Jak wydobyć skręt?

27.05.12, 20:50
Moje włosy czasem się kręcą, zwykle najbardziej skręcone są wtedy, kiedy wyschną same. Niestety nie mogą ich tak zostawić, bo kręci się tylko część i wygląda to kiepsko. Rozczesanie mokrych włosów lub wyschniętych skręconych sprawia, że się prostują.
Czytałam historie z bloga Anweny, moje włosy są podobne to włosów tej dziewczyny (chociaż ich nigdy nie prostowałam):
anwena.blogspot.com/2011/10/moja-wosowa-historia-kasia.html
Za dużo chyba przeczytałam, bo się pogubiłam.
Włosy warto olejować, nakładać odżywkę, myć delikatnym szamponem. I tyle? Czy coś jeszcze? Rozumiem, że każdy musi znaleźć kosmetyki odpowiednie dla niego. Od czego zacząć? Może być oliwa z oliwek i szampon oraz odżywka z Joanny lub tp.?

    • tfu.tfu Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 20:53
      przez chwilę myślałam, że walczysz o marihuanę z panem P. ;-)
      • inez69 Re: Jak wydobyć skręt? 29.05.12, 10:11
        Ja też! Aż zaniemówiłam!
    • pinupgirl_dg Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 21:39
      Tam jest dokładna rozpiska, co ta dziewczyna robi, żeby uzyskać taki efekt. Żeby uzyskać takie cuda, trzeba się trochę napracować. Tutaj garść informacji:
      wizaz.pl/forum/showthread.php?t=387147
      U mnie działało: farbowanie henną, ręcznikowanie ( anwena.blogspot.com/2011/11/najnowsze-wiesci-z-linii-frontu-czyli.html ), olejowanie nie działa u mnie, wręcz mi prostuje włosy, ale maski i odżywki różnej maści u w dużej ilości pomagają (oscar dla miodowej odżywki Ziaji, to było niesamowice, co robiła z moimi pseudo-lokami). Generalnie skręt był, ale z patrząc z perspektywy czasu, przypłacałam to włosami, które dla niewłosomaniackiego oka wyglądały na przetłuszczone. Mam zamiar wypróbować jeszcze mycia odżywką - pal lich loki, ale może chociaż uda mi się wygrać z puszeniem. No i żelowania.
    • mszn Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 21:51
      Tyle, ale tylko jeśli chodzi o pielęgnację. Ważna jest też stylizacja i to, jakie czynności przy włosach wykonujesz po myciu. Im cieńsze, tym bardziej podatne na rozprostowanie, i tym ważniejsze będzie, jak się z nimi obchodzisz.

      W marcu, korzystając z wizyty u fryzjera, zrobiłam porównawcze zdjęcia. Tak wyglądają moje włosy po stylizacji przez fryzjerkę:

      https://lh6.googleusercontent.com/-iAnVq2s8HAw/T8KCgJGTQ4I/AAAAAAAAAqY/YtU3Iz2Krdg/s512/Screen%2520Shot%25202012-05-27%2520at%25209.36.47%2520PM.png

      A tak kilka dni później po mojej własnej:

      https://lh5.googleusercontent.com/-fJbRcnRPjsY/T8KCf_UPMGI/AAAAAAAAAqc/Wuvxemgwc2k/s512/Screen%2520Shot%25202012-05-27%2520at%25209.36.12%2520PM.png

      Ja widzę sporą różnicę. Przede wszystkim żadnego czesania po spłukaniu ostatniej odżywki. Sama w ogóle nie używam grzebienia na co dzień, 4-5 minut odżywki podczas prysznica całkowicie wystarcza. W ogóle włosy po umyciu najlepiej jest dotykać jak najmniej - zawinąć delikatnie w ręcznik (jest taka technika, która po angielsku nazywa się plopping, polega to na tym, że zwieszone w dół włosy tak jakby kładzie się na ręczniku, pozwalając im się zwinąć w harmonijkę, zamiast tym ręcznikiem owijać - powinno być trochę filmów na youtube - ALE u mnie np. wydłuża to schnięcie włosów o godzinę co najmniej), a po zdjęciu ręcznika roztrzepać tyle tylko, ile potrzeba, żeby nie mieć bałaganu z przedziałkiem itd.

      Nakładanie produktów do stylizacji najlepiej robić też taką "harmonijkową" metodą - dociskając dłonią włosy do głowy od dołu, wzmacniając w ten sposób skręt. Ja po nałożeniu tego, co w danym dniu nakładam (obowiązkowo zawsze sprej z keratyną - bardzo pomaga na kręcenie! - plus czasem żel, czasem pianka, czasem krem z Bootsa), odciskam jeszcze trochę włosy ręką ze szmatką z mikrofibry. No i jak najmniej dotykania włosów przy schnięciu. Po wyschnięciu, jeśli żel zbił włosy w strączki, wystarczy to rękami wymiętosić i będzie miękko.

      Najlepszy póki co żel do stylizacji, który wypróbowałam, to 50/50 zwykły mocny żel marki żel ze słoika plus glutek z siemienia lnianego. Trzymam w lodówce, ale poza lodówką też się nie psuje, bo konserwanty z żelu sklepowego trzymają całość przez miesiąc-dwa spokojnie.
      • mszn Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 21:56
        Acha, no i jak z każdą urodową sprawą - są całe fora poświęcone tematowi i można się nieźle wkręcić w sto tysięcy technik, fachowych dywagacji (dostosowywanie stylizacji do punktu rosy na przykład). Owszem, efekty potrafią być super, ale warto znaleźć swój plan minimum :)
        • jul-kaa Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 22:13
          mszn napisała:
          > Acha, no i jak z każdą urodową sprawą - są całe fora poświęcone tematowi i możn
          > a się nieźle wkręcić w sto tysięcy technik, fachowych dywagacji

          Nie grozi mi to, nie wkręcam się w urodowe zabiegi :)

          > (dostosowywanie
          > stylizacji do punktu rosy na przykład).

          Nie rozumiem :(

          Skąd wziąć sprej z keratyną?
          • mszn Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 22:28
            > > (dostosowywanie
            > > stylizacji do punktu rosy na przykład).
            >
            > Nie rozumiem :(

            No właśnie to jest jedna z tych rzeczy, którymi nie warto sobie zaprzątać głowy. :) Ogólnie chodzi o to, że substancje takie jak gliceryna przyciągają wodę do siebie, i jeśli powietrze jest za suche, to - zamiast nawilżać włosy - będą wyciągać wodę z włosów. No i ta względna suchość powietrza jest jakoś tam najlepiej skorelowana z punktem rosy, czyli temperaturą, w której bodaj skrapla się woda przy gruncie czy coś. W każdym razie są osoby, które przed umyciem rano włosów sprawdzają prognozę pogody :) Ludzie o mniej skomplikowanych potrzebach mogą tylko pamiętać, że jeśli jest bardzo gorąco albo bardzo zimno, to warto postawić na więcej cięższych odżywek, i np. trochę silikonów na wierzch.

            > Skąd wziąć sprej z keratyną?

            Najlepiej jest go sobie zrobić. Potrzeba do tego keratyny hydrolizowanej (do dostania na mazidłach, ZSK etc.) i jakiejś wody, żeby ją wlać. Najwygodniejsze są już gotowe odżywki w spreju, bo mają już konserwanty i nie trzeba się martwić, tylko lejesz. Zdarzało mi się też wlewać do zwykłej destylowanej wody i trzymać to potem w lodówce. Różne źródła podają stężenia typu 1-5%, ale ja się nie cackam i daję 10-15%, bo mam tak cienkie włosy, że wszystko chętnie przyjmą. Zdarzało mi się nawet robić roztwór 30%, psikać po myciu na suche włosy w dużych ilościach, a potem na godzinę jakąś mocno odżywczą maskę, bo duże stężenia keratyny trzeba potem zbalansować porządnym nawilżeniem.

            Taką keratynę można też wkręcić w krem do rąk, dobrze robi paznokciom. Tylko że śmierdzi maggi.
          • izas55 Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 22:42
            To dostosowywanie do punktu rosy (tłumaczenie ang. dew point - podawanego np. w USA przy prognozach pogody) to nic innego jak zależność stanu fryzury od wilgotności powietrza.
            Ja mam na przykład loki jak jest wilgotno, a proste druty jak jest sucho albo suszę je suszarką.

            Ganeralnie falujących/leko kręconych włosów jak twoje nie powinno się czesać zbyt mocno bo to je rozkręca. Tak jak mówią dziewczyny - raczej ugniatać włosy od spodu

            Spray z keratyną można zrobić sobie samodzielnie, ale nie wiem czy będzie ci się chciało bawić w coś takiego. Ja używam takiej wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=39468 z Rossmanna i jestem z niej całkiem zadowolona
          • madzioreck Re: Jak wydobyć skręt? 27.05.12, 23:28
            Hm, też ostatnio usłyszałam to określenie z rosą ;) U mnie oznacza na przykład, że przy pewnym poziomie wilgotności powietrza, szkoda wysiłku prostowania włosów. Miałam ambitny plan wyprostować się na zlot, ale wstałam rano, zobaczyłam mżawkę, no i nie było sensu sie prostować ;)
            • kasica_k Re: Jak wydobyć skręt? 28.05.12, 00:36
              No i pięknie wyglądałaś. Ja tam nigdy w życiu nie pojmę, po co wam to całe prostowanie :)
              • madzioreck Re: Jak wydobyć skręt? 29.05.12, 15:49
                A dziękuję bardzo :) To był stan podszykowany do prostowania, loków nie pokazałam ;) Czasem się prostuję, dla odmiany po prostu, ale rzadko, bo włosówmi szkoda.
    • kis-moho Re: Jak wydobyć skręt? 29.05.12, 09:11
      Ostatnio dorobiłam się dużo lepszych loków, głównie dzięki temu, że wreszcie wybrałam się do sensownego fryzjera i obcięłam włosy tak, że bez większych zabiegów sensownie się kręcą. Na pewno rację ma Mszn w tym, co pisze o suszeniu i nie czesaniu włosów po myciu. Ja robię jeszcze tak - po wysuszeniu włosów nakładam coś, na czym włosy będzie można ułożyć (żel do układania loków itp.), po czym zakręcam palcem niewielkie pasma w sprężynki. Najlepszy efekt jest po suszeniu na powietrzu, ale i suszarka da radę.
    • izas55 Re: Jak wydobyć skręt? 29.05.12, 16:46
      > Włosy warto olejować, nakładać odżywkę, myć delikatnym szamponem. I tyle? Czy c
      > oś jeszcze? Rozumiem, że każdy musi znaleźć kosmetyki odpowiednie dla niego. Od
      > czego zacząć? Może być oliwa z oliwek i szampon oraz odżywka z Joanny lub tp.?
      >

      Mi jeszcze pomaga szampon do kręconych włosów, ostatnio używałam Matrix Curl Life. Mam pewnie jeszcze połowę profesjonalnej butli (1,5L) więc się mogę podzielić. Odżywki mam różne, takie tanie Joanny spisują się równie dobrze jak te drogie.
      Olejować warto, ale olej, który ci najlepiej będzie pasował musisz znależć sama, bo niektóre mogą powodować rozkręcanie włosów, na przykład tak u mnie działa olej kokosowy. Oliwa z oliwek u mnie sprawdzała się nieźle. Teraz używam głównie rycynowego i amli (na bazie parafiny).
    • jul-kaa Zdjęcia 29.05.12, 17:23
      Wrzucam zdjęcia włosów. Pierwsze to normalnie użytkowane ;), drugie podobnie, ale za to długie, trzecie to dzisiejsze naolejowane, umyte OMO (Mrs. Potters) i czesane tylko po pierwszej odżywce. Pokazuję zniszczony wierzch i lepszy spód. Zdjęcie z fleszem, stąd aż tak się błyszczą.
      Macie dla mnie jakieś rady? Mam szansę na loki?

      https://images50.fotosik.pl/1613/a2ac5c6d15c75165gen.jpg

      https://images42.fotosik.pl/391/e4f9b91908b80006.jpg

      https://images41.fotosik.pl/1550/58d06e0c65a63f8c.jpg

      https://images50.fotosik.pl/1613/c9a1767d5f35e470.jpg


      • omt4 Re: Zdjęcia 29.05.12, 17:32
        Ja w temacie olejowania itp. super doświadczona nie jestem i na temat pielęgnacji niech wypowiedzą się bardziej doświadczone forumki, ale wydaje mi się, że oprócz odpowiedniej pielęgnacji włosy muszą być też odpowiednio ścięte, wtedy łatwiej skręt wydobyć. Na równych, nie cieniowanych włosach jest to trudniejsze i łatwiej o puszenie górą (tak przynajmniej jest u mnie i widzę, że też u Ciebie).
        • kis-moho Re: Zdjęcia 29.05.12, 17:38
          wydaje mi się, że op
          > rócz odpowiedniej pielęgnacji włosy muszą być też odpowiednio ścięte, wtedy łat
          > wiej skręt wydobyć. Na równych, nie cieniowanych włosach jest to trudniejsze i
          > łatwiej o puszenie górą

          Potwierdzam - ja mam inny typ włosów, nieco bardziej mi się kręcą, ale widzę zdecydowaną różnicę w zależności od fryzury. Przy niewycieniowanych włosach miałam loki, ale szybko mi się prostowały, po wycieniowaniu mam skręcone włosy nawet po wstaniu z łóżka. Oczywiście pytanie, na ile to się przekłada na Twój typ włosów, ja mam jednak nieco inny.
          Ja bym je jeszcze czymś obciążyła po myciu, żeby się zewnętrzna warstwa nie puszyła. Spróbuj nałożyć nawet trochę odżywki (zwykłej do spłukiwania, tylko malutko), zakręć sobie małe pasma na palcu w sprężynki i daj im wyschnąć. Jeżeli trochę oklapną, po wyschnięciu napusz je trochę palcami. To oczywiście tylko, jeżeli możesz sobie pozwolić czasowo na niesuszenie suszarką.
          • pinupgirl_dg Re: Zdjęcia 29.05.12, 20:19
            > Potwierdzam - ja mam inny typ włosów, nieco bardziej mi się kręcą, ale widzę zd
            > ecydowaną różnicę w zależności od fryzury. Przy niewycieniowanych włosach miała
            > m loki, ale szybko mi się prostowały, po wycieniowaniu mam skręcone włosy nawet
            > po wstaniu z łóżka. Oczywiście pytanie, na ile to się przekłada na Twój typ wł
            > osów, ja mam jednak nieco inny.

            Ja mam ten sam typ włosów, co Jul-kaa i sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, ale generalnie też poszłabym w cieniowanie. Tylko fryzjer musi to zrobić dobrze, bo włosy falowane, w przeciwieństwie do loków, mają dni, kiedy nijak kręcić się nie chcą, za to chętnie odstają we wszystkie strony. Moim zdaniem trzeba się z tym pogodzić i w te dni nosić taki artystyczny nieład :). Fryzura musi być tak obcięta, żeby można było wyjść do ludzi niezależnie od tego, na ile włosy zechcą się skręcić.
            Taka prosta, geometryczna fryzura, jaką ma Jul-kaa na pierwszym zdjęciu, raczej nie ma szans na falowanych włosach. Można je, oczywiście zmusić do tego okrągłą szczotką czy prostownicą, ale dość szybko odbije się to na ich stanie. A szkoda, bo ja też uwielbiam takie cięcia i co jakiś czas je popełniam, mimo próśb i gróźb fryzjerów, ale szybko wracam do cieniowania.
            Po trzecie - cieniowanie ma tę przewagę, że górna, najbardziej narażona zwykle warstwa, jest krótsza, a co za tym idzie - młodsza i mniej zniszczona, przez co całe włosy wyglądają lepiej.
      • izas55 Re: Zdjęcia 29.05.12, 17:35
        Moim zdaniem różnica między zdjęciem 1 i 3 jest bardzo duża. Masz duże szansę na to żeby górna warstwa wyglądała tak jak te pod spodem, choć będziesz potrzebowała pewnie trochę czasu.
        • jul-kaa Re: Zdjęcia 29.05.12, 17:43
          Tylko pytanie, czy te moje "loki" nie wyglądają po prostu jak nieuczesane brzydkie, tłustawe włosy... Już uszami wyobraźni słyszę mojego tatę z jego wiecznym "uczesz się" :)
          • izas55 Re: Zdjęcia 29.05.12, 17:57
            Nie, nie wyglądają. Po prostu jeseś przyzwyczajona do rozczesanego siana na głowie ;-)
          • pinupgirl_dg Re: Zdjęcia 29.05.12, 20:39

            > Tylko pytanie, czy te moje "loki" nie wyglądają po prostu jak nieuczesane brzyd
            > kie, tłustawe włosy... Już uszami wyobraźni słyszę mojego tatę z jego wiecznym
            > "uczesz się" :)

            To już jest rzecz gustu. Tak szczerze, to dla mnie włosy włosomaniaczek często wyglądają na przeciążone, ale są ludzie, którzy się tym efektem zachwycają. Na tłuste nie wyglądają, to nie ten efekt.
            Ja bym je też delikatnie pocieniowała, pewnie będą wyglądały lżej, może też jakieś krótsze pasma przy twarzy (nie wiem, jak to z przodu wygląda). Zwykle włosy przy twarzy kręcą się bardziej, można te parę loków puścić luzem a resztę spiąć.
            Ja takie włosy nosiłam dość długo, teraz mi trochę zbrzydło i wolę inny efekt, kosztem skrętu. Ograniczam się więc do szamponu i odżywki, ale myślę o wypróbowaniu ugniatania włosów na żel, na skręcie mi już nie zależy, może nie będą się tak puszyły.
            A co do szansy na loki - zdecydowanie tak :).
      • jul-kaa Wieści z frontu walki o skręt 02.06.12, 23:31
        Kolejne mycie (bez wcześniejszego olejowania, ale za to OMO) nie dało rezultatu w postaci loków, tylko w postaci siana. Następne było więc po nocy z olejem rycynowym. Splątały mi się strasznie włosy (w kołtuny), zużyłam tonę odżywki na zmycie cholernego oleju, a na głowie... siano. Wracam do oiwy z oliwek i zobaczę, co dalej. A może źle użyłam oleju tym razem?

        Generalnie mój zapał do dbania o fryzurę już osłabł (klasyka), olejowanie, zawijanie, mycie 3 razy (wcześniej myłam raz) już mnie do szału doprowadza.
        • madzioreck Re: Wieści z frontu walki o skręt 03.06.12, 00:05
          Aaaaaale po co myjesz 3 razy...?
          No i trochę cierpliwości :) Swój olej trzeba też znaleźć :)
          • jul-kaa Re: Wieści z frontu walki o skręt 03.06.12, 10:08
            madzioreck napisała:
            > Aaaaaale po co myjesz 3 razy...?

            No a jak inaczej? Odżywka, Mycie, Odżywka - to 3 razy.
        • izas55 Re: Wieści z frontu walki o skręt 03.06.12, 11:17
          To może spróbujesz metody curlygirl (tu w skrócie żeby nie paść od nadmiaru szczegółów www.wikihow.com/Follow-the-Curly-Girl-Method-for-Curly-Hair). Na mnie działało szokująco, miałam prawie afro, a zwykle mam po prostu fale w porywach do łagodnych loków. Czułam się dziwnie, ale o dziwo miałam czyste włosy, a skóra mi się nie przełuszczała

          Tylko ja nie jestem w stanie zmyć każdego oleju samą odżywką, więc odkąd zaczełam używać olejów zarzuciłam mycie odżywką. Rycynowy jeszcze jakoś daje radę (zwłascza, że prawie w całości mi się wchłania w skórę i włosy przy niej) ale używam też oleju Amla Dabur na parafinie i tego bez szamponu w żaden sposób nie jestem w stanie domyć.

          To na prawdę sprowadza się do tego co ci najbardziej odpowiada i po czy widzisz efekt. Jeżeli oliwa była OK to zostań przy oliwie. Ja użyłam jej chyba tylko raz czy dwa i nie pamiętam jak u mnie się sprawowała, po kokosowym mi się prostowały. Po rycynowym rosną mi szybciej włosy, ale nie kręcą się jakoś specjalnie.
    • phial Re: Jak wydobyć skręt? 30.05.12, 16:54
      Moje włosy są "krzywe i kapryśne", czyli właśnie falowane. Do tego cienkie i się puszą.
      Na wspomaganie skrętu działa u mnie ręcznikowanie, odżywki i regularne dostarczanie oleju/protein. Ewentualnie suszarka z dyfuzorem.


      - ręcznikowanie
      Ktoś już wyżej opisał, że głową w dół itp. Wcześniej na mokre włosy nakładam odżywkę bez spłukiwania i wgniatam stylizator, to jest rozcieram go trochę na dłoniach i ugniatam tak włosy, potem daję ręcznik. Stylizator to najczęściej żel. Ręcznikować najlepiej dość długo - jeżeli bardzo szybko zdejmę ręcznik, włosy mi się rozprostują od ciężaru.

      - dyfuzor
      Suszarki z dyfuzorem używam od niedawna, więc pewnie jeszcze coś źle robię :) bo specjalnie na skręt nie pomaga. Lepszy efekt daje długie ręcznikowanie. Używam jej, bo zazwyczaj nie mam czasu, a jakos trzeba włosy podsuszyć. Na skręt działa zawsze lepiej niż zostawienie mocno mokrych włosów samym sobie, bez ręcznika.

      -olej / proteiny
      Staram się raz - dwa razy w tygodniu nałożyć na noc olej i coś z białkami. Olej nakładam tak po prostu, coś z białkami to albo mleczko jedwabne z BU, albo odzywka do włosów, do której wsypuję l-cysteinę. Na to przydaje się folia na łeb. Aha, nie przeginać z ilością tych protein - podobno nadmiar może zdrowo wysuszyć.
      Zauważyłam, że jak przez jakiś czas zaniedbam tych rytuałów, to nie dość, że pogarsza mi się kondycja włosów, to też mniej się falują. Swego czasu stosowałam kombo olej + białko + woda, do butelki z atomizerem i spryskać włosy - łatwa aplikacja, a i efekty dobre. Muszę wrócić do tej idei.

      -odżywki
      Ja tam nawet myję włosy odżywką, ale nie wydaje mi się, żeby odstawienie szamponu było warunkiem koniecznym uzyskania ładnych fal. Za to na pewno nie powinno się zapominać o zwykłych, poczciwych odżywkach. Ja to widzę tak, że olej nie nawilża, l-cysteina tym bardziej, a odżywki mają jakieś tam wygładzacze i inne substancje, które robią dobrze moim włosom.

      W ogóle chyba mam jakoś tak, że moc skrętu + moc puszenia się = const.
      Jak się mocniej kręcą, to mniej puszą, i odwrotnie. Ale ja mam bzika na punkcie moich włosów, a to spostrzeżenie jest jeszcze niesprawdzone. Niestety, puszenia nie udaje mi się zwalczyć w satysfakcjonującym mnie stopniu, ale najwyraźniej jest to problem na skalę światową, a ludzie imają się najróżniejszych środków, aby go zwalczyć:

      www.naturallycurly.com/curlreading/ingredients/unconventional-frizz-tips
      • jul-kaa Re: Jak wydobyć skręt? 30.05.12, 22:49
        Z linka:
        2. Breast milk
        Breast milk is a natural deep conditioner; it contains the appropriate amounts of protein and fat to condition hair and reduce frizz. It also packs essential vitamins and minerals that help combat dry hair. Fill a spray bottle with breast milk, spray locks thoroughly and proceed with your normal hair-washing routine.

        A JA WYLAŁAM JAKIEŚ 6 LITRÓW MLEKA!!! Mam jeszcze może z litr (pewnie mniej), już wiem, jak go spożytkuję :)
        • tfu.tfu Re: Jak wydobyć skręt? 31.05.12, 00:48
          kurczę, a mogłaś nawet zarobić na spreju :-)
    • mniickhiateal Re: Jak wydobyć skręt? 01.06.12, 15:34
      Podepnę się tutaj, bo zawsze mnie ten temat frapował, a nikt mi nie umiał sensownie objaśnić. Po czym poznać w ogóle, czy włosy maja potencjał falistości? I jak mają jakiś minimalny, to co robić, żeby można go było rozwinąć, czy tutaj dostępne są tylko te męczące i czasochłonne techniki z olejowaniem itp? Pytam, bo zawsze myślałam o swoich włosach jako o raczej prostych i wymagających ułożenia, żeby wyglądały tak jak chcę (tj. na spiralki nie liczę, ale ogólnie faliście i objętościowo), ale teraz szukam technik mniej pracochłonnych, a żebym mogła wyglądać dobrze też w rozpuszczonych, niespecjalnie ułożonych włosach.

      No więc uważałam zawsze, że mam włosy proste, ale a) jak jest wilgoć w powietrzu, to te cieńsze/lżejsze partie przy twarzy czy na karku tak ślicznie mi się lekko pierścionkują - nie miałabym naprawdę nic przeciwko, żeby całość futra zachowywała się w ten sposób; b) jak suszę włosy na powietrzu i nie szczotkuję ich zanadto, to owszem jest w nich taka minimalna fala - powiedzmy z fi 10-15 cm - tylko że za cholerę, mimo IMO niezłego ścięcia z cieniowaniem, nie chce się toto spierścionkować i ogólnie po wyschnięciu nie jest specjalnie atrakcyjne jako fryzura.

      Przyznaję bez bicia, że zawsze włosy rozczesuję po umyciu grzebieniem i do ich czesania codziennie używam szczotki, bo tak mnie wytresowano za maleńkości i nigdy specjalnie nie kwestionowałam tego podejścia. Są w stanie dobrym, gęste i ciężkie, choć niespecjalnie grube. Używam łagodnych szamponów w małej ilości i odżywek, owszem z silikonami, bo mój ulubiony John Frieda takowy jest i kropka, nigdy nie farbowałam, suszę na powietrzu jak się da albo dobrą suszarką z jonizacją na ustawieniu chłodnym.

      To jak, drogi forumie? Co o tym myśleć? Będę wdzięczna za porady.
      • kis-moho Re: Jak wydobyć skręt? 01.06.12, 15:41
        > Przyznaję bez bicia, że zawsze włosy rozczesuję po umyciu grzebieniem i do ich
        > czesania codziennie używam szczotki, bo tak mnie wytresowano za maleńkości i ni
        > gdy specjalnie nie kwestionowałam tego podejścia.

        Spróbuj ich raz nie rozczesywać po myciu, ewentualnie rozczesać palcami, nałożyć coś do układania i zawinąć poszczególne pasma w spiralki, po czym dać im wyschnąć. I nie czesać szczotką - po szczotce i ja mam prawie proste włosy, chociaż normalnie skręcają mi się w niezłe loki. Powinny Ci się wtedy trochę skręcić, zobaczysz, czy Ci efekt odpowiada.
        Na rozpoznawaniu potencjału się nie znam :o)
      • izas55 Re: Jak wydobyć skręt? 01.06.12, 15:46
        nie czesz się ;-). Tylko palcami lub grzebieniem z rzadko rozstawionymi zębami, ale szczotką nie.
        • mniickhiateal Re: Jak wydobyć skręt? 01.06.12, 17:58
          No to skoro drogi forum tak radzi, to wdzięcznie a pokornie spróbuję się nie czesać i zobaczymy, co to będzie. Jednakowoż przed ostatecznym zdecydowaniem się na ten rewolucyjny krok, w mym umyśle powstaje pełne niepokoju pytanie, co też się stanie z takim nieuczesanym owłosieniem. Czy ono się nie skołtuni? Czy ono ogólnie nie będzie no takie, jakby to powiedzieć, nieuczesane? Oczywiście przyszłość (jutro rano) pokaże, ale niepewność mnie trochu rozdziera..
          • izas55 Re: Jak wydobyć skręt? 01.06.12, 18:29
            Ono się skołtuni trochę, rano trzeba trochę przyklepać, ostatecznie można się uczesać grzebieniem z małą ilością zębów. Jeżeli owłosienie jest długie, pomaga spanie w luźno spiętych włosach.
            • mniickhiateal Re: Jak wydobyć skręt? 03.06.12, 07:57
              Drogi forumie, dziękuję za wszelkie wcześniejsze porady i informuję, że w wyniku nieczesania po myciu fi przy samych końcówkach zmalało do 5 cm, acz fi wyżej jest nadal te 10 cm. Jeszcze oszczygę się kolejnym razem nieco inaczej, i może nawet da się z tym interesem funkcjonować.

              Ostatnie pytanie: czy z tym nieczesaniem to już tak kompletnie koniec? Tzn. czy tylko bezpośrednio po myciu nie wolno się czesać, czy już nigdy-nigdy? Nawet wieczorem, albo bezpośrednio przed myciem nie można kołtuństwa szczotką zaatakować?
              • mszn Re: Jak wydobyć skręt? 03.06.12, 08:48
                Ale po co bezpośrednio przed myciem? Jeśli włosy faktycznie są splątane, to tylko się naszarpiesz i nawyrywasz. Lepiej wtedy rozczesać włosy tuż przed spłukaniem odżywki, kiedy są śliskie i w zasadzie same się rozplątują.
                Poza tym czesz się na zdrowie kiedy chcesz, tylko ze świadomością, jak to wpływa na loki. Jeśli masz ochotę na puszystą grzywę lwa na głowie, to możesz sobie wyszczotkować suche loki :)
                No i jeszcze - im włosy zdrowsze, tym mniej się plączą (przynajmniej w większości przypadków).
                • mniickhiateal Re: Jak wydobyć skręt? 03.06.12, 09:02
                  mszn napisała:

                  > Ale po co bezpośrednio przed myciem? Jeśli włosy faktycznie są splątane, to tyl
                  > ko się naszarpiesz i nawyrywasz. Lepiej wtedy rozczesać włosy tuż przed spłukan
                  > iem odżywki, kiedy są śliskie i w zasadzie same się rozplątują.

                  Nie, one nie są jakoś super-splątane, tylko ogólnie nieuczesane i kto to widział. Poza tym wyczesanie, jak u kota, pozwala pozbyć się części obumarłej sierści i mniej jej po mytym człowieku w wannie zostaje. Poza tym pacz wyżej, tak mnie wytresowano za maleńkości, że czesanie to dobra i potrzebna rzecz, no.

                  > Poza tym czesz się na zdrowie kiedy chcesz, tylko ze świadomością, jak to wpływ
                  > a na loki. Jeśli masz ochotę na puszystą grzywę lwa na głowie, to możesz sobie
                  > wyszczotkować suche loki :)

                  Nie przesadzajmy, u mnie (niestety?) nie ma mowy o lokach. Letkie samoistne fale to wszystko, na co liczę.

                  > No i jeszcze - im włosy zdrowsze, tym mniej się plączą (przynajmniej w większoś
                  > ci przypadków).

                  Tajes!
                  • pinupgirl_dg Re: Jak wydobyć skręt? 03.06.12, 11:27
                    > Nie, one nie są jakoś super-splątane, tylko ogólnie nieuczesane i kto to widzia
                    > ł. Poza tym wyczesanie, jak u kota, pozwala pozbyć się części obumarłej sierści
                    > i mniej jej po mytym człowieku w wannie zostaje. Poza tym pacz wyżej, tak mnie
                    > wytresowano za maleńkości, że czesanie to dobra i potrzebna rzecz, no.

                    Zależy, dla jakich włosów :). Ja wróciłam do regularnego szczotkowania (nie tylko czesania). Szczotkowanie usuwa część kurzu, martwe włosy, rozprowadza równomiernie sebum po włosach. Nawet loki nieźle to znoszą, po wyczesaniu wystarczy, że je pogniotę wilgotnymi dłońmi i znów mam takie same fale. Ale nie każde włosy lubią się ze szczotką.
    • indigo-rose Re: Jak wydobyć skręt? 03.06.12, 17:28
      Moje włosy są naturalnie proste, ale ostatnio odkryłam przypadkiem, że po umyciu szamponem Johnsons dla dzieci robią mi się loczki, a pod spodem nawet spiralki. :) Już się zaopatrzyłam w dużą butlę. Po umyciu jeszcze dorzucam trochę balsamu do włosów.
      Szkoda tylko, że po wyschnięciu mam już tylko lekko falowaną wierzchnią warstwę...
Pełna wersja