emolienty

17.02.12, 10:32
i AZS...
mam, kurcze, problem. otóż mam skórę atopową, która źle reaguje na emolienty: ciągnie się, jest wciąż sucha i ogólnie błech. dostałam na gwiazdkę zestaw mediderm - żel pod prysznic i krem, i o ile żel jest znośny (fajnie się skomponował z cukrem na piling), to krem mizrobił straszne kuku.
no i jak to jest? nawilżające zwykłe kremy i balsamy przyswajam dobrze, a emolienty rasowe mi szkodzą :-/
macie jakieś doświadczenia w temacie? może ja coś źle robię?
oleje mi nie służą tak samo jak emolienty, za wyjątkiem kokosowego, który mi robi dobrze na włosy i skórę głowy. na paszczy i reszcie ciała już nie.
jedynym dobrze przyswajalnym był Aqualan.
help!
    • kis-moho Re: emolienty 17.02.12, 11:41
      Jako weteran walki z AZS muszę powiedzieć, że oleje to mogę stosować jak mam zdrową skórę. Jak tylko mi coś wylezie, nie ma szans, tylko kremy na bazie olejów mineralnych i ewentualnie masło shea. A co jest w składzie tego Medidermu? Może Cię coś w nim po prostu uczula? To, że jest przeznaczony dla skóry wrażliwej niestety nie znaczy, że każdemu podejdzie :o(
      Nie wiem, na ile Ci to pomoże, ale mogę napisać, co mi ostatnio (wreszcie) pomogło. Po pierwsze, dostałam od lekarza krem, który nie tylko miał standardowo sterydy, ale był straszliwie tłusty. W pudełku wygląda mniej więcej jak zagęszczone mleko z tuby. W moim wypadku to był diproderm czyli steryd i wypełniacz czyli excipial u lipolotio (proporcje 60:40). Oczywiście to musi dobrać lekarz, ale może warto zapytać o coś tłustego jako wypełniacz, słyszałam, że maści cholesterolowe też są niezłe. U mnie to zrobiło gigantyczną różnicę, a z ostatnim AZSem bujałam się od września bez przerwy...
      Poza tym - na całe ciało albo balsam Nivea w niebieskiej butelce (dla skóry bardzo suchej), albo masło do ciała z masłem shea. Na zmiany, jeżeli nie stosowałam kremu ze sterydami, zwykła Nivea z puszki. W drastycznych przypadkach wazelina, ale to może być nieprzyjemne, plus trzeba uważać, żeby nie wysmarować sobie ubrań. Na twarz Ziaja oliwkowy, na zmiany na twarzy (tak, tym razem AZS uszczęśliwił mnie pełnym programem) też albo Ziaja, albo Nivea. Pod prysznic na zmiany nakładałam oliwkę Johnson&Johnson (czyli ciekłą parafinę), żeby ich woda bardziej nie podrażniała. To wszystko nieco uspokaja skórę, ale bez tego tłustego sterydu nie dałoby rady. Inne maści sterydowe tylko wysuszały mi skórę, która potem złaziła i wszystko zaczynało się od początku.
      No i jak wszystko zaczyna znikać, to też smarować ile wlezie. Ja jak siedzę w domu, to smaruję się kilka razy dziennie, jak nie, to zawsze przed wyjściem i po przyjściu. I ograniczyłam z bólem prysznice do jednego dziennie, chociaż uwielbiam też wziąć rano prysznic... Mam nadzieję, że niedługo do nich wrócę.
      Powodzenia i trzymam kciuki, żeby wszystko zlazło. Wiosna idzie, niedługo będzie lepiej...
      • tfu.tfu Re: emolienty 17.02.12, 14:22
        uczulać nie uczula, ale tak nieprzyjemnie robi skórze: brzydka, matowa, ciągnie się i w ogóle fujś...
        to moje AZS jest nietypowe, bo owszem, widać jak stres mi zaostrza ale generalnie nie mam typowych objawów (poza zmianami na linii włosów i w zgięiach łokci), dlatego żaden dermatolog nie próbował mnie na AZS lezy, dopiero internista mi zwrócił uwagę i teraz zekam na wizytę u dermo.
        zwykłe nawilżające i bardziej płynne działa zdeydowanie lepiej niż tłuste i to ponoć też nietypowe.
        pytam tu, bo Wy macie na pewno większe doświadzenie, a mnie nie stać na eksperymenty i latanie do apteki po mazidła na razie :-(
        • kis-moho Re: emolienty 17.02.12, 15:06
          Czyli nie masz czerwonych placków poza tymi dwoma miejscami, tylko suchą skórę, tak? Bo może w takim razie musisz się po prostu wstrzelić w coś, co dobrze Twojej skórze robi. Skoro nie bardzo tłuste kremy, nie olejki, to może coś z masłem shea? Dla mnie to jest w pół drogi między Nivea a olejkami.
          • tfu.tfu Re: emolienty 17.02.12, 15:38
            no właśnie tak sobie myślę, że po prostu dobre nawilżenie, a mediderm zaraz znajdę i wrzucę skład, może się komuś przyda :-)
        • zooba Re: emolienty 21.02.12, 09:30
          Ja i córka mamy AZS-a ale inaczej reagujemy na emolienty i inne smarowidła. Ja lubię tłustości, ona nie znosi i rzeczywiście źle na nią działają. Z lekkich smarowideł używamy ostatnio Cetaphil MD - nawet ja go używam.
      • azymut17 Re: emolienty 29.02.12, 16:35
        kis-moho napisała:
        > Oczywiście to musi dobrać lekarz, ale
        > może warto zapytać o coś tłustego jako wypełniacz, słyszałam, że maści cholest
        > erolowe też są niezłe.

        Tak się wtrącę: Tfu.Tfu - dostałaś kiedyś ode mnie maść cholesterolową (u mnie działa) i mówiłaś, że nie działa, a tylko wysyfia, więc tego nie próbuj.
        • tfu.tfu Re: emolienty 03.03.12, 14:55
          a dostałam, dziękuję :-) a wysyfiło kosmicznie :-/
    • tfu.tfu Mediderm 17.02.12, 15:42
      żel pod prysznic
      https://www.leki-apteka.pl/media/products/02520cfa0dda52ffab42840619b9c5c7/images/thumbnail/large_mediderm-shower-emulsja-pod-prysznic.jpg?updated_at=1320789882
      skład:
      Aqua Purificata, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Polysorbate 20, Sorbitan Laurate, Lanolin, Ceteareth-20, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine.

      bardzo fajny, choć nie zauważyłam jakiejś strasznie powalającej zmiany w suchości skóry, to przynajmniej nie mam ochoty się zadrapać na śmierć tuż po wyjściu spod prysznica :-)
      • kis-moho Re: Mediderm 17.02.12, 15:49
        Bo to nie będzie nawilżać, tylko raczej chronić skórą przed wysuszeniem pod prysznicem. Oilatum chyba robi coś podobnego, kiedyś miałam i było bardzo przyjemne. Jak się skończyło, zmieniłam po prostu na ciekłą parafinę czyli oliwkę Johnson&Johnson, jest w sumie podobna, ale nieco cięższa.
        • tfu.tfu Re: Mediderm 17.02.12, 16:41
          ma jednakowoż wadę: się nie pieni ;-) jakoś bez piany się nie czuję umyta, heh...
          • kis-moho Re: Mediderm 21.02.12, 09:18
            Nie wydaje mi się, żeby to w ogóle miało szansę się pienić - wygląda mi na to, że ten płyn ma raczej chronić skórę przed wysuszeniem i podrażnieniem pod prysznicem. Jedyny detergent jest dość daleko w składzie.
    • ananke666 Re: emolienty 18.02.12, 01:15
      > to krem mizrobił straszne kuku.

      Widać, że jest późno, skoro się przez chwilę zastanawiałam, co to za marka Mizrobil, w życiu o niej nie słyszałam...
    • zooba Topialyse 05.03.12, 14:42
      Czy któras z was uzywałą? W aptece powiedziano mi, że SVR (producent) nie daje próbek, a balsam kosztuje 60 zł. Polecała mi go gorąco dermatolog na ostatniej wizycie, ale w ciemno nie kupię. Podobno ma lekką konsystencję, czego nie lubię, ale może warto spróbować?
      • kis-moho Re: Topialyse 05.03.12, 16:02
        W aptece powiedziano mi, że SVR (producent) nie daje
        > próbek, a balsam kosztuje 60 zł.

        Nie daje próbek? I jeszcze pewnie jest dla uczuleniowców - świetny pomysł. Ja bym się nie zdecydowała bez spróbowania na skórze. A może warto napisać mail do dystrybutora/producenta? Ja w ten sposób dostałam różne próbki od Weledy i SebaMedu. W aptece mogą po prostu nie mieć próbek, a chcieć Ci coś sprzedać.
        Inna rzecz - jak szybko zużywasz tubkę balsamu? U mnie 200 ml schodzi w 2-3 tygodnie, dlatego takie koszty nie wchodziłyby w grę.
        • zooba Re: Topialyse 06.03.12, 09:43
          Jeśli nie dają próbek, nie kupie po prostu. Nie mam parcia na zmianę kremu/balsamu, tylko lekarka tak bardzo go zachwalała, że pomyślałam a nuż dobry jest.

          Może panie z apteki opylają próbki na Allegro, a to tym bardziej mnie zniechęca.

          W złych momentach, kiedy mogę używać tylko emolientów, mam podobne do ciebie zużycie, co niestety kosztuje...
          • tfu.tfu Re: Topialyse 06.03.12, 10:23
            miałam krem do twarzy i robił mi cudownie, ale to było lata temu, miałam 1 tubkę i przez cenę nie ponowiłam doświadczenia do tej pory. być może teraz moja skóra mogłaby stwierdzić, że nie bardzo jej pasuje.
Pełna wersja