Zabiegi kosmetyczne 35+

05.05.12, 19:55
Na różnych forach czytam sobie, jak to dziewczyny po 30-tce robią sobie różne mezoterapie, nieinwazyjne liftingi i insze cuda, i się tak zastanawiam, czy to przesada, czy jednak faktycznie już powinnam o czymś takim mysleć? Ponoć im mniejsze zmarszczki, tym lepsze efekty ;)

Robiłyście coś takiego? Jak tak, to co konkretnie i jakie były efekty? Warto było?

Aha, ponoć jest jeszcze jakaś gimnastyka twarzy, która przynosi dobre efekty? Słyszałyście coś o tym?
    • mszn Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 20:41
      Tutaj jest cały ogromny wątek o gimnastyce twarzy. Od dawna już planuję się tym mocniej zainteresować, bo mam po tacie denerwujące mnie podgardle ;), ale jakoś mi się nie zbiera.
      • pinupgirl_dg Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 06.05.12, 20:12
        > Tutaj jest cały ogromny wątek o gimnastyce twarzy. Od dawna ju
        > ż planuję się tym mocniej zainteresować, bo mam po tacie denerwujące mnie podga
        > rdle ;), ale jakoś mi się nie zbiera.

        Ja się zbieram do tego od jakiegoś czasu, wczoraj dopiero zabrałam się za lekturę wątku. Niektóre rzeczy wydają mi się zbyt brutalne, ale ten wątek to miła odmiana od ogólnego trendu, że skórę należy za wszelką cenę chronić, karmić i robić wszystko za nią, żeby się przypadkiem nie przemęczyła. A co do gimnastyki - spróbuję.
    • maggianna Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 20:45
      Bylam ostatnio w dwoch gabinetach zeby zobaczyc jakie zabiegi moge zrobic na twarz i w obu polecano mi mezoterapie iglowa, 3-4 zabiegi w serii a potem dodatkowo raz na pare miesiecy - w ramach wzmocnienia i przeciwdzialania zmarszczkom - podobno regularnie stosowane zanim pojawia sie glebsze zmarszczki daje calkiem dobre efekty. Polecano mi tez mezoterapie iglowa na skore pod oczami - podobno rozjasni cienie i polepszy stan skory.
      Jestem 35+ wiec to by sie pokrywalo z tym co czytalas.

      Moja prawie 50-letnia szefowa robi serie zabiegow 2 razy do roku od paru lat i efekty sa swietne, wyglada na 35 (moze robi cos jeszcze ale nie wypadalo pytac :-)

      Niestety nie zdecydowalam sie na zabiegi bo panicznie boje sie igiel wiec chetnie dowiem sie czy ktos mial i jak to w praktyce wyglada.
      Robilam mezoterapie beziglowa ale specjalnych efektow nie widzialam, robie regularnie kwasy na twarz i pod oczy + zabiegi nawilzajace i jestem zadowolona, zwlaszcza z kwasow pod oczami.
      • yaga7 Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 20:50
        Igieł również się boję, toleruję wyłącznie pobieranie krwi, natomiast już jakikolwiek inny zastrzyk to dla mnie masakra, więc podejrzewam, że mezoterapia igłowa nie dla mnie. To pewnie jeszcze boli, a ja mam bardzo niski próg bólu.

        Kwasów nigdy nie stosowałam - stosuję tylko profilaktycznie Effaclar K (to też kwas??) na wypryski i pod tym względem działa świetnie. Ale nic innego. Kremy mam jakieś w miarę porządne, do tej pory byłam zadowolona. Ale zauważyłam, że chyba mi policzki spadają, stąd się tak zastanawiam nad tym, jak można sobie owal twarzy poprawić - ponoć ta gimnastyka działa.
        • pierwszalitera Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 21:20
          yaga7 napisała:

          Ale zauważyłam, że ch
          > yba mi policzki spadają, stąd się tak zastanawiam nad tym, jak można sobie owal
          > twarzy poprawić - ponoć ta gimnastyka działa.
          >

          Gdzieś czytałam, że ćwiczenia na mięśnie brzucha (specjalne te właśnie) działają wyjątkowo wygładzająco na twarz. Nie wiem dlaczego akurat te, ale u mnie ruch ogólnie bardzo się sprawdza. Zimą bardzo się zaniedbałam. Temperatury był u nas niższe niż zwykle, wiosna długo nie przychodziła i nie chciało mi się wiele robić. Oczywiście nie było to zbyt korzystne dla sylwetki, dodatkowe trzy kilogramy i twarz mi się postrzała. Ale ja jestem już 45+, więc myślałam, że w tym wieku tak musi już być. Od kilku dni zaczęłam znowu się usportawiać, jakieś 45-60 minut dziennie i dziś zobaczyłam w lustrze sporą różnicę. Zmarszczki na czole jakie miałam takie mam, ale owal twarzy się wyraźnie poprawił, kości policzkowe poszły jakby w górę i powieki też się podniosły, oczy zrobiły się wyraźniejsze. Nie wyglądam już na taką zmęczoną. Myślę, że to za sprawą lepszego krążenia. Wydaje mi się, że w wieku lat 35-ciu raczej nie masz jeszcze do czynienia z opadającymi mięśniami i owal twarzy psuje ci się głównie przez gromadzenie wody, tak jak u mnie przez zimowe lenistwo. Podkręceniem matabolizmu przez sport można temu zapobiec.
          • yaga7 Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 21:29
            Fakt, jestem okropnie rozleniwiona po zimie (a to już prawie lato), NIC mi się nie chce i moja aktywność fizyczna leży. I najgorsze jest to, że średnio mam motywację, czas leci, a ja nic nie robię - poza basenem raz w tygodniu i jakimś weekendowym dłuższym spacerem czy wycieczką. A to stanowczo za mało.
            • maggianna Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 22:10
              Ruszam sie bardzo duzo, jedyna zmiane jaka zauwazylam to pogorszenie cery (podejrzewam ze od basenu, ale plywam 4-5 razy w tyg). Planowalam zabiegi nie zeby cos naprawiac ale jako profilaktyka - chcialabym jak najduzej utrzymac stan obecny, na zasadzie ze lepiej zapobiegac niz potem naciagac :-)

              Przed mezoterapia znieczula sie twarz kremem, ja boje sie widoku igly i ewentualnych powiklan po zabiegu.
              • yaga7 Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 22:16
                Powikłań to ja też się boję, to na pewno. Dlatego raczej myślałam o czymś mało inwazyjnym. Ale to pewnie nie działa.

                Jak coś wymyślisz, daj znać :)
        • teresa104 Opadające poliki 06.05.12, 20:18
          Kiedyś muszą zacząć opadać:) Przecież nie zrobią hucznego pierdut po sześćdziesiątce, one sobie cichaczem opadają po troszku.

          Tu dużo zależy też od kształtu twarzy. Moja matka 60+ ma twarz trójkątną i mimo wieku oraz utraty tłuszczu żadnych chomików nie ma. Ja jako dwudziestolatka miałam poliki pyzate. Teraz mi się zapadły. A że mam szeroką żuchwę powstało mi po bokach coś, co z czasem na pewno klapnie jak uszy spaniela. Ale to nie wydarzy się w tej dekadzie, także nie w przyszłej, w następnej będę może już mogła sobie zakląskać fałdami. Tego żadne mięśnie nie trzymają, jak się skóra rozluźni, a się rozluźni, to się wydarzy i już.
      • teresa104 50-letnia szefowa 06.05.12, 19:57
        No właśnie. Ta szefowa nie zaczęła się ostrzykiwać (chociaż kto ją tam wie) po trzydziestce, tylko przed pięćdziesiątką.
        • maggianna Re: 50-letnia szefowa 06.05.12, 20:02
          Szefowa zaczela ostrzykiwac sie przed 40-tka i stara sie to robic regularnie. Wyglada tak, ze zarowno twarzy jak i figury moze jej pozazdroscic wiekszosc znanych mi 30-latek :-( ale to jest ciezka praca - jest na diecie, regularnie cwiczy, do tego wyprobowuje wszelkie nowosci w zabiegach na cialo.
          • teresa104 O, to twarda sztuka! 06.05.12, 20:37
            Nie pójdę ci ja tą drogą, oj nie. Obsługa doczesnej powłoki, by utrzymać ją w zdrowiu, i tak jest wystarczająco absorbująca. Zdrowy człowiek rocznie ma przynajmniej kilka wizyt lekarskich, a człowiek, a także kobieta, przed czterdziestką zazwyczaj może nie tyle nie jest już zdrowy, co raczej bardziej zajmuje się zdrowiem niż dwudziestolatek. Jak dorzucić jeszcze do tego zabiegi urodowe, to wyjdzie, że nie będzie miesiąca bez rozkładania się na jakimś fotelu czy innej kozetce. Odpada.
      • roza_am Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 06.05.12, 20:15
        Polecano mi tez mezoterapie iglowa na skore pod oczami - podobno
        > rozjasni cienie i polepszy stan skory.

        Na cienie pod oczami najlepiej pomógł mi Pape. Czyli, jak mniemam, w moim przypadku głównie zwiększona i regularna podaż białka.
        • maggianna Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 10:04
          Pepe nie probowalam ale bylam 2 miesiace na Dukanie - u mnie efekt byl odwrotny, bylo gorzej. U mnie problem jest nie tylko samych cieni ale rowniez tego ze sa one tak jakby zaglebione - na tyle zle to wyglada bez makijazu ze kazdy internista pyta czy nie mam problemow z watroba.
          Wyprobowalam juz w zasadzie wszystkiego co dostepne, polubilam sie z korektorami, kwasy troche to rozjasniaja, dlatego rozwazam wyprobowanie mezoterapii.
          • pierwszalitera Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 11:10
            maggianna napisała:

            > Pepe nie probowalam ale bylam 2 miesiace na Dukanie - u mnie efekt byl odwrotny
            > , bylo gorzej.

            Bo to nie sprawa białka, tylko metabolizmu. Na Pape je się więcej, organizm przyśpiesza, krążenie się poprawia. Na Dukanie ludzie jedzą zwykle za mało i na wielu działa on wtedy jak niskokaloryczna dieta, ze wszystkmi negatywnymi skutkami diety, jak niedożywienie tkanek.
            Ale cienie pod oczami to raczej nie problemy z wątrobą, tylko często cecha urody, związana z prześwitującymi spod cieńkiej skóry błękitnymi naczynkami. Częsta u kobiet z ciemnymi włosami i ciemniejszą skórą, i nie zlikwiduje się jej niczym. Niektóre kobiety używają w tym celu pod oczy kremów na hemoroidy, bo one działają ściągająco i uszczelniająco na naczynia krwionośne, i są one wtedy mniej widoczne, skóra staje się jaśniejsza.
            Ja osobiście w efekty mezoterapii nie wierzę. W niektórych krajach jest szalenie modna, w innych jest prawie że niepraktykowana. Zakłady kosmeytczne reklamują mezoterapię na wszystko, na zmarszczki, na cellulit, na "rozbijanie" tłuszczu i wypadanie włosów. Hmmm. I gdybym miała za dużo forsy to zainwestowała bym raczej w botoks, albo wstrzykowanie sobie w zmarszczyki jakiś wolno wchłaniających się substanacji. To naprawdę działa i daje, jak się nie przesadzi, całkiem dobre efekty.
            • maggianna Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 11:29
              Na Dukanie zeby chudnac musialam jesc duzo - im wiecej bialka jadlam tym lepszy byl efekt, na pewno nie byla to dieta niskokaloryczna :-)
              Co do cieni pod oczami to u mnie jest dokladnie tak jak piszesz, tyle ze skore mam bardzo jasna wiec te cienie sa sine i z wiekiem jest coraz gorzej bo skora jest coraz ciensza.
              Mezoterapia iglowa polega na tym ze wlasnie wstrzykuje sie cieniutka igla male dawki wolno wchlaniajacych sie substancji - na wypadanie wlosow co innego, na zmarszczki co innego, na wzmocnienie skory co innego - stad moze wrazenie ze pomaga na wiele rzeczy, a nazwa mezoterapia okresla sposb podania substancji a nie ich sklad.
              • pierwszalitera Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 11:47
                maggianna napisała:

                > Mezoterapia iglowa polega na tym ze wlasnie wstrzykuje sie cieniutka igla male
                > dawki wolno wchlaniajacych sie substancji - na wypadanie wlosow co innego, na z
                > marszczki co innego, na wzmocnienie skory co innego - stad moze wrazenie ze pom
                > aga na wiele rzeczy, a nazwa mezoterapia okresla sposb podania substancji a nie
                > ich sklad.

                No dobrze, ale co za substancje mają niby pomóc na cienie? Jeżeli ma to być coś obciągającego naczynka krwionośne, to efekt będzie krótkotrwały, bo naczynek nie zlikwidujesz. Natychmiast po zabiegu będziesz pewnie zadowolona, po kilku dniach wszystko wróci do normy. Oczywiście będziesz przekonana, że mezoterapia działa, tylko twój organizm jest jakiś dziwny i musisz ją tylko częściej powtarzać. ;-) Nie ma tak wolno wchałniających się substancji, by utrzymywały się w tym miejscu dłużej bez tego, że je widać. Sama próbowałam kiedyś na próbę wstrzykiwanie sobie takiej substancji pod zmarszczkę pomiędzy brwiami. Ale to była pastowata substancja, wstrzykiwana pod skórę w celu wypełnienia zamrszczki. A i tak po trzech miesiącach efekt zaczął zanikać, bo nawet to ustrojstwo organizm zaczął wchłaniać.
                Grubości skóry pod oczami nie zmienisz. Na twoim miejscu nie używałam bym też pod oczy kwasów, bo one wydelikatniają jeszcze bardziej skórę (dlatego są świetne na grubą, tłustą, wielkoporzastą cerę albo taką z wysuszonym naskórkiem) i na dłuższą metę stanie się ona jeszcze cieńsza i cienie jeszcze bardziej widoczne.
      • cielecinka Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 14:12
        Na wizażu dziewczyny zachwycają się domową mezoterapią , używają derma-rollerów i serum robionego własnoręcznie. Jestem pełna podziwu, bo przecież to musi boleć , że hej. Zastanawiam się nad takim dermarollerem do ciała , by choć trochę spłycić rozstępy i pobudzić produkcję kolagenu. Ale czy będzie mi się chciało kuć i cierpieć? Wątpię. Poza tym boję się infekcji :)
        • izas55 Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 14:34
          Musze przyznać, że te domowe metody przyprawiają mnie o dreszcze. Nigdy w życiu nie przewałkowałabym sobie twarzy tymi igłami. Kojarzy mi się ze średniowiecznymi torturami. Mnie nawet nakłucie palca lub przedramienia po prostu boli. Za skarby świata nie wbiłabym sobie takich igieł. Zostaje też kwestia odkażenia takiej rolki, bez autoklawu lub przechowywania w etanolu nie wyobrażam sobie.

          Ale sama idea używania igieł nie jest wcale taka bezsensowna. To nie to serum, czy tez inne substancje wstrzykiwane w skórę tak na prawdę pomagają, choć pewnie też mogą. To co sprawia, że takie nakłuwania przynoszą efekty to niewidoczne gołym okiem miniblizny w skórze i jej gojenie. W procesie gojenia pobudzana jest produkcja kolagenu i stad efekt liftingu
          • pinupgirl_dg Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 14:44
            > Musze przyznać, że te domowe metody przyprawiają mnie o dreszcze. Nigdy w życiu
            > nie przewałkowałabym sobie twarzy tymi igłami. Kojarzy mi się ze średniowieczn
            > ymi torturami. Mnie nawet nakłucie palca lub przedramienia po prostu boli. Za s
            > karby świata nie wbiłabym sobie takich igieł. Zostaje też kwestia odkażenia tak
            > iej rolki, bez autoklawu lub przechowywania w etanolu nie wyobrażam sobie.

            Do tej pory omijałam ten wątek na wizażu, bo nie interesowałam się tematem. Przyznam, że to wątek dla ludzi o mocnych nerwach ;).


            > Ale sama idea używania igieł nie jest wcale taka bezsensowna. To nie to serum,
            > czy tez inne substancje wstrzykiwane w skórę tak na prawdę pomagają, choć pewni
            > e też mogą. To co sprawia, że takie nakłuwania przynoszą efekty to niewidoczne
            > gołym okiem miniblizny w skórze i jej gojenie. W procesie gojenia pobudzana jes
            > t produkcja kolagenu i stad efekt liftingu

            To do mnie bardziej przemawia, bo te substancje czynne transportowane przez otwarte rany w skórze kłócą się z moją ideą pielęgnacji, staram się unikać przenikających składników i oszczędzać skórze mocnych wrażeń.
          • izas55 Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 14:55
            > Ale sama idea używania igieł nie jest wcale taka bezsensowna. To nie to serum,
            > czy tez inne substancje wstrzykiwane w skórę tak na prawdę pomagają, choć pewni
            > e też mogą. To co sprawia, że takie nakłuwania przynoszą efekty to niewidoczne
            > gołym okiem miniblizny w skórze i jej gojenie. W procesie gojenia pobudzana jes
            > t produkcja kolagenu i stad efekt liftingu

            I jeszcze jedno mi się przypomniało, rożne zabiegi przy użyciu lasera albo fal radiowych maja podobny efekt. Promieniowanie w kontrolowany sposób uszkadza skórę, a ta gojąc się zwiększa produkcje kolagenu. Dlatego te zabiegi przynoszą lepszy efekt na młodszej skórze, która kolagen jest w stanie produkować w miarę wydajnie.
            • pinupgirl_dg Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 15:16
              > I jeszcze jedno mi się przypomniało, rożne zabiegi przy użyciu lasera albo fal
              > radiowych maja podobny efekt. Promieniowanie w kontrolowany sposób uszkadza skó
              > rę, a ta gojąc się zwiększa produkcje kolagenu. Dlatego te zabiegi przynoszą le
              > pszy efekt na młodszej skórze, która kolagen jest w stanie produkować w miarę w
              > ydajnie.

              Jednak do mnie to nie do końca trafia, do myślenia mi dał ten post:
              wizaz.pl/forum/showpost.php?p=14050489&postcount=31
              Porównanie do opalania wydają się być uzasadnione.
            • maggianna Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 07.05.12, 15:42
              widzialam efekty uzycia Fraksela u kobiety ok 50tki - byly bardzo dobre (mialam wizyty zaraz po niej w te same dni wiec widzialam ja zaraz po zabiegu, i potem co tydzien) - na poczatku wygladala jak po bardzo intensywnym poparzeniu slonecznym ale potem jak po drobnym liftingu, co najmniej pare lat mlodziej.

              Nie wyobrazam sobie samodzielnego nakluwania - mysle ze balabym sie to zrobic nawet w zwyklym gabinecie kosmetycznym.
        • dagmara511 Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 18.05.12, 18:12
          Ja używam tego dermarollera, o którym się tak rozpisujecie :) Ja też byłam przeciwna tej metodzie, bo pierwsze co zobaczyłam to taką "kosę" nafaszerowaną długimi igłami, których zdjęć jest pełno w internecie. Dopóki tego nie ujrzałam na własne oczy to cholendarnie byłam na NIE. W rzeczywistości do użytku domowego to takie malutkie igiełki, które ledwie co widać. Boleć, boli niewiele a wygląda się po tym anielsko. Z dezynfekcją też nie ma problemu. Alkohol i po sprawie.
          Jestem mega zadowolona.

          Nie sugerujcie się wszystkim co zobaczycie. Taka domowa rolka wyglada np tak:
          proznosc.blox.pl/2011/10/Derma-roller.html
          (tylko, że tam pani w opisie się pomyliła - to nie 3mm a 0,3mm)
    • kaga9 Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 05.05.12, 23:16
      Yaga, właśnie mi uświadomiłaś, że jesteśmy już w przedziale 35-40:( Jak mogłaś... tak mi prosto w zmarszczki, ech...
    • ciociazlarada Gimnastyka twarzy 07.05.12, 11:38
      Mam fajnego ebooka z malo inwazyjna gimnastyka, krok po kroku wszystko opisane ze zdjeciami, a cwiczenia nie sa agresywne. Robie juz dlugo i sobie chwale, faktycznie widze roznice w "chomiczku". Jak chcecie, to piszcie do mnie na threeoxen(malpa)yahoo.co.uk, wysle. Ebook jest po agnielsku.
    • veev Re: Zabiegi kosmetyczne 35+ 09.05.12, 23:22
      Ja robiłam dwa razy kwasy (w serii, jednej jesieni 3x, drugiej 5x) i byłam zadowolona
    • pierwszalitera Botoks i inne strzykawki 15.06.12, 15:48
      W związku z pojawiającymi się (także tutaj) reklamami zakładów kosmetycznych, polecających usługi typu botoks i wypełnianie zmarszczek różnymi substancjami, chciałabym przestrzeć przed tymi propozycjami. To jest coś co robi się u lekarza dermatologa, a najlepiej chirurga plastycznego. W każdym razie u kogoś z odpowiednim medycznym wykształceniem. Kosmetyczkom wara od strzykawek. A jak ktoś jest tak naiwny, że myli botoks z maseczką upiększającą niech się potem nie dziwi, gdy przez następne 6 miesięcy będzie zwisać mu powieka, albo nabędzie trwałych zniekształceń na twarzy wymagających interwencji chirurga.
      • izas55 Re: Botoks i inne strzykawki 15.06.12, 16:05
        To bardzo rozsądna uwaga, żeby na bardziej inwazyjne zabiegi raczej wybierać się do lekarza lub kogoś kto ma rzetelne wykształcenie i doświadczenie. Z tego co wiem w wielu lepszych gabinetach oferujących takie usługi, na pewno w Warszawie, przyjmują również dermatolodzy.
        • rosabell Re: Botoks i inne strzykawki 16.06.12, 10:38
          zgadzam sie. w zyciu nie poszlabym do kosmetyczki na jakis powazniejszy zabieg. natomiast u lekarza dermatologa jak najbardziej. w de prawie kazdy dermatolog prowadzi takie uslugi. oczywiscie odplatnie;)
          • izas55 Re: Botoks i inne strzykawki 16.06.12, 12:31
            rosabell napisała:

            > zgadzam sie. w zyciu nie poszlabym do kosmetyczki na jakis powazniejszy zabieg.
            > natomiast u lekarza dermatologa jak najbardziej. w de prawie kazdy dermatolog
            > prowadzi takie uslugi. oczywiscie odplatnie;)

            No kosmetyczki też raczej tego nie robią za darmo ;-)
            • alida22 Re: Botoks i inne strzykawki 14.09.12, 14:55
              Alternatywą dla botoku i wypełniaczy jest refleksologia twarzy i głowy lub masaż liftingujący. Oba zabiegi działają relaksacyjnie, dodatkowo masaż refleksoryczny równoważy pracę narządów wewnętrzynych, poprawia napięcie i kolor skóry, spłyca zmarszczki. Korzystam z tych zabiegów od ponad 7 lat. Polecam:)
Pełna wersja