Dodaj do ulubionych

Makijaż oczu -pomożecie?

03.02.12, 21:08
Napiszcie w punktach jak krowie na rowie jak to robić.
Chodzi mi w szczególności o kreskę a górnej powiece. Uwielbiam i ładnie mi z nią. Tylko że jak najpierw namaluję kreskę, potem nałożę cienie, to ta czerń kredki zostanie pokryta pigmentami cieni i w rzeczywistości kreska nie jest już czarna, a najczęściej złamana, taka siwa (używam cieni w kolorze złota). Jakieś patenty?
Obserwuj wątek
          • izas55 Re: Makijaż oczu -pomożecie? 03.02.12, 22:41
            Ja mam dwa patenty, pierwszy to miękka kredka, która się jakby ślizga. Ostatnio podpasowała mi bardzo żelowa Super Shock Avonu, choć nie wiem czy ją jeszcze maja w sprzedaży.
            A drugie to kreski malowanie cieniami na mokro małym, ściętym pędzelkiem.
            Jeżeli nie możesz narysować jednej kreski, próbuj małymi kawałkami

            Kredka pod cienie może być, ale wtedy służy do czegoś innego. Trzeba ją rozetrzeć po namalowaniu i wtedy służy jako baza przedłużająca trwałość cieni
            • pinupgirl_dg Re: Makijaż oczu -pomożecie? 03.02.12, 22:52
              Patent z cieniami niedawno odkryłam - rzeczywiście kreska wychodzi pięęęękna, ale też szybko znika. Używam pędzelka do brwi z Inglota, skośnie ciętego. A co do kredek - nigdy nie miałam takie naprawdę miękkiej, większość jest tak twarda, że ciągnie za sobą powiekę, w rezultacie nie widzę kompletnie, co rysuję, kreska roluje skórę, przerywa, w dodatku jest to bardzo nieprzyjemne, więc rzadko tak się maluję. Chyba, że mam jakieś dziwne powieki. Eye liner z kolei wymaga, moim zdaniem, wprawnej ręki, poprawki są trudne, mi to nie specjalnie wychodzi, ale będę ćwiczyć.
              • pierwszalitera Re: Makijaż oczu -pomożecie? 03.02.12, 23:15
                pinupgirl_dg napisała:

                A co d
                > o kredek - nigdy nie miałam takie naprawdę miękkiej, większość jest tak twarda,
                > że ciągnie za sobą powiekę, w rezultacie nie widzę kompletnie, co rysuję, kres
                > ka roluje skórę, przerywa, w dodatku jest to bardzo nieprzyjemne, więc rzadko t
                > ak się maluję. Chyba, że mam jakieś dziwne powieki.

                Nie masz dziwnych powiek. Ja mam podobnie, u mnie kredki nie malują, chyba, że przycisnę tak, że wbijam już w oko. Bardzo nieprzyjemne i na kilka godzin mam bardzo podrażnione oczy. Na cienie to już w ogóle nie namaluję kreski, chyba że mam dziwne cienie. ;-) Eyelinerów nie lubię, bo to trochę inny efekt, podobnie jak kredki żelowe i podobne pisaki. Jedynym wyjściem są więc kreski robione ciemnym cieniem, ale ciągle szukam miękkiej, tłustej kredki, najlepiej ekologicznej.
                • anne_stesia Re: Makijaż oczu -pomożecie? 03.02.12, 23:27
                  Ta z avonu o której pisze iza jest miękka, ale wyglada jak kredka, nie jak eyeliner. Nie ma różnicy, daje się rozcierać. Po prostu po chwili jakby wysycha i jest mega trwała. Polecam, bo można się baaaardzo miło zaskoczyć jakie to kredka cuda potrafi wyczyniać.
                  Odcień brązowej jest dość ciepły, to taki lekko złoty brąz - ja ją czasem ochładzam cieniem na wierzch, ale sama też pięknie wygląda.
                  Czarna za to jest jak smoła :)
                  • pierwszalitera Re: Makijaż oczu -pomożecie? 03.02.12, 23:41
                    anne_stesia napisała:

                    > Ta z avonu o której pisze iza jest miękka, ale wyglada jak kredka, nie jak eyel
                    > iner. Nie ma różnicy, daje się rozcierać. Po prostu po chwili jakby wysycha i j
                    > est mega trwała.

                    A ja właśnie nie chcę wysychającej, tylko tłustą. Kreskę robię tylko przy smokey eyes i może się ona wtedy nawet lekko rozmazywać, nawet właśnie chcę takiego efektu.
                • pinupgirl_dg Re: Makijaż oczu -pomożecie? 03.02.12, 23:31
                  Nie wiem, czy kosmetyki mineralne wchodzą w grę, ale w tym filmiku:
                  www.youtube.com/watch?v=vR3x3FJ1gnQ
                  Agabil używa kredki Lily Lolo, narzekając na jej miękkość, chociaż dla nas to akurat może być zaleta. Kredka podobno nie jest specjalnie trwała, więc cień idzie na kredkę. Możliwe, że jest coś za coś, albo twarda, ale trwała, albo miękka, ale rozmazująca się i odbijająca...
                    • an.i.ka Kredka Vipera 04.02.12, 11:20
                      Ja natomiast uwielbiam kredki Vipera. Są bardzo miękkie, delikatne w użyciu, wystarczy delikatnie przyciskać, a przy tym nie są oleiste, nie rozmazują się. Poza tym mają piękne kolory. Co prawda ja nie używam czarnego koloru: posiadam kolory orchid, ocean (przepiękny) i graphite. Firma oferuje wiele kolorów Aby kreska była trwalsza delikatnie pokrywam ją cieniem w zbliżonym kolorze, nie rozmazuję, lecz przyciskam cień.
                      Czyli najpierw podkład, potem cień, kredka i tylko na kreskę cień.
                      Kosztuje ok. 8 zł.
                • izas55 Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 10:25
                  > Eyelinerów nie lubię, bo to trochę inny efekt, podobni
                  > e jak kredki żelowe i podobne pisaki.

                  Te żelowe kredki o których mówię wcale nie dają efektu eyelinera ani pisaka. Taka kredka wygląda i zachowuje się jak zwykła kredka i nie daje efektu kreski malowanej tuszem. Kreska jest miękka, jak robiona tłusta kredką, po narysowaniu daje się rozetrzeć, a potem jakby zastyga i się nie rozmazuje
              • red_boots Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 11:42
                A co d
                > o kredek - nigdy nie miałam takie naprawdę miękkiej, większość jest tak twarda,
                > że ciągnie za sobą powiekę, w rezultacie nie widzę kompletnie, co rysuję, kres
                > ka roluje skórę, przerywa, w dodatku jest to bardzo nieprzyjemne

                mam chyba ze 20 kredek w różnych kolorach i wszystkie miękkie, bez problemu rysuję nimi kreskę. i właściwie te 20 kredek ogranicza się do kilku sprawdzonych marek: Yves Rocher, Gosh, Bourjois, Inglot.
                z Yves Rocher polecam szczególnie te:

                www.yves-rocher.com.pl/wodoodporna_kredka_do_oczu
                dają wyraźny kolor, są miękkie i wodoodporne

                z Bourjois mam metaliczną kredkę wodoodporną Regard Effet Metallise i czarną z brokatem Regard Paillete, obydwie miękkie. ta z brokatem ciężko się struga, drobinek nie czuć przy robieniu kreski, nic nie drapie, efekt subtelny, używam jej na codzień :)
                z Gosh mam kolorowe: Velvet Touch Eye Liner (wodoodporna), mięciutkie, łatwo się rozprowadzają.
                z Inglota te:

                inglotcosmetics.com/full.metal.eyeliner/products/146/169
                dają wyraźny kolor, łatwe do rozprowadzenia
                • pierwszalitera Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 13:14
                  red_boots napisała:

                  > mam chyba ze 20 kredek w różnych kolorach i wszystkie miękkie, bez problemu rys
                  > uję nimi kreskę. i właściwie te 20 kredek ogranicza się do kilku sprawdzonych m
                  > arek: Yves Rocher, Gosh, Bourjois, Inglot.

                  Jeżeli masz 20 kredek przeróżnych firm i wszystkie uważasz za miękkie, to przykro mi bardzo, ale nie rozumiesz naszego problemu. Dla mnie wszystkie są za twarde. Być może niektórzy tak mają, na mojej skórze ciężko się maluje, delikatne przyciśnięcie niektórych kredek nie zostawia nawet cienia śladu. Nie bardzo wiem od czego to zależy. A wodooporna kredka, to już w ogóle do niczego mi się nie przyda, bo nie poleca się jej do wrażliwych oczu.
                • anne_stesia Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 13:38
                  > z Yves Rocher polecam szczególnie te:
                  >
                  > rel="nofollow">www.yves-rocher.com.pl/wodoodporna_kredka_do_oczu
                  > dają wyraźny kolor, są miękkie i wodoodporne

                  Mamy inna chyba defnicję miękkiej kredki ;) Ta nie umywa się w ogóle do avonowej lub sephorowej - jest twarda, tępa, sucha i nieprzyjemnie ciagnie skórę. Niby jestem z niej zadowolona, bo ma śliczny kolor (mam zielona), ale komfort używania jest bardzo niski.
                  • red_boots Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 15:43
                    Ta nie umywa się w ogóle do avonowe
                    > j lub sephorowej - jest twarda, tępa, sucha i nieprzyjemnie ciagnie skórę

                    wniosek taki, że trzeba próbować i szukać dla nas najlepszej :)
                    jestem trochę zaskoczona tym, co napisałaś o YR, mam 3 kolory tej kredki i z żadną nie mam takich problemów, ale może to też kwestia skóry na powiece? ja mam tłustą cerę, na powiekach pewnie trochę też, kredkę nakładam na "nieprzygotowane" w żaden sposób oko (bez bazy, pudru i innych takich) i bez problemu się nakłada. może ten tłuszczyk na skórze powieki robi swoje :)
                    ale nie każda kredka mi leży. miałam wysuwaną konturówkę wspomnianego Avonu i była za tępa, to samo było z kredkami Oriflame, Sensique i Essence. dla odmiany kredka IsyDory leży do dzisiaj nie zużyta, bo jest tak miękka, że rozłazi mi się na powiece, zastrugać też ciężko.
                    • pierwszalitera Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 16:10
                      red_boots napisała:

                      > jestem trochę zaskoczona tym, co napisałaś o YR, mam 3 kolory tej kredki i z ża
                      > dną nie mam takich problemów, ale może to też kwestia skóry na powiece? ja mam
                      > tłustą cerę, na powiekach pewnie trochę też, kredkę nakładam na "nieprzygotowan
                      > e" w żaden sposób oko (bez bazy, pudru i innych takich) i bez problemu się nakł
                      > ada. może ten tłuszczyk na skórze powieki robi swoje :)

                      To na pewno gra też jakąś rolę, bo ja zawsze nakładam podkład na oko. Nie wyobrażam sobie opuszczać tego miejsca. Nie mam też tłustej cery. Jeżeli nałożę jeszcze odrobinę cienia, to kredka nie daje w ogóle rady. Ale tylko kredkę bez niczego? To moim zdaniem taki trochę niedokończony make up. ;-) Kreska to dla mnie jest ekstra plus do reszty makijażu, wyższy stopień wyrazistości przyciągający przy moim jasnym typie urody jeszcze bardziej uwagę i wtedy reszta musi być nienaganna.
                      • red_boots Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 17:12
                        u mnie kredka to tak naprawdę jedyny element makijażu oka, który mogę mieć na oku cały dzień i nic mi się nie dzieje. cieni też używam raz na jakiś czas, ale dosyć często zdarza mi się mniejsze lub większe podrażenie (tu też mam swoje wypróbowane marki, których się trzymam). dlatego staram się ograniczać ilość nakładanych specyfików do minimum. mnie to nawet krem pod oczy potrafi podrażnić :(
                        zdaję sobie sprawę, że makijaż jest niepełny, ale mam dosyć "mocny" typ urody (Zima z ciemną oprawą), więc ta kreska często wystarczy i oko jest wyraźne :)

                        tak sobie jeszcze pomyślałam, że zamiast twardych kredek można spróbować eyelinera w żelu. tutaj możliwość podrażnienia skóry przy robieniu kreski jest ograniczona, eyeliner nakłada się cieniutkim pędzelkiem. problemem może być brak wprawy. ja za pierwszym razem straciłam cierpliwość i rzuciłam w kąt :), ale po oglądnięciu filmików instruktażowych na youtube już wiem, że miałam pędzelek nie taki, więc być może jeszcze do tego powrócę :)
            • kaga9 Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 17:33
              izas55 napisała:

              > Ja mam dwa patenty, pierwszy to miękka kredka, która się jakby ślizga. Ostatnio
              > podpasowała mi bardzo żelowa Super Shock Avonu, choć nie wiem czy ją jeszcze m
              > aja w sprzedaży.

              Właśnie mam przed sobą katalog Avonu i uprzejmie donoszę, że w aktualnym kredka jest w promocji za 14,90. Kolory: silver i black.
    • kasica_k Żelowe kredki? 04.02.12, 01:25
      A są jeszcze jacyś inni producenci tego cuda oprócz Avonu (do którego jestem uprzedzona)? Też nie używam kredek, bo są twarde, najbardziej odpowiadałoby mi coś w rodzaju flamastra. Albo eyeliner w pędzelku (kiedyś używałam, potem mi się znudziło w ogóle malowanie oczu, ale teraz pod Waszym wpływem znowu myślę :).
      • izas55 Re: Żelowe kredki? 04.02.12, 08:49
        No więc ja avonu generalnie nie lubię, nie odpowiadają mi ich kosmetyki, a zapachy przyprawiają mnie o ból głowy. Ale ta kredka to mistrzostwo świata, właściwie jedna jakiej używam. Wcześniej nie używałam kredek bo albo były za twarde albo się rozmazywały.

        Kredki podobne do tej z Avonu ma Urban decay 24/7 www.urbandecay.com/on/demandware.store/Sites-UrbanDecay-Site/default/Search-Show?q=247EyePencil ale jest drogi i właściwie nie do dostania w Polsce. Podobno jeszcze kredki firmy Zoeva są fajne www.zoeva-shop.de/en/_py_/a-123655/ ale nigdy ich nie próbowałam.
        Na razie mam zapas avonu i UD ale będę się musiała porozglądać za zamiennikami
        • izas55 Re: Żelowe kredki? 04.02.12, 08:56
          Przejrzałam jeszcze MACa i ta www.maccosmetics.com/product/shaded/151/476/Powerpoint-Eye-Pencil/index.tmpl ma szansę bycia podobną sądząc po opisie. Ale musiałabym się przejść do sklepu, żeby sprawdzić.
        • kulka_kulkowa Re: Żelowe kredki? 04.02.12, 16:45
          Izas, kupiłam avonową kredkę po Twoich wpisach w innym wątku i muszę przyznać, że jest naprawdę świetna. Mam dwa kolory (brązową i śliwkową). Efekt jest delikatniejszy niż eyeliner, jakby ktoś się obawiał.
          W aktualnym katalogu jest srebrna i czarna kredka, na Allegro można kupić chyba wszystkie kolory, jakie produkowali. Dodam, że zwykle kolorówki z katalogu nie kupuję, bo z reguły kolory w druku i w rzeczywistości są zupełnie różne, ale na te kredki warto się skusić.

          Używam też grubej kredki Mon Ami Duo Eye Shadow. Jest bardzo miękka, ale nietrwała, najlepiej stosować na bazę pod cienie. Mimo to ją lubię, bo można się ekspresowo umalować bez zbędnych ceregieli.

          Okazuje się, że jednak umiem namalować kreskę na powiece, to tylko większość kredek do powiek jest tak naprawdę do... niczego :)

          Co do współpracy powyższych kredek z wrażliwymi oczami się nie wypowiem, bo mi szkodzi tylko ślepienie się w komputer.
    • yaga7 Miękkie kredki 04.02.12, 12:49
      W temacie dziewczyny powiedziały już wiele, a ja dodam, że ostatnio nabyłam super miękką kredkę włoskiej firmy Kiko - nie są chyba dostępne u nas, ale ta kredka jest świetna, mięciutka, wystarczy przyłożyć do powieki.
      Dość miękka jest kredka Yves Rocher albo ichni khol, tylko nie wiem, czy jest jeszcze produkowany.
      I miałam kiedyś IsaDory dość miękką kredkę.

      Natomiast wszystkie chanele, lancomy, diory, artdeco, ktore testowałam, były dla mnie za twarde.
      • izas55 OT KIKO 04.02.12, 13:05
        Kiko najbliżej dostępne jest w Niemczech. Mają samodzielne sklepy. W takim sklepie czuję się jak dziecko w sklepie z zabawkami. Długie lady z testerami powodowały, że brakowało mi skóry na rękach do próbowania ;-). Wydaje mi się że można kupić przez internet z wysyłką do Polski, ale nie jestem pewna.
        Kosmetyki są dość tanie i większość rzeczy jest niezłej jakości. Na pewno warte uwagi. Kredek akurat nie próbowałam, ale mam cienie, szminki i lakiery do paznokci.
        • yaga7 Re: OT KIKO 04.02.12, 21:22
          Jak zobaczyłam sklep Kiko, jak byłam na nartach we Włoszech, to podskoczyłam z radości, bo rok temu go tam nie było. I też się obkupiłam ;)
          • pierwszalitera Re: OT KIKO 04.02.12, 21:43
            yaga7 napisała:

            > Jak zobaczyłam sklep Kiko, jak byłam na nartach we Włoszech, to podskoczyłam z
            > radości, bo rok temu go tam nie było. I też się obkupiłam ;)

            U mnie w mieście jest Kiko. Byłam tam tylko raz, bo mają taką długą ścianę z lakierami do paznokci we wszystkich możliwych odcieniach i kolorach świata. Zawsze myślałam, że to takie tanie kosmetyki, znaczy gorszej jakości i w ogóle nie brałam pod uwagę. W tej samej galerii co Yves Rocher, w którym byłam dzisiaj. Następnym razem wejdę też do Kiko. Odkrywam moje zakupowe możliwości na nowo. :-)
            • yaga7 Re: OT KIKO 04.02.12, 21:50
              Idź i zdaj relację :)

              Co do jakości, to jeszcze nie wiem, ale na razie jestem z tych zakupów zadowolona. Ale z drugiej strony ja nie mam zbyt wrażliwej skóry, więc małe szanse, żeby moja skóra zareagowała. Ale lakiery do paznokci są ok, trzymają mi się ładnie.
              • izas55 Re: OT KIKO 04.02.12, 22:09
                Ja jestem bardzo zadowolona ze szminki, a właściwie błyszczyku w sztyfcie www.kikocosmetics.com/eshop/de/product/-/productdetail/hyper-gloss-stylo/KC01102021/50/0 .
                Lakier www.kikocosmetics.com/eshop/de/product/-/productdetail/hologram-nail-lacquer/KC01304011/51/0 jest bardzo fajny i długo się trzyma, mam też pisak do malowania końcówek do french manicure www.kikocosmetics.com/eshop/de/product/-/productdetail/colour-french-manicure-pen/KM00405001/51/0 .

                Tych cieni www.kikocosmetics.com/eshop/de/product/-/productdetail/colour-sphere-eyeshadow/KM00304001/135/0 nie polecam, bo się strasznie osypują i są przynajmniej na mnie nietrwałe. Dobrze trzymają się tylko nakładane na mokro.

                Te są za to bardzo fajne i trwałe www.kikocosmetics.com/eshop/de/product/-/productdetail/lidschatten/KM00305001/135/0

                Nic mnie nie uczuliło, a zdarza mi się to od czasu do czasu. Generalnie, bardzo miło mi się w tym sklepie buszowało. Jak będę w miejscu gdzie jest to sobie pobuszuję.
      • pierwszalitera Re: Miękkie kredki 04.02.12, 13:37
        yaga7 napisała:

        > Dość miękka jest kredka Yves Rocher albo ichni khol, tylko nie wiem, czy jest j
        > eszcze produkowany.

        Masz na myśli ten kremowy kohl?
        https://ecx.images-amazon.com/images/I/21CVYIF5q-L._SL500_AA300_.jpg
        Ten jeszcze produkują, kosztuje u nas aktualnie około 7 euro (normalna cena 14 euro), ale jest tylko w kolorze czarnym, a ja wolałabym ciemny brąz, albo coś w tych okolicach.
        Ale dzięki za podpowiedź, wejdę do Yves Rochera i pooglądam te ich ołówki.
        Coś podobnego jak ten kohl w kolorach istnieje od marki Lakshmi, ma jednak w składzie 0,5 % chłodzącej kamfory, a ja nie wiem, jak moje wrażliwe oczy na coś takiego będą reagowały. Na eksperymenty trochę za drogo, bo ten kohl kosztuje około 23 euro.
        • izas55 Re: Miękkie kredki 04.02.12, 14:03
          A może taki kohl da się kupić w jakichś arabskich sklepach? W Niemczech powinno być takich sporo ze względu na imigrantów. Ja zwykle kupowałam kohl w hinduskich sklepach, często widywałam małe stoisko z kosmetykami nawet w sklepach z jedzeniem.
          Choć w obydwu przypadkach będą raczej czarne, choć wydaje mi się że widziałam gdzieś takie arabskie ciemnobrązowe.
          • pierwszalitera Re: Miękkie kredki 04.02.12, 15:57
            izas55 napisała:

            > A może taki kohl da się kupić w jakichś arabskich sklepach? W Niemczech powinno
            > być takich sporo ze względu na imigrantów.

            Pewno się da. U nas raczej w tych azjatyckich i afrykańskich niż arabskich. W takich sklepach są przeróżne rzeczy, farby do włosów i kosmetyki. Tylko ja nie ufam tym wyrobom, mam wrażliwe oczy i skłonności do alergii, a nigdy nie wiadomo, co w tych kosmetykach jest. Mitem jest bowiem, że one są "naturalne" i "ekologiczne", tylko dlatego, że używa się ich w tych krajach od wieków. Wiele ma różne tanie chemiczne barwniki w składzie i niekiedy nawet rzeczy, których u nas się już nie stosuje ze względu na toksyczność.
            • izas55 Re: Miękkie kredki 04.02.12, 16:08
              pierwszalitera napisała:

              Mitem jest bowiem, że one są "naturalne" i "ekolo
              > giczne", tylko dlatego, że używa się ich w tych krajach od wieków. Wiele ma róż
              > ne tanie chemiczne barwniki w składzie i niekiedy nawet rzeczy, których u nas s
              > ię już nie stosuje ze względu na toksyczność.

              To prawda, na przykład Ajurvedyjskie Khole mają w sobie ołów i w Europie nie można ich sprzedawać. Ale myślałam, że te sprzedawane mają jakoś bardziej ucywilizowane składy.
          • yaga7 Re: Miękkie kredki 04.02.12, 21:25
            Arabskie kohle miały w swoim składzie jakieś syfy, były kiedyś długie wątki na wizażu na ten temat. Taki arabski sypki zresztą też miałam, ale po tych wizażowych rewelacjach w sumie przestałam używać i wolę jakiś bardziej cywilizowany.
        • yaga7 Re: Miękkie kredki 04.02.12, 21:24
          Tak, dokładnie ten mam na myśli. Mnie czarny bardzo pasuje, więc nie wiem, czy robią go w innych kolorach. Jedyna wada to taka, że ciężko go zastrugać czy jakoś zaostrzyć, jak się trochę zużyje.
      • pierwszalitera Re: Miękkie kredki 04.02.12, 21:33
        Byłam dziś w Yves Rocher i wypróbowałam kilka kredek. Ten kremowy kohl był bardzo miękki, ale nie ścierał się wcale tak łatwo, zostawiał na skórze trwały ślad, więc jak ktoś potrzebuje miękkiej kredki i chce smolistego efektu, to bardzo polecam. Tylko trochę dziwnie pachniał. ;-) Bardzo fajne, miękkie i niewiarygodnie łatwe w malowaniu były takie grube ołówki, konturówki i cienie do powiek w jednym. W czterech ładnych kolorach, ale brązowy był metaliczny, a ja chciałam coś matowego. Wzięłam w końcu kohl w ołówku , wystarczająco miękki i kosztował tylko 2 euro. Wypróbowałam już w domu na oku i jestem na razie bardzo zadowolona. Ołówek nie jest bardzo tłusty, ale łatwo się nim rysuje, dostępny jako czarny, brązowy i granatowy. Chyba sprawdzę jeszcze inne kredki od Yves Rocher, mają też takie 3w1 w różnych kolorach.
      • fanaberia.fanaberia Re: Miękkie kredki - Kryolan 04.02.12, 22:31
        U mnie większość kredek zachowuje się tak, jak opisano wyżej - nieprzyjemne ciągnięcie po powiece i ślad śladowy ;) albo zerowy.
        W odróżnieniu od przedmówczyń nie mam wstrętu do płynnego eyelinera i umiem nim dość sprawnie operować. Nie zawsze jednak mam ochotę na aż tak wyrazisty efekt. Wtedy dobrze sprawdza mi się kryolan z metalową czapką, taki: www.kryolan.com/en/index.php?cid=84&mnu=32&id=128&pageid=1 Zarówno pod, jak i na cienie.
        Kredka jest dość miękka. Nie kajalowo, ale zadowalająco. Twarda na tyle, żeby dać się bezproblemowo naostrzyć i narysować precyzyjną kreskę. Jakość i trwałość bez zarzutu, to w końcu makijaż sceniczny.
      • pinupgirl_dg Re: Miękkie kredki 05.04.12, 18:51
        Podebrałam ostatnio mamie kredkę (sama nie mam obecnie na stanie żadnej, wszystkie te twardziele wyrzuciłam) z Rochera i faktycznie, jest miękka! Nie przyjrzałam się dokładnie, co to za cudo, ale było na niej napisane 3w1, kolor brązowy. Niestety, miękkość znów idzie w parze z nietrwałością, po kilku godzinach prawie nie było śladu, ale wybaczam, bo malowanie to była prawie przyjemność.
    • kocio-kocio Re: Makijaż oczu -pomożecie? 04.02.12, 13:00
      Ja lubię efekt rozmazanej kreski, więc wybieram takie, które mają z drugiej strony taką jakby gąbeczkę (nie wiem, jak to się nazywa).
      Zawsze są mięciutkie, da się nimi narysować mocną, ciemną kreskę bez rozmazywania.
    • mniickhiateal Eyeliner Maybelline 16.03.12, 21:36
      epistilbit napisała:

      > Napiszcie w punktach jak krowie na rowie jak to robić.
      > Chodzi mi w szczególności o kreskę a górnej powiece. Uwielbiam i ładnie mi z ni
      > ą. Tylko że jak najpierw namaluję kreskę, potem nałożę cienie, to ta czerń kred
      > ki zostanie pokryta pigmentami cieni i w rzeczywistości kreska nie jest już cza
      > rna, a najczęściej złamana, taka siwa (używam cieni w kolorze złota). Jakieś pa
      > tenty?

      Ponieważ żelowy eyeliner Inglota rozczarowująco szybko mi wysechł, kupiłam sobie na odmianę (przecenione obecnie w Rossmanie na 15 zł) taki pędzelko-pisak Maybelline, co się wabi Master Precise. Bardzo cienka kreska, baardzo łatwa aplikacja - naprawdę trudno coś spsuć. Trwałe i bardzo szybko schnie, więc do rozcierania się nie nadaje, ale kreski robi skutecznie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka