Dodaj do ulubionych

Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek 2

08.12.11, 07:36
W poprzednim wątku Klubu Nieanonimowych Lakieroholiczek nazbierało się ponad 500 postów, zakładam więc nowy, żeby wygodniej nam się pisało

Tak dla przypomnienia, mam na imię Iza i jestem nieanonimową lakieroholiczką......

Niech w tym wątku znajdzie się w nim miejsce na niepohamowane zachwyty, plany zakupowe, wyrazy szczęścia z powodu nowych lakierów, niepokoje związane z oczekiwaniem na przesyłki. Bardzo mile też będziemy widziały zachwyty innych nad naszymi zachwytami ;-). Gdyby jakaś forumka odkryła u siebie ukrywane pokłady lakieroholizmu, ze zrozumieniem powitamy ją w naszym gronie
Obserwuj wątek
    • izas55 Orly Rock the World 08.12.11, 07:42
      Wczoraj przyszedł Rock the World od yagi.

      Muszę powiedzieć, że spodziewałam się kompletnie innego koloru, chyba mój monitor jakoś strasznie przekłamuje kolory słoczy ;-(.
      Spodziewałam się złotawego fioletu, a tymczasem tego złotego brokatu w nim jest tak strasznie dużo, że na moich paznokciach wygląda jak miedziany. I przy moim kolorze skóry nie wygląda to jakoś najlepiej. Absolutnie nie jest zamiennikiem Space Cadeta

      Kryje świetnie po 2 warstwach i chyba będzie służył jako baza pod Space Cadeta ze względu na podobną strukturę.

      Czy Oui ze świątecznej kolekcji też ma taki ciepły odcień? Czy może jest mocniej fioletowy?
      • ciri1971 Re: Orly Rock the World 08.12.11, 11:21
        Nie widziałam Rock the World na żywo, tylko swatche, ale na mnie też zrobił wrażenie raczej fioletowego. Oui mam i według mnie ma zdecydowanie ciepły odcień, w cieniu można go uznać za fiolet, ale w słońcu na moich paznokciach jest praktycznie zupełnie złoty. W sztucznym świetle najbardziej mi się podoba, ale ciężko malować paznokcie tylko na wieczór:)

        Lakier sam w sobie jest bardzo ładny, ale do koloru skóry średnio mi pasuje, wolę chłodne odcienie. Dobrze, że kupiłam miniaturkę:)
      • yaga7 Re: Orly Rock the World 08.12.11, 20:45
        To szkoda, że Ci nie pasi :(

        Oui w butelce wygląda praktycznie identycznie ja ten, natomiast nie sprawdzałam czy na pazurach są podobne. I nie wiem też, jak Oui wygląda na pazurach, bo jeszcze go w ogóle nie testowałam.
    • anne_stesia Złamałam się i zamówiłam znowu :D 08.12.11, 19:52
      W China Glaze się zakochałam. Tak samo zakochałam się w polskim sklepie, w którym je kupuję: alphanailstylist.pl Zauroczyli mnie niskimi kosztami przesyłki i gratisami dodawanymi do paczuszki :D
      Tak oto stałam się posiadaczką kolejnego lakieru ze świątecznej kolekcji - Tinsel Town. Nie mogę się doczekać, kiedy przyjdzie :D

      W kolejności czekają: Phat Santa, Emerald glow/Glittering garland. Ale to za tydzień-dwa :D


      Holly-day z Seche vite noszę już trzeci dzień i mam lekko wytarte końcówki, co na moje warunki jest nie lada osiągnięciem :)
    • anne_stesia Pytanie obyczajowe :) 13.12.11, 14:14
      Powiedzcie mi proszę, czy są kolory/rodzaje wykończenia paznokci, które uznajecie za niestosowne do pracy/na uczelnię?
      Kupiłam przepiękny Tinsel Town od China Glaze, jestem nim oczarowana i jak najprędzej chciałabym zaprezentować go światu. Problem w tym, że pracuję z ludźmi i chociaż w zawodach medycznych nie ma dress code to zastanawiam się, czy wypada mi wkroczyć z brokatem na paznokciach. Tinsel Town jest o tyle problematyczny, że jest dość ciemny i taki... no kompletnie nie tandetny. Z typowo dyskotekowym lakierem nie byłoby problemu :D
      I tak ostatnio przełamałam się i noszę ciemne kolory, ale zawsze są to kremowe wykończenia.
      Nie idę w najbliższym czasie na żadną imprezę, bo tak to jakoś bym przebolała, że buteleczka poczeka na półce :D
      • izas55 Re: Pytanie obyczajowe :) 13.12.11, 15:42
        Sama tez pracuję z ludźmi i powinnam być stateczna i rozsiewać przynależną powagę. Ale maluję paznokcie jak maluje. Dziś mam Nubar Torrid a na nim złote drobne płatki, studenci się przyzwyczaili (chyba) do paznokci pomalowanych na zielono i fioletowo.
        W związku z tym gdybym ci powiedziała, że nie powinnaś malować paznokci w taki sposób byłaby to z mojej strony hipokryzja. Mi by więc nie przeszkadzało, ale ja w tym temacie jestem jak wiadomo nieobiektywna. Ale wiem, że na przykład mojej mamie by przeszkadzało gdyby np. lekarka w szpitalu miała paznokcie pomalowane na bardzo jaskrawy kolor. Już pewnie szybciej by łyknęła ten brokat. A mi by bardziej przeszkadzały mocno widoczne tipsy z żelowym frenczem (takie gdzie widać z odległości kilometra, że to tipsy) niż trochę brokatu na naturalnej płytce.

        A co ty na to, żeby np wszystkie paznokcie na szaro-buro czyli griege ;-), a tylko kciuki albo wskazujący u jednej ręki tym china glaze?
        • anne_stesia Re: Pytanie obyczajowe :) 13.12.11, 16:30
          Oj długie tipsy, zwłaszcza takie, które są dziełami sztuki zdobniczej w ogóle nie budziłyby moich wątpliwości - paznokcie noszę króciutkie, niewystające poza opuszkę. Problemem jest tylko ten kolor :)
          W moim otoczeniu kobiety noszą przeróżne paznokcie. Wszystkie krótkie, ale kolory zróżnicowane - są i nasycone żółte, i neonowe różowe, i szarości, czerwienie, fiolety i czerń. Nikt chyba nie ma pretensji, nie słyszałam, żeby komuś zwrócono uwagę.

          Sprawdzę jak wygląda pociągnięcie zielonego tym srebrem i może zrobię tak jak radzisz :)
        • kasica_k Re: Pytanie obyczajowe :) 14.12.11, 10:39
          Popieram w kwestii długości. Lekarka z długimi paznokciami zrobiłaby na mnie niezbyt dobre wrażenie - w końcu ręce lekarzy dotykają pacjentów i powinny być delikatne. Kiedyś jakaś pani doktor ugniatała mi brzuch takimi upazurzonymi rączkami - dziękuję. Natomiast ciekawy kolor raczej nastroiłby mnie pozytywnie - uznałabym, że mam do czynienia z osobą z fantazją, więc zapewne niestandardowo myślącą ;)

          Różnokolorowe paznokcie (w sensie jeden czy dwa w innym kolorze niż pozostałe) jednak wydają mi się ekstrawaganckie, u lekarki też trochę by mnie raziły.
          • kis-moho Re: Pytanie obyczajowe :) 14.12.11, 11:11
            > Popieram w kwestii długości. Lekarka z długimi paznokciami zrobiłaby na mnie ni
            > ezbyt dobre wrażenie - w końcu ręce lekarzy dotykają pacjentów i powinny być de
            > likatne.

            Ja bym dodała jeszcze kwestię higieny - lekarz musi mieć bardzo czyste ręce, a takie paznokcie są trudne do utrzymania w absolutnej czystości przy takiej pracy.
            Co do kolorowych paznokci - jak nie ma dress code i spotkań z klientem, czemu nie? O ile nie są za długie, jak dziewczyny piszą. I o ile pasują do ubrania - nie widzą mi się super holo paznokcie do brązowego polaru i dżinsów. Na uczelnię to już w ogóle, nie widzę przeszkód. Jeżeli 30% pracowników nosi ubrania takie, jakby przybyli prosto z górskiej ekspedycji, następne 30% ma wyciągnięte polary i jeansy, to bardziej szalony kolor na ładnie zrobionych paznokciach nie jest niczym złym.
            To pisałam ja, malująca paznokcie na codzień w kolorach nude i taupe :o)
      • felisdomestica Re: Pytanie obyczajowe :) 13.12.11, 15:59
        Sama pracuję w instytucji naukowej i nie przejmuję się, że mogę być za bardzo ekstrawagancka :-). Ale poważnie rzecz traktując, to wydaje mi się, że ludziom bardziej może przeszkadzać długość paznokci niż ich kolor. Długie, drapieżne paznokcie są niewygodne, można nimi podrapać (lekarzom i dentystom raczej nie polecałabym). No i bardzo długie paznokcie są nieestetyczne, widać szarawą dolną powierzchnię płytki. Ale nawet najbardziej odjechany kolor na paznokciach o średniej długości wygląda absolutnie niewyzywająco.
        No i zgadzam się z wypowiedzią dotyczącą tipsów.
        • ciociazlarada W obronie tipsow:) 14.12.11, 15:32
          Nosilam paznokcie zelowe - nie french, nie brokacik, nie lopaty, nie dwumetrowe - i do pracy, i po pracy. Nikt sie nigdy nie skapowal, ze sa sztuczne, mimo ze super krotkie to one nie byly. Byly ze mna nawet na rozmowie o prace, w ktorej w tym momencie siedze (i nie pracuje:D).
    • izas55 Pytanie kuchenne 15.12.11, 18:49
      Właśnie skończyłam pakować różne wiktuały do plastikowych torebek do mrożenia. Gdzieś mi wcięło flamaster do folii. Pytanie za 10 punktów, czym podpisałam torebki?
      • anne_stesia Re: Pytanie kuchenne 15.12.11, 19:08
        :D Ja lakieru używam do ratowania cienkich rajstop w krytycznej sytuacji jak mi puści oczko. Kiedyś rozerwałam spodnie na kolanie i lakier na chwilę sprawił, że dalej się nie pruły. Wspaniała rzecz.
        • kasica_k Re: Lakiery marki Douglas 21.12.11, 19:26
          Z tego jak Peridot jest tylko tester. Obśmiałam się, pomalowałam jeden pazur i poszłam sobie... Może przez neta se kupie. Lakier ładny, na pazurze jednak ta zielonkawa poświata jest mało widoczna.
          • izas55 Re: Lakiery marki Douglas 21.12.11, 19:56
            No to jak ja oglądałam w poniedziałek, to było ich co najmniej kilka. Kurcze, nawet mi przez głowę przemknęło żeby ci kupić ;-), tylko była straszna kolejka do kasy, a ja się spieszyłam na spotkanie.
            • kasica_k Re: Lakiery marki Douglas 22.12.11, 19:24
              Szkoda, że nie posłuchałaś impulsu ;)) A jak sprytnie je ukryli, postawili nie przy lakierach, tylko całkiem gdzie indziej, gdzieś na początku sklepu, żeby klient czasem nie znalazł. Oprócz podróbki Peridota jest też podróbka Paradoxala i taki granatowy, co pewnikiem jest podróbką Blue Satin. A, i w necie nie kupię, bo jest "Produkt niedostępny i wycofany ze sprzedaży". No to chyba muszę kupić Peridota w tej sytuacji? ;)
              • izas55 Re: Lakiery marki Douglas 22.12.11, 20:04
                Ja te lakiery znalazłam tylko dlatego, że się o nie zapytałam, bo szukałam oczywiście też w lakierach.
                A może ten, bardziej zielony od peridota i ma mocniejszy efekt wielokolorowości.
                www.scrangie.com/2011/12/ozotic-507-swatches-and-review.html
                www.temptalia.com/ozotic-507-nail-lacquer-review-photos-swatches
                www.harlowandco.org/products-page/ozotic/ozotic-507/
                Albo ten
                www.harlowandco.org/products-page/models-own/golden-green/
                Ja po owym roku będę pewnie zamawiać coś z tego sklepu, yaga też wspominała, że miałaby ochotę
              • izas55 Kasico, kupiłam ci lakier 28.12.11, 21:10
                Kasico, byłam dzisiaj w Douglasie i akurat był. Kupiłam ci.
                Podróbki Paradoxala nie widziałam, bo bum sobie sama kupiła, był tylko taki salowo szary, bardziej przypominający Graphite.
    • anne_stesia Polecam sklep! 20.12.11, 22:14
      www.alphanailstylist.pl/
      Zrobiłam u nich zakupy już 3 razy, więc już coś mogę powiedzieć.
      Sklep spodobał mi się na tyle, że mając możliwość zakupu taniej kupiłam i tak u nich, bo zdobyli moje zaufanie i wiedziałam, że przesyłka będzie nadana niezwłocznie. I tutaj jest zagadka :D Pieniądze wpłacam około 19stej, a o 21.40 dostaję maila, że zamówienie wysłane :) Nie wiem, czy mają pocztę całodobową obok siebie, ale jeśli rzeczywiście wysyłają 24h/dobę to podziwiam :)
      Poza tym: cena za polecony priorytet: 6zł. Lubię, kiedy sklepy nie zawyżają kosztów wysyłki. Domyślam się, że te 2-3zł dodają do ceny lakieru po prostu, ale na mnie działa to psychologicznie, bo może i lakier kosztuje ciut drożej, ale za to nie zdzierają za pocztę.
      Do każdego zamówienia powyżej 10zł dodawany jest gratis. Gratisem są z reguły ozdoby do paznokci - dwukrotnie dostałam urocze kwiatuszki do naklejenia na lakier. Naprawdę miły upominek, mimo, że kwiatki ostatecznie dostała przyjaciółka.
      Obsługują przeróżne płatności. Nie wiem, jak z zakupami zagranicznymi, bo nie wiem jakie są wymagania, ale karty są przyjmowane i całość obsługuje DotPay.

      Bardzo polecam :)
    • izas55 Ozotic 21.12.11, 16:06
      Dziewczyny, mam Ozotic :-). 504 i 506
      Nie opowiadałam wcześniej, bo chciałam najpierw przetestować sklep.
      Kupowałam w kanadyjskim sklepie Harlow and Co.
      Zamówione 8 grudnia, wysłane 8 grudnia, 12 grudnia listonosz zostawił awizo !!!! Napisał sierota na awizie że to DRUK, więc nawet nie chciało mi się iść na pocztę i dopiero dzisiaj odebrałam. Zaliczyłam opad szczęki jak zobaczyłam co to jest :-). Zaraz się zabieram za malowanie

      Cztery dni z Kanady! Wysyłka do Polski powyżej 50USD była bezpłatna. Płacone Paypalem
      • yaga7 Re: Ozotic 21.12.11, 16:58
        Zazdroszczę :)

        I bardzo szybko, poczta kanadyjska jest dość powolna, raz czekałam 3 miesiące na przesyłkę :)

        A oni to pocztą czy kurierem wysyłają? I płaci się cło czy inne opłaty?
        • izas55 Re: Ozotic 21.12.11, 17:41
          Przyszło zwykłą lotniczą w małej bąbelkowej kopercie. Opisane jako cosmetics, z ceną zakupu jako zadeklarowana wartość i zaznaczeniem, że to gift. Ma pieczątkę z tyłu, że objęte procedurą dopuszczenia do obrotu, więc było na cle. Żadne opłaty celne i VAT nie zostały dodane.
      • kis-moho Re: Ozotic 21.12.11, 17:08
        Wrzucaj słocze :o) Ja zdecydowanie potrzebuję motywacji lakierowej... (nie, żebym nie miała ochoty, ale muszę się zmobilizować, żeby smarować się regularnie wszystkimi mazidłami, wtedy będę mogła przestać obcinać paznokcie i w końcu odkurzyć lakiery ;o)).
        • izas55 Re: Ozotic 21.12.11, 17:37
          Pomalowałam tylko 2 paznokcie tak na szybko, i się zakochałam na zabój. Są absolutnie niesamowite, jak odkopię aparat i pomaluje całość to wrzucę
            • izas55 Re: Ozotic 21.12.11, 18:12
              Nie, są zupełnie przezroczyste. Wstrząsający efekt tylko i wyłączne na czarnym lakierze. Ale wystarczy jedna warstwa kryjącej czerni i jedna warstwa Ozotic, żeby już było widać zmianę koloru, dwie warstwy Ozotic dają ten wstrząsający efekt. Popróbuję na inne ciemne kolory, ale na średnim metalicznym fiolecie efekt jest bardzo delikatny
      • anne_stesia Re: Ozotic 21.12.11, 18:39
        Swatch! Swatch! :D
        Ja Wam muszę pokazać ChG Glittering Garland, bo mnie zauroczył dzisiaj, ale teraz wyjdzie jak czarny, więc poczekam na wolną chwilę i odrobinę światła któregoś dnia :D
      • izas55 Ozotic 506 [SWATCH] 21.12.11, 19:49
        Zdjęcia na szybko, jedna warstwa kryjącej czerni + jedna warstwa Ozotic 506 + top.
        Zdjęcia absolutnie nie oddają piękna jakie mam na paznokciach. Mój aparat bardzo źle fotografuje fiolety. Zmiana koloru od tukusu, przez granat, fuksję, fiolet do złotego różu


        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/zf/de/okmd/gHuXS7KDLWijmsLbXX.jpg[/img]
    • izas55 Ozotic 504 [SWATCH] 22.12.11, 17:32
      To jeszcze drugi Ozotic
      W tym zmiana koloru jest nieco mniej wstrząsająca niż w 506, od fioletu do granatu. W rzeczywistości kolory są głębsze niż na zdjęciu i bardziej zimne. Jedna warstwa czarnego i jedna warstwa Ozotic 506
      I sorry za koszmarne skórki, nie miałam czasu nic z nimi zrobić w szale przedświątecznych porządków i zakupów.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/zf/de/okmd/msITbhNhoQVZGbYYTB.jpg
    • izas55 Perfekcjny blurple i OT o zdjęciach 28.12.11, 09:44
      Szukałam, szukałam i nie bardzo mogłam znaleźć coś co by mi się podobało. Znaczy szukałam doskonałego blurple. Wymieniłam się z anne_stesią na lakiery i dostałam od niej OPI Roadhouse Blues. Byłam pewna, pamiętając większość słoczy online, że będzie granatowy. A tu proszę niespodzianka, to jest absolutnie piękne blurple.

      Po raz kolejny okazuje się, że cała masa aparatów fotograficznych bardzo źle fotografuje fiolet i wiele lakierów na zdjęciu wychodzi bardziej niebiesko niż w rzeczywistości. Czy macie może jakieś triki na to żeby fiolety się lepiej fotografowały? Ja zauważyłam, że sztuczne światło poprawia widoczność fioletu, a dzienne bez słońca sprawa że wszystko jest zupełnie niebieskie. Czy któraś sprawna fotograficznie lakieromaniaczka ma doświadczenie z aparatem dobrze oddającym niebieski/fiolet? Mój Cannon idiota jest okropny pod tym względem, będę musiała spróbować lustrzanki, ale to też Cannon, więc efekt może być podobny.
      Czekam na wasze dobre rady bo bez tego zdjęcia Ozoticów do wątku recenzenckiego, nie oddadzą ich uroku.
      • yaga7 Re: Perfekcjny blurple i OT o zdjęciach 28.12.11, 09:48
        To nie jest tak, że są aparaty, ktore lepiej czy gorzej fotografują fiolet, to tylko kwestia ustawień tegoż aparatu. Czyli jeżeli możesz sama pokombinować z balansem bieli, to powinnaś dojść do dobrych wyników. Aczkolwiek samodzielne ustawianie balansu bieli mają pewnie te bardziej skomplikowane aparaty, dlatego zwykle lustrzanki dają radę, a kompakty już nie bardzo. I jeżeli masz Canonową lustrzankę, to myślę, że spokojnie dasz radę zrobić dobre zdjęcie, to tylko kwestia ustawień - a tu już trzeba trochę pokombinować.
        • izas55 OT o zdjęciach 28.12.11, 09:57
          O ustawieniach balansu bieli nie pomyślałam. Tak, mam Cannonową lustrzankę. Pogrzebię w ustawieniach. Cannonowy kompakcik też ma coś w rodzaju manualnego ustawienia i można w nim ustawić balans bieli na jednym z programów. W takim razie będę próbować i w jednym i w drugim.
    • ciociazlarada Podejście do światecznych OPI 03.01.12, 20:25
      Miałam dwa: Designer, De Better oraz Warm & Fozzie, reszta kolekcji mnie nie zachwyciła, mam już trochę dość grubych brokatów. Ten pierwszy jest fantastyczny - ładna, srebrna folia z delikatnym, drobnym miedzianym pyłem. Całość nie wygląda jak "szampański" (bleh), ale właśnie jak srebrny-"zadzerwiały". Trudno się fotografuje komórką, więc wklejam również profi słocz ze strony Scrangie: www.scrangie.com/2011/11/opi-muppets-collection-holiday-2011.html

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/lb/imqz/P1o2ra6TQDa2rOd5eB.jpg
      https://3.bp.blogspot.com/-amqh93vg0Ps/TrAqpnoWGcI/AAAAAAAAQNw/gVXcNfewZcY/s1600/designerdebetter3.jpg
    • mszn Re: Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek 2 09.01.12, 08:54
      Poddaję się, no. Pomalowałam, wrzuciłam na wierzch cośtam rzekomo szybko schnącego. Pół godziny filmu, dwie godziny czytania w łóżku - obudziłam się oczywiście z kołdrą odciśniętą na połowie paznokci. Cholery można dostać.
    • ciociazlarada No to tyle by było z tym odwykiem:) 10.01.12, 17:43
      Jak zobaczyłam zdjęcia Izy Ozotica to popłynęłam:) Dzisiaj przyszły do mnie dwa Ozotiki, numer 502 oraz 531. Zamawiałam z Harlow & Co, wzięłam również dwa odcienie Nerd Lacquer - Argentum i Pinin' for the Fjords.
      Teraz czekam na liścik ze Skata, bo przekroczyłam magiczne 80 wartości przesyłki...
    • anne_stesia China Glaze Ingrid & Classic Camel 12.01.12, 18:28
      Piękne i pieruńsko niemiłe w używaniu.
      Classic Camel to jakiś koszmar - poprawek na lakier nanosić nie sposób, bo schnie ekspresowo i robi smugi, więc albo grubsza warstwa, albo idealnie od początku. Słabo go widać, więc i zrobienie równej krawędzi jest trudne. Zmywa się dość trudno ze względu na drobinki. Ma słaby połysk, nawet z Seche Vite, drobinek nie widać. Sprawia wrażenie, że nalożylo się go grubą warstwą na paznokieć. Trochę żałuję zakupu, mimo, że sam lakier robi wrażenie i przyciąga wzrok.

      Ingrid jest lepsza. Ładniej się rozprowadza, a dzięki ciemniejszemu odcieniowi łatwiej pomalować nią staranniej. Nie smuży tak mocno, ale również daje efekt grubej warstwy i nie błyszczy się zbytnio. Drobinki słabo widoczne.

      Kicha no, napaliłam się na nie strasznie i lepiej bylo wziąć jednak coś innego.
        • anne_stesia Re: China Glaze Ingrid & Classic Camel 12.01.12, 22:25
          Co do Ingrid to powinnam część odszczekać, bo jest naprawdę ładna i teraz wygląda super. Co prawda spodziewałam się cieplejszego odcienia, ale ten też jest czarowny na swój sposób. Nie robi jednak grubej warstwy, jakoś się to uklepało. Jutro obejrzę w świetle dziennym (o ile burza, która właśnie szaleje nie oznacza końca świata :D) to pewnie się przekonam do niej na całego.
      • ciociazlarada Re: China Glaze Ingrid & Classic Camel 12.01.12, 22:27
        Poważnie? Mam oba i raczej lubię całą tą kolekcję zwłaszcza za konsystencję (dość gęstą). Wielbłądem się tylko dwa razy malowałam, bo moje ręce nie za dobrze w nim wyglądają, jakoś sino. Nakładam zwykle trzy warstwy, najcieniej jak potrafię, ale większość Vintage Vixen jest dość gęsta, więc nie jest to proste.
        • anne_stesia Re: China Glaze Ingrid & Classic Camel 12.01.12, 22:40
          No dość gęsty jest, to fakt. Ja zawsze dwie, jedna cieniutka (co w tym przypadku jest niemal niemożliwe) i druga taka, żeby ładnie pokryła całość i się błyszczała. Do tej pory oznaczało to ładne krycie a tu zonk, bo lakier nie bardzo chce tak współpracować. Nie odpuszczę mu, bo jest naprawdę ciekawy, ale trochę mnie to zniechęciło, wolę wodnistego Phat Santa.
    • anne_stesia China Glaze Poinsettia 14.01.12, 11:36
      https://img839.imageshack.us/img839/2667/poinsetti.jpg

      Lakier, który był olbrzymim zaskoczeniem. Wszystkie recenzje zapowiadały raczej pomidorową, ciepłą czerwień, a przyszła do mnie taka w kolorze Freyi Rio czerwonej, ale za to żelkowa i bardziej malinowa. Żadnych pomarańczowych tonów. Zgodzę się natomiast z tymi, które pisały, że rzuca się w oczy - otóż jest to odcień bardzo wyjątkowy, neonowy niemal i nie ma nic wspólnego z dostojną elegancją. Mam pewne doskonałe określenie na ten kolor, ale nie wypada :D Ma za to uporczywą tendencję do wychodzenia ciepło na zdjęciach. Znalazłam jeden swatch, do którego jak doda się to, że ten kolor jest raczej malinowy niż taki jak freyowe Rio to będzie to wierne oddanie odcienia.

      https://addictedtoallthingspretty.com/wp-content/uploads/2011/10/China-Glaze-Poinsettia-Holiday-2011-550x412.jpg
      Zdjęcie pochodzi z addictedtoallthingspretty.com

      Teraz coś o obchodzeniu się z poinsencją. Wystarczają dwie warstwy, żeby kryła, ale nie mam pojęcia, czy poradzą sobie z końcówkami odrośniętych paznokci - sama takowych nie posiadam, więc nie sprawdzę. Wykończenie to żelek, ale nie bardzo wyraźny, mam wrażenie, że Phat Santa bardziej zasługuje na to miano. Nakłada się przyjemnie, jest bardzo wodnisty, ale słabo schnie. Po raz pierwszy musiałam poprawiać paznokcie, które się zniszczyły już po nałożeniu Seche Vite. Dziś będę za to bardziej cierpliwa, bo wczoraj spieszyłam się do wyjścia i może źle oceniłam czas.

      Uwielbiam ten lakier :) Zdecydowanie osłodził mi porażkę z Classic Camel :)
    • anne_stesia Tylko Wy mnie zrozumiecie :( 25.01.12, 18:41
      Rozbiłam dzisiaj butelkę uwielbianego lakieru :( Śliczny, butelkowy Holly-Day wypadł mi z ręki i zapaskudził podłogę :( Pierwszy raz zdarzyło mi się, żeby upuszczony lakier się rozbił, no ale widocznie dziś jest dzień, kiedy świat mnie nienawidzi :D
      Ale odkupię, zbyt cudny jest, żebym mogła pogodzić się z jego stratą. Heh...
    • izas55 Dla wielbicielek zieloności 26.01.12, 06:58
      sklep.barbra.pl/produkty.php?id_kategoria=5&id_kat_show=1206&id_kat=1206
      Mam ich kilka lakierów, całkiem porządne, a te zieloności mnie kuszą bardzo. Chyba się złamię, a planowałam mały odwyk ;-(. Zrobię pod pozorem kupowania zmywacza do paznokci (znakomity!)
    • mszn Zabarwiło mi paznokcie 28.01.12, 10:35
      Chyba właśnie zemściła się na mnie miłość do fuksjowych lakierów. Wieczorem w słabym świetle zmyłam lakier, teraz rano patrzę, a paznokcie mam łososiowe. Podejrzewam marny zmywacz (mam Essence, na szczęście prawie skończony). Jest jakiś sposób na wymycie tych przebarwień chociaż trochę? Nie chcę malować paznokci przez co najmniej tydzień, każde zmywanie ciężko przechodzą i robię im zawsze długie przerwy.
            • mszn Re: Zabarwiło mi paznokcie 28.01.12, 12:20
              Takie ścierne polerki do paznokci to znam, ale nie wiem, czy chcę się tym bawić, bo nie chcę sobie jeszcze bardziej osłabić paznokci. A te kombinerki na drugim zdjęciu są przerażąjące, to ma jakiś ścierak od środka?
            • izas55 Re: Zabarwiło mi paznokcie 28.01.12, 12:26
              Ale ten bloczek jest strasznie ścierny (chyba że masz taki mniej ścierny). Nie można nim często ścierać paznokci, bo inaczej zrobią się cienkie, raczej zostawiałabym je na sytuacje ekstremalne. A później po takim bloczku trzeba paznokcie potraktować polerką o zmniejszającym ziarnie.
              Takie polerki jak ta na zdjęciu mają zwykle gradację 100, 120 lub 180 (często jest napisana na opakowaniu), czyli taką jak dość ostry i gruby pilnik do paznokci. Czasami można trafić 240 co się mniej więcej nadaje do domowego wstępnego polerowania. Najbardziej ścierna strona w polerkach ma gradację 320-400, i takiej nie powinno się też używać za często - co tydzień lub dwa jak ktoś ma mocne i grube paznokcie. Polerujące strony polerki mają zwykle gradację 1200, a następny stopień 3000-4000.

              Zabarwienie paznokci to nie kwestia zmywacza tylko lakieru. Czasem nawet jasne zostawiają przebarwienia. Ja się staram zawsze nakładać bazę, która takie przebarwienia zwykle eliminuje. Więc jeżeli koniecznie chcesz się pozbyć przebarwień to tylko przez zeszlifowanie wierzchniej warstwy paznokcia jak mówiła anne_stesia, tylko bardzo delikatnie
              • anne_stesia Re: Zabarwiło mi paznokcie 28.01.12, 12:32
                Hm, no dość ścierny jest, ale nie zauważyłam problemów z paznokciami przez niego, a poleruję przed każdym malowaniem. Ale z drugiej strony - ja mogę malować pazury bez przerw, więc może i są z tych mocniejszych.
              • mszn Re: Zabarwiło mi paznokcie 28.01.12, 12:42
                Ba, jasne, że miałam bazę, którą jeszcze zwykle nakładam hojnie. Czyli mówisz, że to lakier taki agresywny był. Szkoda, bo kolor marzeń. Nic to, na nogi się nada, tam mogę być łososiowa.
      • mszn Re: Zabarwiło mi paznokcie 06.03.12, 22:03
        Wydaje mi się, że właśnie zlokalizowałam sprawcę moich zabarwionych paznokci - matujący top MNY. Niebieski lakier, który wcześniej nie robił krzywdy paznokciom, przed chwilą zafundował mi piękne trupiosine łapy. Ciekawe, że nawierzchniowy lakier może tak bardzo zmienić właściwości barwników.
    • mszn Coś tu cicho 08.02.12, 21:18
      Przyznam się. Idą do mnie trzy China Glaze, z których dwa są oczywiście wściekle różowe (najwyżej znowu będę miała łososiowe paznokcie).

      A co u Was? :) Macie taki kolor, że inne kolory lakierów mogłyby w zasadzie nie istnieć? Dla mnie to mocny róż i może niebieski, na inne mogę popatrzeć, ale bez emocji.
      • anne_stesia Re: Coś tu cicho 08.02.12, 21:22
        Mam "bazówkę", która mieć muszę :)
        Jakaś czerwień, koniecznie chłodna lub neutralna i dość jasna - China Glaze Poinsettia
        Granat czyściutki, bez fioletu - China Glaze Calypso Blue
        Zieleń butelkowa - CG Holly-Day i w wersji suede mam Opi Here Today aragon tomorrow
        Coś jasnego - nude lub różowy, ale nie mam jeszcze ideału :)
        Greige/taupe - Opi You don't know Jacques plus CG Ingrid

        Reszta to zachcianki :)
      • izas55 Re: Coś tu cicho 08.02.12, 21:36
        Ja mam całą kartę zdjęć lakierów i mało czasu na ich obrobienie ;-(.
        Ja nie mogłabym żyć bez fioletów (wczoraj kupiłam kolejny) i zielono-niebiesko-turkusowych.
        Ale łyknę wszystko, oprócz ciepłych brązów, przy których wyglądam jakbym była zgniła i miała czerwone skórki
        • felisdomestica Re: Coś tu cicho 09.02.12, 01:40
          Zanabyłam trzy China Glaze'y: Frostbite, Mistetoe Kisses i Adore. We Frostbite wystąpiłam dziś i wywołałam szok i zachwyt. Kolor niezwyke mocny, szafirowoniebieski, nie można od niego oczu oderwać. Pigment jest gęsty, w zasadzie nawt jedno malowanie wystarczy, jeśli ktoś potrafi grubo malować.
          Jestem niedoświadczona w malowaniu pazurów i China Glaze'y sprawiają mi kłopot. Prez swoją glutowatą konsystencję schną dłuuugo, przynajmniej te, których próbowałam. Przed malowaniem należy założyć piżamę, wysiusiać się, umyć zęby, bo potem nie będzie na to szans. A przynajmniej zdjąć rajstopy...
          • mszn Re: Coś tu cicho 09.02.12, 11:36
            Ha, a dla mnie to właśnie jest podstawowa metoda malowania paznokci: zrobić wieczorem wszystko, co jest do zrobienia, i już w piżamie, z pościelonym łóżkiem maluję, po malowaniu tylko film i książka. Odcisków kołdry na płytce rano nie miewam i tak tylko jeśli akurat nie mogę zasnąć i czytam dwie godziny.
          • anne_stesia Re: Coś tu cicho 09.02.12, 11:42
            Seche Vite odpowiedzia na Twój problem :) Długo nie malowałam paznokci przez to, że mi nie wysychały, a teraz poświęcam na to maks. 15 minut do całkowitej twardości lakieru i dzięki temu maluję codziennie lub co dwa dni.
            • felisdomestica Re: Coś tu cicho 09.02.12, 12:03
              Użyłam kropelek wysuszających Inglota i nie do końca rozwiązały problem. Powiadasz że to Seche Vite jest lepsze?
              Ostatnio malowałam pazurki "na kanapkę", też lakierem China Glaze. Cienka warstwa lakieru, na to top coat Nail Tek Quicken, na to znowu warstwa lakieru i na wierzch znowu top coat.
    • ciociazlarada Mam na zbyciu: ogłoszenie lakierowe 08.02.12, 21:34
      W związku z przejściami z USPS, dostałam dwukrotnie paczkę z następującymi lakierami:

      OPI Designer, De Better (Muppet Collection)
      OPI Warm & Fozzie (Muppet Collection)

      Druga paczka jest nierozpakowana, sprzedawcy oddałam pieniądze, w związku z czym mam dubla na zbyciu.
      Za całość zapłaciłam dolarów 19.60. Oddam za tyle plus koszty przesyłki, proszę się targować. Likiery są nowe:) w nieotwartej paczce z rachunkiem w środku.
      Pisać można na threeoxen(malpa)yahoo.co.uk

      Przepraszam, że tutaj a nie w ogłoszeniowym, ale tutaj Lakieroholiczki som.
    • pinupgirl_dg Lakier o2m Inglot, nr 603 13.02.12, 15:43
      Czyli ten:
      inglotcosmetics.com/603.o2m.nail.enamel.nails/product/13007
      Nie wiem, jak z jego oddychaniem, ale używam go już dość długo, więc mogę coś napisać. Specjalnie obserwowałam, czy paznokcie nie są jakieś zdrowsze ;) - i nie są, ale moje generalnie genetycznie mam całkiem mocne. Jedną rzecz zauważyłam, która odróżnia ten lakier od innych - paznokcie prawie wcale się pod nim nie zwijają, inne lakiery powodują, że paznokcie robią mi taki rulonik, ten pozostawia ich naturalny, lekko "łopatkowy" kształt. Dla mnie to plus, szczególnie na stopach, gdzie paznokcie mają tendencję do wrastania, potęgowaną przez inne lakiery. Głównie z tego powodu rozważam zakup innych lakierów z tej serii.
      Kolor na paznokciach (zwykle kładę jedną warstwę na goły paznokieć, bez bazy i lakieru nawierzchniowego) jest prawie niezauważalny, taki przeźroczysty, lekko mleczny. Lakier zawiera jakieś rozświetlające drobinki, ale są dość subtelne. Jest dość trwały. Łatwo się nakłada, trudno się zmywa (może przez drobinki, zwykle używam bezbarwnych odżywek, które znikają od oparów zmywacza, więc jak dla mnie ten zmywa się opornie). Generalnie jestem zadowolona. Cena około 30 zł.
    • besame.mucho Re: Klub Nieanonimowych Lakieroholiczek 2 13.02.12, 16:50
      Oglądałam sobie dziś OPI z nowej kolekcji:
      stephanielouiseatb.blogspot.com/2011/11/opi-releases-new-spring-2012-collection.html
      i jest coś dla Izy - taupe z błyszczącymi drobinkami.

      Mnie się za to bardzo podobały żywe kolory bez błysków i brokatów - czerwony, pomarańczowy, różowy i fioletowy. Był jeszcze boski turkusowy, ale nie mogę go znaleźć na stronie, chociaż dziewczyny mówiły, że też jest z jakiejś nowej kolekcji. Było sporo błysków, drobinek, glitterów i innych takich, czyli nie moja bajka, ale patrząc po słoczach na forum dużo naszych lakieroholiczek może się cieszyć :).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka