przetluszczajace sie wlosy

01.06.12, 22:01
Wczesniej tego nie mialam a teraz doslownie nie wiem co robic. Zaczelo sie od tego, ze kupilam szapon Syoss bez SLS i po dwoch tygdoniach uzywania musialam myc wlosy codziennie a i to wieczorem mozna juz bylo z powodzeniem wyciskac i sprzedawac jako olej do smazenia plackow. Przez ostatnich kilka miesiecy uzywalam roznych szamponow i przyznaje, ze jakos nie widze nadziei zeby myc wlosy co drugi dzien. Ostatnio szarpnelam sie na szampon z Body Shopu, ktory tez mial byc bez silikonow, parabenow cokolwiek to jest i mial ponoc doskonale sluzyc tlustym wlosom. Poratujcie jakas rada? Raz na 3 miesiace farbuje wlosy farba Garnier Nutrisse - wlosy dlugie do pasa, srednio geste.
    • pierwszalitera Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 00:17
      Na przetłuszczanie włosów pomaga mycie. ;-) A na serio, podobno włosy trzeba myć tak często, jak trzeba, więc jak trzeba codziennie, to codziennie. Ja myję włosy od lat codziennie, na pewno dłużej już niż 25 lat. I to nie dlatego, że są tłuste, tylko ja lubię codziennie świeże. Szampony bez SLS mają tą przewagę, że nie wysuszają zbytnio włosów i można sobie na codzienne mycie pozwolić. Ale włosy do pasa to inna sprawa, ja bym powiedziała, że długość nie pasuje do typu włosów. Krótsza fryzura przy tłustych włosach jest ławiejsza w pielęgnacji. I nie wierzę, że cokolwiek może przetłuszczanie włosów zmniejszyć. Chyba tylko upływ czasu, gdy skóra stanie się ogólnie suchsza. Albo jakieś mocne leki łykane na trądzik, zmniejszające dramatycznie produkcję łoju.
      • izas55 Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 00:56
        Ale black_halo napisała, że to kwestia ostatnich tygodni i jest raczej związane z nowym szamponem, więc to raczej kwestia powrotu do stanu poprzedniego. Przecież nie będzie ścinać włosów do pasa bo jej się od dwóch tygodni przetłuszczają.
        Może by zmienić ten nowy szampon na coś innego? Albo wrócić do starego i myć mocno rozcieńczonym. A może przy tym łagodniejszym szamponie odżywka, której używasz jest za ciężka?
        • pierwszalitera Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 01:37
          izas55 napisała:

          > Ale black_halo napisała, że to kwestia ostatnich tygodni i jest raczej związane
          > z nowym szamponem, więc to raczej kwestia powrotu do stanu poprzedniego.

          A ja zrozumiałam, że problem był zawsze, tylko teraz od czasu używania nowego szamponu się pogłębił. Co dla mnie jest zrozumiałe, szampony bez SLS-u myją delikatniej i dlatego właśnie takowych używam, by mniej odtłuszczały i można było myć włosy codziennie bez ich zniszczenia. Możliwe nawet, że ten szampon to dodatkowo wzbogacony jest nawet w jakieś oleje, czy silikony, by suche i zniszczone włosy "nawilżyć", czyli pokryć jakąś ochronną substancją. Ale skóra głowy nie zacznie się nagle bardziej przetłuszczać od delikatniejszego szamponu, jeżeli już to raczej odwrotnie, jako reakcja obronna na mocne odtłuszczenie.
          • kasica_k Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 01:46
            No właśnie ja też nie do końca rozumiem, najpierw mowa o tygodniach, potem miesiącach, niech zainteresowana wyjaśni :)
            A co do przyczyn, to mogą być zmiany hormonalne. black_halo, nie odstawiałaś czasem pigułek na przykład?

            Co do mycia codziennie - ja również od lat myję codziennie włosy, nie jest to nic strasznego, ale ja mam włosy krótkie.
            • black_halo Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 23:56
              No wlasnie zaczelo sie od kupienia tego Syossa pare miesiecy temu i uzywalam dwa tygodnie i od tego sie wszystko zaczelo. Wczesniej mylam wlosy co drugi dzien, czasem co trzeci i nie dlatego ze byly przetluszczone. Teraz sa nieswieze nastepnego dnia a po dwoch to moge spokojnie placki smazyc. Mnie codziennie mycie dlugich i gestych wlosow irytuje ale sa ladne i nie mam zamiaru ich scinac!
              • pierwszalitera Re: przetluszczajace sie wlosy 03.06.12, 00:45
                black_halo napisała:

                > No wlasnie zaczelo sie od kupienia tego Syossa pare miesiecy temu i uzywalam dw
                > a tygodnie i od tego sie wszystko zaczelo.

                No ale pomyśl logicznie, czy szampon, którego używałaś tylko dwa tygodnie i od paru mięsięcy już wcale, może mieć jakiś wpływ na aktualne przetłuszczanie się włosów? Szampony nie mają takiej siły rażenia. Najprawdopodobniej czas zakupu Syossa zbiegł się przypadkowo z punktem początku większego przetłuszczania i stan skóry głowy z wyborem szamponu nie ma nic wspólnego. Jeżeli myślisz jednak, że to sprawa szamponu, być może używasz teraz jakiś przeładowanych pielęgnacyjnymi specyfikami, to dlaczego nie wrócisz do kosmetyku, którego używałaś przed Syossem? A może wróciłaś? Wtedy przyczyny większego przetłuszczania należy szukać gdzieindziej, na przykład w gospodarce hormonalnej.
                • black_halo Re: przetluszczajace sie wlosy 03.06.12, 18:11
                  Wczesniej moglam uzywac wszystkiego, kupowalam co mi wpadlo w reke, raz jakies drozsze a raz tansze, nierzadko jak nie mialam czasu to lapalam szampon z Lidla a teraz to normalnie tragedia. Troche sie poprawilo ale nie tak bardazo jakbym chciala. Na pozczatku byla widoczna zmiana - to znaczy nie musialam juz myc codziennie wieczorem ale mam wrazenie, ze dojscie do dwoch pelnych dni bez mycia jest jakos nieosiagalne. Jesli umyje dzisiaj wieczorem to beda wygladac niezle do wtorku rano ale w poludnie bedzie mnie juz swedziec glowa a wieczorem wlosy przy glowie pozlepiaja sie od tluszczu.
                  • anne_stesia Re: przetluszczajace sie wlosy 03.06.12, 18:45
                    black_halo napisała:

                    > Wczesniej moglam uzywac wszystkiego, kupowalam co mi wpadlo w reke, raz jakies
                    > drozsze a raz tansze, nierzadko jak nie mialam czasu to lapalam szampon z Lidla
                    > a teraz to normalnie tragedia.


                    No to tym bardziej szukałabym przyczyny w hormonach, czy innych zaburzeniach niż w szamponie. Syoss niczemu nie jest winny, takich cudów to nie ma na szczęście.
                    • black_halo Re: przetluszczajace sie wlosy 03.06.12, 21:44
                      Jedyne co mi przychodzi do glowy to bardzo twardawoda, hormony mam raczej uregulowane i lojotoku tez nie. Mniej wiecej do kwietnia mialam naprawde duzo stresu i dopiero teraz do mnie dochodzi jak bardzo mialo to na mnie wplyw przez ostatnie trzy lata ale watpie ze to od tego.
                      • izas55 Re: przetluszczajace sie wlosy 03.06.12, 22:57
                        Stres potwornie działa na moje włosy, wychodzą mi garściami, może tobie się przetłuszczają?
                        • black_halo Re: przetluszczajace sie wlosy 03.06.12, 23:40
                          Wczesniej zawsze wlosy mi od stresu wypadaly ale moze sie odmienilo?
    • anne_stesia Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 11:15
      Jeszcze z innych hormonalnych - wspominałaś gdzieś kiedyś, że chorujesz na tarczycę. Mnie dramatycznie zaczęły się przetłuszczać, gdy chwilowo dawka hormonów była zbyt duża i wpadałam w nadczynność. Problem minął po redukcji dawki i unormowaniu TSH.
    • caroline.1 Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 14:36
      Mam podobnie. Szampon bez SLS po prostu nie domywa mi włosów (a nie daj Boże, żebym je uprzednio naolejowała!), więc już po wysuszeniu są brudnawe, z upływem czasu stan się pogłębia (codzienne mycie konieczne). Moje włosy mają delikatną tendencję do przetłuszczania się, ale bez przesady, Joanną z czarną rzepą myję je co trzy dni - na trzeci dzień moje włosy wyglądają tak, jak po szamponie bez SLS. Może po prostu musisz mieć szampon z detergentem.
    • teresa104 Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 15:35
      Myję włosy codziennie rano i nie widzę w tym nic dziwnego, dramatycznego, wymagającego ratunku:) Czasem, kiedy mam wieczorem jakieś ekstra wyjście, ale ekstra, nie poker u kolegi, tylko teatr, ąę filharmonię, myję przed wyjściem drugi raz. W upalne dni też myję dwa razy, ale jakoś te upalne nie chcą nadejść.
      U mnie przetłuszczanie się włosów reguluje olejowanie i naftowanie, nafta bardzo wysusza, odradzam trzymać ją dłużej, bo można nabawić się strupów, a drażniona skóra przetłuszcza się w samoobronie. Naftę dajemy przed myciem najwyżej na godzinę.
      Ale nawet jeśli rano stwierdzam, że mam włosy nietłuste, i tak je myję, po prostu lubię mieć świeżo myte włosy.
      • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 16:28
        Ja też lubię świeże włosy, ale one niekoniecznie się cieszą na codzienny kontakt z detergentem. O dziwo, delikatne detergenty powodują u mnie przetłuszczanie i jeszcze większe zsianowacenie, niż po użyciu poczciwego SLES, więc odpuściłam (jedyny wyjątek - płyn do higieny intymnej z Rossmanna, chyba bez SLESu, a wyjątkowo nadaje się u mnie do mycia włosów). Więc na miejscu autorki wątku wróciłabym do sprawdzonych szamponów.
        A ja kupiłam niedawno odżywkę do mycia i mam zamiar przetestować, bo moim włosom nie po drodze do tej pory z częstym myciem (choć rozcieńczanie szamponu pomaga), może spróbuję raz szamponem, raz odżywką.
        • teresa104 Włosy jak włosy 02.06.12, 20:17
          najważniejsze jest, co mówi skóra. Myję włosy codziennie od wielu, wielu lat. Od kiedy matka przestała się pakować do łazienki, żeby mnie przytrzymać przy wychodzeniu z wanny. Popełniałam w tym czasie rozmaite błędy, które polegały najpierw głównie na zbyt agresywnym myciu, co kończyło się wysuszeniem skóry, świądem, czerwonymi plackami, później na przesadnym odżywaniu, co kończyło się takoż świądem i w dodatku strąkami.
          Teraz stosuję kilka rozmaitych szamponów i nie są to jakieś ekologiczne specjały, choć takie też mam. Po prostu praktyka, próby i błędy. I olej na noc kiedy tylko mogę i mi się chce, ostatnio nie wychodzi mi to częściej niż raz na tydzień, albo choć rano na godzinkę. Dawno nie miałam żadnych problemów ze skórą głowy. Włosy też mam w dobrym stanie, puszą się i przyklapują przemiennie;)
          • pinupgirl_dg Re: Włosy jak włosy 03.06.12, 10:55
            Moja skóra głowy też jest zwolenniczką brudu i nieporządku, jako i skóra na ciele, którą to traktuję głównie czystom wodom. Skóry głowy nie próbowałam (chociaż są ludzie, którzy się obywają bez szamponów, np: noshampooexperiment.blogspot.com/ ). Wiem, że lubi olejowanie (chociaż moje włosy za to chyba jednak nie). Wiem też, że błędem nad błędami było stosowanie szamponów o prostym składzie, opartych na wodzie, detergencie i soli.
            Dziś eksperymentalnie umyłam włosy odżywką, na razie schną, więc trudno ocenić, ale chyba wyglądają normalnie, skóra głowy nie swędzi.
      • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 03.06.12, 11:35
        > Naftę dajemy przed myciem najwyżej na godzinę.

        Ja bym nawet powiedziała, że na 15-20 minut. Ostatnio przez kilka tygodni naftowałam, miało być na jakieś 15 minut, ale zwykle zasiedzę się przy kompie i wychodzi mi 0,5-1h. Jak nigdy nie miewam łupieżu, to po nafcie sypie się ze mnie niemożliwie. Niby głowa nie swędzi, ale wygląda to strasznie, więc nafta poszła w odstawkę.
    • felisdomestica Re: przetluszczajace sie wlosy 02.06.12, 20:31
      Odstaw te wynalazki i spróbuj zwyczajnego szamponu Garnier z olejkiem arganowym i żurawiną. Dostępny w każdym supermarkecie. Mam nadzieję, Że u ciebie też jest. Moim długim do pasa włosom służy doskonale, przede wszystkim dlatego, że ułatwia rozczesywanie, nawet bez paprania włosów odżywką, i dlatego że mogę myć nim włosy dwa razy w tygodniu i nie mam strąków.
    • maggianna Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 11:58
      Standardowo moge myc glowe co 3 dni (chociaz jak cwicze to musze myc wlosy po kazdych cwiczeniach) i zazwyczaj uzywam szamponow Loreal (wersji profesjonalnej) czyli dluga lista chemii (SLS na czele). Proby uzywania szamponow ekologicznych, delikatnych etc koncza sie zawsze dramatem - rano umyte wlosy sa przetluszczone i wisza smetnie juz po poludniu - probowalam kilkunastu firm od L'ocitane, Phenome, Alterra, Alerde, Lavera i pare innych, dodatkowo swedzi mnie po nich glowa. Polaczenie szamponu ekologicznego z odzywka to przetluszczone wlosy juz po paru godzinach, ten sam efekt byl przy uzyciu szamponow ekologicznych do wlosow tlustych - dramat.
      Powrot do "chemii" natychmiast normalizuje stan glowy i wlosow - nawet szampon w dozowniku na silowni (czyli pewnie jakis najtanszy produkt kupowany na litry) lepiej wplywa na moje wlosy niz wszystkie przetestowane ekologiczne.
      Moze po prostu potrzebne Ci sa szampony z SLS i cala reszta tablicy Mendelejwa?
      • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 15:35
        Moje włosy też źle znoszą szampony bez SLESowe. Są wyjątki: płyn do higieny intymnej z Rossmanna (efekt też nie taki, jak po zwykłych szamponach, ale jest nieźle) i Alterra, która podobno zawiera to samo, co SLES i Fitomed. Regułą jest raczej to, że bez SLESów mam swędzącą, przetłuszczoną skórę głowy i suche, sianowate włosy nie do rozczesania. Co nie znaczy, że każdy szampon z SLES jest ok. Proste "ziołowe" szampony powodują siano nie gorsze niż te po szamponach bez SLESów, w dodatku suchy łupież. Mam już na to metodę - rozcieńczam w kubku. Lepiej mi podchodzą te ze składem na pól butli, chociaż niektóre też potrafią mi zafundować swędzenie skóry głowy.
        • pierwszalitera Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 21:06
          pinupgirl_dg napisała:

          > Moje włosy też źle znoszą szampony bez SLESowe.

          Moim zdaniem szampony bez SLS to dobre są dla suchych włosów. Ja cenię je sobie właśnie, że mało odtłuszczają, a stosuję je jeszcze w rozcieńczeniu, bo tak się łatwiej rozprowadzają po skórze głowy. Włosów najchętniej bym w ogóle nie "namydlała", ale nie da się do mycia odpiąć. ;-) Podobno właśnie ze względu na mniejsze pieniące właściwości szamponów ekologicznych, kobiety mają skłonność do używania ich w większej ilości i to nie jest wcale wtedy lepsze niż szmpony z SLS. No i szampony ekologiczne jeszcze kilka lat temu, a teraz, to niebo a ziemia. Kiedyś uważałam je z straszne, a teraz widzę, jak po odstawieniu Loreala jakieś pół roku temtu i przejściu na ekologię moje włosy stały się o wiele lepsze. Ostatnio zachwycam się Logoną, fantastyczne szampony. Ale dopóki moje włosy były lekko przetłuszczające się, to mogłam myć je nawet dwa razy dziennie płynem do mycia naczyń. Nic im nie szkodziło i nie wysuszało. Więc nie stosowałabym na siłę szamponów ekologicznych, jak nie ma takiej potrzeby. Ja jednak też ani nie olejuję, ani nie naftuję mojej głowy, ani nie używam jakiś klejących produktów do układania, więc nie mam potrzeby szorowania włosów.
          • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 21:22
            > Podobno właśnie ze względu na mni
            > ejsze pieniące właściwości szamponów ekologicznych, kobiety mają skłonność do u
            > żywania ich w większej ilości i to nie jest wcale wtedy lepsze niż szmpony z SL
            > S.

            To możliwe. Ale przypuszczam też, że niektórzy producenci nadrabiają delikatne oddziaływanie tych detergentów wysokimi stężeniami. Może należałoby je rozcieńczać, chociaż przyznam, że jestem leniwy człowiek i wolę po prostu wylać z butli i wmasować we włosy. Typowo ekologicznych szamponów nie próbowałam, moje doświadczenia opierają się głównie na szamponach dla dzieci.

            Z olejami i naftą dam sobie chyba - uwielbiam ten rytuał, moja skóra głowy też lubi (oleje, nie naftę), ale kłopoty ze zmyciem mnie pokonały, balansowanie na granicy tłustego gniazda i kompletnego wysuszu to trudna sztuka.
            Stylizacji też nie stosuję, ale chyba zacznę, ogólnie muszę chyba zmienić fryzurę na coś, w czym będę mogła wyjść do ludzi bez odczekania 24h po myciu. Niestety, fryzjerzy przez 20 lat na siłę mi włosy prostowali, żeby teraz na siłę "wydobywać skręt", a prawda leży gdzieś po środku.
            • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 21:45
              Aha, wydaje mi się, że skórę głowy jednak mam normalną, chociaż trochę wrażliwą. Włosy suche, bo taka już specyfika lekko kręconych włosów, sebum źle się po nich rozprowadza zwłaszcza, jeśli się nie czesze włosów. Nawet jak skóra się kisi pod warstwą tłuszczu, włosy są sianowate. Fale i loki mają też tendencję do większej porowatości, chociaż moje włosy chyba już nie są porowate, bo schną wieki, a ja im dawno nie zrobiłam żadnej krzywdy, w dodatku ostatnio udaje mi się je przeciążyć, co kiedyś się raczej nie zdarzało.
            • red_boots Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 22:08
              pinupgirl_dg napisała:

              > Z olejami i naftą dam sobie chyba - uwielbiam ten rytuał, moja skóra głowy też
              > lubi (oleje, nie naftę), ale kłopoty ze zmyciem mnie pokonały, balansowanie na
              > granicy tłustego gniazda i kompletnego wysuszu to trudna sztuka.

              a jak nakładasz olej, na całą głowę czy na wybrane partie?
              ja mam włosy przetłuszczające się u nasady, a im dalej w dół, tym bardziej suche, i u mnie był problem ze zmyciem oleju jak nakładałam na całą długość włosa. zaczęłam więc omijać okolice przy skórze u nasady włosów (tutaj mam naturalny olej :)) i olejuję mniej więcej od połowy w dół, tam, gdzie włosy są najbardziej suche. przy takim nakładaniu nie mam problemu ze zmyciem, 1 raz szamponem wystarczy.
              • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 22:20
                Na całe włosy :).
                Ja generalnie najwięcej korzyści z olejowania widzę na skórze, więc tam też nakładam. I skórę nawet fajnie domywam, za wyjątkiem tyły głowy (myję głową w dół, więc pewnie tu tkwi błąd). Może masz rację, może zacznę olejować od połowy (czyli w moi wypadku same końcówki ;) ). Lubię olejowanie, chociaż tak szczerze, to minuta z tradycyjną silikonową odżywką daje lepsze efekty, to i tak olejuję, sprawia mi to przyjemność :). Ale ze zmywaniem różnie bywa, próbowałam na różne sposoby, z odżywką, bez, wcierając szampon w suche włosy i w 80% uzyskuję albo niedomyte włosy, albo odarte z tłuszczu do gołej łuski, albo, co gorsza, jedno i drugie (jedno z tyłu, drugie z przodu).
                • red_boots Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 22:48
                  ee, jak skórę domywasz, to nie ma problemu :), ja z olejem na całej długości musiałabym ze 2 razy myć, a tego nie mam zamiaru robić. tył głowy może być też niedomyty bez olejowania. u mnie jest zawsze inny w dotyku niż reszta włosów, nawet jak nie olejuję, może to rzeczywiście kwestia sposobu mycia (też myję głową w dół).
                  a olejowanie lubię, bo fajnie zastępuje odżywki. z tymi ostatnimi moje włosy się nie lubią.
                  • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 04.06.12, 23:28
                    Ja po olejowaniu jednak muszę położyć jeszcze odżywkę. Włosy mam cienkie, ale gęste, więc zwykle po myciu znajduję jakieś miejsce, które przegapiłam i nie domyłam. Przy samym szamponie jeszcze nie problemu, bo jednego dnia nie domyję tyłu, drugiego skroni, ale generalnie tragedii nie ma, po oleju takie przeoczenie widać z kilometra.A jak umyję, jak należy, to włosy są równie sianowate, jak po samym szamponie. Poza tym chyba włosy w zbyt dobrej formie ostatnio na takie rzeczy, co za dużo, to niezdrowo. Nigdy nie będę miała grubych, gładkich, mocnych włosów, ale jak na mój gatunek są w dobrej kondycji, cienkie i trochę siankowate zawsze będą. Pewnie nie wytrzymam i co jakiś czas machnę olejem, robię to od dobrych 10 lat i bardzo lubię wmasowywanie ciepłego oleju w skórę głowy, ale przegapiłam fakt, że już nie szaleje z kolorami i mam 1/5 tej długości, co kiedyś.
                    • hard_trade Re: przetluszczajace sie wlosy 05.06.12, 16:28
                      Myślę, że słaba kondycja włosów wielu pań wynika z tego, że kosmetyki jakich używanie mają w sobie mnóstwo wstrętnej chemii: konserwantów, substancji zapachowych i innego tego typu paskudztwa. Nie można tego bagatelizować! Ja ze swojej strony polecam tę płukankę do regeneracji www.yves-rocher.com.pl/plukanka_octowa_z_malin Fajna, ładnie pachnie no i jest naturalna :)
                      • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 05.06.12, 16:55
                        Na tę płukankę mam smak od jakiegoś czasu. Lubię płukanki octowe, ale ich zapach mnie zabija, a ta podobno pachnie pięknie, zapewne wcale nie za sprawą tej paskudnej chemii, tfu ;)

                        Skład: aqua, acetum (vinegar), parfum, palmitamidopropyltrimonium chloride, caprylyl/capryl glucoside, propylene glycol, saliculic acid, aroma (flavor), cetrimonium chloride, alcohol, citric acid, CI 14700 (red 4), CI 17200 (red 33), CI 42090 (blue 1)

                        torebka.kafeteria.pl/index.php?mode=view&id=19729
                        • anne_stesia Re: przetluszczajace sie wlosy 05.06.12, 17:00
                          Jak się używa takiej płukanki? W czym rozcieńczacie ją z wodą?
                          • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 05.06.12, 17:07
                            Ona już chyba jest rozcieńczona, przynajmniej tak wnioskuję z recenzji na wizażu. Tę gotową płukankę rozprowadza się po włosach i spłukuje (chociaż niektórzy tego nie robią).
                            A domową octową? W pierwszej lepszej misce, albo w kubeczku i płucze się w tym włosy/polewa głowę :). Osobiście wolę zamiast octu użyć soku z cytryny (uwaga, może rozjaśniać włosy), bo tak nie pachnie. No i nie można przesadzić z ilością, bo może wysuszyć włosy. Niestety, trochę mnie to przygotowywanie denerwuje, nie chce mi się nosić z kuchni osobnych butelek, misek i kubków, więc daaaawno tego nie robiłam. Ale jak bym miała gotowca pod ręką, to pewnie bym stosowała.
                            • izas55 OT babcine sposoby 05.06.12, 17:35
                              Tak czasem sobie myślę, że nasze babcie to już wszystko wymyśliły. Jeżeli chodzi o włosy też. Moja babcia nacierała włosy naftą i olejem rycynowym, i płukała rozcieńczonym octem ;-)
                          • caroline.1 Re: przetluszczajace sie wlosy 05.06.12, 19:33
                            O, ja używam! Myję włosy szamponem dwa razy, przy drugim namydleniu (naszamponieniu?) wylewam trochę płukanki na rękę i rozprowadzam na głowie. Potem wszystko dokładnie spłukuję. Pachnie obłędnie, (moim) włosom ani nie szkodzi, ani nie pomaga, ale PACHNIE!!!
                        • pierwszalitera Re: przetluszczajace sie wlosy 06.06.12, 00:18
                          pinupgirl_dg napisała:

                          > Na tę płukankę mam smak od jakiegoś czasu. Lubię płukanki octowe, ale ich zapac
                          > h mnie zabija, a ta podobno pachnie pięknie, zapewne wcale nie za sprawą tej pa
                          > skudnej chemii, tfu ;)

                          O matko jedyna, octu z aromatem i barwnikiem za 20 zł. ;-) No i gdzie ona jest naturalna przy tym składzie? Szkoda forsy. Ja biorę ocet jabłkowy (99 euro centów za litr), ten pachnie mniej intesywnie. Można sobie zrobić też samemu ocet malinowy. Miksujesz trochę zmrożonych malin i dodajesz do jabłkowego octu, zostawiasz kilka dni do przegryzienia. Używasz do sałatek albo na włosy. A przy braku świeżych owoców, sok malinowy też daje radę. Ja osobiście preferuję sok z cytryny, bo jestem blondynką. Najczęściej taki z koncentratu, cena jakieś 1, 99 euro za półlitrową butelkę. Ale po użyciu przepłuję krótko włosy jeszcze chłodną wodą, sok z cytryny zostawiony na włosach może powodować w słońcu ich płowienie.
                          • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 06.06.12, 00:26
                            Tylko mam wątpliwości, czy można sobie przygotować taką płukankę w większej ilości i zostawić bez żadnej paskudnej chemii. Obawiam się, że w takim rozcieńczonym occie, szczególnie jabłkowym, mogłyby się rozwinąć jakieś nieznane formy życia :). A robić za każdym razem świeżej mi się nie chce.
                            Generalnie trochę bajer, ale podoba mi się.
                            • pierwszalitera Re: przetluszczajace sie wlosy 06.06.12, 00:43
                              pinupgirl_dg napisała:

                              Obawiam się, że w takim rozcieńczon
                              > ym occie, szczególnie jabłkowym, mogłyby się rozwinąć jakieś nieznane formy życ
                              > ia :). A robić za każdym razem świeżej mi się nie chce.

                              E tam, ocet konserwuje, więc przez jakiś czas możesz spokojnie używać. Jedyne co się może stać, to to, że maliny zaczną lekko fermentować, a to w użyciu wewnętrznym daje się wyczuć i w najgorszym wypadku spowoduje niegroźne przeczyszczenie jelit. Na włosach nie zauważysz żadnej różnicy. W każdym razie cztery tygodnie w lodówce ta mikstura przetrzyma.
                              • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 07.06.12, 11:45
                                > E tam, ocet konserwuje, więc przez jakiś czas możesz spokojnie używać. Jedyne c
                                > o się może stać, to to, że maliny zaczną lekko fermentować, a to w użyciu wewnę
                                > trznym daje się wyczuć i w najgorszym wypadku spowoduje niegroźne przeczyszczen
                                > ie jelit. Na włosach nie zauważysz żadnej różnicy. W każdym razie cztery tygodn
                                > ie w lodówce ta mikstura przetrzyma.

                                Wewnętrznie na pewno wypróbuję :). Zewnętrznie pewnie też. Sęk w tym, że jeśli kosmetyk jest w lodówce, a ja pod prysznicem, to prawdopodobieństwo regularnego stosowania gwałtownie spada ;). Jedyny wyjątek w tej kwestii to olejowanie, ale nacieram się siedząc wygodnie w fotelu. Tak samo nie znam lepszego peelingu, jak peeling kawowy, ale jak mam go przygotować, potem myć ubabraną łazienkę to wychodzi na to, że go robię kilka razy w roku.
                                Mam okresy, kiedy chce mi się kręcić kosmetyki i pielęgnować się 100% natury, a mam takie, kiedy chcę to robić przede wszystkim minimalnym wysiłkiem i kosztem czasowym. Akurat teraz jestem w tym drugim :).
                                • pierwszalitera Re: przetluszczajace sie wlosy 07.06.12, 15:53
                                  pinupgirl_dg napisała:

                                  Zewnętrznie pewnie też. Sęk w tym, że jeśli
                                  > kosmetyk jest w lodówce, a ja pod prysznicem, to prawdopodobieństwo regularnego
                                  > stosowania gwałtownie spada ;).


                                  No wiesz, gdy pomyślę o kosztach energii na olejowanie, albo kawowy peeling, to nawet myśleć mi się nie chce. ;-) Jestem w łazience minimalistką, pielęgnuję się regularnie, ale jak najmniejszym nakładem czasu, nie znoszę zrywów i akcji kosmetycznych, wolę 10 sekund codziennego smarowania, niż pół godzinną maskę raz w tygodniu. Siedzieć w fotelu to ja wolę też z filiżanką kawy i dobrą książką niż z papraniną na łepetynie. ;-) Dlatego właśnie cenię sobie tą kwaśną płukankę. Droga do lodówki i wkropienie odrobiny soku z cytryny do plastikowej miseczki, w której myję zwykle owoce, mam więc pod ręką w kuchni, trwa mniej niż użycie konwecjonalnej odżywki do włosów pod prysznicem. No i używam tej kwaśnej płukanki tak raz na tydzień, dwa, częściej nie widzę potrzeby, więc nie muszę chodzić do kuchni po ten sok codziennie. Kwaśne usuwa też cudownie ślady z detergentów, mydła i twardej wody na wannie, więc przy okazji dbasz o czystą łazienkę. ;-)
                                  • pinupgirl_dg Re: przetluszczajace sie wlosy 07.06.12, 16:05
                                    > Jestem w łazience minimalistką, pielęgnuję s
                                    > ię regularnie, ale jak najmniejszym nakładem czasu, nie znoszę zrywów i akcji k
                                    > osmetycznych, wolę 10 sekund codziennego smarowania, niż pół godzinną maskę raz
                                    > w tygodniu.

                                    Ja tak na zmianę. Jestem minimalistką, a potem pobuszuje po forach... i już nie jestem ;). Potem znów wyrzucanie przeterminowanych kosmetyków i mikstur, projekt denko, zaleczanie podrażnionej skóry... i tak w kółko.

                                    > Kwaśne usuwa też cudownie ślady z detergentów, mydła i twardej wody na wannie, więc > przy okazji dbasz o czystą łazienkę. ;-)

                                    A to prawda. Ocet moim przyjacielem w kuchni i łazience. Właśnie skorzystałam z okazji pt remont i wyszorowałam octem wszystkie krany i baterie prysznicową. Lśnią jak nówki.
Pełna wersja