kis-moho
27.04.12, 11:19
Problem straszny i jeszcze gorszy, który intryguje mnie od dłuższego czasu :o) Otóż mam wrażenie, że fajny krem używany codziennie przez - powiedzmy - tydzień czy dwa przestaje już być fajny, i ani tak nie nawilża jak przedtem, ani nie pomaga na inne problemy. Dlatego mam w łazience małą kolekcję kremów i używam ich na zmianę, wtedy przy każdym użyciu każdy jest fajny i podoba mi się, jak działa. Oczywiście używam każdego kremu więcej niż raz, kluczowa jest przerwa. Wszystko jest fajnie, ale kompletnie nie jestem sobie w stanie tego faktu racjonalnie wytłumaczyć. Może to nie jest kwestia przyzwyczajenia, ale zmiennych potrzeb skóry? Ale nie wiem, czemu moja skóra miałaby byc taka kapryśna, a te kremy też się aż tak drastycznie między sobą nie różnią. Też macie takie obserwacje, czy to jakaś moja fanaberia?