mszn
14.02.12, 22:14
Naszło mnie właśnie pytanie, które wygląda na głupawe, ale nadam mu ogólny wymiar i założę wątek :) Może się przyda bardziej doświadczonym w wymianie doświadczeń.
Niedawno, w ramach obchodzenia 25 urodzin, zaczęłam kremem do twarzy maziać też pod okiem, co wcześniej nie przyszło mi do głowy. Ale w sąsiednim wątku przed chwilą przeczytałam o niekompatybilności kremu i cienia do oczu i stąd pytanie: mam się kremować po powiece też? Wydaje mi się to mocno ble (na takiej zasadzie, na jakiej niektórzy nie znoszą mieć nakremowanej twarzy czy rąk), ale może warto się tam nawilżać? Co mi grozi za nienawilżanie?
I jeszcze jedno pytanie, poniekąd w temacie też. Miałabym czasem ochotę odstawić się makijażowo na tip top i doszłam do wniosku, że bardzo by w tym pomogło trochę korektora pod oczami - na takie standardowe rozjaśnienie spojrzenia. No ale jak pogodzić to z podkładem mineralnym? Ładowanie prochu pod oczy nie daje rozjaśnienia, tylko smutną pomarszczoną skórę. Czyli co, kłaść coś mokrego przed primerem, a potem liczyć na to, że się przypadkiem nie zetrze przy machaniu flat topem?
(tym samym przyznaję sama sobie certyfikat problemów strasznych albo jeszcze gorszych)