21.02.12, 14:47
          oj skład to on ma pewnie taki se ;-) ja nie umiem odcyfrować co dobre, a co złe, ergo kupuję wyłącznie najtańsze, bo mnie nie stać na wywalenie balsamu/kremu za więcej niż 5-9 zeta :-)
          skład jak następuje:
          Aqua, Mineral Oil, C etearyl Alcohol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Propylene Glycol, Phenoxyethanol, Ceareth-20, Polyacrylic Acid, Parfum, Methylparaben, Ethylparaben, Panthenol, Citric Acid, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Limonene, Geraniol, Linalool, Citronellol
          • tfu.tfu Re: balsam do ciała na zimę 21.02.12, 14:47
            producentem jest Pharma CF :-)
          • kis-moho Re: balsam do ciała na zimę 21.02.12, 14:56
            > oj skład to on ma pewnie taki se ;-) ja nie umiem odcyfrować co dobre, a co złe
            > , ergo kupuję wyłącznie najtańsze, bo mnie nie stać na wywalenie balsamu/kremu
            > za więcej niż 5-9 zeta :-)

            Jak masz suchą skórę, to moim zdaniem bardzo jest ważne, żeby balsam nie był drogi, bo będziesz go sporo zużywać. Jak już ten skończysz, poszukaj sobie czegoś o podobnym składzie i przyjemniejszym zapachu, i będzie git.
            Z moich doświadczeń wynika, że mniej istotny jest sam balsam, mogłabym pewnie stosować różne, co regularność stosowania. Od czasu, kiedy używam rano i wieczorem na całe ciało, skóra ma się dużo lepiej.
            • tfu.tfu Re: balsam do ciała na zimę 21.02.12, 18:08
              dzięki!!! :-)
              też zauważyłam, że jak nasmaruję, to moja skóra oddycha z ulgą :-)
Pełna wersja