Poradnik dla podróżniczki - co, gdzie za ile...

23.01.12, 20:34
Rady dla tych które mają plany podróżnicze i chcą zdobyć informacje o preparatach, kosmetykach, które warto kupić.
    • wodadobra Maroko 23.01.12, 20:36
      Za miesiąc lecę do Maroka. Wyjazd z plecakiem, więc na wielkie zakupy się nie nastawiam. Ale co radzicie nabyć żeby moje włosy, cera, paznokcie wiedziały, że tam były? Oleje, masła inne naturalne produkty?
      • izas55 Re: Maroko 23.01.12, 21:08
        Nigdy nie byłam w Maroku, ale tamte okolice to olej arganowy. Na taki to bym się na pewno skusiła
        • maggianna Re: Maroko 23.01.12, 22:16
          Z olejem arganowym w Maroku niestety nalezy uwazac - dobrej jakosci jest drogi a ten w dobrej cenie to zazwyczaj mieszanki dla turystow a nie czysty olej. Bylam w zeszlym roku w Maroku i to ostrzezenie mam od Marokanki ktora byla moim przewodnikiem.
          • magdalaena1977 Re: Maroko 23.01.12, 23:58
            Ale i tak jest duuużo tańszy niż w Polsce. Gdybym teraz jechała do Maroka (a mam ochotę), kupiłabym sobie chyba z litr.
            • pierwszalitera Re: Maroko 24.01.12, 13:28
              Ale to jest tak, jak pisze maggianna. Olej dobrej jakości produkowany jest na eksport. Takiego nie znajdziesz na rodzimym rynku, bo nie opłaca się sprzedawać go tam za grosze. A niekontrolowanych przez nikogo produktów kosmetycznych o ograniczonej trwałości w krajach trzeciego świata, podobnie jak żywność, lepiej nie kupować. Ten marokański olej może być zanieczyszczony, rozcieńczony jakimś tańszym, albo zjełczały, bo przechowywany w złych warunkach. To jest więc ruletka i ta oszczędność może się ogóle nie opłacić.

              Z Maroka przywiozłabym sobie Ghassoul (Rhassoul), czerwonawą, zmieloną glinkę używaną do mycia. Nadaje się świetnie do mycia ciała i włosów. W sumie trochę strenge, ale od czasu do czasu dobre jako peeling.
              • maggianna Re: Maroko 25.01.12, 04:50
                Dokladnie o to mi chodzilo - olejek dobrej jakosci, z certyfikowanej uprawy ekologicznej kupowany w detalu u producenta byl drozszy niz w Polsce, a ten tanszy na bazarach odradzano mi kupowac z powodow opisanych powyzej przez Pierwszalitere.
      • teresa104 Maroko - olej arganowy, oczywiście. 25.01.12, 09:59
        Tłoczony na zimno do celów kosmetycznych jest droższy od tłoczonego na gorąco, pachnącego orzechowo, oleju kuchennego.
        Jeśli idzie o jakość - idziesz na najpodlejszy miejscowy suk, czyli targ, i kupujesz tam, gdzie kupują miejscowi. Ważne, żeby to był taki zwykły ludzki ryneczek, z marchwią, a nie cepeliada dla turystów. Jeśli chodzi o cenę - na pewno przepłacisz, w Maroku trzeba się targować i to ostro, ale nie oczekiwać cudu. Jeśli za pół litra oleju kosmetycznego uda Ci się zapłacić odpowiednik jakichś 60-70 złotych, to jesteś kupcem doskonałym. Nie rozpaczaj, jak dasz stówkę.
        Gorzej, że na marokańskim suku nie da się wtopić w tłum, ciężko jest:) Wielojęzyczne ogony oferujące Ci ochronę i pomoc w zakupach trzeba chłodno lekceważyć.

        Dużo jest ciekawostek kosmetycznych w Maroku, ale jeśli wskazać jedną rzecz, to właśnie ten olej. Do ciała bardzo dobry, do włosów nic specjalnego, moim zdaniem szkoda go na włosy.
    • mysiulek08 Re: Poradnik dla podróżniczki - co, gdzie za ile. 24.01.12, 15:36
      Jakby ktos wybieral sie do Chile to musowo trza kupic oliwe (praktycznie nie do kupienia w Polsce i Europie :)) A z kosmetykow to oczywiscie specyfiki z ekstraktem ze sluzu slimaka i olejek rosa mosqueta. I o ile 'slimakami' w sumie nie warto sobie obciazac plecaka, bo w Polsce produkty trzech dobrych firm sa dostepne, tak za olejkiem warto sie natrudzic i wydac o wiele wiecej niz w Polsce. Ale tu akurat jest odwrotnie niz z marokanskim olejem arganowym. Dobry, czysty, dziewiczy olejek rosa mosqueta jest w Polsce nieosiagalny.
      • maggianna Re: Poradnik dla podróżniczki - co, gdzie za ile. 25.01.12, 04:43
        Moze w przyszlym tygodniu bede w Chile (planuje 1 dniowy wypad) wiec mam pytania - oliwa jak rozumiem do gotowania? Czym sie rozni od tej europejskiej i jakiej firmy polecasz? I podobne pytanie co do olejku - jakies firmy godne polecenia i gdzie go kupowac? I ile mniej wiecej kosztuje?
        • mysiulek08 Re: Poradnik dla podróżniczki - co, gdzie za ile. 25.01.12, 14:05
          Tak, oliwa do gotowania. Czym sie rozni? Hmm, wszystkim :)
          Jak wejdziesz do supermarketu np sieci Lider, kieruj sie na stoisko z oliwami i wybierz te produkcji chlilijskiej (na polkach sa tez wloskie i hiszpanskie). Firmy to np Olave, Sol de Aculeo, Maestre, Kardamili, czy Oro de Maule. Czasami mozna trafic na jednoszczepowe, pakowane w politrowe butelki z korkiem, etykiety przasne papierowe :) Nie ma akurat butelki pod reka :) Cena okolo 3900 peso. Za litrowe okolo 5000-6000.

          Co do olejku ciezko bedzie. Szukaj w Farmacia Knop firmy Australis, buteleczka 20ml kosztuje okolo 4000 (jak promocja to taniej) Najlepszy z dostepnych detalicznie to Organic Premium z firmy Novbeltec cena okolo 6000-7000 za 20ml czasami bywa w mapuczanskich farmacjach Makelawen. Maja malo lokali i jak bedziesz miala malo czasu to trudno bedzie trafic. Raczej nie kupuj Coesam'a. Niby najbardziej znana lokalna firma, ale olejek kiepski, mieszany.

          Jak trafisz do Farmacia Knop to kup koniecznie piling z rosa mosqueta to rak i stop, pisalam o nim :) Jest swietny do twarzy pomimo zalecen ze do rak :) Spory sloik plastikowy, bialy.
Pełna wersja