Zepsulam sie:(

16.01.12, 00:46
Chyba czas spojrzec prawdzie w oczy, piekna cere to ja mialam w ciazy, teraz pozostalo tylko wspomnienie... Nie jest bardzo zle, ale jest gorzej niz bylo a ja jakos nie mam pomyslu, co z tym zrobic. Mam zaskorniki na czole i brodzie, na policzkach czysto. Wyglad to mniej wiecej tak:
https://www.ofensywamlodych.pl/data/2/zaskorniki%20zamkniete.mid.jpg
Skora sie blyszczy, ale nie jakos bardzo. Teraz stosuje oleje na twarz, ale to moze kiepski pomysl? Mam 32 lata, czy ja dojrzewanie drugi raz przechodze?! Czy karmienie piersia moze miec na to wplyw? No i jak mam dbac o twarz (z minimalnym nakladem czasu), by sie toto nie pojawialo? Wyciskac czy nie wyciskac?
    • izas55 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 06:09
      nie wyciskać! to na pewno
    • izas55 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 09:41
      zawsze_zielona napisała:

      > czy ja dojrzewanie drugi raz przechodze?! Czy
      > karmienie piersia moze miec na to wplyw?
      Mam wrażenie, że może mieć. Znaczy zmiany poziomu hormonów a nie koniecznie samo karmienie. Może zapytaj lekarza przy jakiejś następnej wizycie co by ci doradził.

      No i jak mam dbac o twarz (z minimaln
      > ym nakladem czasu).

      Ja bym chyba nie eksperymentowała za bardzo. Możesz zmienić olej na mniej zapychający na czoło i brodę. Jeżeli to nie jest dla ciebie za dużo roboty to na policzki bym została przy tym który masz, a na czoło np. macerat z brzozy (jest na oleju słonecznikowym) z kilkoma kroplami bakteriobójczego tea tree i/lub tamanu (jeżeli jestes w stanie zaakceptować zapach)
    • pinupgirl_dg Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 09:50
      Co do wyciskania - wszędzie chórem piszą, żeby tego nie robić. Jeśli już, to takie dojrzałe pryszcze z białą główką można podobno nakłuwać wysterylizowaną igłą, chociaż i to się odradza na własną rękę.
      U mnie oleje na dłuższą metę nie dają rady. Skóra się zrobiła szara, zmęczona, pojawiły się gulę... Być może to kwestia pogody, jak było ciepło, to oleje sobie radziły. Na razie stosuję tylko płyn do higieny intymnej i klasyczną Niveę, trochę się to uspokaja, zobaczymy, co dalej.
    • zawsze_zielona Nie wyciskac 16.01.12, 11:01
      OK, nie bede. No ale same tez nie znikna, a moze znikna? Kurde, ostatni raz mialam takie problemy 15 lat temu;)
      Dzis zapodalam na czolo i brode olejek tamanu, na policzki truskawka jak zwykle. Zobaczymy..
      • pinupgirl_dg Re: Nie wyciskac 16.01.12, 11:13
        Myślę, że znikną :). Chociaż pewności nie mam, bo moim nie daje na to szansy :|. Muszę uczciwie przyznać, że mam też ten paskudny nawyk tropienia z lusterkiem każdego, nawet najmniejszego wągra :(. Efekty zwykle są takie, że zamiast małej grudki w kolorze cielistym mam paskudnego, 3x większego gula, który się ślimaczy i boli. Bardzo rzadko się zdarza, że po wyciśnięciu jest lepiej, niż przed, więc statystyki u mnie są zdecydowanie za nie wyciskaniem. Wczoraj zrobiłam postanowienie, że nie będę tego robić.
        U mnie takie małe grudki są też często objawem uczulenia (np. na mojego kota). Takich rzeczy nie należy wyciskać za żadne skarby, tego się już nauczyłam (a była to bardzo bolesna lekcja).
        • pinupgirl_dg Zdecydowanie nie wyciskać 27.01.12, 12:04
          Zrobiłam eksperyment na własnej skórze i odpuściłam sobie wyciskanie, starałam się też opanować mój paskudny nawyk dłubania paznokciami przy czole podczas pracy. Po tych kilkunastu dniach skóra jest jak nowa (chociaż eksperyment zbiegł się w czasie z ogólną poprawą jej stanu). Niespodzianek zdecydowanie mniej, zniknęły rozognione ślady po moich wcześniejszych grzeszkach. Czasami trudno się opanować, ale z potem coraz mniej kusi. Te grudki rzeczywiście same znikają. Jedyne, co zostało, to parę otwartych zaskórników na nosie, ale są mało widoczne. W ich wypadku rozdłubanie nie pogarsza sprawy, ale też specjalnie nie poprawia, więc też nie ruszam. Łyżeczka Unny wylądowała na dnie szafki, na wypadek jakiegoś konkretnego, dojrzałego pryszcza.
    • pierwszalitera Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 11:15
      Bardzo dużo kobiet w dojrzalszym wieku ma problemy z cerą. Nawet jeszcze w okolicach 40-tki. Często są to właśnie te, które wcześniej miały piękne cery. Podobno dyskutuje się tu sprawę stresu jako przyczynę zaburzeń hormonalnych. Zaburzenia hormonalne, to możliwa przyczyna u ciebie, organizm po ciąży nie odnalazł pewnie jeszcze równowagi. Osobiście nie stosowałabym oleju. U mnie olej, czy zbyt dużo tłuszczu w każdej postaci, oznacza zawsze pojawianie się zanieczyszczeń. Przy tym nie mam nawet tłustej cery. Tym bardziej nie potrafię wyjaśnić sobie tej olejowej mody u kobiet z trądzikiem. I skoro twoja skóra nie reaguje na oleje dobrze, to może też ich nie znosi i lekki krem byłby lepszy.
      • pinupgirl_dg Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 11:22
        > Tym bardziej nie potrafię wyjaśnić sob
        > ie tej olejowej mody u kobiet z trądzikiem. I skoro twoja skóra nie reaguje n
        > a oleje dobrze, to może też ich nie znosi i lekki krem byłby lepszy.

        Wydaje mi się, że to odreagowanie mody na silnie matujące, beztłuszczowe i wysuszające kosmetyki. Po czymś takim, jeśli przetłuszczanie jest reakcją obronną, kuracja szokowa może komuś przynieść ulgę i przynajmniej tymczasowo naprostować cerę. U mnie same oleje jednak też się nie sprawdzają do twarzy (do ciała, na mokrą skórę po kąpieli - ok).
        • mariareis Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 16:21
          A nie jest tak, że powinno się mieszać olej z żelem z kwasem hialuronowym tuż przed nałożeniem? Miałam w czerwcu taką przygodę z cerą, w ciągu jednego dnia obsypało mnie tak, jak nie miałam za nastoletnich czasów (albo uczulenie, albo jakieś wahnięcie hormonalne, poza tym było gorąco, twarz spocona).
          Odstawiłam kremy i smarowałam twarz tylko mieszaniną oleju tamanu z żelem, było to lekkie i natychmiast się wchłaniało. Malowałam się codziennie (Lucy Minerals dla cery tłustej, z krzemionką), podkład zawierał też alantoinę i to mi pomagało. Regularnie stosowałam peeling enzymatyczny, maseczki nawilżające. Jest dużo lepiej, ale trwało to około 4 miesięcy. Z tym, że zastanawiałam się już nad lekarzem - ale wtedy, do wyboru - hormony, antybiotyki lub sterydy. Obecnie przeszłam na dzienny krem z Bioarpu, jest o wiele lżejszy niż kremy z BU (te sobie zostawiłam na noc), a jednocześnie nadal ma dobry skład i też dobrze natłuszcza. Już go gdzieś tu linkowałam - www.bioarp.pl/Organiczny_krem_do_twarzy_na_dzien_35_50_lat-54.html
          Czasami przesuszają mi się fragmenty skóry, szczególnie przy oczach - tylko je smaruję samym olejem.
      • izas55 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 11:41
        Są różne mody i sposoby pielęgnacji. Ja zupełnie nie rozumiem mody na ekologiczne kosmetyki na przykład ;-). Jako posiadaczka nie tłustej cery, być może nie jesteś w stanie w pełni docenić olejowych dobrodziejstw, ja z kolei widzę wyraźną poprawę stanu mojej tłustej gdy odstawiam kremy i przerzucam się tylko na oleje.

        Zawsze_zielona napisała, że ma 32 lata więc do okolic 40tki trochę jej jeszcze brakuje. Tak jak pisałam wcześniej też bym obstawiała historie hormonalne, ale ponieważ żadna z nas nie jest lekarzem, nie sądzę abyśmy w tym akurat temacie miały jakiekolwiek zdolności do doradzenia. Najlepiej to zrobi lekarz.

        Jeszcze jedna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to kwestia pory roku. Ja u siebie widzę bardzo duży wpływ klimatu i warunków zewnętrznych. Zima mnie dobija wiecznymi zmianami temperatury, i na przemian kaloryfery-mróz/sucho-wilgotno, co natychmiast objawia się koszmarnym łojotokiem
        • felisdomestica Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 11:52
          izas55 napisała:
          Jeszcze jedna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to kwestia pory roku.

          No ale zawsze zielona napisała, że od 15 lat nie miała pryszczy, a przez ten czas wiele pór roku minęło. Według mnie to jest w tak oczywisty sposób związane z mazaniem twarzy olejami, że nie ma się nad czym zastanawiać.
          • pinupgirl_dg Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 12:08
            > No ale zawsze zielona napisała, że od 15 lat nie miała pryszczy, a przez ten cz
            > as wiele pór roku minęło. Według mnie to jest w tak oczywisty sposób związane z
            > mazaniem twarzy olejami, że nie ma się nad czym zastanawiać.

            Nie wiem, od kiedy Zawsze Zielona olejuje twarz, ale możliwe, że to połączenie oleju i zimy (jeśli to jej pierwszy sezon z olejami) i obie macie trochę racji. U mnie też latem oleje sobie radzą, to od pierwszych chłodnych powiewów jest coraz gorzej, chociaż miałam raczej inne objawy, niż Zawsze Zielona. Teraz skóra wygląda lepiej z dnia na dzień. Więc albo pora roku, albo oleje potrzebowały tych kilku miesięcy, żeby nabroić.

            Tak na marginesie
            Ostatnio czytałam taki artykuł:
            www.cabines.pl/artykuly/index.php/43/nawilzanie
            A w nim:
            "Stosowanie dużej ilości wyłącznie tłuszczowych składników okluzyjnych nie jest korzystne ze względu na możliwość powstania filmu całkowicie odcinającego skórę od otoczenia.

            Dochodzi wówczas do zahamowania TEWL i dalszych niekorzystnych przemian w skórze. Dlatego w nowoczesnej kosmetologii nie zaleca się stosowania silnie okluzyjnych, „tłustych” kremów nocnych."

            (TEWL - przeznaskórkowa utrata wody: www.perfectyou.pl/pl/a/ciekawostki-artykuly/tewl-transepidermal-water-loss-przeznaskorkowa-utrata-wody/0 )
            Niestety, nie napisali, jakie są te dalsze niekorzystne przemiany w skórze, ale może coś jest na rzeczy? U siebie podejrzewam raczej, że same oleje za słabo chroniły moją skórę.
            • izas55 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 12:33
              pinupgirl_dg napisała:

              > Tak na marginesie
              > Ostatnio czytałam taki artykuł:
              > www.cabines.pl/artykuly/index.php/43/nawilzanie
              > A w nim:
              > "Stosowanie dużej ilości wyłącznie tłuszczowych składników okluzyjnych nie jest
              > korzystne ze względu na możliwość powstania filmu całkowicie odcinającego skór
              > ę od otoczenia.
              >


              > Dochodzi wówczas do zahamowania TEWL i dalszych niekorzystnych przemian w skórz
              > e. Dlatego w nowoczesnej kosmetologii nie zaleca się stosowania silnie okluzyjn
              > ych, „tłustych” kremów nocnych."
              >
              > (TEWL - przeznaskórkowa utrata wody: www.perfectyou.pl/pl/a/ciekawostki-artykuly/tewl-transepidermal-water-loss-przeznaskorkowa-utrata-wody/0 )
              > Niestety, nie napisali, jakie są te dalsze niekorzystne przemiany w skórze, ale
              > może coś jest na rzeczy? U siebie podejrzewam raczej, że same oleje za słabo c
              > hroniły moją skórę.
              >

              pinupgirl_dg, a czy mogłabyś wrzucić te linki do wątku o olejach do twarzy?
              Może warto by było o tym porozmawiać w tamtym wątku, nie mam niestety teraz czasu, żeby je dokładnie przeczytać, ale zajrzę wieczorem.
              • pinupgirl_dg Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 12:45
                Już się robi :).
                • izas55 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 12:48
                  bardzo dziękuję ;-)
          • izas55 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 12:28
            felisdomestica napisała:

            > No ale zawsze zielona napisała, że od 15 lat nie miała pryszczy, a przez ten cz
            > as wiele pór roku minęło. Według mnie to jest w tak oczywisty sposób związane z
            > mazaniem twarzy olejami, że nie ma się nad czym zastanawiać.

            Ja bym jednak nie wyciągała tak daleko idących wniosków o oczywistościach rzeczy oczywistych. Przez ostatnie 15 lat zawsze_zielona na przykład nie karmiła. I może to być kombinacja karmienia, ciąży kaloryferów i kto wie czego jeszcze.

            Choć oczywiście możesz mieć rację że sprawca mogą być oleje, choć ja bym się nad tym pozastanawiała.

          • ananke666 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 13:13
            felisdomestica napisała:

            > No ale zawsze zielona napisała, że od 15 lat nie miała pryszczy, a przez ten cz
            > as wiele pór roku minęło. Według mnie to jest w tak oczywisty sposób związane z
            > mazaniem twarzy olejami, że nie ma się nad czym zastanawiać.

            Oczywiste to jest to, że niedawno urodziła i przetoczyło się przez nią szaleństwo hormonalne. I to ono prawdopodobnie jest winne w pierwszej kolejności. Olej - o ile to olej - zapewne w drugiej lub dalszej. U mnie było podobnie, kłopoty pojawiły się jakoś po siedmiu czy ośmiu miesiącach. Zepsuła się cera, włosy zaczęły lecieć, a paznokcie łamać. Dodam, że w ciąży włosy nie wypadały mi prawie wcale, a paznokci nie miałam tak mocnych nigdy wcześniej i nigdy później.
        • pierwszalitera Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 20:18
          izas55 napisała:

          > Są różne mody i sposoby pielęgnacji. Ja zupełnie nie rozumiem mody na ekologicz
          > ne kosmetyki na przykład ;-). Jako posiadaczka nie tłustej cery, być może nie j
          > esteś w stanie w pełni docenić olejowych dobrodziejstw, ja z kolei widzę wyraźn
          > ą poprawę stanu mojej tłustej gdy odstawiam kremy i przerzucam się tylko na ole
          > je.
          >

          Ekologiczne kremy nie różnią się aż tak bardzo od normalnych. Mają tak samo w składzie tłuszcz, wodę i jakiś emulgator, i taka kompozycja jest zwykle lepsza dla skóry od czystego oleju. Zawsze zielona nie ma też tłustej, łojotokowej cery więc twoje doświadczenia z olejami mogą być dla niej o kant stołu trzasnął. Ciekawe jestem też bardzo, czy oleje faktycznie aż tak bardzo ci pomogają, czy jest to tylko efekt zaniechania niedopowiedniej pielęgnacji źle dobranym kremem. Być może powinnaś spróbować ekologicznych. ;-)
          • pinupgirl_dg Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 11:48
            Do tej pory sądziłam, że substancje w kremie (takie jak gliceryna, kwas hialuronowy i wszelkie inne nawilżacze) pakują w naskórek wodę zawartą w kremie. Teraz w dwóch miejscach przeczytałam, że humektanty przyciągą do wartsw naskórka wodę z głębszych warstw skóry (i m.in. z tego powodu nie należy stosować ich solo, jeśli dobrze zrozumiałam). Czy w takim razie woda w kremie rzeczywiście ma szanse dostać się do naskórka, czy tylko służy np. nadaniu sensownej konsystencji i odparowuje, a mechanizm nawilżania tak naprawdę działa od wewnątrz?

            Źródła:
            pieknaizdrowa.com/jak-dzialaja-substancje-nawilzajace-zawarte-w-preparatach-kosmetycznych/
            www.perfectyou.pl/pl/a/ciekawostki-artykuly/charakterystyka-suchej-skory-i-jej-pielegnacja/0
            • pierwszalitera Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 12:38
              pinupgirl_dg napisała:

              Teraz
              > w dwóch miejscach przeczytałam, że humektanty przyciągą do wartsw naskórka wod
              > ę z głębszych warstw skóry (i m.in. z tego powodu nie należy stosować ich solo,
              > jeśli dobrze zrozumiałam). Czy w takim razie woda w kremie rzeczywiście ma sza
              > nse dostać się do naskórka, czy tylko służy np. nadaniu sensownej konsystencji
              > i odparowuje, a mechanizm nawilżania tak naprawdę działa od wewnątrz?
              >

              Mnie się zawsze właśnie wydawało, że nawilżenie skóry odbywa się od wewnątrz, dlatego wszelkie cuda w kremach to pic na wodę i nie mają szans poprawić zaniedbań spowodowanych niekorzystnym trybem życia. Zadaniem kremu jest tylko podtrzymywanie naturalnej funkcji ochronnej płaszcza lipidowego. Skóra sucha potrzebuje tego tłuszczu więcej, skóra tłusta produkuje go sporo, więc nie potrzebuje moim zdaniem ani oleju, czy parafiny, tylko odrobinę tego, co zmyto przez (delikatne!) oczyszczanie i tu lekka emulsja jest lepsza. Odparowywująca z emulsji woda, to tylko przyjemny chłodzący bonus na skórze, robiący gładkie uczucie. Za lekki krem nawilżający z dużą ilością emulgatora może nawet wiązać naszą wodę i lipidy ze skóry i ją w ten sposób wysuszać, co w przypadku skóry suchej prowadzi do ściągania i podrażnień, a w przypadku skóry ze skłonnością do przetłuszczania może sprzyjać łojotokowi (reakcja obronna) oraz trądzikowi (bakterie). Dobrze dobrany krem to więc taki, który ma odpowiadającą naszym potrzebom ilość tłuszczu. Oleje solo są do skóry wybitnie suchej i potrzebę stosowania ich przy skórze tłusto-trądzikowej mogą sobie wytłumaczyć tylko zbyt agresywnym oczyszczeniem i zniszczoną naturalną barierą skóry.
              • pinupgirl_dg Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 13:07
                > Dobr
                > ze dobrany krem to więc taki, który ma odpowiadającą naszym potrzebom ilość tłu
                > szczu. Oleje solo są do skóry wybitnie suchej i potrzebę stosowania ich przy sk
                > órze tłusto-trądzikowej mogą sobie wytłumaczyć tylko zbyt agresywnym oczyszczen
                > iem i zniszczoną naturalną barierą skóry.

                Podejrzewam, że ilość dostarczanego tłuszczu zależy od porcji, gdyby te oleje nakładać rzeczywiście w symbolicznej ilości, może by dały radę (zastępując sebum). Ale oleje mają raczej dość tępą konsystencję i bez "rozcieńczenia" trudno zadbać o dobrą ilość. Oleje cieszą się raczej dobrą sławą substancji, z którą nie można przesadzić, działanie zapychające, odcinające zupełnie od środowiska przypisuje się głównie paraffinum liquidum, olejom przypisuje się wręcz działanie odżywcze dlatego stosujemy je zwykle chojnie, może tu tkwi błąd.
                Nie wiem, jak u mnie, bo skóra wyglądała raczej na niedostaczenie chronioną. Moja skóra latem radzi sobie nawet bez żadnych kremów, zimą zaczęła się męka. Wymieniłam oleje na Niveę, która też specjalnie lekkim kremem nie jest i wygląda na to, że się poprawia. Generalnie oleje mnie trochę rozczarowały, ryzyko spore, ochrona taka sobie. Może latem znów zrobię podejście.
                • kasica_k Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 13:31
                  pinupgirl_dg napisała:
                  >
                  > Podejrzewam, że ilość dostarczanego tłuszczu zależy od porcji, gdyby te oleje n
                  > akładać rzeczywiście w symbolicznej ilości, może by dały radę (zastępując sebum
                  > ). Ale oleje mają raczej dość tępą konsystencję i bez "rozcieńczenia" trudno za
                  > dbać o dobrą ilość.

                  Ja mam wrażenie przeciwne co do konsystencji, oleje przecież super się rozsmarowują, lepiej od niejednego kremu. Nie mam żadnej pokusy, żeby oleju wziąć za dużo, na całą twarz wystarcza dosłownie kilka kropel i po wchłonięciu jest wrażenie bardzo naturalnej skóry bez tłustej powłoczki, która po niejednym kremie u mnie powstaje, a po oleju jakoś jej nie ma. Mam tłustą cerę z dużą skłonnością do przesuszania (łuszczenie się, suche skórki), może to jest wytłumaczenie. Suchość zapewnia dobre wchłanianie, a tłustość dobrze chroni przed przesadą, bo mam uraz do tłustych mazideł. Takie przynajmniej są moje odczucia co do olejów, aczkolwiek za wcześnie dla mnie, by mówić o zbawiennym działaniu, bo za krótko i zbyt nieregularnie je stosuję (ostatnio byłam wygodnicka i nie chciało mi się kłaść oleju i żelu hialuronowego (nigdy nie stosowałam samego oleju, tylko z żelem), szybciej jest wyciągnąć krem ze słoiczka i już).
                  • pinupgirl_dg Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 13:54
                    Olej z żelem hialuronowym to już taki mini-krem :). Ja też raczej nie nakładałam oleju za dużo, chociaż nie wiem, jak stosują je inni. W każdym razie chodzi o to, że w oleju mamy 100% emolientów, w większości kremów na pierwszym miejscu mamy wodę, poza tym poza olejami, silikonami, parafinami itd krem zawiera jeszcze dużo innych składników, więc trzebaby dokonać skomplikowanych obliczeń :). Ponadto za nieprzyjmną, klejącą powłoczkę w kremach niekoniecznie muszą być odpowiedzialne emolienty.
                    • izas55 Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 16:33
                      Mi kropla oleju + kropla kwasu hialuronowego wystarcza na całą twarz, która po posmarowaniu bynajmniej nie jest tłusta. Nigdy nie zostaje mi po tym żadna lepka warstwa, co nagminnie zdarza się po kremach. Tłustej warstwy nie zostawiają mi kremy bez oleju mineralnego/parafiny, ale zwykle ilość alkoholu w nich doprowadza moją skórę do spazmów.
                      Jak mam kupować krem który jest tylko emulsją oleju i wody, to już wolę swoją kroplę oleju i kwasu hialuronowego
                      • ciociazlarada Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 17:56
                        Podobnie jak Ty, używam tylko kilku kropel oleju na całą twarz, szyję i dekolt, około 5-6.
                        Różnie oleje zostawiają mi również różny film - truskawkowy wchłania się praktycznie do matu, mimo że jest dość gęsty i mało tłusty. Z czarnuszki stosuję jak mam jakiś wyprysk do zagojenia i po nim twarz świeci mi się jak latarnia, mimo że niby jest lżejszy.
                        Bardzo dobrze mi robi również nierafinowany olej z awokado, też wchłania się do zera, choć jest gęsty. Inne oleje mi po prostu nie służą, trzymam się tych trzech i używam ich solo, ale na zmianę z kremami (np. rano krem z filtrem, na noc czarnuszka).

                        Nie zauważyłam pogorszenia cery przy stosowaniu olejów ani tej, ani zeszłej zimy. Nawilżam się oczywiście głównie od środka, pijąc spore ilości płynów. Nie wierzę w kremy nawilżające skórę głębiej, niż w warstwie naskórka.
                      • pinupgirl_dg Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 18.01.12, 20:35
                        > Mi kropla oleju + kropla kwasu hialuronowego wystarcza na całą twarz, która po
                        > posmarowaniu bynajmniej nie jest tłusta. Nigdy nie zostaje mi po tym żadna lepk
                        > a warstwa, co nagminnie zdarza się po kremach. Tłustej warstwy nie zostawiają m
                        > i kremy bez oleju mineralnego/parafiny, ale zwykle ilość alkoholu w nich doprow
                        > adza moją skórę do spazmów.
                        > Jak mam kupować krem który jest tylko emulsją oleju i wody, to już wolę swoją k
                        > roplę oleju i kwasu hialuronowego

                        Czyli to, co stosujesz, to taki mini-kremik, tyle, że domowej roboty. A my tu rozważamy skutki stosowania czystych olejów. Czyste oleje dla mnie są wygodne, nie trzeba nic mieszać, nie trzeba konserwować, ale czegoś mojej skórze brakuje.
                        U mnie parafina (parafinum liquidum) zostawia taką fajną, aksamitna powłokę, na pewno nie lepką. Nie zauważyłam też, żeby powodowała zapchanie porów, _ale_ mam wrażenie, że kremy z parafiną przyspieszają u mnie "dojrzewanie" pryszczy. Wszystkie siedzące pod skórą gule dość szybko wychodzą. Może mechanizm jest taki: lepsza ochrona -> mniejsza skłonność do tworzenia grubej warstwy naskórka -> mniej zaskórników zamkniętych.
                        • izas55 Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 18.01.12, 21:08
                          > lepsza ochrona -> mniejsza skłonność do tworzenia grubej warstwy naskórka
                          > -> mniej zaskórników zamkniętych

                          Coś jest w tym co piszesz, ja przy używaniu oleju (z kwasem hialuronowym w znakomitej większości przypadków) mam zdecydowanie mniej zrogowaciały naskórek, mniej zaskórników, i bardziej elastyczną skórę. Tylko nie wiem czy to ochrona, może po prostu zabezpieczenie przed zbytnim parowaniem wody.
                          • pinupgirl_dg Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 18.01.12, 21:39
                            > Coś jest w tym co piszesz, ja przy używaniu oleju (z kwasem hialuronowym w znak
                            > omitej większości przypadków) mam zdecydowanie mniej zrogowaciały naskórek, mni
                            > ej zaskórników, i bardziej elastyczną skórę. Tylko nie wiem czy to ochrona, moż
                            > e po prostu zabezpieczenie przed zbytnim parowaniem wody.

                            Chyba na jedno wychodzi, wiatr, mroźne i ogrzewane powietrze zwiększa parowanie, więc może tak skóra próbuje się bronić, chociaż nigdzie nie znalazłam takich informacji, raczej tylko tyle, że słońce może powodować pogrubienie naskórka.
            • mszn Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 12:50
              Przypomina mi się jeszcze z czasów włosowych zainteresowań, że z humektantami sprawa była dwojaka. One biorą wodę tam, gdzie jest jej więcej. Czyli jeśli siedzą na skórze, a powietrze jest suche, to wyciągną wodę ze skóry. Ale jeśli położy się je na twarz w kremie, który oprócz tego ma jeszcze i wodę, i oleje (okluzja), to wyciągną wodę z kremu i cośtam w naskórku zrobi się fajniejsze.

              Oczywiście wszystko to dzieje się tylko na samej powierzchni skóry, faktyczne nawilżanie głębokich warstw da się zrobić tylko od środka.

              Tak piszą na ZSK:
              Niestety nawet najmniejsza cząsteczka HA, o masie większej niż 100 kDa (0,1 MDa), nie przenika przez zdrową skórę. Granicą przepuszczalności zdrowej skóry są cząsteczki o masie do 3 kDa! Dlatego też, jakiekolwiek korzyści, z kosmetycznego zastosowania HA wynikają z jego obecności na powierzchni skóry.
              • pinupgirl_dg Re: Woda w kremach - nawilża czy nie nawilża? 17.01.12, 12:57
                Czyli z tego wynika, że mechanizm może działać trochę tak, trochę tak.
                O tym, że kremy nawilżają tak naprawdę tylko naskórek wiem od jakiegoś czasu, początkowo było to ogromne rozczarowanie dla mnie, bo święcie wierzyłam w to głębokie nawilżanie ;). Ale w sumie to dobrze, skóra ma być w końcu przede wszystkim barierą ochronną, gdyby tak wszystko w nią wnikało jak leci, byłby problem.
    • ananke666 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 11:45
      A ja doradzę metodę tradycyjną. Pójść do lekarza i zapytać, czy wolno stosować preparaty na pryszcze. Jeśli wolno, to pójść do apteki i nabyć Brevoxyl albo Acne-derm (tańszy odpowiednik Skinorenu). Porobiło mi się kiedyś takie tałatajstwo, głównie na skroniach. Acne-derm wytłukł to w kilka dni. Gdybyś nie wytrzymała i zdarzyło się coś jednak wycisnąć, to do dezynfekcji i przyspieszenia gojenia dobrze służy płyn Afronis.

      Lekarza poinformować, że:
      Acne-derm zawiera kwas azelainowy.
      Brevoxyl zawiera nadtlenek benzoilu.
      Afronis zawiera kwas borny i rezorcynę (resztę pomijam, nieistotna).

      Do dwóch pierwszych preparatów skóra musi się przyzwyczaić, więc lepiej posmarować i po pół godzinie zmyć, bacząc, czy nie ma podrażnień.
      Jeśli masz obawy, że olej zapycha, to go po czyszczeniu twarzy po prostu zmywaj czymś łagodnym albo chwilowo odstaw i zobacz, co się stanie.
      • ananke666 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 11:53
        Aha - nawet, jak podrażnienie wystąpi, to nic strasznego. Zniknie. Skóra się przyzwyczaja do preparatu, chyba w załączonych ulotkach opisano rzecz.
      • slotna Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 15:47
        Uzywam wlasnie Acne-dermu, od kilku tygodni, niestety efektu nie widze - zaskorniki jak byly, tak sa. Male, bo male, tylko w strefie T, ale nie potrafie powstrzymac sie od wyciskania, wiec mnie to okropnie meczy. Krem daje za to blyskawiczny efekt liftingujaco-matujaco-wygladzajacy. Po uzyciu wygladam, jakbym sie wysmarowala najlepszym podkladem i pudrem swiata. Szkoda, ze ten efekt znika, gdy go zmywam ;)
        • anka-ania Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 18:39
          slotna napisała:

          > Uzywam wlasnie Acne-dermu, od kilku tygodni, niestety efektu nie widze - zaskor
          > niki jak byly, tak sa.

          Tutaj (w ulotce pewnie jest to samo) piszą:
          "Preparat należy stosować przynajmniej przez 4 tygodnie. W celu uzyskania trwałej poprawy, preparat powinien być stosowany przez kilka miesięcy. Preparatu nie należy stosować dłużej niż 6 miesięcy".
          • slotna Re: Zepsulam sie:( 17.01.12, 13:10
            > Tutaj (w ulotce pewnie jest to samo) piszą:
            > "Preparat należy stosować przynajmniej przez 4 tygodnie. W celu uzyskania trwał
            > ej poprawy, preparat powinien być stosowany przez kilka miesięcy. Preparatu nie
            > należy stosować dłużej niż 6 miesięcy".

            No zobaczymy, czy bedzie poprawa. Tych zaskornikow to i tak nikt poza mnie nie widzi, ale wpienia mnie, ze tam sa, wyciskam i robie sobie z twarzy czerwony placek.
        • ananke666 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 18:54
          Ano ni ma tak, że każdemu to samo pomoże. Mnie akurat pasowało, przestał działać po dwóch opakowaniach i przerzuciłam się na Brevoxyl.
    • teresa104 Ja bym odstawiła oleje 16.01.12, 19:21
      Być może jest to błąd pielęgnacji. Zeby to sprawdzić, trzeba sposób pielęgnacji zmienić. Jeśli nie pomoże zacząć szukać innych tropów.

      Może przeproś się na jakiś czas z kremem, który kiedyś stosowałaś i dobrze Ci z nim było. Choćby nawet zawierał 7 parabenów i glicerynę, czy tam czego olejarki nie lubią. Spróbuj, to najprostszy i, moim zdaniem, najbardziej oczywisty krok. A moje zdanie bierze się z mojego doświadczenia, kiedy po oleju (głównie jojoba, ale stosowałam też konopny i wiesiołek) dostałam okrutnych pryszczy, wszelkiego rodzaju, przez całe życie w sumie nie miałam tyle wykwitów, co wtedy na raz na jednym czole i skroniach. I też chciałam już ruszać hormony badać, a wystarczyło, że mi się olej potłukł i zmuszona byłam kupić jakieś badziewie na stacji benzynowej i badziewiem tem się traktować. Eureka! Pryszcze znikły w kilka dni!

      Jak pryszcze zaschną, ustanie przyczyna, zawartość pryszcza zmniejszy objętość, będą mniej widoczne, a potem się zetrą po którejś kąpieli, nawet nie zauważysz.
    • zawsze_zielona Dziekuje za rady:) 16.01.12, 21:17
      Wyjasniam wszystko.
      1. oleje uzywam od marca zeszlego roku, wiec to pierwsza zima z nimi. W lato najlepiej mi sluzym olej z truskawki. Jojoby nie uzywalam (Ciociazlarado powiedziala, ze zapycha, wiec nie probowalam na sobie)
      2. Cora ma 8 miesiecy, tyle tez karmie. Wlosy sa ok, paznokcie kiepskie bardzo (ale zawsze takie byly, z mojej winy..). Pryszcze glownie na skroniach i czole, na brodzie mniej.
      3. jestem oczywiscie tez dosc zmeczona (znow, raczej z mojej winy, bo moglabym sie wczesniej klasc spac, ale jakos nie wychodzi). Przemeczenie tez chyba zle wplywa na stan skory, co?

      Ok, sprobuje odstawic oleje i wziac jakis krem nawilzajacy. Biotherm dzialal dobrze, wiec moze do niego wroce. Dam sobie pare tygodni z kremem i zobaczymy co z tego bedzie.
      • ananke666 Re: Dziekuje za rady:) 17.01.12, 14:21
        Aaa, bo to olej zamiast kremu, tak? Nie zauważyłam, zafiksowana na używaniu olejów właściwie tylko do oczyszczania.
        Cóż, zaopatrzyłabym się jednak w coś antypryszczowego - jeśli ma być naturalnie, to niektórzy lubią olejek z drzewa herbacianego (na mnie kompletnie nie działa) albo pichtowy (też nic) i przynajmniej na dwa-trzy tygodnie przerzuciłabym się na prosty krem.
    • mszn Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 21:49
      Hm, ja tak wyglądam całe życie. Poczytam, co radzicie, a od siebie dodam, że od jakiś 10 dni używam kremu z kwasem migdałowym (zapodałam sobie z grubej rury od razu 10%) i poprawa jest znaczna.

      Warto też pamiętać, żeby się nie miziać po twarzy, z żuchwy mi zeszło zaraz po tym, jak przestałam się podpierać przy myśleniu.
      • pierwszalitera Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 22:36
        mszn napisała:

        > Warto też pamiętać, żeby się nie miziać po twarzy, z żuchwy mi zeszło zaraz po
        > tym, jak przestałam się podpierać przy myśleniu.

        Popieram w stu procentach. Skóra skłonna do wyprysków, niezależnie od jej rodzaju, tlusta, mieszana, czy sucha nienawidzi gdy się ją dotyka. Ja jestem też zdania, że nie znosi, gdy za dużo się przy niej robi, znaczy za często oczyszcza, peelinguje, maseczkuje i maltretuje zbyt gorącą wodą. Czasem warto też pomyśleć o częstszej zmianie pościeli (poduszka) i uważać na włosy wpadające na twarz.
        • ananke666 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 22:48
          Też popieram. Miałam kiedyś syfy dokładnie tam, gdzie podpierałam głowę przy czytaniu. Popieram częstszą wymianę poszewki, unikanie podkładania ręki pod głowę, o ile ktoś lubi, a także dokładne zebranie z twarzy resztek kremu na noc przed pójściem spać. Skóra po dajmy na to pół godzinie i tak więcej tego kremu nie weźmie, za to zostanie on wtarty w poduszkę.
          • izas55 Re: Zepsulam sie:( 16.01.12, 23:15
            O tak, z tym dotykaniem to święta prawda. To się nawet nazywa trądzik kontaktowy. Mi zdecydowanie się polepszyło jak się nauczyłam nie dotykać twarzy.
            Może tu znajdziesz jakieś dodatkowe informacje skindoctor.pl/doctor/Rodzaje+tr%C4%85dziku/3/533.html
    • agusiazabrze Re: Zepsulam sie:( 17.01.12, 14:09
      Ale jak sie oduczyc podpierania twarzy? bo chyba rzeczywiscie od tego mam ciągle wypryski na żuchwie, a nie pomyślałam o tym wczesniej...
      • mszn Re: Zepsulam sie:( 17.01.12, 14:13
        W wersji przejściowej łapię się za szyję, gdzie o wypryski trudniej, albo za owłosioną część głowy.
        • wodadobra Re: Zepsulam sie:( 17.01.12, 16:54
          Tylko należy uważać, żeby nie wpaść w pułapkę nerwowego kręcenia włosów. Ciągle mam tłustawe włosy bo jak się denerwuję albo czuję niepewnie to dotykam włosów. Chociaż lepsze to od masakrowania skórek, do którego niestety wróciłam.
          Aż wstyd pomalować, żeby nie przyciągać wzroku.
          • ciociazlarada Re: Zepsulam sie:( 17.01.12, 17:51
            Podobnie jak reszta Lobbystek, zakładam że winne może być karmienie/zmiany hormonalne i oleje. Ponieważ pewnie nie planujesz jeszcze odstawić Celine, odstaw olej:)

            Odstawiłabym na minimum 4 tygodnie, żeby zobaczyć czy to faktycznie to i czy skóra się poprawi. Używałaś tylko i wyłącznie oleju do pielęgnacji, żadnych kremów?
            Może to jest przyczyną, ja też używam tego samego oleju z pestek truskawek, ale mam jeszcze do tego krem, który stosuję w zależności od potrzeb - czasami "jadę" dwa dni na oleju, czasami używam kremu, więc wychodzi to zwykle na zmianę.
            • ciociazlarada Przepraszam, w złym miejscu się podpięłam. 17.01.12, 17:51

    • zawsze_zielona Po tygodniu z kremem 26.01.12, 22:48
      Za waszymi radami odstawilam oleje i kupilam nawilzajacy krem. Poprawa jest, zaskornikow jest mniej:) Byc moze, jak pisala Pinupgirl, oleje nie daja rady w zimie. No nic, sprobuje wrocic do nich na wiosne:)
      • teresa104 :) I git. 27.01.12, 09:50
        Nie chcę wracać do tamtych wspomnień, ale niechajtam.
        Mam skórę mieszaną, tłusty nos, tłuste czoło, tłustą brodę, poliki suche jak pieprz, reszta, jeśli została jakaś reszta, jest normalna. Rzadko mam jakieś wykwity, najczęściej przed okresem coś jakby miało być, nazajutrz jednak ginie. I po olejach ta tłustość była zredukowana, jakbym dostała nową skórę na nos, wyglądał naprawdę ładnie. Natomiast obszary zepsucia ulokowały się na skroniach, strefach dla mnie zupełnie bezproblemowych.
        Czyli oleje bezsprzecznie mogą pomóc na tłustą skórę. Chodzi o to, ile się ich używa i na co się nakłada. Może homeopatyczna ilość na nos mnie wystarczy, na resztę trzeba nakładać zwykły krem? Dla mnie to za dużo zabawy, z tłustym kinolem jestem zżyta, mam na dziada bibułkowe oręże. I ja już do olejów na twarz, zamiast zwykłych drogeryjnych kremów, nie wrócę. Mogę olejem zmyć makijaż, mogę nałożyć na chwilę po paru godzinach na mrozie, ale nie będę nacierać.
        • zawsze_zielona Re: :) I git. 27.01.12, 19:18
          U mnie tez bylo sporo na skroniach, teraz zniknelo :-O Zgadzam sie, ze uzywanie wiecej niz jednego mazidla na pysk to za duzo zamieszania. Zobacze, moze bede miala zaciecie..
          • rocambolesca [...] 11.02.12, 16:22
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Pełna wersja