Skóra wokół oczu - pielęgnacja

14.02.12, 22:14
Naszło mnie właśnie pytanie, które wygląda na głupawe, ale nadam mu ogólny wymiar i założę wątek :) Może się przyda bardziej doświadczonym w wymianie doświadczeń.

Niedawno, w ramach obchodzenia 25 urodzin, zaczęłam kremem do twarzy maziać też pod okiem, co wcześniej nie przyszło mi do głowy. Ale w sąsiednim wątku przed chwilą przeczytałam o niekompatybilności kremu i cienia do oczu i stąd pytanie: mam się kremować po powiece też? Wydaje mi się to mocno ble (na takiej zasadzie, na jakiej niektórzy nie znoszą mieć nakremowanej twarzy czy rąk), ale może warto się tam nawilżać? Co mi grozi za nienawilżanie?

I jeszcze jedno pytanie, poniekąd w temacie też. Miałabym czasem ochotę odstawić się makijażowo na tip top i doszłam do wniosku, że bardzo by w tym pomogło trochę korektora pod oczami - na takie standardowe rozjaśnienie spojrzenia. No ale jak pogodzić to z podkładem mineralnym? Ładowanie prochu pod oczy nie daje rozjaśnienia, tylko smutną pomarszczoną skórę. Czyli co, kłaść coś mokrego przed primerem, a potem liczyć na to, że się przypadkiem nie zetrze przy machaniu flat topem?

(tym samym przyznaję sama sobie certyfikat problemów strasznych albo jeszcze gorszych)
    • pierwszalitera Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 14.02.12, 23:04
      Nie bardzo wiem, jak kremując sobie twarz można omijać oczy, ale różne rzeczy się zdarzają. ;-)
      A pod mineralny podkład stosuje się korektor mineralny. Prawie każda marka proponująca takie podkłady ma też korektory. Ja mam na przykład taki zupełnie biały marki Alverde, "zjadający" małe zmarszczki i używam go nawet pod podkład płynny. Czasem nawet na podkład. Proszek, ale skóra staje się po nim jedwabista i gładka. Na sine cienie pod oczami istnieje też wersja żółtawa. Ale o skórę wokół oczu trzeba dbać i nawilżać (albo natłuszczać) ją tak samo jak skórę na twarzy, bo jest nawet delikatniejsza, cieńsza, bardziej narażona na wysuszenie i szybciej się starzeje. Naprawdę nie nakładasz kremu na powieki?
      • edhelwen Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 14.02.12, 23:26
        Ja obecnie mam krem do twarzy, na którym jest ostrzeżenie przed wprowadzeniem do oczu z uwagi na jakiś składnik. Nigdy też nie nakładałam kremu do twarzy na powieki (nad okiem), głównie dlatego, bo po kremie piekły mnie oczy. Tak więc rozumiem autorkę postu i naprawdę nie ma się czemu dziwić, jakkolwiek obie jesteśmy młode i niedoświadczone ;)


        mszn -----> pomyśl o kremie "pod oczy", takim kremem można pewnie się maziać i po powiekach (ja tak robię, ale mam bardzo delikatny krem, dla skóry wrażliwej, alergicznej).
        Korektory mineralne są też w proszku (np EDM), ale też może być korektor Pixie w kremie przeznaczony właśnie pod podkłady mineralne. Teoretycznie nawilżenie skóry zapobiega zmarszczkom, skóra pod oczami jest cienka, do tego podczas demakijażu często naciągamy skórę, więc w pewnym wieku lepiej profilaktycznie czegoś używać ;)
        Ja zaczęłam używać kremu pod oczy mając 2 lata więcej niż Ty i nie widzę szczególnych zmian, ale może w tym wieku przy dobrych genach można się nie spodziewać szczególnych zmarszczek (piszę o genach, bo np. 6-8 lat młodsze koleżanki z uczelni czasem mają większe zmarszczki mimiczne niż ja). Krem głównie rozjaśnia mi cienie pod oczami.
        • mszn Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 14.02.12, 23:36
          Zmarszczki mnie nie ruszają, będą, to będą, pracuję na nie dzielnie, nie nosząc okularów = mrużąc oczy bez przerwy. Ale jakoś sucho ta skóra zaczęła wyglądać, to sobie wymyśliłam nowy problem :)
        • pinupgirl_dg Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 15.02.12, 00:04
          > Ja obecnie mam krem do twarzy, na którym jest ostrzeżenie przed wprowadzeniem d
          > o oczu z uwagi na jakiś składnik. Nigdy też nie nakładałam kremu do twarzy na p
          > owieki (nad okiem), głównie dlatego, bo po kremie piekły mnie oczy. Tak więc ro
          > zumiem autorkę postu i naprawdę nie ma się czemu dziwić, jakkolwiek obie jesteś
          > my młode i niedoświadczone ;)

          To zupełnie inaczej, niż ja, ja muszę chociaż oczy posmarować ;). Nawet po kąpieli w jeziorze bardzo mnie te okolice ciągną. Nie zauważyłam, żeby makijaż był mnie trwały, nic mnie też nic nie szczypie, szczypiące kremy od razu odstawiam.
          • berkano8 Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 15.02.12, 00:38
            z mineralnych podocznych korektorów fajny jest ten:
            www.makeupalley.com/product/showreview.asp/ItemId=111529/Aussie_Perk_Me_Up/Everyday_Minerals/Concealers
            Daje fajny efekt rozświetlonej, wygładzonej skóry wokół oczu, porównywalny z najlepiej ocenianymi niemineralnymi korektorami. Czy lepszy-nie wiem, ja wciąż szukam ideału.
      • mszn Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 14.02.12, 23:30
        No nie :) Poza tym np. teraz używam na noc kremu z 10% kwasu migdałowego i kłaść go w pobliżu oczu zwyczajnie bym się bała. Może spróbuję doklepywać trochę mojego dziennego kremu w tamte okolice wieczorem, zobaczę, czy się przyzwyczaję i czy to nie szczypie po jakimś czasie (naczytałam się kiedyś o filtrach migrujących do oczu i mam teraz fantazję w temacie ;)).

        Fajnie, że mówisz, że sypkimi metodami też da się działać z makijażem. Kolorówki Alverde akurat nie lubię, ale będę szukać w tym kierunku.
        • pierwszalitera Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 15.02.12, 00:53
          mszn napisała:

          > No nie :) Poza tym np. teraz używam na noc kremu z 10% kwasu migdałowego i kłaś
          > ć go w pobliżu oczu zwyczajnie bym się bała. Może spróbuję doklepywać trochę mo
          > jego dziennego kremu w tamte okolice wieczorem, zobaczę, czy się przyzwyczaję i
          > czy to nie szczypie po jakimś czasie

          Rób odwrotnie. Znaczy najpierw delikatny krem pod oczy, wklepać i poczekać aż nieco wyschnie, a dopiero potem nakładać specyfiki z kwasami omijając okolicę oczu. Swoją drogą, ja mam bardzo wrażliwe oczy reagujące nawet na spray w powietrzu jak u królika, dlatego szczypiące w oczy kremy wyrzucam od razu. Jestem zdania, że coś co podrażnia mi śluzówki, nie ma też co szukać na mojej twarzy. Ale ja używam i tak kremów do cery bardzo wrażliwej bez żadnych dodatków i te są dobre także do okolic oka. Pod oczy nie powinno nakładać się jednak kremów wyjątkowo nawilżających, taki boosterów do specjalnych efektów, na przykład z kwasem hialuronowym, powodujących mocne wyciąganie wody z głębszych warstw skóry. To może prowadzić do puchnięcia i nawet sińców pod oczami. Kiedyś użyłam coś takiego na noc, rano wyglądałam jakby mnie ktoś pobił. Małe mimiczne zmarszczki za to zniknęły. ;-)

          A ten korektor mineralny Alverde nie ma wiele wspólnego z resztą kolorówki marki.
    • kis-moho O kremach i korektorach + nowe pytanie 15.02.12, 10:06
      > Naszło mnie właśnie pytanie, które wygląda na głupawe, ale nadam mu ogólny wymi
      > ar i założę wątek :)

      Czytasz w moich myślach, miałam zakładać podobny (aczkolwiek 25 urodziny to ho, ho, kiedy obchodziłam ;o)).
      W temacie: tak, używam na powieki i wszędzie wokół oczu albo tych samych kremów co na twarz, albo - w lecie - nieco tłustszych. Oczywiście nie tych z kwasami, ale poza tym stosuję wszystkie jak leci. Mam wrażenie, że skóra wokół oczu mi nieco szybciej wysycha niż na twarzy.
      Jeśli chodzi o korektor: mam Clinique w takim jakby flamastrze (niestety starły się z niego wszystkie napisy, więc więcej nie powiem, ale na pewno jest łatwy do zidentyfikowania). Nie jest zły, rozświetla, z moimi cieniami pod oczami radzi sobie średnio, ale ja jak wiesz z natury wyglądam, jakby mi ktoś przywalił, nawet jak śpię 10 godzin na dobę. Natomiast jest kiepski w przypadku suchej skóry, od razu się osadza na skórkach, więc jak mam tylko nieco bardziej suchą, to przestaję stosować. Ogólnie - nie wiem, czy polecam, w lecie tak, w zimie nie bardzo :o) Pewnie są lepsze.
      Pamiętam, że na blogu Lisy Eldridge była seria filmików o podpuchniętych oczach i o cieniach pod oczami. Dwa były o przyczynach i radzeniu sobie z nimi, trzeci miał być o maskowaniu, ale z tego co wiem, jeszcze się nie pojawił. Ale może go przegapiłam, nie zaglądam tam bardzo często.
      A na koniec podczepię się z pytaniem: jak to jest z kremami pod oczy? Czy faktycznie jest to spisek przemysłu kosmetycznego, który sprzedaje nam te same kremy z mniejszym stężeniem składników po wyższej cenie, czy jednak te kremy mają sens? Oglądałyście kiedyś składy? A może te mniejsze stężenia mają sens przy bardziej delikatnej skórze?
      • mszn Re: O kremach i korektorach + nowe pytanie 15.02.12, 11:48
        A ja właśnie czytałam, że kremy pod oczy to zło z odwrotnego powodu - bo są za bardzo stężone :) Nie przyglądałam się sprawie dokładniej, bo bardzo wygodnie było dla mnie uznać, że przyszłym starczym okolicom nie ma co fundować specjalnych zabawek.

        U Lisy trzeciego filmu o worach podocznych nie było (mam w czytniku, to wiem), tamte dwa oglądałam bez entuzjazmu, bo problem mnie nie dotyczy, ale lubię jej słuchać. Chyba w filmie o podstawach korektorowania było o korektorze podocznym (ona zresztą ciągle używa jakiegoś Clinique właśnie) i o tym, żeby kłaść go dokładnie tam, gdzie skóra jest ciemniejsza, ale nie dalej, bo zamiast zrównania dwóch kolorów będzie rozjaśnienie obu, ale z zachowaniem różnicy między nimi.
        • kasica_k Re: O kremach i korektorach + nowe pytanie 16.02.12, 03:20
          mszn napisała:

          > A ja właśnie czytałam, że kremy pod oczy to zło z odwrotnego powodu - bo są za
          > bardzo stężone :)

          E tam.
          Są przebadane pod kątem nie drażnienia skóry wokół oczu i samych oczu, bo te okolice są delikatniejsze od reszty twarzy. Kremem pod oczy producent obiecuje Ci tyle, że jak go sobie wciapiesz przez nieuwagę do oka, to nic Ci się strasznego nie stanie :) Zwykły krem natomiast wciapujesz sobie wyłącznie na własne ryzyko :)
    • teresa104 Starcze okolice? 15.02.12, 10:24
      Z moich prób wyszło mi, że najlepiej skórę wokół oczu smarować tym samym, co resztę twarzy. Kremy na okolice oczu często zawierają jakiś... wosk, nie wiem, co to jest, co zastyga w bruzdach skóry i czyni ją gładszą. Tyle że szybko złazi, roluje się w rzeczonych bruzdach, najlepiej wespół z makijażem. Podobnie mają kremy zawierające różne drobinki rozpraszające światło. Przetestowałam wiele kremów pod oczy, wszystkie to ten sam syf. Od jednego (z Avonu) mało mi oczy nie wypłynęły w dodatku, tak szczypał. Od różanego z A-cośtam miałam czerwone placki, jakbym przyłożyła do oczu rozgrzaną w ogniu lornetkę.

      Co do korektorów, podkładów itd. to moim zdaniem też lepiej unikać nakładania pod oczy, bo to tylko wyolbrzymia wory i zmarszczki. Jeśli zdarzy mi się przypadkiem nałożyć puder czy fluid zbyt blisko oczu, ścieram to nakremowanym wacikiem. Gołe zmarszczki wyglądają o niebo lepiej od tuszowanych. Podkreślam: moim zdaniem. W dodatku moje wory i moje zmarszczki.
      Tak samo jak lepiej bez niczego wygląda lekki cień (w sensie podkowa) pod okiem, któremu najczęściej towarzyszy opuchlizna, niż owa opuchlizna rozświetlona i blada, bo wygląda na jeszcze większą.

      A w ogóle na wory podoczne najlepszy jest sport, w wśród sportów seks. Zmarszczek nie usuwa, ale wory jak najbardziej. Przy odrobinie wprawy nie zajmie więcej czasu, niż nakładanie całej tej szpachli;)
      • pierwszalitera Re: Starcze okolice? 15.02.12, 11:06
        teresa104 napisała:

        > Co do korektorów, podkładów itd. to moim zdaniem też lepiej unikać nakładania p
        > od oczy, bo to tylko wyolbrzymia wory i zmarszczki. Jeśli zdarzy mi się przypad
        > kiem nałożyć puder czy fluid zbyt blisko oczu, ścieram to nakremowanym wacikiem
        > . Gołe zmarszczki wyglądają o niebo lepiej od tuszowanych. Podkreślam: [u]moim[
        > /u] zdaniem. W dodatku moje wory i moje zmarszczki.

        Jestem tego samego zdania. Mojego korektora używam tylko w zewnętrznych kącikach oczu, tam gdzie po wykrzywieniu gęby w tzw. uśmiechu, robią się małe kurze łapki. Mam ich niewiele, bardziej urojone niż rzeczywiste, ale to jest właśnie korektor na zmarszczki mimiczne i nakładając go tam, mam wrażanie, że robię sobie dobrze. ;-) On jest też matowy, więc niespecjalnie rozświetla. Takie efektu nie chcę. Widziałam za dużo jasnego korektora pod oczy u jakiejś bladej aktorki, zdaje się Nicole Kidman i to było mi przestrogą, wyglądało fatalnie. Rozświetlone, bijące po (nomen is omen) oczach wory. ;-) Pod oczy i na powieki nakładam jednak podkład, także mineralny, bo ten zachowuje się jak płynny podkład i nie osadza się w zmarszczkach. Ale ja podkładu nie nakładam wiele i lubię naturalny efekt, jeżeli zależy mi na większym kryciu w niektórych miejscach, to robię to punktowo. Jednak praktycznie nie używam pudru. Noszę go tylko w torebce, by po długim dniu ewentualnie w razie potrzeby przycisnąć na nieco błyszczący nos, ale moim zdaniem puder na twarzy bardzo postarza. Nie ma bata, zawsze podkreśla zmarszczki, a nawet je wprost wyciąga i produkuje tam, gdzie ich bez makijażu w ogóle nie było. Ostatnio moja twarz staje się coraz bardziej sucha, ładuję sobie spokojnie krem na noc, na to porcję oleju i rano cera jest matowa. Dlatego zauważyłam, że olej migdałowy nadaje się świetnie pod oczy. Nie drażni, nie szczypie i skóra staje się po nim miękka.
      • kis-moho Re: Starcze okolice? 15.02.12, 12:33
        > Przy odrobinie wprawy nie zajmie więcej czasu, niż nakładanie całej tej szpachli;)

        Tak się zastanawiam, czy to dobrze, czy to źle ;o)
        Seks seksem, na wory pod oczami może działa, na podkrążone oczy niestety niekoniecznie. Ja wychodzę z założenia, że zamaskować kompletnie to się nie u każdego da - a w każdym razie nie bez efektu teatralnej maski. Szczególnie przy głębiej osadzonych oczach czy po prostu mocniejszej pigmentacji okolic oczu (kto mnie widział na mecie, ten wie ;o)). Ale faktem jest, że trochę sprawę polepszyć można - w imię dobra nauki zrobiłam zdjęcie oka pomalowanego i nie, i cienie są mniejsze, chociaż oczywiście nadal są. Trzeba faktycznie mocno uważać, żeby sobie nie rąbnąć białego podkładu pod oko, bo to faktycznie wygląda upiornie (jak wspomniana Nicole Kidman).
        Co do maskowania zmarszczek to nie wiem, olewam. Wychodzę z założenia, że twarz bez zmarszczek od pewnego wieku wygląda nienaturalnie, że pozwolę sobie znowu wspomnieć panią N.K.
    • ciociazlarada Ad krem 15.02.12, 10:45
      Kładę wszystko jak leci pod oczy, na oczy, wokół oczu. Ostatni krem "pod oczy" miałam jakieś 7-8 lat temu. Kładę nawet Triacneal pod oczy i nic się nie dzieje. Są tacy ludzie, vide mła.
      • kasica_k Re: Ad krem 16.02.12, 03:15
        Ja też kiedyś Diacneal kładłam i przeżyłam :)

        Natomiast szczypał mnie w oczy niemożebnie któryś z filtrów LRP, jakieś takie upiorne mleczko.

        Obecnie pod oczy i na oczy kładę to samo, co wszędzie, kremu pod oczy nie miałam sto lat.
    • ciociazlarada Ad korektor 15.02.12, 10:56
      Wypróbowałam już w swojej karierze jakieś 20 różnych korektorów pod oczy, bo mam pod nimi bardzo cienką skórę i wyraźne cienie.
      I tak: mineralne u mnie odpadają. Próbowałam różnych, również polecanego w tym wątku EDM Aussie Perk Me Up, a także korektorów Blusche, Lumiere, Joppa, Meow i Lucy. Porażka, wszystkie "proszki", nawet te cudownie rozświetlające uwidaczniały dość mocno zmarszczki.
      Najlepsze korektory jakich zdarzyło mi się używać to:
      - Magic Concealer Heleny Rubinstein: był to faktycznie najlepszy korektor pod oczy jaki miałam w życiu, niestety, jest duży problem z utrafieniem w kolor. Miałam jasny, który był trochę za jasny, natomiast ciemniejszy jest sporo za ciemny. Odcienie są tylko trzy do wyboru, więc dupa blada;
      - Fusion Beauty Illumicover: dobry i godny polecenia, ale nie tak dobry jak ten pierwszy. Niemniej odcień light pasuje mi bardzo dobrze, a korektor jest fajny. Oba nadają się pod minerały.
      • maggianna Re: Ad korektor 15.02.12, 14:38
        Nie mam worow ale mam cienie pod oczami na tyle duze ze gdy nieumalowana ide do lekarza to pierwsze pytanie jest czy nie mam klopotow z watroba.
        Uzywam specjalnych kremow pod oczy ale i zdarza mi sie glownie na wakacjach smarowac cala twarz tym samym kremem, na to po paru minutach robie makijaz.
        Uzywam od paru lat Magic Concealer Heleny Rubinstein i zgodze sie ze to najlepszy korektor jaki mialam - mam 01 ligth. Na korektor klade podklad, potem puder sypki na cala twarz, potem jasny cien na cala powieke, reszta cieni i znowu jasny cien pod brwi. Korektor jest swietny nie podkresla zmarszczek, nie warzy sie, nie wysusza, wytrzymuje kilkanascie godzin, bez korektora wygladam jakbym tydzien nie spala. Ale na czystej twarzy sam korektor pod oczy nie wyglada dobrze, musze miec pelny makijaz.
        Ani peelingi z kwasow, ani kremy, ani specjalistyczne zabiegi, ani cwiczenia, ani seks na cienie pod oczy mi nie pomagaja :-(
        • kis-moho Re: Ad korektor 15.02.12, 14:48
          > Ani peelingi z kwasow, ani kremy, ani specjalistyczne zabiegi, ani cwiczenia, a
          > ni seks na cienie pod oczy mi nie pomagaja :-(

          Maggianna, bo z niektórymi cieniami tak jest. Mi dermatolog tłumaczył, że mogę stawać na głowie, a cieni nie zlikwiduję - mam po prostu dużo silniejszą pigmentację w okolicach oczu i na powiekach. U mnie to się bierze podobno od uczulenia, które często mam właśnie w tych miejscach, ale powodów pewnie może być dużo. Też mi się zdarza, że ludzie pytają, kiedy ostatnio spałam :o) Poza tym cienie mogą wynikać ze struktury twarzy, jeżeli oczy są głębiej osadzone, to każdy cień będzie się automatycznie wydawał ciemniejszy.
          A tą Helenę Rubinstein muszę sobie obejrzeć.
          • maggianna Re: Ad korektor 15.02.12, 15:26
            Niestety wiem, u mnie to wypadkowa cienkiej skory i pigmentacji - nie da sie tego usunac wiec pozostalo pokochac i maskowac :-)
            Jedna uwaga co do HR - nie jest tania ale niesamowicie wydajna, przez rok codziennego uzywania nie jestem w stanie jej zuzyc, po roku wyrzucam ze wzgledow higienicznych i kupuje nowa.
    • winter76 Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 15.02.12, 21:56
      A ja od dłuższego czasu pod oczy kładę żele ze świetlikiem Flos Leku i zmarszczki w kącikach oczu mi nawet wygładziły :)
      • red_boots Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 16.02.12, 19:06
        > A ja od dłuższego czasu pod oczy kładę żele ze świetlikiem Flos Leku i zmarszcz
        > ki w kącikach oczu mi nawet wygładziły :)

        mam wersję w kremie, też ze świetlikiem, b. lubię ten krem, używam go do demakijażu oczu :)
    • pinupgirl_dg Cienie i worki pod oczami 31.10.12, 11:47
      Do tej pory żyłam nadzieją, że kiedyś w przypływie gotówki zafunduję sobie jakiś zabieg na dolinę łez, ale dokształciłam się w temacie i tak: do kwasu hialuronowego mam przeciwwskazania, własny tłuszcz jest podobno bardziej ryzykowny, plastyki powiek się boję (bardziej niż zabiegu boję się jego nieodwracalności, bo kto wie, może za kilka lat dojdę do wniosku, że jednak wolę się z cieniami, tak jak już mi się udało prawie polubić mój nos czarownicy i cieszę się, że go w lepszych czasach nie dałam zrobić, chociaż to przydal jakich mało). Zostają mi jeszcze jakieś lasery itd, ale możliwości tu są dość ograniczone, więc generalnie chyba pozostaje polubić i maskować. Wiem, że możliwości kosmetyków są jeszcze bardziej ograniczone, ale jeśli coś może chociaż trochę pomóc, albo przynajmniej nie zaszkodzić i dać mi chociaż efekt placebo. Nie chciałam zakładać nowego wątku, więc otwieram nową gałąź.
      • pinupgirl_dg Rival de Loop Roll On pod oczy 31.10.12, 11:55
        Ten:
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43455
        Najpierw myślałam o Garnierze, ale cena była dla mnie za wysoka. Mam od wczoraj, więc trudno pisać o działaniu długoteminowym. Trzymam w lodówce, bo tak podobno jest lepiej.
        Działanie - może trochę nawilża i napina skórę, chociaż ja bardzo chce to zobaczyć ;). Delikatnie rozświetla, nie jest to ani błysk, ani kryjąca jasność, ale takie rozświetlenie - może być. Korektorem tez bym tego nie nazwała, mooooże trochę ujednolica kolor. Ja na razie nic nie podrażnia, nawet jak się niechcący dostanie do oka.
        Byłam bardzo napalona na formę roll on, ale w sumie i tak masować się tym za bardzo nie da, bo po dwóch-trzech pociągnięciach wydostaje się odpowiednia porcja kosmetyku, który i tak trzeba wmasować ręcznie. Więc w sumie ten roll on to trochę bajer.
        Nie za bardzo chłodzi, ale może i dobrze, bo może by mógł wtedy podrażniać.

        Generalnie niska cena, krzywdy nie robi, ale też nie ma cudów. Korektor raczej symboliczny, chociaż ja nie znam korektora, który by chociaż w części dawał radę moim cieniom, nawet pokryte korektorem często wyglądają tylko gorzej.
        • pinupgirl_dg Re: Rival de Loop Roll On pod oczy 09.11.12, 22:42
          Używam od tygodnia i muszę przyznać, że jestem zadowolona. Sam fakt, że mi się nie znudziło po 2 dniach, o czymś świadczy ;). Nie daje ciężkiego, 100% krycia, ale wyrównuje kolor, rozświetla, ale bez perłowego połysku, generalnie spojrzenie wygląda bardziej świeżo. Co ważne, można go użyć na gołą twarz, a ja ostatnio rzadko się maluję. Nie odznacza się na nieumalowanej twarzy, nie kryje całkowicie cieni (u mnie to niemożliwie), ale trochę poprawia sprawę i sam jest całkowicie niewidoczny. Nie wiem, czy kupię drugie opakowanie, nie wykluczam też, że to wszystko efekt placebo, ale nie żałuję zakupu. Mam takie poczucie, że robię coś dla siebie i kompleks podkówek chwilowo zniknął.
      • izas55 Re: Cienie i worki pod oczami 31.10.12, 11:58
        A może łyżeczka wyjęta z lodówki i chłodne okłady. Lub taka maska
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=3811
        I kosmetyki poprawiające mikrokrążenie, żeby zlikwidować zastoje limfy.
        • pinupgirl_dg Re: Cienie i worki pod oczami 31.10.12, 12:11
          Nad taką maską też się zastanawiałam, chociaż dawno nie widziałam takiej. Swego czasu były bardzo popularne, ale jakoś nie wpadłam na to, żeby kupić.

          No i generalnie u mnie to chyba nie zastoje. Podobno jest coś takiego, jak przepuklina (jakaśtam) - pod oczami zbiera się tłuszcz, . Na to się nic nie da zrobić, poza chirurgią. Podejrzewa, że u mnie tak jest, bo worki mam właściwie cały czas, chociaż pewnie lekarz musiałby potwierdzić moją internetową diagnozę. Ale zastoje swoją drogą, wszystkie triki zmniejszające dodatkowe podpuchnięcia i napinające skórę też na pewno nie zaszkodzą :).
      • pinupgirl_dg Żele Flos-Leku 31.10.12, 12:03
        Chyba wszyscy je znają. Miałam kilka rodzajów i nie za bardzo widzę różnicę między nimi. W temacie woków i cieni nie robiły cudów, ale też nie pogarszały sprawy (tu czytałam różne teorie, niektórzy piszą, że do worków pod oczami przyczyniają się mocno okluzyjne kremy, inni że mocno nawilżające). Trochę czasami miałam po nich wrażenie ściągniętej skóry i bez dodatkowego kremu się nie ubyło. Ale za do bardzo pomagały przy zmęczonych oczach, za to duży plus.
        Zastanawiam się jeszcze nad ich żelem z arniką (przeznaczony jest na stłuczenia i inne takie, ale sporo osób używa też pod oczy i chwali).
      • pinupgirl_dg Maść z witaminą A 31.10.12, 14:31
        Kupiłam w innym celu, ale jako jedyny kosmetyk wyraźnie poprawia też sprawę cieni. Generalnie cała twarz wygląda po niej na bardziej wypoczętą. Nie wiem, czy to kwestia samej witaminy A, jakiegoś innego składnika, czy po prostu braku składników, które sprawiają, że po innych kremach jestem bardziej napuchnięta i posiniaczona, ale bardzo mi się efekt spodobał.
        Obiło mi się o oczy, że niektórzy stosują w tej kwestii retinoidy i kwasy, albo witaminę C. Kwasy i witamina C mają rozjaśniać przebarwienia (podobno alergicy je często mają), retinoidy pogrubiają skórę i sprawiają, że jest mniej transparentna.
        • izas55 Re: Maść z witaminą A 31.10.12, 14:41
          Ja bym chyba uważała z retinoidami i kwasami w okolicy oczu
          • mszn Re: Maść z witaminą A 31.10.12, 14:54
            Swoim serum z witaminą C z BU przelatuję też co rano i pod okiem (powieki już nie, bo nie mam cierpliwości do maziania się po powiekach, stąd się zresztą wziął ten wątek ;)) i nic mi się nie rozjaśniło, niestety. Reszta pyska ładna i rozświetlona, a fiolet pod okiem jak był, tak jest, a nawet jest bardziej - przez kontrast z rozjaśnionym pyskiem.

            Wyżej w drzewku Ciociazlarada pisała, że jedzie Triacnealem po powiekach też, więc to już indywidualna wrażliwość. Dla mnie to za dużo zabawy, raz w tygodniu przelecę hialuronem wymieszanym ze skwalanem, i to już dużo dla mnie pielęgnacji.
            • ciociazlarada Re: Maść z witaminą A 31.10.12, 15:29
              Jadę, jadę. Nawet w ciąży jadę, ale ograniczam się do jednej nocy w tygodniu.
              Bez Triacnealu nie mogę już żyć, uzależniłam się. Bardzo ładnie mi wpłynął na wągry na nosie, zrobiły się jasne i prawie niewidoczne, choć nie wykluczam, że są to również zmiany starcze;-).
            • pinupgirl_dg Re: Maść z witaminą A 31.10.12, 17:08
              > Swoim serum z witaminą C z BU przelatuję też co rano i pod okiem (powieki już n
              > ie, bo nie mam cierpliwości do maziania się po powiekach, stąd się zresztą wzią
              > ł ten wątek ;)) i nic mi się nie rozjaśniło, niestety. Reszta pyska ładna i roz
              > świetlona, a fiolet pod okiem jak był, tak jest, a nawet jest bardziej - przez
              > kontrast z rozjaśnionym pyskiem.

              Wydaje mi się, że to bardziej działa przy przebarwieniach i nadmiernej pigmentacji (niektóre osoby mają takie pomarańczowo-brązowe cienie, moje są raczej czerwono-fioletowe). Ale spróbować zawsze można :).
              Co do retinoidów - o ile inne ich zalety mnie nie przekonały, to w temacie cieni jestem dość zdesperowana, może spróbuję, ale najpierw muszę mieć kilka dni na przebrnięcie przez część teoretyczną tego przedsięwzięcia, bo w tej kwestii jestem zupełnie zielona.
              • mszn Re: Maść z witaminą A 31.10.12, 17:54
                Nawet na obrazku w tym artykule z Wizażu, do którego linkujesz niżej, jest Ystheal, w którym, jeśli mnie pamięć nie myli, jest trochę retinaldehydu - i jest to krem pod oczy.
                • pinupgirl_dg Re: Maść z witaminą A 31.10.12, 19:36
                  I jest jeszcze chyba RetiC, też pod oczy.
      • izas55 Re: Cienie i worki pod oczami 31.10.12, 14:43
        No i jeszcze zostają osławione maści na hemoroidy. W stanach każdy makijażysta i makijażystka mają swoją tubkę żelu PreparationH :-).
      • pinupgirl_dg Re: Cienie i worki pod oczami 31.10.12, 17:12
        Znalazłam na wizażu taki artykuł o kremach pod oczy:
        wizaz.pl/Pielegnacja/Uroda-poleca/Jak-nakladac-krem-pod-oczy
        Chcę zwrócić uwagę na punkt 3, już w kilku miejscach o tym czytałam, według niektórych dojeżdżanie kremem do linii rzęs przyczynia się do powstawania opuchlizny. Przyznam uczciwie, że ja smaruje, jak leci, kierunek dookoła oka staram się mniej więcej trzymać, ale z tym też różnie bywa.
        Łyżeczki mam w lodówce, pomyślę o arnice, żelach na hemoroidy, retinoidach i kwasach, jak się na coś zdecyduję, to na pewno napiszę o efektach.
    • margotta77 Re: Skóra wokół oczu - pielęgnacja 14.11.12, 11:19
      Kup krem pod oczy dostosowany do Twojego wieku a nie maziaj kremem do twarzy pod okiem. Taki krem jest za ciężki by stosować go na delikatną skórę wokół oczu.
Pełna wersja