Panowie a kosmetyki i kolory

06.06.12, 14:46
Zainspirowały mnie niedawno odkryte blogi o lakierach do paznokci, prowadzone przez mężczyzn. Jaki jest wasz stosunek do "poprawiania urody" przez panów?

Bo ja, o ile mam pewien odruch niechęci, gdy wyobrażę sobie faceta spędzającego przed lustrem więcej czasu ode mnie (a spędzam go niewiele) - to jednak uświadomiłam sobie, że tak naprawdę, płeć nie ma dla mnie znaczenia. Nie lubię nadmiernej koncentracji na wyglądzie u mężczyzn, ale tego samego nie lubię u kobiet. Jeśli chodzi o estetykę: nie podobają mi się np. męskie twarze w mocnym kontrastowym makijażu - ale kobiece też mi się nie podobają. Lubię kolorowe, wzorzyste ubrania kobiet - podobają mi się również barwnie wystrojeni mężczyźni. Jeśli zwracającem uwagę strojowi czy makijażowi u mężczyzny nie towarzyszy jakieś rażące mnie zachowanie - to jestem nastawiona pozytywnie. O pielęgnacji już nie wspominam, bo nigdy nie widziałam niczego niewłaściwego w używaniu kosmetyków pielęgnacyjnych przez mężczyzn (o ile nie towarzyszy temu jakaś obsesja, typu fobia przed zmarszczkami - ale podobna przesada denerwuje mnie też u kobiet).

Komponowanie ciekawego stroju czy makijażu jest w końcu przyjemnością, sposobem na twórcze wyżycie się (sama nie robię z tego obowiązku). Dlaczego więc odmawiać tej przyjemności facetom? Czyż nie przyjemnie byłoby wspólnie stroić się w barwne piórka? ;)
    • pierwszalitera Re: Panowie a kosmetyki i kolory 06.06.12, 16:55
      No słuchaj, w końcu nie jesteś nastolatką i powinnaś przypominać sobie czasy glamrocka, czyli David Bowie, Roxy Music, Slade i podobne kanarki. ;-) Dziś również makijaż u mężczyzny to żaden problem, zobacz Marilyn Manson czy Johnny Depp. Oczywiście na codzień nie przepadam za facetami używającymi więcej szminki ode mnie, ale ja sama nakładam mojemu facetowi czasem trochę korektora, czy pudru na twarz, bo nikt nie musi chodzić za świecącą, czy czerwoną gębą niezależnie od płci. I osobiście wolę wypielęgnowanego metroseksualnego mężczyznę w dyzajnerskiej koszuli i z lakierem na dłoniach, od "naturalnego" samca z żółtymi paznokciami, niezadbaną skórą i zapaszkiem starych, zdeptanych butów. ;-)
      • kasica_k Re: Panowie a kosmetyki i kolory 06.06.12, 17:31
        Kiedy mnie chodzi przede wszystkim o upiększanie na co dzień przez przeciętnego pana, niekoniecznie na scenę :) Gwiazdom zresztą zawsze więcej uchodzi, bez względu na okazję. A propos Deppa, z niebieskim lakierem na paznokciach wygląda moim zdaniem super :) I prawdę mówiąc uważam, że spokojnie faceci mogliby malować paznokcie na kolorowo nie tylko będąc Johnami Deppami wybierającymi się na jakieś party. A ci blogerzy, których czytałam, np. nie lakierują do pracy, bo obawiają się, że byłoby to źle odebrane... więc nie jest to taki całkiem żaden problem, z tym makijażem u panów.

        (puder/korektor to dla mnie w zasadzie oczywistość, mam użytkowników w najbliższym otoczeniu :)
    • yaga7 Re: Panowie a kosmetyki i kolory 06.06.12, 17:29
      Ja tam toleruję wszystko ;)
      Nawet takiego pana, o ;)

      W sumie w swoim otoczeniu spotykam sporo facetów z makijażem, ale to pewnie kwestia specyficznego środowiska ;))
    • cielecinka Re: Panowie a kosmetyki i kolory 06.06.12, 20:24
      A mogłabyś się podzielić linkami do tych blogów? Krążę ostatnio bo blogach z paznokciami, ale na prowadzone przez faceta jeszcze nie trafiłam.
      • kasica_k Re: Panowie a kosmetyki i kolory 08.06.12, 03:07
        Proszę uprzejmię :)
        www.onegentsten.com/
        polished-men.blogspot.com/
        lacquerman.blogspot.com/
        menwithpaintednails.blogspot.com/
    • teresa104 Mój nie używa nic różowego 08.06.12, 11:35
      Na podstawie obserwacji doszedł do wniosku, że wszystkie kosmetyki w różowych opakowaniach śmierdzą. Tyle powiem o mężczyznach, kosmetykach i kolorach.
      Ciekawostką jest, że mój konkubent jest daltonistą (nie wiem zatem, ile warte są jego obserwacje, twierdzenie zostało wdrożone w życie na prawach dogmatu) i jak raz w praniu jego beżowe skarpety zafarbowały się na różowo to nosił i nie widział problemu, chociaż koleżanki w pracy robiły sobie podśmiechiwki.

      Nie znam mężczyzn stosujących makijaż czy malujących paznokcie. Nie zgorszyłoby mnie to.

      Szukam żółtych spodni dla konkubenta, wczoraj widział takie na wystawie i wzdychał. Bo żółty widzi i rozróżnia, jest jak mucha. Rozmiar w calach 40 - 42 szerokość, 36 - 38 długość.
      • kasica_k Re: Mój nie używa nic różowego 08.06.12, 17:33
        teresa104 napisała:
        > Na podstawie obserwacji doszedł do wniosku, że wszystkie kosmetyki w różowych o
        > pakowaniach śmierdzą.

        www.dailymail.co.uk/femail/article-1204392/Why-real-macho-men-proud-wear-pink.html
        :)
        • kasica_k jeszcze o rurzowym 08.06.12, 17:35
          goodmenproject.com/featured-content/why-is-pink-gay/
    • 100krotna Re: Panowie a kosmetyki i kolory 08.06.12, 14:54
      Malowanie paznokci u facetów - jak najbardziej, ale tylko pod warunkiem, że te paznokcie są: krótkie, zadbane i z odsuniętymi skórkami. Paznokcie u Johnego mi się nie podobają, wyglądają jak obgryzione i byle jak maźnięte lakierem ;-P
      Za to plus za dobór kolorów - bardzo fajny.
      Lubię u facetów na paznokciach czarny, granat i bezbarwny/lekko różowawy. Nie podobają mi się: czerwony, złoty, śliwkowy, wyraźnie różowy... i ogólnie ciepłe odcienie. Wzorki odpadają, zarówno u facetów jak i u kobiet (wyjątkiem jest delikatny biały ornament na frenczu u kobiety. Czy maluje się jeszcze frencze? Dawno u nikogo nie widziałam, a mnie samej się znudził. Czy to jest jeszcze "modne"?).
      Być może widzę u facetów zimne kolory dla tego, że róż, czerwień, fiolet czy złoto są moje ;) (ale to dotyczy dłoni, stopy pełna dowolność). Perłowy lakier dla faceta - odpada. Za to cielisto-przezroczysto-różowy błyszczący może być.

      W ogóle, podobają mi się u facetów ciemne, eleganckie kolory, ewentualnie z jednym mocniejszym kolorystycznym akcentem - nie przepadam za tęczową moda męską. Kobiecą za to jak najbardziej, więc może to kwestia kontrastu? (Pomyślałam: "tła?" Czy jestem szowinistką? Ale miało być o odczuciach estetycznych, a mam właśnie takie.)
      Nie będzie mi się podobał facet w żółtej koszulce i z czerwonymi paznokciami, ale taki w szarej czy czarnej z niebieskimi - już jak najbardziej :)
      Jeśli chodzi o paznokcie u nóg - pełna kolorystyczna dowolność w zakresie mocnych kremowych kolorów, tylko te stopy muszą być: wymyte, wypumeksowane i bez owłosienia. I zakazane są wtedy rozczłapane, przepocone sandaliszcza ;)

      W ogóle, dla zaspokojenia mojej estetyki, rozczłapane przepocone sandaliszcza powinny być zakazane w miejscach publicznych. Podobnie jak śmierdzące, nieogolone pachy u obu płci i długie żółte paznokcie u nóg... Uch, ble, ulało mi się ;)

      Lubię jeszcze wydepilowane brwi, tusz do rzęs i kreskę na oczach - ale musi być dopasowana do urody i stroju. Nie przepadam za to za tęczowymi kolorami, wychodząc z założenia że mniej = więcej. Widoczna i osypująca się warstwa pudu odpada - u dziewczyn też ;)
      W zasadzie też podobnie oceniam makijaż i paznokcie u obu płci. Paznokcie jeżeli mają być pomalowane, to niezbyt długie i ZADBANE, jeśli zrobione oko - to lekko, elegancko i nie na odblaskowo-tęczowo-dyskotekowo ;)
      Korektor czy puder to oczywistość.
      W ogóle, dla mnie facet powinien być zadbany - nie przesadnie, ale zdecydowanie wolę wypudrowanego, pachnącego, wydepilowanego "metro" niż takiego niedogolonego, z tłustymi, brzydko obciętymi włosami i połamanymi paznokciami, "prawdziwego mężczyznę", który nie przejmuje się dbaniem o wygląd. To ja wolę już odrobinę przesady w drugą stronę ;)
      • kasica_k Re: Panowie a kosmetyki i kolory 08.06.12, 15:55
        Co do tego, że paznokcie powinny być zadbane - to już od płci nie zależy :) Nie przepadam też za bardzo długimi paznokciami, u kobiet także, ale u panów jeszcze mniej. Bałabym się podać rękę męskiej istocie o długich pazurach :) Poza tym przeciętne męskie paznokcie mają jednak inny kształt od damskich, ze wzgledu na to, że męskie palce są masywniejsze, szersze, więc szersze są też i paznokcie. Do takich IMHO nie pasuje znaczna długość.

        Co do kolorów - nie przepadam za czarnym! Nie wiem, skąd ta inwazja czerni na męskich paznokciach. Jeśli już ciemne kolory, to nie czarne, lecz fiolety, granaty. Czarny wydaje mi się smutny i "brudny", wymaga moim zdaniem ożywienia jakimś grubym glitterem czy innymi płatkami. I rzeczywiście jakoś mniej widzę barwy ciepłe, zwłaszcza czerwienie, pomarańcze w jaskrawym wydaniu, może dlatego, że mężczyźni w ogóle rzadko takie kolory noszą. Co do wykończenia: rzeczywiście do męskich dłoni jakoś nie pasują mi perły i duże natężenie błysku, chociaż właściwie zależałoby to od konkretnego przypadku. Podobają mi się za to takie wynalazki:

        www.onegentsten.com/2012/01/27/estee-lauder-blue-dahlia-with-sally-hansen-glass-slipper/
        www.onegentsten.com/2012/04/18/granite-man-icure-with-ninja-polish-sticks-and-stones/
        - nie w moim stylu, ale mężczyzna moim zdaniem może w tym wyglądać świetnie.
Pełna wersja