pinupgirl_dg
11.05.12, 19:00
Natchnęło mnie przeglądanie Biochemii Urody, konkretnie chodzi o ten produkt:
www.biochemiaurody.com/slownik/algaered.html
oraz lektura tego artykułu:
dziecisawazne.pl/naturalna-ochrona-przed-nadmiernym-promieniowaniem-slonecznym/
No i nie wiem, czy można takim wynalazkom zaufać? Dodam, że chodzi mi wyłącznie o ochronę UV na co dzień, poza sezonem (czyli również, a może szczególnie UVA), ewentualnie wspomagająco dla klasycznych filtrów. Z jednej strony zdaję sobie sprawę z konieczności takiej ochrony, z drugiej nie chcę używać cały rok filtrów chemicznych. Z trzeciej uważam, że nawet ochrona rzędu 2-4 jest warta rozważenia, zawsze lepiej dostać połowę czy 1/4 niebezpiecznej dawki, niż całą.
Naturalnymi filtrami są filtry fizyczne, takie, jak tlenek cynku czy dwutlenek tytanu. Niektóre firmy produkujące kosmetyki mineralne chwalą się nawet SPF 20, o ile dobrze pamiętam, chociaż trudno mi w to uwierzyć. Te substancje są też używane w wielu innych kosmetykach. Np. mój Bambino, który ma tlenek cynku na 6 miejscu w składzie chwali się faktorem 4 na opakowaniu, sporo kolorówki ma dwutlenek tytanu wysoko w składzie.
Podobno witamina A na dłuższą metę również zwiększa odporność skóry. Tak samo witamina C. Również bogata dieta na co dzień, ja w sezonie staram się popijać często sok marchwiowy, liczę, że słusznie.
Macie jakieś patenty, ciekawe linki, sprawdzone kosmetyki?