Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny

15.01.12, 22:31
Błądząc sobie po Allegro znalazłam cudną szminkę Diora z daaawno wycofanej kolekcji. Miałam taką na pierwszym roku studiów i byłam zakochana w tym kolorze. Teraz to już staroć, ale mam ochotę kupić. Czy myslicie, że używanie takiego zabytku grozi śmiercią lub kalectwem, zapaleniem skóry, wypryskami i ogólnie katastrofą? Sama używam róznych szminek przez wiele lat i nic się z nimi - ani ze mną - nie dzieje, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Mam tez wieloletnie cienie i nie znac po nich wieku, a przyjaciólka uzywa 20-letniego różu Bourjois, który wygląda, pachnie i zachowuje się dokładnie jak taki prosto ze sklepu.

A Wy patrzycie konsekwentnie na daty ważności kolorówki?
    • pierwszalitera Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 15.01.12, 23:20
      A co znaczy daaaawno? Starsza niż trzy lata? Jeżeli szminka jest starsza, to ja bym nie kupowała. Przy odpowiednim przechowywaniu w chłodzie nieotwarta utrzyma się może dłużej, ale miałam już drogie szminki, które wywaliłam gdzieś po czterech latach, bo się rozwarstwiały, na pomadce pokazywały się jakby tłuste pęcherzyki. Cienie, róż i puder, to co innego, bo mają zwykle "suchy" skład. Puder moża trzymać praktycznie w nieskończoność.
      A podobny kolor dostaniesz pewnie i teraz, tylko może innej marki.
      • heliamphora Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 15.01.12, 23:51

        Daaawno to 7-8 lat temu :/
        Podobnego koloru jako żywo nie widziałam, a jeszcze żeby był taki ładny, na zewnątrz zimny jasny beż, w środku zimnoczekoladowy, i w takim ładnym opakowaniu:
        https://www.style-asia.com/img/1/3055.jpg

        Juz takich nie robią :(
        • izas55 Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 16.01.12, 09:23
          No to chyba jednak nie.
          Albo masz opcję, że jest zjełczała po tylu latach, bo nie wierzę żeby ją ktoś próżniowo zapakowaną trzymał w chłodzie, albo to jest podróbka niestety. Takich opakowań to Dior nie ma juz od dłuższego czasu (chyba).
          • izas55 Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 16.01.12, 11:27
            Znalazłam jeszcze coś takiego
            reviews.ebay.co.uk/How-to-spot-Fake-Dior-Lipstick_W0QQugidZ10000000004648975
            Obejrzyj dokładnie zdjęcie tej oferowanej szminki i porównaj z opakowaniami prawdziwych
        • pierwszalitera Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 16.01.12, 11:45
          A jak nazywa się ten kolor? Faktycznie jakieś 7 lat temu był taki kolor modny. Miałam podobny z Cllinique. Nazywał się Pink Chocolate, choć nie był w ogóle pink, tylko taki właśnie chłodny beż z czekoladą. Kolor był tak ładny, że nosiłam, chociaż w ogóle mi nie pasował. ;-) I żeby było śmieszniej, na każdym zdjęciu w internecie wygląda inaczej. Ale mniej więcej tak:

          https://ec1.images-amazon.com/images/P/B00021VLH8.01-A3JHT1U3QMO9EG._SCLZZZZZZZ_.jpg
    • yaga7 Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 16.01.12, 08:22
      Starej szminki już raczej bym nie używała. Ale to raczej dlatego, że mogłaby już zjełczeć czy coś.

      Ale wieloletnie cienie czy puder mam i używam - jeżeli nic się nie stało, pachną odpowiednio, jest ok.
    • slotna Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 16.01.12, 15:42
      Nie uzywalabym starej szminki, podkladu, tuszu - wilgotnych, tlustych rzeczy. Uzywam za to siedmioletnich cieni.
    • ko_kartka Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 16.01.12, 22:46
      Szminki to może bym używała, ale swojej - nie kupionej po takim czasie. Ale że ja nie używam w ogóle kolorowych szminek (nie umiem dobrać), to się nie znam w zasadzie.

      Natomiast z powodzeniem używam cieni i kredek do oczu, które mają circa 15 lat, a moja kuzynka to takich, co mają ze dwadzieścia i żyjemy.
      • zenobia44 Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 17.01.12, 13:52
        Nie kupowałabym takiej starej szminki. Być może wypróbowałabym swoją, czyjąś lub przyjęłabym przy "czyszczeniu szafy" przez koleżankę, ALE niedawno tak spróbowałam własnej kilkuletniej szminki. Robiłam porządek, a że kolor i konsystencja produktu niezmieniona to czemu nie (pomyślałam tak, ja durna) i dostałam takiego uczulenia, że miesiąc z tego nie mogłam wyjść.
        Część kilkuletnich szminek w ogóle zmieniła konsystencję i kolor, więc je bez próbowania wyrzuciłam, ale tu przy zakupie na Allegro cała zadyma po to, żeby i tak nie być pewnym - imho tylko wyrzucisz kasę. Odradzam.
    • heliamphora Nie kupiłam. 17.01.12, 20:38
      Przekonałyście mnie, trochę też zadziałał wątek o robieniu sobie krzywdy i o tym, jak długo potrafią być widoczne ślady po wypryskach czy innych. A ja jestem akurat z tych, co takie ślady noszą latami. Usta trochę trudno byłoby zasłonić grzywką ;)

      A przy okazji jak znacie jakieś szminki w odcieniu bardzo jasnego chłodnego beżu, to dajcie znać, wypróbuję, żeby nie kusiły mnie wiekowe Diory na targach staroci ;)

      • heliamphora Re: Nie kupiłam. 17.01.12, 20:42
        O, taki kolor jak ta trzecia od prawej:

        https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQaHc5_qUH9MYdTe3xII14tDkY8OD9ALREQCH6APUhjHFUAuY3G
        • pierwszalitera Re: Nie kupiłam. 18.01.12, 00:44
          Kolory na zdjęciach wyglądają zawsze trochę inaczej, ale ja miałam kiedyś taki bardzo jasny beż w stylu J. Lo marki Clinique - Long Last Lipstick Angel Spice. Dla mnie fatalny, ale na koleżance o urodzie królewny Śnieżki wyglądał zabójczo. Niestety kolor już niedostępny, ale jako Clinique Colour Surge Butter Shine istnieje kolor Delovely. Opisany jako neutralny beige-nude.
          https://www.bio-clinique.ru/UserFiles/Image/colorsurgebuttershine06.jpg
          Jedynym problemem jest, że te Butter Shine nie są aż tak bardzo kryjące, za to są przyjemnie tłuste i pielęgnujące. Doskonałe na zimę.
        • izas55 Re: Nie kupiłam. 18.01.12, 09:44
          Mi się szalenie nostalgicznie taki kolor kojarzy z bardzo perłowymi szminkami z lat 80tych.
          Choć lata 80te są ciągle w makijażu bardzo modne, ciężko kupić taka prawdziwą perłową szminkę jak ta na zdjęciu, większość jest taka bardziej z błyszczącymi drobinkami niż z klasyczna perłą. I chyba będzie ci dość trudno, chyba że znowu z jakiegoś powodu wróci na nie moda. W wysokopółkowych raczej nie kojarzę, szminki teraz mają w większości inne faktury i wykończenie. Bardziej mi się kojarzą ze szminkami tanich firm, do kupienia w małych drogeriach.
          Mi się ona skojarzyła ze szminkami jakie robi firma Bell z serii Classic, są takie trochę siermiężne i trochę w tym klimacie (w dobrym tego słowa znaczeniu), porozglądam się i dam ci znać jak coś takiego wpadnie mi w oko.
          • heliamphora Re: Nie kupiłam. 18.01.12, 16:30
            Właśnie ta szminka nie była taka znowu perłowa, może odrobinę. Przede wszystkim była beżowo-srebrnoszara. Wszelkie podpowiedzi mile widziane, bo bardzo mi takiego odcienia brakuje...
            • izas55 Re: Nie kupiłam. 18.01.12, 17:51
              Rzucałam dzisiaj okiem w Inglocie, to było tylko stoisko z kiepskim wyborem, ale widziałam jakieś chłodne beże. Może to będzie jakiś trop
            • zenobia44 Re: Nie kupiłam. 19.01.12, 01:05
              Kiedyś miałam taką beżową i tłustą pomadkę - niby nude, ale robiącą na ustach lekko niezdrowy odcień fioletu/różu szminkę Maca. Niestety wywaliłam, bo była stara, więc nie odeślę do nazwy, ale znalazłam 150 milionów swatchy Maca o tutaj. Może coś ci wpadnie w oko:)
              Można przesortować też przez kolor i np. tutaj masz nude
            • turzyca Re: Nie kupiłam. 01.02.12, 16:31
              Zupelnie nie wiem, czy o to chodzi, ale wydawalo mi sie, ze widzialam u loreala odcien, ktory tak bym wlasnie opisala. Bodajze 231, ale oczywiscie sobie nie zapisalam, strzelam z pamieci. W palecie brazow w kazdym razie.
        • zooba Re: Nie kupiłam. 19.01.12, 10:01
          Ja z tej serii miałam drugi od prawej - niesamowity kolor, ni to brudny róż, ni to nude, nie umiem go opisać. Wydłubywałam resztki wykałaczką a później brałam ze sobą na wyjazdy zagraniczne, żeby polować na lotniskach. Nic, koniec, kaplica. Niestety nie znalazłam nic zbliżonego kolorem.

          Ten watek uświadomił mi, że mam około 16-stoletni puder sypki i tak samo stare cienie do oczu i róż. Chyba jednak wywalę...
    • szurum.burum Re: Trwałość kolorówki - wątek ekstremalny 14.03.12, 15:20
      To chyba ja jestem tą koleżanką :-).

      Nic a nic różowi nie dolega, stosuję i za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu dla siebie (odwaga) i dla różu (że taki trwały).


Pełna wersja